Wyrzuceni na bruk za niezaradność

IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 21:46
Nie pierwszy raz w Stawigudzie podobny przekręt...
    • damianbsc [...] 29.02.08, 08:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • weganin11 Wyrzuceni na bruk za niezaradność 29.02.08, 09:54
      A co na to komanda Wojewódzka Policji??Czy tam śpią czy może nie chcą widzieć
      przekrętu swojego podwładnego??
    • Gość: lolek Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: 195.47.201.* 29.02.08, 10:35
      A co z bezprawnym pozbawieniem posiadania? policja nie tylko nie
      miała prawa zakazać zabrana rzeczy przez zamieszkujących w tych
      pomieszczeniach, powinna poinformować, że w sposób zgodny z prawem
      moga oni wyłamać zmienione zamki i przywrocić posiadanie, ktorego
      bezprawnie zostali pozbawieni.W kodeksie cywilnym istnieje coś
      takiego co nazywa sie ochroną posesoryjną. Jeżeli właściciel lokalu
      chciał sie pozbyć lokatorów, to powinien wnieść do sądu powodztwo o
      eksmisje a po uzyskaniu prawomocnego i zaopatrzonego w klauzule
      wykonalności wyroku wystąpić do właściwego komornika o wszczęcie
      postępowania egzekucyjnego. Nie żyjemy w dzikim kraju i panowie
      policjanci ze Stawigudy powinni o tym wiedzieć, chyba, ze umieją
      tylko machać pałą.
      • Gość: mark Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 18:29
        Gość portalu: lolek napisał(a):

        > A co z bezprawnym pozbawieniem posiadania?

        Ano nic. W tym kraju wydaje sie obowiązywać wszystko, oprócz konstytucji :))
    • Gość: heh?? Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: *.acn.waw.pl 29.02.08, 10:51
      miru??? domowego? gdzie my mieszkamy.
      • Gość: lolek Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: 195.47.201.* 29.02.08, 10:56
        naruszenie miru domowego, to zupełnie inne pojęcie i nie ma w tej
        sprawie zastosowania, a zyjemy w kraju gdzie obywatele czasami
        wyręczaja sądy i w dodatku to wyręczanie odbywa się za aprobatą
        policji....
        • Gość: ... Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 11:11
          Coś przeoczyłem w czytaniu art. czy postów ale--ten"niezaradny" nie był
          właścicielem/współwłaścicielem posesji, a przebywał na niej tylko za zgodą i na
          czas posiadania własności owej posesji przez dawną właścicielkę.Właścicielka
          sprzedała posesję i wyprowadziła się(tym samym zabrała ze sobą jakieś
          zobowiązania wobec owego"niezaradnego"dawniej męża.Tak więc nie ma tu mowy o
          eksmisji(tylko o udaremnieniu nielegalnego przebywania),ten człowiek nie
          powinien tam przebywać.Jego rzeczy(?)to porzucone rzeczy dawnej
          właścicielki.Jedynie co moze zrobić to domagać się od dawnej zony jakiegoś lokum
          ale i to ?????.Nowy właściciel prawidłowo zrobił.

          ----Czy etycznie?????????ale prawnie.,a może właśnie etycznie by nie panoszyło
          się bezprawne zajmowanie posesji i lokali.
          • Gość: ... Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 11:19
            Przeczytajcie art. i posty.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=76297880
            Tu dopiero jest przekręt! kogo? czytajcie forum oskarża .....
          • et-ta Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność 29.02.08, 11:46
            Własnie, że bezprawnie, bo bez wyroku sądowego i postępowania
            egzekucyjnego, jako prawnik twierdzę, że bezprawnie. W
            demokratycznym państwie prawa obowiązują określone procedury i są
            powołane odpowiednie organy do rozstrzygania tego typu spraw i
            egzekwowania prawa. To co tu sie stalo jest niczym innym, jak
            rażącym złamaniem prawa i niedopuszczalną samowolą.
          • Gość: karol Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: 195.47.201.* 29.02.08, 15:04
            Udaremnienie nielegalnego posiadania...ciekawe jakie przepisy
            reguluja to" udaremnienie"? i dlaczego nielegalnego, przecież ci
            ludzie zamieszkali tam zupełnie legalnie i zapewne są tam nawet
            zameldowani. Dlaczego obecny właściciel tej nieruchomości nie
            sprawdził przed zakupem czy ktoś tam nie mieszka? wystarczyło udać
            się do urzędu gminy, a może ten pan był świadomy, że ma do czynienia
            z niezaradnymi ludzmi, których łatwo sie pozbędzie bo nie będą
            umieli skutecznie bronić się przed bezprawiem a policja im nie
            pomoże?
