edico
13.04.08, 11:35
Janusz Onyszkiewicz: Wolę Aleksandra Kwaśniewskiego, który nawet po kilku
kieliszkach wina mówi rzeczy rozsądne, niż Jarosława Kaczyńskiego, który, jak
sądzę bez żadnego wina, mówi rzeczy nie do przyjęcia i nierozsądne.
Jeżeli uwzględnić fakt, że te słowa wypowiedziane zostały w październiku
ub.r., to trzeba powiedzieć, że Onyszkiewicz bardzo trafnie przewidział pomór
tych "autorytetów". A to jeszcze przecież nie koniec tego dance macabre.
Czy strach się bać kolejnych następstw spuścizny po IV RP?