Gość: Dariogii
IP: *.ols.vectranet.pl
30.01.08, 13:38
No wlasnie pogoda piekna,powiem nawet wiosenna.Wybieram sie na
spacer.Wychodze z mieszkania.Pierwsze 10 metow jest ekstra,niestety
tylko 10 m.BO co widze.Przed moim nosem na chodniku "sra"(oddaje sie
minucie relaksu)piesek a przy nim wlasicielka,niby nic nie
widzi.Oczywiscie zwracam uwage wlascicielce "Upuscila pani cos"
odp:"ja,nic"(widze inteligentny angielski dowcip sie nie
przyjol.Pytam "czy pani ma zamiar sprzatnac" i tu zaskocenie "to nie
ja zrobilam,czemu mam sprzatac".Wlasnie w tym samym momecie
przypomnial mi sie fragment fimu 'dzien swira'.Znajac zycie jeszcze
wiele lat i wody w Wisle uplynie zanim w naszym spoleczenstwie cos
sie zmieni w tej kwesti/.Mo ale nic pozostalo tylko omijac "miny" i
nie patrzec w dól.Pozdrawiam