    • Gość: Jolanta Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: *.venlo1.lb.home.nl 29.02.08, 12:01
      A gdzie konstytucyjna ochrona prawa wlasnosci?Dlaczego nie chroni
      sie nabywcy i jego swietego prawa do swojej wlasnosci?Tu nabywca
      jest pokrzywdzony,bo on za dom zaplacil i jemu nalezy sie ochrona,a
      bezdomnym,moga zajac sie odpowiednie sluzby panstwowe lub
      samorzadowe,a nie ptrzerzucac ten obowiazek na obywatela ( w tym
      przypadku na nabywce).
      • Gość: lolek Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: 195.47.201.* 29.02.08, 12:15
        Własność jest prawem podlegającym ochronie, ale ta ochrona nie
        polega bynajmniej na tolerowaniu samowoli, posiadacz również ma
        swoje prawa i zainteresowanych odsyłam do art. 342, 343, i 344
        Kodeksu Cywilnego. Żadne prawo nie jest na tyle święte, żeby mogło
        usprawiedliwiać samowolę, od tego sa sądy żeby tego typu sprawy
        rozstrzygać. Na miejscu pokrzywdzonego lokatora wniósłbym skargę do
        komendanta wojewodzkiego policji na funkcjonariuszy, którzy nie
        potrafili odpowiednio zareagować a następnie skierowałbym do sądu
        powództwo przeciwko wlaścicielowi o przywrócenie bezprawnie
        naruszonego posiadania.
      • Gość: lolek Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: 195.47.201.* 29.02.08, 12:51
        art.342 k.c Nie wolno naruszać samowolnie posiadania,chociażby
        posiadacz był w złej wierze.
        art.343&1 Posiadacz może zastosować obronę konieczną, ażeby odeprzeć
        samowolne naruszenie posiadania.
        &2.Posiadacz nieruchomości może niezwłocznie po samowolnym
        naruszeniu posiadania przywrócić własnym działaniem stan poprzedni,
        nie może jednak przy tym stosować przemocy wzgledem osób.Posiadacz
        rzeczy ruchomej, jeżeli grozi mu niebezpieczeństwo niepowetowanej
        szkody może natychmiast po samowolnym pozbawieniu go posiadania
        zastosować niezbędną samopomoc w celu przywrócenia stanu
        poprzedniego.
        art.343 ze znaczkiem 1 k.c Do ochrony władania lokalem stosuje się
        odpowiednio przepisy o ochronie posiadania.
        art.344&1 Przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie, jak
        również przeciwko temu na czyją korzyść naruszenie nastąpiło,
        przysługuje posiadaczowi roszczenie o przywrócenie stanu
        poprzedniego i zaniechanie naruszeń.Roszczenie to nie jest zależne
        od dobrej wiary posiadacza ani od zgodności posiadania ze stanem
        prawnym, chyba że prawomocne orzeczenie sądu lub innego organu
        państwowego stwierdziło, że stan posiadania powstały na skutek
        naruszenia jest zgodny z prawem.
        &2.Roszczenie wygasa jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od
        chwili naruszenia.
      • Gość: kama Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: 195.47.201.* 29.02.08, 12:59
        Zgadzam sie z Jolantą, że prawo własności wynika z Konstytucji, ale
        w tej samej Konstytucji, droga Jolu jest też zapis, że wymiar
        sprawiedliwości należy w RZeczypospolitej do sądów i trybunałów. Do
        nich a nie do właściciela ze Stawigudy.
        • Gość: *.*.* solidarność psiarni IP: *.ols.vectranet.pl 01.03.08, 02:00
          Policja w Stawigudzie ma od lat wyrobioną "markę" wśród mieszkańców.
          Szkoda, że w olsztyńskim dodatku GW nikt z dziennikarzy nie pokusił
          się jeszcze o prześledzenie jej dotychczasowych wyczynów. W tym
          momencie samo postępowanie komendanta daje taki pretekst.
