Mistrzostwa Europy w siatkówce plażowej

IP: *.kulczyktradex.com.pl 04.08.03, 12:24
Byłem tam i potwierdzam wspaniałą atmosferę na trybunach. Co do
organizacji to daleko nam jeszcze(niestety) do czołówki
Europejskiej(np.walające się śmieci wokół głównego boiska nie
były wynikiem złego wychowania kibiców lecz brakiem odpowiedniej
ilości koszy, podczas dekoracji zanikający głos z mikrofonów ,
nie mówiąc już o głosie prowadzącego, który przypominał
skrzypienie tapczanu babuni,chyba miał zbyt wyczerpujące nocne
zajęcia, sypiące się iskry na głowy kibiców z rac odpalonych na
cześć zawodników)To tylko parę przykładów "doskonałej
organizacji".
Te uwagi proszę nie traktować jako krytyki lecz jako spojrzenie
z boku, że jest nieźle, ale dlaczego nie może być bardzo dobrze.
    • Gość: gerry Re: Mistrzostwa Europy w siatkówce plażowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 16:16
      Gadaj gościu po 12 godzin dziennie - bez przerwy!!! - to
      ciekawe jaki będziesz miał głos. Kułaga - Magiera the best!!!
    • Gość: Organizator Re: Mistrzostwa Europy w siatkówce plażowej IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 13:46
      Byłem także na tych mistrzostwach jako organizator i nie zgodzę
      się z powyższą opinią postaraliśmy się zadbać o wszystkie
      szczegóły. Nie można zastawić się śmietnikami przed trybuną,
      obok była ich wystarczająca ilość a i tak o kulturze nie ma co
      wspominać, gdzie pracownicy odpowiedzialni za sprzątanie zajęci
      byli sprzątaniem pod trybunami. Pracowników do sprzątania
      przecież nie może być więcej niż kibiców - prawda. Iskry sypiące
      się na kibiców, proszę Pana, wszystkie osoby tam siedzące,
      zostały poproszone o przesunięcie się, oraz zostali
      poinformowani co będzie się działo w tym miejscu, i co? zostali
      poprostu "olani".
      Nawiązując do głosu spikera, myślę że jest Pan
      trochę "uszczypilwy", nie możemy z góry przewidzieć że
      komuś "skończy się głos" od zimnych napoi.
      A mikrofon to złośliwość rzeczy martwych, w całym turnieju i
      mikrofon ten jeden raz mógł nie zadziałać.
    • Gość: Organizator Re: Mistrzostwa Europy w siatkówce plażowej IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 13:47
      Byłem także na tych mistrzostwach jako organizator i nie zgodzę
      się z powyższą opinią postaraliśmy się zadbać o wszystkie
      szczegóły. Nie można zastawić się śmietnikami przed trybuną,
      obok była ich wystarczająca ilość a i tak o kulturze nie ma co
      wspominać, gdzie pracownicy odpowiedzialni za sprzątanie zajęci
      byli sprzątaniem pod trybunami. Pracowników do sprzątania
      przecież nie może być więcej niż kibiców - prawda. Iskry sypiące
      się na kibiców, proszę Pana, wszystkie osoby tam siedzące,
      zostały poproszone o przesunięcie się, oraz zostali
      poinformowani co będzie się działo w tym miejscu, i co? zostali
      poprostu "olani".
      Nawiązując do głosu spikera, myślę że jest Pan
      trochę "uszczypliwy", nie możemy z góry przewidzieć że
      komuś "skończy się głos" od zimnych napoi.
      A mikrofon to złośliwość rzeczy martwych, w całym turnieju i
      mikrofon ten jeden raz mógł nie zadziałać.
      • Gość: Klim Re: Mistrzostwa Europy w siatkówce plażowej IP: *.pl 07.08.03, 21:51
        Do Pana Organizatora. Raczej wypadało by podziękować koledze Grzegorzowi za
        spostrzeżenia i dobrze je zapamiętać. Przecież pisze, że było nieżle, a
        chciałby żeby było dobrze. Jeśli są jakieś wątpliwości to trzeba się temu
        przyjrzeć. Z boku o wiele lepiej widać. Nikt przecież nie kwestionuje Waszego
        wysiłku włożonego w organizację tej imprezy. Jednak zawsze może być lepiej. Nie
        chcecie tego? Macie podane jak na tacy na co między innymi trzeba zwócić uwagę
        by w jakiś sposób ją udoskonalić. Nie obrażajcie się o to. Jeżeli spiker przez
        12 godzin gada i dostaje chrypki, to nie od niego wymagajmy żeby jej nie miał,
        ale właśnie od organizatorów żeby mieli do dyspozycji dwóch a jeśli trzeba to i
        trzech spikerów. A nie mówmy, że spiker ma prawo mieć chrypę, bo 12 godzin
        gada. A co kogo to obchodzi. Liczy się efekt. To samo ze śmieciami, czy też
        racami. Jeśli wg Was nie da się nic poprawić, to rozpiszcie konkurs na
        rozwiązanie tych i innych problemów. Chętnie wystartujemy. I pamiętajcie,
        jeszcze tak nie było, żeby nie mogło być lepiej.
        Pozdrowienia.
Pełna wersja