zadyma wkół Butryma

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 20:30
W gaezie "Sukces" Marek Książek opisał dziś wątek, który był już na TYM forum
poruszany a mianowicie jak Marek Butrym przewodniczący Rady Nadzorczej Radia
Olsztyn "dorabiał" na rzekomych dojazdach samochodem własnym na posiedzenia
Rady z Lublina do Olsztyna, choć powszechnie jest wiadomo, że Butrym mieszka w
Olsztynie, tu pracuje na UWM a w Lublinie jest zameldowany. Tym wątkiem
powinni zając się nie tylko dziennikarze i dyskutanci na forum ale NIK i
prokuratura. Zaręczam, że nie będzie to pudło.A skoro o Radiu mowa... nowa
pani prezes wykazuje zdumiewający brak inteligencji i choćby szczypty
instynktu samozachowawczego, wymyśliła, że pracownicy radia masowo podpiszą
się pod takim oto listem:
"My pracownicy Polskiego Radia Olsztyn - wyrażamy protest przeciw decyzji Sądu
Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy o zatrzymaniu na 48 godzin
dziennikarzy "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza i Katarzyny Hejke w związku
ze sprawą wytoczoną przez TVN po opublikowanym na łamach "Gazety Polskiej"
artykułem o powiązaniach personalnych TVN i WSI.

W sytuacji permanentnej słabości władzy ustawodawczej, wykonawczej i
sądowniczej media stanowią zasadnicze źródło prawdy o życiu politycznym i
działaniu instytucji państwowych. Wszelkie próby reglamentowania i
cenzurowania przekazu o funkcjonowaniu polityki przy użyciu władzy sadowniczej
nie służą zdrowej i silnej demokracji. Albowiem tylko na pełnej prawdzie można
zbudować pełną demokrację. Częściowa prawda to częściowa demokracja."
pod listem podpisało się zaledwie 13 gorliwych pretoriam pani prezez ale i tak
ktoś z tego grona się opamiętał, bo w efekcie lista z podpisami zginęła.Pani
prezes wydała więc polecenie aby ów list nagrać i dać na antenę. List nadano
ale tej chamówy nie zdzierżył redaktor prowadzący dzisiejszego poranka program
i powiedział na antenie całą prawdę, że ten cały list, to...13-tu jedynie
podpisało a użycie zwrotu ...my pracownicy, to ogromne nadużycie. Po tym
wystąpieniu redaktor prowadzący dostał oczywiście reprymendę od pani pożal się
boże prezes i tylko czekać, kiedy ta wdroży represje.Boże mój zlituj się nad
nimi!
    • Gość: Jagoda Re: zadyma wkół Butryma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 20:44
      Żenujące :(
      I weź tu płać abonament ...
      • Gość: belfer Re: zadyma wkół Butryma IP: *.ols.vectranet.pl 20.11.07, 21:50
        To macie niezłe jajo w tej waszej firmie. Boże, chroń media i oświatę przed
        polityką.
      • Gość: badacz Re: zadyma wkół Butryma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 18:47
        a to znalazłem dziś na stronie internetowej Radia Olsztyn:
        List otwarty pracowników Polskiego Radia Olsztyn do Parlamentarzystów z Warmii i
        Mazur oraz Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu
        Olsztyn, dnia 19.11.2007 r.

        Parlamentarzyści z Warmii i Mazur
        Sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu

        List otwarty


        Po wyborach parlamentarnych, w wyniku krytycznych uwag sformułowanych przez
        obserwatorów OBWE wobec mediów publicznych, rozpoczęła się kolejna debata o roli
        i kształcie tych mediów w Polsce. W najbliższym czasie dyskusja przeniesie się
        do Parlamentu i stanie się polityczną debatą skutkującą decyzjami, które zaważą
        na przyszłości publicznego radia i telewizji. Dlatego też my - pracownicy i
        współpracownicy Rozgłośni Regionalnej Polskiego Radia w Olsztynie - chcemy, by
        dyskusja o naszej przyszłości nie odbywała się bez nas.
        Apelujemy o pilne odpolitycznienie mediów publicznych i zapewnienie zarządzania
        nimi przez osoby kompetentne, posiadające odpowiednie kwalifikacje. To oraz
        zagwarantowanie stabilizacji finansowej pozwolą nam rzetelnie realizować
        obowiązki nakładane na publiczne radio i telewizję.
        Obawiamy się, że ponadroczna działalność upolitycznionego, a nade wszystko
        niekompetentnego Zarządu Radia Olsztyn, pozostającego „pod ochroną" takiej samej
        Rady Nadzorczej, dostarczać będzie przeciwnikom mediów publicznych argumentów do
        marginalizowania ich roli w przyszłości.
        Radio Olsztyn jeszcze niedawno było w gronie rozgłośni, które miały wysoko
        oceniany program, ceniony przez słuchaczy zespół oraz stabilną sytuację, dającą
        możliwość wypełniania misji radia publicznego.
        Z anteny zniknęło wiele pozycji, które decydowały o popularności radia wśród
        słuchaczy, a przede wszystkim realizowały misję mediów publicznych. Zarząd nie
        umie sprecyzować wizji zarządzania programem, stąd ciągłe zmiany i decyzje,
        którymi dziennikarze są zaskakiwani. Odstąpiono od podstawowych kanonów
        organizacji pracy, a przy tym członkowie Zarządu są przekonani o swojej
        nieomylności i najczęściej ucinają wszelkie próby podejmowania merytorycznych
        rozmów o programie.
        W ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy rozgłośnia straciła swoją dotychczasową
        pozycję na regionalnym rynku. Słuchalność naszego programu spadła poniżej 10%.
        Jesteśmy w gronie rozgłośni, które w ostatnim czasie zanotowały największy
        spadek słuchalności. Co ciekawe, od ponad roku Zarząd nie informuje nas o
        wynikach badań.

