Niemcy z was sie smieja

IP: *.pools.arcor-ip.net 26.11.07, 21:45
W ciągu czterech miesięcy od wejścia Polski do UE sprowadzono do nas
już prawie 400 tys. używanych samochodów.

Tylko w sierpniu - prawie 130 tys. używanych aut – pisze "Gazeta
Wyborcza".

Według dziennika, w miastach przygranicznych na zachodzie Polski nie
ma mechanika i lakiernika bez pracy. W niektórych regionach -
zagłębiach prywatnych importerów samochodów, gdzie sprowadzone auta
są remontowane, rejestrowane i odsprzedawane w Polskę - żyją z tego
tysiące osób.

czytaj dalej



Napływ używanych samochodów zwiększył też dochody gmin z opłat za
rejestrację pojazdów. W Warszawie od maja liczba rejestrowanych aut
z Zachodu podwoiła się. To miesięcznie blisko pół miliona złotych
dodatkowych wpływów do miejskiego budżetu.

"Oby ten import trwał jak najdłużej, a rząd nic przy tym nie
majstrował" - mówi Andrzej Libera, wicestarosta powiatu strzelecko-
drezdeneckiego. Jego powiat to lubuskie zagłębie używanych aut. To
tutaj jest najwięcej laweciarzy sprowadzających samochody z
zagranicy. Powiat zarabia na zachodnich autach 800 tys. zł
miesięcznie.

Do kasy Zielonej Góry z rejestracji zagranicznych samochodów już
wpłynął ponadplanowy milion złotych. Samorząd przeznaczy te
pieniądze na remont dróg w mieście.

Zachodnie auta okazały się kołem ratunkowym dla gorzowskiego powiatu
ziemskiego. Na początku roku jego zadłużenie było tak duże, że
groziło nawet rozwiązaniem władz i wprowadzeniem zarządu
komisarycznego. Dziś widmo bankructwa oddaliło się. Powiat mógł
spłacić swoje długi dzięki temu, że dziennie rejestruje po 70
samochodów - trzykrotnie więcej niż przed 1 maja.

Od początku roku do końca kwietnia sprowadzono zaledwie 16,3 tys.
używanych samochodów. Od maja, kiedy staliśmy się członkiem UE, co
miesiąc na nasze drogi trafia po 100 tys. używanych aut, to więcej
niż rocznie rejestrowano w dekadzie lat 90.

Zniknął zakaz rejestrowania samochodów, które nie spełniają normy
emisji spalin Euro 2 wprowadzonej w UE od 1997 r. Można więc
sprowadzać samochody wyprodukowane nawet w latach 70. i 80. Niemcy
śmieją się z Polaków. Po prostu czyścimy im szroty dzięki czemu mają
mniej kłopotów z odpadami i oszczędzają na recyclingu.

    • Gość: Janek Re: Niemcy z was sie smieja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 21:54
      Dziękujemy Ci Hans, za te informacje! Jesteśmy jak facet co "wsiadł do autobusu
      z liściem na głowie", ale Ty nam to powiedziałeś i dlatego jesteś wporzo! Nie
      chcesz żeby nas wyśmiewali. Ty chyba nie jesteś prawdziwy Niemiec?
    • Gość: Helga Re: Niemcy z was sie smieja IP: 91.104.122.* 26.11.07, 22:40
      A moj Udo sprzedal swoje Audi 80 z alu felgami i siberdachem dla
      Henka z Myszynca
    • taras70 Re: Niemcy z was sie smieja 27.11.07, 10:29
      Niemcy maja wspaniale poczucie humoru. slyszalem, ze albo smieja sie
      wszyscy albo zaden. po co sie wychylac ? w zwiazku z tym , ze to
      nasmiewanie sie z innych narodow MUSI byc jakos zorganizowane to
      podobno staja o godz. 18-tej w rownych szeregach i z pochodniami w
      dlonich /o tej porze jest juz ciemno /i rycza ze smiechu przez 2
      minuty i 20 sekund. od samego dowcipu wazniejsza jest prawidlowo
      podana komenda a im zachecajacy do smiechu wyzszy ranga tym
      glosniejsze rzenie. podobno gdyby do smiechu zachecal sam wodz ,to
      Niemcy byliby w stanie smiac sie z siebie samych a nawet z takiego
      dowcipu jak: przychodzi Niemiec do lekarza z parowka w ....
      • Gość: * Re: Śmieją się nie tylko Niemcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 11:19
        Informację Hans podał raczej w przjaznym tonie w sprawach, które na
        ogół są powszechnie znane. Problem leży nie w stwierdzeniu faktu,
        ale w sytuacji świadomego utrzymywania takiego faktu przez państwo
        wyciągające z tego jeszcze korzyścinie dając nic w zamian. Każdy
        uważny obserwator stwierdzi, że gospodarkę - szczególnie tę
        prywatną - ruszły samochody sprowadzane z Niemiec (bez wzgldu na ich
        stan), ponieważ w roku 1989 kołowy transport samochodowy w kraju był
        jednym wielkim żartem by nie powiedzieć kpiną. Do dnia dzisiejszego
        zresztą system państwowy ze wzgldu na występujący fiskalizm i
        rozrzutność budżetową nie jest w stanie niczego innego
        zainteresowanym obywatelom zaproponować oprócz poszukiwania
        następnej możliwości udzerznia w przedsiębiorców. Nawet ustawy o
        przedsiębiorczości kolejna ekipa nie była w stanie zreformować na
        tyle, by była przyjazna dla podejmujących działalność gospodarczą.
        Czy takie państwo można traktować inaczej ja fryzjera?

        A śmieją się z sytuacji w naszym kraju nie tylko w Niemczech
        spoglądając co najmniej ze zdziwieniem na podejmowane działania,
        które wydają się mieć nie wiele wspólnego z tym, co zazwyczaj
        przyjmuje się pod pojęciem państwa demokratycznego i wolnści jego
        obywateli w szerokim tego słowa znaczeniu.

        Przykre ale prawdziwe. I nie ma co tu szukać winnych, skoro sami
        akceptujemy taką właśnie sytuację chwytając się za powierzchowne
        hasełka w miejsce rozsądnego dystansu i oceny opartej na faktach a
        nie domniemaniach i pobożnych życzeniach.
Pełna wersja