Urzędnicy, ulżyjcie olsztyńskim rowerzystom

14.03.08, 23:41
w ramach komentarza:
1. od kiedy ilość maili do p. Prezydenta decyduje o ważności tematu?
nie słyszałem aby pojawiła sie jakakolwiek norma dotycząca
minimalnej ilości korespondencji w urzędniczej skrzynce aby uznał
on, że może jednak pochylić się nad problemem.
a jak pamiętam, to każda możliwa sonda/rozmowa/opinia w mediach nt.
rowerów zawierała w sobie wyraźne sygnały o braku miejsc
parkingowych dla cyklistów...
poza tym nie każdy mieszkaniec czyta regularnie GW, co powoduje, że
takie apele Władz mogą bardzo łatwo przejść niezauważone, a brak
odzewu Społeczeństwa może być (a może już niejeden raz był???)
odczytany jako "brak zainteresowania".
2. nie wiem jakim cudem w olsztynie powstało kolejne Stowarzyszenie
("Olsztyn dla Rowerów") i w dodatku jestem jego
przedstawicielem/rzecznikiem...
przy udzielaniu informacji dla prasy zawsze zaznaczam, iż
reprezentuję stanowisko Stowarzyszenia Aktywności Społecznej "Młyn"
redakcji 'rowerowy.olsztn.pl' albo po prostu swoje własne.
3. Ludzie ze Stowarzyszenia Olsztyn dla Rowerów nie mogli dostać
materiałów z MZDMiZ, ponieważ nie ma takiej organizacji.
4. w czwartek przekazałem GW mapę miasta z zaznaczonymi punktami
oznaczającymi lokalizacje wymaganych w pierwszej kolejności
stojaków. było ich około 45.
nie przypominam sobie abym wyliczał jakiekolwiek miejsca "w
pierwszej kolejności", a już na pewno nie były to plaże. wszystkie
lokalizacje są jednakowo ważne.
szkoły były nam (redakcja 'rowerowy.olsztyn.pl') zgłaszane przez
samych uczniów, ponieważ stojaki ustawione pod placówkami są
rzeczywiście wykorzystywane (np. masa rowerów pod SP 25 i gimn.2), a
jest sporo szkół gdzie podstawowym (i często jedynym) problemem jest
zakaz wprowadzania ich do budynku i tym bardziej parkowanie w szatni
(sam doświadzczałem tego w LO3).
4. brawo dla Kortowa za przymiarkę do odkrywania Ameryki na nowo!
oni dopiero po ustawieniu (czyli zainwestowaniu) będą sprawdzać ich
praktyczne cechy... czyli niezależnie od wyników testu stojaki już
będą musiały zostać... bardzo gospodarne podejście:/
    • Gość: student Urzędnicy, ulżyjcie olsztyńskim rowerzystom IP: *.ols.vectranet.pl 15.03.08, 11:50
      Na uwmie juz sa przecies stojaki! Przy Humanie wszysycy przypinaja do poreczy a
      stojak "na jedno kolko" zawsze pusty.Z drugiej strony przypina sie rowery do
      latarni :)
      Pod biblioteka za miliony zlotych mamy tez wspaniale stojaki ukryte pod postacia
      latarni ;)

      Na starym kortowie wolna amerykanka bo stojaka zadnego nie ma.Wiec tu raczej typ
      stojaka ala "znak".

      A ze beda badac-no coz to w koncu uniwersytet ;) I mloda kadra sie szkoli. Juz
      zrobili jedno "badanie" i polozyli zamiast asfaltu na sciezce kostke z ktorej
      wszyscy na calym swiecie sie wycofuja bo ona jest drozsza i gorsza w
      uzytkowaniu.Ale co tam uwm to uwm. badania trwaja!
      • Gość: szprycha Re: Urzędnicy, ulżyjcie olsztyńskim rowerzystom IP: 88.156.63.* 15.03.08, 12:21
        co do kostki, to chyba jestesmy jednym z nielicznych miast, gdzie raz jezdzi sie
        czerwona a raz szara. nie wspomne o tym, ze to piesi maja trakt bez znakow i
        latarni, a rowerzysci maja wyrabiac sobie refleks i zrecznosc. ech, widac
        calkowity brak koncepcji komunikacji rowerowej, wiec jak sie czyta o projekcie
        uruchomienia ich wypozyczalni to juz sie wszystkiego odechciewa.
      • Gość: bzdurowstrzymywacz Re: Urzędnicy, ulżyjcie olsztyńskim rowerzystom IP: *.chello.pl 15.03.08, 19:34
        > Na starym kortowie wolna amerykanka bo stojaka zadnego nie ma.

        Jest przy budynku wydzialu geodezji i gospodarki przestrzennej
        stojak typu "zniszczone przednie koło". Ale jest :] Statystyka
        działa.
    • Gość: mejlowiec Urzędnicy, ulżyjcie olsztyńskim rowerzystom IP: *.ols.vectranet.pl 15.03.08, 23:07
      my tu gadu gadu a "pan prezydent" czeka na mejle ;)
      • mirxx Re: Urzędnicy, ulżyjcie olsztyńskim rowerzystom 15.03.08, 23:46
        no właśnie, vice Prez. ma duszę i głowę informatyka, ale na razie
        ani podpisu elektronicznego w urzędzie nie mamy, a tym bardziej
        zdalnego potwierdzania, że "pismo wpłynęło".
        We wtorek odwiedzę więc osobiście ratuszowe rewiry i złożę to, na co
        Władza nie może wpaść bez obywatelskiej pomocy. mam nadzieję, że na
        coś się przyda ta wizyta.

        swoja drogą, to byłby dobry pomysł aby ukazywały się publiczne
        prośby urzędników o społeczną pomoc. nie chodzi mi tu koniecznie o
        nieustanne konsultacje społeczne (bo te mają trochę inny status i
        mechanizm ogłaszania oraz przeprowadzania), ale szczere przyznanie
        do tego, że rzetelna i poważna opinia mieszkańców na dany temat jest
        mile widziana. funkcjonuje przecież witryna urzędu miasta, więc nie
        ma problemu z szukaniem miejsca na takie apele.
        można (i powinno się) śledzić nawet takie jak to forum, z tym , że
        na wiele beznadziejnie nędznych dyskusji szkoda po prostu czasu...
Pełna wersja