Wizytatorzy kuratorium martwią się o pracę

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:12
Ci ludzie oderwani są od realiów szkoły. Znają się tylko na DOKUMENTACH. Widzą
tylko DOKUMENTY. A szkoła jest żywa i nie składa się tylko z DOKUMENTÓW.
    • Gość: kasik Re: Wizytatorzy kuratorium martwią się o pracę IP: *.ols.vectranet.pl 05.12.07, 22:39
      Biurokracja i papierologia. Ale jak zabraknie kuratoriów, to kto dopilnuje, czy
      w klasie nie będzie 40 uczniów. Do kogo odwoła sie rodzic skreślonego ze szkoły
      ucznia, bo obraził szanowną panią nauczycielkę. Wójt na zagrodzie panem jest i
      basta. A dla nauczycieli to będzie początek końca Karty Nauczyciela. No i może
      wreszcie zaczniemy płacić im za jakość, a nie pozorowanie pracy.
      • Gość: nauczyciel Re: Wizytatorzy kuratorium martwią się o pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:58
        teraz też są klasy 40 osobowe. Zaś po akcji "Trójek" ( policjant, wizytator i
        ktoś tam jeszcze ) chciało mi się śmiać. Po godzinnym monologu wyszedł wniosek :
        monitoring jest potrzebny. Następnie, że nie ma na to pieniędzy. Koniec
        • Gość: wladi Re: Wizytatorzy kuratorium martwią się o pracę IP: *.ols.vectranet.pl 05.12.07, 23:03
          Rozwiązać kuratoria. Niech szkoły funkcjonują bez nadzoru. Zobaczymy co to
          będzie. Eksperyment na żywym organizmie. a nauczycieli dyplomowanych pozwalniać,
          bo za drogo kosztują, a wcale lepiej nie uczą, tylko kasę biorą.Jestem za.
          Oceniać jak przygotują do egzaminów. Wreszcie ktoś się za nich wziął.
    • Gość: edico Re: Ene due rabe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 00:09
      Ci ludzie w aktualnej strukturze już dawno zagubili sie w relacjach między
      powinnością filozofii wynikającą z naturalnej potrzeby szerzenia i pogłębiania
      wiedzy realizowanej w oświacie a bezwolną a czasami i także bezmyślną praktyką
      urzędniczą.

      W moim odczuciu - parający sie w zawodzie mogą mieć nieco inne - ostatnim
      kuratorem czującym oświatę w pełni tego słowa znaczeniu był Pan Gerszberg i jego
      następca (nazwisko pominę ale Barburkę przy okazji pozdrowię). Dalsza spuścizna
      urzędnicza w tej sferze była tylko sukcesem stanu jedynie słusznej racji
      poczynając od nakazu noszenia miękkiego obuwia w szkole. Starsi nauczyciele będą
      wiedzieli, o czym mówię czy piszę. Mając do czynienie z oświatą po przez własną
      latorśl mam bardzo majorową ocenę tego stanu rzeczy. Posyłam swoich potomków do
      szkół po to, by się uczyli i byli zaangażowani w przekazywaniu wiedzy i
      doświadczeń nauczycieli a nie byli zdawani na pragmatykę pomyślnej poprawności
      sporządzania kwitów z procesów nauczania nauczycieli zajmujących się
      teoretycznie pedagogiką.

      W moim przekonaniu farsa oświatowa zaczyna zbierać swoje zasłużone owoce po
      obydwu stronach.

      Wniosek może być tylko jeden. Państwo jako subwencjoner realizacji woli i
      potrzeb narodu zachowało się tak w tej mierze, jak uczestnicy nie jednego kabaretu.

      Olsztyńska oświata wymaga - w moim przekonaniu - daleko idących zmian nie tylko
      kadrowych ale także merytorycznych przygotowujących młodzież do rzeczywistości a
      nie urzędniczej pragmatyki opartej na kwitach sporządzanych w miejsce
      realizowanych zadań. W takim dotychczasowym wydaniu komuna końca lat 70-tych
      kwitnie w oświacie w pełnej rozciągłości urzędniczego pozytywizmu papierkowego.
      A że to nie ma nic wspólnego z realnie odczuwanymi potrzebami, to nie ma żadnego
      znaczenia, ponieważ o sukcesie decydują przysłowiowe kwity a nie losy
      absolwentów w takim a nie innym wydaniu ;((
    • weganin11 Wizytatorzy kuratorium martwią się o pracę 06.12.07, 13:02
      Jak się nie ma programu to się kombinuje by stwarzać POzory. To się okazało
      prawdą że PO nie ma programu, ani ludzi do jego realizacji. Dlatego zaczynają
      wymyślać bzdurne POmysły
      • Gość: adg Re: Wizytatorzy kuratorium martwią się o pracę IP: *.mosar.pl 06.12.07, 16:16
        pani hall jako samorządowiec nie mogła w gdańsku zlikwidować/sprywatyzować
        przedszkoli i szkół bo "przeszkadzał" jej Kurator, który miał na względzie także
        dobro dzieciaków, a nie tylko organizacji pozarządowych. To teraz pani hall jako
        minister edukacji chce ograniczyć znaczenie Kuratora. Słodka zemsta?
        Całe szczęście, że jej pomysły wymagają zmian w ustawie, tj. zależą także od
        posłów.
Pełna wersja