frank_drebin
29.02.08, 09:52
"Ksiądz interweniował po cichu, zamiast pani bronić? Nie poradził, by poszła
pani do prokuratury?
- Nie dostałam takiej rady. "
www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4975063.html
Dziekujemy ci GW. Ty tak prosto i cudownie wyjasniasz swiat. Oczywiscie gdyby
ksiadz powiedzial idz do prokuratury to dzialalnosc prezia Olsztyna by sie
blyskawicznie zakonczyla. A tak mogl bezkarnie (do czasu) molestowac i to
jest oczywiscie wina ksiedza jeszcze raz to nalezy podkreslic a nie prezia
Olsztyna ;)