Elektroniczny nabór do miejskich przedszkoli

IP: *.ols.vectranet.pl 08.01.08, 08:04
Czy warto wydawać pieniądze na system elektroniczny, po to, by wyeliminować
składających podania w kilku przedszkolach? Przecież za darmo robiłyśmy to my,
dyrektorki spotykając się z pracownikiem wydziału edukacji i wspólnie
weryfikując listy!!
Wybór trzech przedszkoli dla rodziców będzie fikcyjny: w innych miastach
dziecko przydzielane jest wg kolejności wprowadzenia danych. System informuje
o wolnych miejscach w przedszkolach - widział kto takie w Olsztynie? Po to
więc dodatkowe komisje, które będą decydować o przyjęciach? Poza tym, czy
urząd zapewni mi sekretarkę do wpisywania danych do systemu? Nie mam takowej i
nigdy nie miałam. A rodzice głównie będą składać karty papierowe, które to ja
będę musiała wpisać - mało mam roboty? Jakoś z obiecanych podwyżek
motywacyjnego, czy funkcyjnego dla dyrektorów nic nie wyszło! Znowu dokłada mi
się pracy, bez pieniędzy! Teraz wykonuję czynności: dyrektora, nauczycielki i
jeszcze bhp-owca, kadrowej, kierownika gospodarczego, sekretarki.
Rozumiem parcie na unowocześnienie działalności urzędu i tylko, czy faktycznie
elektroniczna forma naboru warta jest ceny systemu?
Obym się myliła!
    • Gość: nocny.czytacz Elektroniczny nabór do miejskich przedszkoli IP: *.ols.vectranet.pl 08.01.08, 14:26
      A co ze żłobkami?
    • Gość: też dyrektor p-la Re: Elektroniczny nabór do miejskich przedszkoli IP: *.ols.vectranet.pl 08.01.08, 19:49
      Jezeli program bedzie przygotowywała ta sama firma z co
      przygotowywała słynny program K2 to powodzenia - bedzie tak samo
      zagmatwany jak tamten. Dyrektorki przedszkoli to sa odpowiedzialne
      osoby jak nam dodadza jeszcze jednen program to wieczór noc i
      zrobione - ale przecież nie o to chodzi. Tylko dlaczego nikt nie
      pomysli by nam zwiekszyć etaty administracyjne do pomocy, .Ja nie
      boję sie nowosci tylko "trochę dnia za mało". A funkcyjny dodatek i
      motywacyjny w lesie. Wykonujemy czynnosci zwiazane z remontami
      konserwacjami naprawami budynku,pamietamy o przegladach bhp. Poieram
      kolezanke że w olsztyńskich przedszkolach nie ma wolnych miejsc to o
      czym ten system bedzie informował ze miesjc nie stwierdzono, ze znów
      bedzie po 28 - 29 dzieci w grupie i nauczycielki kolejny rok beda
      patrzyłyna nas kosym okiem. Czy bedzie obowiazywała "papierowa
      wersja kart przyjęc dzieci do p-la", jezeli tak ,to to sie mija z
      celem i do kogo beda mieli rodzice pretensje, a co z kryteriami.
      • Gość: dyrektor p-la Re: Elektroniczny nabór do miejskich przedszkoli IP: *.icpnet.pl 08.01.08, 20:25
        Jestem dyrektorem przedszkola z Poznania w którym system naboru istnieje od kilku lat. Na początku też wszyscy podchodzili z dystansem do pomysłu wprowadzenia naboru elektronicznego. Jednak z doświadczenia mogę stwierdzić, że jest on naprawdę wspaniałym udogodnieniem. Wpisywanie danych nie zabiera dużo czasu - zwłaszcza, że wpisuje się tylko nowe dzieci. Rodzice podają 3 wybrane przedszkola - na pierwszym miejscu to do którego najbardziej chcieliby aby dziecko uczęszczało i dwa kolejne. Dziecko dostaje się do jednego przedszkola. O przyjęciu decyduje dyrektor lub komisja w przedszkolu a nie "system". Bez problemu można sprawdzić, które przedszkola mają wolne miejsca. Nie wyobrażam sobie obecnie rekrutacji bez elektronicznego naboru.
    • saskiaplus1 Re: Elektroniczny nabór do miejskich przedszkoli 08.01.08, 21:19
      A ja jestem mamą planującą oddać pacholę do przedszkola i cieszę się, że będzie
      nabór elektroniczny - to nam wiele ułatwi. Podobnego zdania są inni znajomi
      rodzice. A zatem panie dyrektorki - nie marudzić, tylko do roboty!
      • Gość: też dyrektorp-la Re: Elektroniczny nabór do miejskich przedszkoli IP: *.ols.vectranet.pl 08.01.08, 22:26
        Miła Pani My nie marudzimy, też chcemy usprawnić procedure
        kwalifikacji dzieci do przedszkoli i chciałybysmy by wszystkie
        dzieci dostały sie do olsztyńskich przedszkoli i by rodzice byli
        zadowoleni. Z praktyki wiem ,że jezeli rodzice wybiora trzy p-la i
        dziecko zostanie przyjete do jednego z nich - to bedzie własnie nie
        to p-le i pretensja a do kogo a do nas dyrektorek!! Trudno znależc
        złoty srodek. i prosze nas nie oceniać z punktu ze nam sie nie
        chce!!! Pozdrawiam
        • Gość: dyrektorka Re: Elektroniczny nabór do miejskich przedszkoli IP: *.ols.vectranet.pl 09.01.08, 08:34
          Jeżeli dzieci do przedszkoli ma przyjmować komisja lub dyrektorka - to nie ma
          żadnego uproszczenia ani usprawnienia procedury - jest inny sposób rejestracji
          danych i niekoniecznie prawdziwa możliwość wyboru przedszkola przez rodzica.