        Miniony rok udowodnił również, że zarówno Rada Nadzorcza, jak i Zarząd
        pozostawały na krótkiej smyczy politycznej i nie były w stanie zapewnić
        bezstronności politycznej programu. Wystarczy przypomnieć wypowiedzi posła
        Szczygło, publikowane w połowie ubiegłego roku w Gazecie Wyborczej, który
        jeszcze przed powołaniem składu obecnej Rady Nadzorczej obwieszczał jakie Rada
        będzie podejmowała decyzje personalne w spółce. Przykładów upolityczniania nie
        brakowało choćby podczas minionej kampanii wyborczej. Opinie wygłaszane
        publicznie przez członków Zarządu o swoich związkach politycznych godziły
        ewidentnie w zasady bezstronności mediów publicznych.
        W ciągu minionego roku z pracy w Radiu Olsztyn odeszło wielu znanych
        dziennikarzy i pracowników, zarówno doświadczonych, z wieloletnim stażem, jak
        też młodych i obiecujących. Praca w Radiu Olsztyn powinna być dla nich pasją, a
        tymczasem zrezygnowali sami. Dziś robią kariery w konkurencyjnych mediach.
        Zarząd nie przekonał ich do pozostania. Było to niewątpliwie działanie na szkodę
        naszej Firmy.
        Nie sposób również nie zwrócić uwagi na złą atmosferę pracy stwarzaną przez
        członków Zarządu. Wprowadzanie poczucia niepokoju i niepewności dalszych losów,
        próby zastraszania zwolnieniami, to tylko niektóre przykłady. Jest to
        szczególnie bolesne, kiedy taka praktyka dotyka osób znajdujących się w trudnej
        sytuacji rodzinnej, zdrowotnej czy materialnej. Niestety, dotyczy to również
        osób, które pozwalają sobie mieć w różnych sprawach zdanie odmienne od
        prezentowanego przez Zarząd.
        W takiej sytuacji dyskusja o przyszłości mediów publicznych prowadzić powinna
        przede wszystkim do zagwarantowania nam możliwości pracy w warunkach
        profesjonalnego zarządzania, z gwarancją bezstronności prowadzenia działalności
        programowej. Apelujemy zatem do Parlamentarzystów, by te właśnie kwestie, obok
        sprawy finansowania mediów publicznych, stały się w debacie nad ich przyszłością
        nadrzędne i nie odkładane na później.
        Nie każcie nam - pracownikom mediów publicznych - dłużej czekać na normalność.

        Pracownicy i współpracownicy Polskiego Radia Olsztyn SA
      • Gość: jajo Re: zadyma wkół Butryma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 20:08
        A ty płacisz? Założę się że nie. To co się popisujesz. Jak będzie zarząd z PO to
        będziesz płacił?
    • Gość: dżyms Re: zadyma wkół Butryma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 00:13
      Brawo red. Książek. A Butryma do prokuratora.
    • Gość: Wiesław Re: zadyma wkół Butryma IP: *.centertel.pl 21.11.07, 00:59
      W głowie się nie mieści. Ciekawe, którzy to ci wierni pretorianie. Ta baba
      ("pani" prezes) jest głupsza niż wygląda. Żal tylko ludzi, co tam pracują.
      Wstydzić się za tą durną kozę w rajtuzach muszą. Do czego to doszło. Żal, żal.
      Jedyna pociecha to świadomość, że prezesi przychodzą i odchodzą. To i ta rącza
      koza gdzieś pokopytkuje. Trzymajcie się, redaktorzy. Brawo, redaktorze
      prowadzący! Dziennikarzem się jest, prezesem się bywa :-)
    • Gość: daro Re: zadyma wkół Butryma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 15:37
      Uwaga techniczna do autora wątku. Jeśli powołuje się na jakiś artykuł - warto
      podać link do źródła:

      tutaj link:
      www.olsztyn24.com/?m=1&i=1028

      • Gość: W. Trzeba dodać, że Butrym został już dawno temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 09:15
        zawieszony w PIS. Widać, że była to słuszna decyzja. Ręce opadają
        jak się czyta o takich kombinacjach z delegacjami. Żenujące.
        • 1zorro1 Re: Trzeba dodać, że Butrym został już dawno temu 24.11.07, 22:35
          Ten tekst trzeba przytoczyć, bo jest ważny. Bardziej ważny niż ich protest. Ten
          facet po prostu wyłudził ponad 10 tys. zł "zgodnie z prawem"! Skoro zasłaniają
          się tajemnicą, to proponuję autorowi, aby zwrócił się do skarbu państwa o
          wyjaśnienie!
          -------------------

