Gość: dyrektorka
IP: *.ols.vectranet.pl
08.01.08, 08:04
Czy warto wydawać pieniądze na system elektroniczny, po to, by wyeliminować
składających podania w kilku przedszkolach? Przecież za darmo robiłyśmy to my,
dyrektorki spotykając się z pracownikiem wydziału edukacji i wspólnie
weryfikując listy!!
Wybór trzech przedszkoli dla rodziców będzie fikcyjny: w innych miastach
dziecko przydzielane jest wg kolejności wprowadzenia danych. System informuje
o wolnych miejscach w przedszkolach - widział kto takie w Olsztynie? Po to
więc dodatkowe komisje, które będą decydować o przyjęciach? Poza tym, czy
urząd zapewni mi sekretarkę do wpisywania danych do systemu? Nie mam takowej i
nigdy nie miałam. A rodzice głównie będą składać karty papierowe, które to ja
będę musiała wpisać - mało mam roboty? Jakoś z obiecanych podwyżek
motywacyjnego, czy funkcyjnego dla dyrektorów nic nie wyszło! Znowu dokłada mi
się pracy, bez pieniędzy! Teraz wykonuję czynności: dyrektora, nauczycielki i
jeszcze bhp-owca, kadrowej, kierownika gospodarczego, sekretarki.
Rozumiem parcie na unowocześnienie działalności urzędu i tylko, czy faktycznie
elektroniczna forma naboru warta jest ceny systemu?
Obym się myliła!