          Teraz też wpisujemy, obok przyjmowanych kart papierowych, dane na nośnik
          elektroniczny i przekazujemy do wydziału edukacji (tyle, że to prosty Excel).
          Poznań zapewne nie boryka się z problemem braku miejsc w przedszkolach. W
          Olsztynie na miejsce w przedszkolu czeka średnio 2 dzieci - to gdzie tu jakiś
          wybór preferowanego przedszkola? Co system (sorry dyrektorki albo WEiS) zrobi z
          nieprzyjętymi? Bo - hura! jedna dobra wiadomość! - zapewne do przedszkola będzie
          w końcu przyjętych tyle dzieci, ile miejsc i ani jedno więcej (co teraz jest -
          wbrew prawu - nagminne, czytaj wymuszane przez urząd i samych rodziców).
          Chyba, że system to tylko lista zapisywanych a to wtedy szkoda wydanej na niego
          kasy.
      • Gość: dyrektorka Re: Elektroniczny nabór do miejskich przedszkoli IP: *.ols.vectranet.pl 09.01.08, 08:43
        Tu nie chodzi o niechęć do pracy - tu chodzi o zbędnie wydawane pieniądze.
        Pani to niczego nie ułatwi: i tak będzie pani musiała udać się do przedszkola i
        złożyć tam kartę, wskaże Pani trzy lokalizacje przedszkoli: np. obok domu, obok
        pracy, obok babci, ulubione przedszkole, najlepsze przedszkole itd. a i tak nie
        ma Pani gwarancji przyjęcia - bo miejsc od wprowadzenia elektronicznego naboru
        nie przybędzie.
      • Gość: Przedszkolaki Re: Elektroniczny nabór do miejskich przedszkoli IP: *.olsztyn.mm.pl 18.05.08, 21:59
        Szanowna Pani "saksiaplus1". Doskonale że mam Pani takie podejście w
        obecnej chwili gdy Pani pociecha jest jeszcze za mała na
        przedszkole. Zdziwi się Pani w "chwili ostatecznej decyzji" że
        dostanie się do przedszkola w Olsztynie to nie takie proste (no
        chyba że ma Pani inne sposoby ....). Jako ciekawostkę, podam że na
        jednym z wielu Jarockich nowo powstałych wspólnot z ilości ok. 30
        dzieci w wieku przedszkolnym tj. ok. 7 bloków na tzw. pogadance w
        piaskownicy wszystkie mamy tych pociech były załamane ze względu na
        to iż żadne z dzieci nie dostało się do przedszkola.

        A teraz krótko do Pani "dyrektor p-la" z Poznania. Szanowna Pani,
        tak jak już w tej dyskusji napisano, nie powinna Pani zabierać głosu
        ponieważ jak wiadomo w Poznaniu jest wielokrotnie więcej pszedszkoli
        w porównaniu z Olsztynem. Dlatego jest to "ę - ą ... doskonała
        sprawa ... bierzesz kąąąpa i klepiesz w klawiszęę i ę - ą jest -
        luzik """ Ja mam dwójkę dzieci i mam chwilowo .... brak
        rozwiązania.
    • Gość: Przedszkolaki Elektroniczny nabór do miejskich przedszkoli IP: *.olsztyn.mm.pl 16.05.08, 11:07
      Właśnie sprawdziłem wyniki naboru. Hmmm .. zastanawiające. Z dwójki
      moich małych dzieci 3 i 4 lata żadne z wybieranych trzech chyba się
      nie dostało. Chyba .... ponieważ informacja która się pojawiła jest
      trochę pokrętna, cytuje: "Twoje dziecko nie jest jeszcze przyjęte do
      żadnej placówki"
      I co teraz ??? Czy jeszcze trwa nabór / rekrutacja, czy jest to
      informacja że Twoje dziecko nie dostało się do żadnego z 3
      przedszkoli, a teraz szukaj sobie sam rozwiązań !!! ???
    • Gość: despera Elektroniczny nabór do miejskich przedszkoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 14:56
      Moje pięcioletnie dziecko także nie dostało się do przedszkola.
      Oboje z mężem pracujemy w oświacie i pluję sobie w brodę, że nie
      skorzystaliśmy z kontaktów i znajomości naiwnie licząc na to, że
      mając trójkę dzieci mamy szansę na miejsce dla dziecka w przedszkolu
      zdobyte w uczciwy sposób. Ciekawe byłyby wyniki kontroli i klucz wg
      którego robiono nabór. Przecież nasze społeczeństwo nie składa się
      wyłącznie z matek samotnie wychowujących dzieci... A miejsc nie ma
      już w żadnym przedszkolu nawet w prywatnym. Świetny start, prawda?
Pełna wersja