          Gdyby to była stacja komercyjna, mało by nas obchodziły jej wydatki. Ale Radio
          Olsztyn jest publiczne, utrzymywane po części z naszych pieniędzy. Dotarło do
          nas wyliczenie, z którego wynika, że przewodniczący Rady Nadzorczej Radia
          Olsztyn dr Marek Butrym w okresie od lipca zeszłego roku do czerwca bieżącego
          obrał z kasy rozgłośni 10.403,83 zł. I to nie za diety, jakie mu przysługują,
          ale z tytułu delegacji, czyli tzw. kilometrówki. Przewodniczący Butrym,
          desygnowany w minionej kadencji przez rządzący PiS, dojeżdża bowiem z Lublina.
          Przynajmniej formalnie, bo tam jest zameldowany.

          Tam też, podobnie jak niedawna szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji
          Elżbieta Kruk studiował na KUL i dwa lata temu obronił rozprawę doktorską pt.
          „Zachowania wyborcze mieszkańców województwa warmińsko-mazurskiego po zmianie
          polityczno-ustrojowej w latach 1989-2003”.

          Pani prezes zaprzecza

          Czyli nie został przewodniczącym RN olsztyńskiej rozgłośni po kumotersku, ale
          zna nasz region, stąd pochodzi i w Olsztynie wykłada na katedrze socjologii UWM.
          Czyli przyjazdy do naszego miasta są mu na rękę. Do tego stopnia, że – według
          naszego informatora - daty posiedzeń radiowej RN wypadały zwykle dzień przed
          zajęciami na uczelni. Konkretnie, co ustaliliśmy, w dziewięciu przypadkach na
          siedemnaście.

          Na ile te wyliczenia są wiarygodne? Kwota ponad 10 tys. to iloczyn 611,99 zł x
          17 razy.

          Ile razy w miesiącu zbiera się rada? - zapytaliśmy o to prezes RO Wiolettę
          Machniewską.

          - W zależności od potrzeb – odpowiedziała. - Były momenty, że zbierała się nawet
          cztery razy. A jeśli nie ma takiej potrzeby, zbiera się raz w miesiącu.

          - Dostaliśmy wykaz, według którego przyjazdy pana Butryma są bardzo kosztowne.

          - Wiem, o co chodzi, ale zgodnie z prawem jest wszystko w porządku, również z
          prawem podatkowym. Natomiast autor tego donosu ubzdurał sobie, że w jakiś sposób
          pan Butrym próbuje wyciągnąć pieniądze. Ja chcę uspokoić, że stoję na straży
          finansów, a to są pieniądze publiczne i w życiu bym nie pozwoliła na to, żeby
          ktoś mógł sobie rozporządzać pieniędzmi publicznymi jak prywatnymi.

          - Ale to jest 10 tysięcy?

          - Nie ma żadnych 10 tysięcy! Pan Butrym przyjeżdża samochodem wtedy, gdy
          rzeczywiście wymaga tego sytuacja...

          - Ale aż 17 razy w roku?

          - Nie mogę mówić o kwotach, bo by musiał pan zwrócić się do właściciela, czyli
          Skarbu Państwa, którego pan Butrym jest przedstawicielem. A te wyliczenia to
          sprawa tego autora.

          - A ile z abonamentu przypada na radio?

          - Proszę przedzwonić do Krajowej Rady, która udzieli takiej informacji.

          A mieszka w Olsztynie?

          Z abonamentu RTV 17 zł miesięcznie, który od zawsze płaci moja rodzina, na
          radioodbiornik przypada 5,30 zł (na radiostacje regionalne idzie część tej
          stawki). Ostatnio Radio Olsztyn poinformowało, że ten abonament płaci zaledwie
          40 proc. odbiorców. Przejęte zapowiedzią Platformy Obywatelskiej likwidacji
          tej opłaty, poprosiło znane olsztyńskie postacie o komentarz do sytuacji.

          Pewnie nie wiedziały one, ile z kasy RO idzie na kilometrówki dla
          przewodniczącego, który dojeżdża samochodem aż z Lublina. Chciałem go zapytać,
          jak często to się zdarza, choć ma mieszkanie w Olsztynie?

          Zadzwoniłem pod „zdobyty” numer komórki. Głos w słuchawce potwierdził, że
          odebrał „dr Butrym”. Gdy wyłuszczyłem sprawę, nagle połączenie zostało
          przerwane. Dalsze próby nawiązania kontaktu, także następnego dnia, nie
          przyniosły rezultatu. Ale jesteśmy gotowi zamieścić jego wyjaśnienie
          również w innej formie.

          MAREK KSIĄŻEK - Ekstra Sukces
          • Gość: ciekaw Re: Trzeba dodać, że Butrym został już dawno temu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 13:32
            a co ze sprawą Butryma?
Pełna wersja