Kijowski, Kieślowski, Wajda, Jaracz czy Cywińska

IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 00:32
A wydawało się, że największe upały mamy już za sobą...


Dyrektor nie z tego świata
Tadeusz Szyłłejko 19-08-2003, ostatnia aktualizacja 19-08-2003 21:20

Jak wiadomo, od początku czerwca Urząd Marszałkowski wprowadza rewolucyjne
zmiany w podległych sobie instytucjach kultury. Na wrzesień zapowiedziano
konkursy na stanowiska dyrektorów. Wczoraj zgodnie z procedurą dostali
wymówienia dotychczasowi. A olsztyńskie media już dzielą zwolnione posady.

Wczorajsza Gazeta Olsztyńska jako ewentualnych kandydatów na dyrektora Teatru
im S. Jaracza w Olsztynie wymieniła Janusza Kijowskiego oraz Krzysztofa
Zanussiego. Lecz przelicytowało ją Radio Olsztyn. W audycji nadanej po godz.
16 usłyszeliśmy, że do konkursu szykują się: wyżej już wymieniony Janusz
Kijowski, oraz - uwaga, uwaga, sensacja!!! - Krzysztof Kieślowski.

Nam w tej sytuacji wypada powiedzieć: pas. Wprawdzie zamierzaliśmy ze swej
strony wysunąć kandydaturę Andrzeja Wajdy, lecz przewaga doświadczeń
nieżyjącego od siedmiu lat Kieślowskiego jest tak oczywista, że Wajda nie ma
co się z nim mierzyć. No, chyba żeby namyślił się Jaracz...

    • bpkw Re: Kijowski, Kieślowski, Wajda, Jaracz czy Cywiń 20.08.03, 12:10
      Nie słyszałem tej informacji w Radio Olsztyn, ale jeśli to prawda to nasi
      radiowcy chcą zdystansować ministra kultury z PSL-u, który koniecznie chciał
      się spotkać z Josifem Brodskim.
      • Gość: radca Re: Kijowski, Kieślowski, Wajda, Jaracz czy Cywiń IP: 213.25.179.* 22.08.03, 20:07
        gwoli ścisłości chodziło chyba jednak o Czapskiego.
    • Gość: MobyDick Dlaczego u nas tak spokojnie ? IP: 195.115.131.* 20.08.03, 13:15
      Gdy władze Łodzi zmieniły dyrektora teatru, aktorzy byli temu przeciwni.
      To w historii teatru rzecz częsta, już od setek lat. Jeśli się mylę, to niech
      mnie Pan, Panie Tadeuszu poprawi. Artyści to wrażliwe, czasem podobno
      przewrażliwione, dusze, ambitne bardzo.
      "Nie ambitny artysta" - to brzmi nieprawdopodobne, prawda ?
      Właściciel teatru, to dla artystów, jak czytałem, od wieków była postać mocno
      komiczna, lub demoniczna. Brak wyczucia, prymitywizm, pazerność i małoduszność !
      * * *
      Jak zaobserwowałem, do tej przykrej, lecz starej jaki świat, historii - w Łodzi
      włączyły się jednak szerokim frontem Wielkie Media. Udało im się umocnić
      odwieczne przekonanie aktorów, że "Panami" teatru są właśnie Oni (jak niedawno
      Panami fabryk byli robotnicy). Przekonały aktorów, aby uparli się "postawić na
      swoim", natchnęły Ich przekonaniem niechybnego zwycięstwa.
      * * *
      Nic szczególnego, można przecież i Tak. Wolno.
      * * *
      Mam 3 głupie pytania (już nie do Pana, bo mało "artystyczne"):
      *** a cóż to za różnica między teatrami, łódzkim i olsztyńskim ?
      *** czemuż to Media nie "szczują" olsztyńskich aktorów do zwycięskiego boju.
      Sroce spod ogona wypadli czy co ?
      *** czy idiotyczny, prymitywny domysł, że media w większości są prolewicowe,
      zaś władze miejskie w Łodzi prawicowe, a w Olsztynie lewicowe - czy ten GŁUPI
      domysł ma choć kropelkę sensu ?
      • Gość: NIEBAJOR HAS Z POLESZAKIEM IP: *.skane.se 21.08.03, 03:46
        Zostana dyt´r teatru Jaracza.
        Nikt im nie podskoczy.
        • Gość: WIDZUNIEWIDZU Re: HAS Z POLESZAKIEM IP: *.skane.se 22.08.03, 04:30
          dyrektorami na wsze czasy.............
      • Gość: Wirt Re: Dlaczego u nas tak spokojnie ? IP: *.pl 22.08.03, 21:48
        Właśnie. Masz rację MobyDick-u, - my to nie mamy prawa do śmiechu? Zawsze mnie
        śmieszyło, a jednocześnie wkurzalo jak ktoś kto się na czymś kompletnie nie
        zna, najwięcej ma w tej sprawie do powiedzenia. Tak jak np aktorzy do
        zarządzania teatrem. A może zostawić to managerom i ekonomistom? A jeżeli nie,
        to ja jako widz, mimo wszystko chodzący od czasu do czasu do teatru, rezerwuję
        sobie prawo pouczać Panie i Panów Aktorów jak mają grać żeby mnie się podobało.
        Coś mi się zdaję, że miałbym do tego większe prawa niż aktorzy do zarządzania
        teatrem. A jak mnie nie posłuchają, to popłaczę sobie na forum i pójdę na
        skargę do Panów pismaków i Panów redaktorów (dyżurnych).
        • Gość: foz Re: Dlaczego u nas tak spokojnie ? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 03:26
          Gość portalu: Wirt napisał(a):