        • Gość: ~mrówka Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: *.ols.vectranet.pl 01.03.08, 13:23
          Z artykułu wynika, że ów Pan nie był nawet tam zameldowany, wiec
          skąd nowy nabywca miał wiedzieć? Z drugiej jednak strony
          wywniosłowalam, ze że sparawa dotyczy męza i zony, którzy nie
          znaleźli rozwiazania w swoim małżeństwie poza rozwodem. Skoro
          włascicielka sprzedała dom i nikt wiecej tam nie był zameldowany, to
          dlaczego oskarża sie nabywcę. Polcjant jak wynika z artykułu kupił
          wystawiony na sprzdaż dom, miał do tego takie samo prawo, jak kazdy
          inny nabywca /mnie trówniez on zainteresował/. Nie sadze, zeby
          naruszył tu prawo. Wyglada na to, ze nowy własciciel jeszcze tego
          domu nie przejął, moze to małżonka ma problem z jego przekazaniem
          teraz, bo nie może pozbyc sie z niego męża? A moze to biuro
          nieruchomosci za posrednictwem którego byc może został sprzedany ów
          dom, próbuje dotrzymac terminu z jego przeakazaniem? Z drugiej
          strony, dlaczego zona nie zameldowała w nim męża? Wiele pytań i
          odpowiedzi wcale niejednoznacznych, zastanówmy wiec, nim zaczniemy
          wyciagac niewłasciwe wnioski. Pozdrawiam i współczuję nabywcy.
          • Gość: ze_wsi Stawiguda to tylko wieś IP: *.ols.vectranet.pl 02.03.08, 19:27
            Mrówko, czy myślisz, że polic-komendant wsi nie wie co dzieje się u
            niego na podwórku, a tym bardziej, że sprawa dotyczy rozwodu, być
            może też człowieka będącego na granicy tzw. wykluczenia społecznego
            (!) To jakim prawem zajmuje stanowiskio, jeżeli siedzi tylko za
            burkiem i przegląda ogłoszenia o nieruchomościach w gminie
            Stawiguda. Wg mnie czuje się w swoim rewirze bardzo pewnie i wie że
            w tym środowiskiu jest nietykalny. Szczególnie przy słabości władzy
            zwierzchniej w KWP po licznych roszadach...
    • Gość: superobserwator Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: 212.183.134.* 01.03.08, 03:47
      To bardzo typowe, policja gada o sporze cywilnoprawnym, a jednak zabroniła
      człowiekowi nawet zabrać swoje rzeczy. To nie pierwszy i nawet nie tysięczny
      przypadek kiedy policja łamie prawo "na chama".
      • Gość: ~mrówka Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: *.ols.vectranet.pl 01.03.08, 13:29
        Skad wiesz? O tej porze nie wyrzuca sie ludzi na bruk, kazdy, kto
        zna prawo, wie, że należy sie lokal zastępczy, wiec z pewnościa
        musiał taka propozycje otrzymac. Pozdrawiam i zycze logicznego
        myslenia
    • Gość: obserwatorka Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: *.ols.vectranet.pl 01.03.08, 14:23
      A ja zarabiam 1000 zł, jestem po rozwodzie i mąż mieszka ze mną-
      niezameldowany. Sprzedam mieszkanie, bedzie kasa, a on niech tez
      domaga sie kasy lub lokalu - super, albo bedzie artykuł w gazecie i
      tacy jak tutaj beda sie wypowiadac łącznie z autorem tego artykułu,
      że naduzycie popełnił kupujacy. Chcecie zarobic, weźcie rozwód!
      hehehe
    • Gość: internautka Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: *.ols.vectranet.pl 01.03.08, 19:12
      A ja mysle, że gościu zniszczył własne zycie teraz próbuje zniszczyc
      je innym
    • Gość: Przyjaciolka Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: *.ccnw.ne.jp 02.03.08, 00:45
      Zwolnili kiedys dobrego Wojewodzkiego Komendanta (W.K), jego
      zastepce (J.S.) i kilku dobrych oficerow z Komendy Wojewodzkiej
      Policji w Olsztynie i teraz jest tam absolutny balagan w regionie
      zwanym Warmia i Mazury... Powrocic tych dobrych specjalistow na
      swoje byle stanowsika i bedzie wreszcie jak powinno byc. Wtedy zaden
      umondurowany dzielnicowy takiego SHOW nie bedzie odstawial bo
      pierwszy poleci sam ba bruk....
    • Gość: melon Re: Wyrzuceni na bruk za niezaradność IP: 195.47.201.* 03.03.08, 14:03
      Stawiguda, Stawiguda, tutaj każdy kant się uda!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja