Gość: abc
IP: *.tbcn.telia.com
08.04.08, 21:50
Nie zazdroszczę tej kobiecie sytuacji w której się znalazła. Najpierw mąż
zapewniał, że jej nie zdradzał a wszystko jest prowokacją i fotomontażem, a
teraz przyznaje się do "kontaktów intymnych z urzędniczką za jej zgodą".
Obleśny typ. Co byście zrobili na miejscu jego żony?