          > Właśnie. Masz rację MobyDick-u, - my to nie mamy prawa do śmiechu? Zawsze
          mnie
          > śmieszyło, a jednocześnie wkurzalo jak ktoś kto się na czymś kompletnie nie
          > zna, najwięcej ma w tej sprawie do powiedzenia.

          no właśnie. chetnie posluchamy znawcy.

          Tak jak np aktorzy do
          > zarządzania teatrem. A może zostawić to managerom i ekonomistom? A jeżeli
          nie,
          > to ja jako widz, mimo wszystko chodzący od czasu do czasu do teatru,
          rezerwuję
          > sobie prawo pouczać Panie i Panów Aktorów jak mają grać żeby mnie się
          podobało.

          dlaczego nie ? pouczaj.
          >
          > Coś mi się zdaję, że miałbym do tego większe prawa niż aktorzy do zarządzania
          > teatrem.

          byc moze. ale nie odmawiaj aktorom prawa wyrazania zadania o tym co sie wokół
          nich dzieje. wystarczy że poczasz. i niech tak zostanie.

          > A jak mnie nie posłuchają, to popłaczę sobie na forum i pójdę na
          > skargę do Panów pismaków i Panów redaktorów (dyżurnych).

          dobrze poinformowany ? jak kalemu ktos zabic krowe to zle ... a jak kali zabic
          to dobrze ?

      • Gość: widzuniewidzu Re: Dlaczego u nas tak spokojnie ? IP: *.skane.se 27.08.03, 04:00
        Gość portalu: MobyDick napisał(a):

        > Gdy władze Łodzi zmieniły dyrektora teatru, aktorzy byli temu przeciwni.
        > To w historii teatru rzecz częsta, już od setek lat. Jeśli się mylę, to niech
        > mnie Pan, Panie Tadeuszu poprawi. Artyści to wrażliwe, czasem podobno
        > przewrażliwione, dusze, ambitne bardzo.
        > "Nie ambitny artysta" - to brzmi nieprawdopodobne, prawda ?
        > Właściciel teatru, to dla artystów, jak czytałem, od wieków była postać mocno
        > komiczna, lub demoniczna. Brak wyczucia, prymitywizm, pazerność i
        małoduszność
        > !
        > * * *
        > Jak zaobserwowałem, do tej przykrej, lecz starej jaki świat, historii - w
        Łodzi
        >
        > włączyły się jednak szerokim frontem Wielkie Media. Udało im się umocnić
        > odwieczne przekonanie aktorów, że "Panami" teatru są właśnie Oni (jak
        niedawno
        > Panami fabryk byli robotnicy). Przekonały aktorów, aby uparli się "postawić
        na
        > swoim", natchnęły Ich przekonaniem niechybnego zwycięstwa.
        > * * *
        > Nic szczególnego, można przecież i Tak. Wolno.
        > * * *
        > Mam 3 głupie pytania (już nie do Pana, bo mało "artystyczne"):
        > *** a cóż to za różnica między teatrami, łódzkim i olsztyńskim ?
        > *** czemuż to Media nie "szczują" olsztyńskich aktorów do zwycięskiego boju.
        > Sroce spod ogona wypadli czy co ?
        > *** czy idiotyczny, prymitywny domysł, że media w większości są prolewicowe,
        > zaś władze miejskie w Łodzi prawicowe, a w Olsztynie lewicowe - czy ten GŁUPI
        > domysł ma choć kropelkę sensu ?
Pełna wersja