Stragany kwiaciarek szpecą Stare Miasto

    • Gość: cihy Stragany kwiaciarek szpecą Stare Miasto IP: *.eranet.pl 22.05.08, 15:51
      zróbcie lepiej porządek z rozwieszanymi co krok obskurnymi
      reklamami!!! Nie wiem czy zauważyliście...nawet na Starym Mieście
      wiszą jakieś obrzydliwe banery (na zabytkowych budynkach!!).
      Masakra!!!!
    • weganin11 Stragany kwiaciarek szpecą Stare Miasto 22.05.08, 15:58
      Miasto brudasów więc skąd taki pociąg do porządku?
      Trzeba najpierw szukać u każdego mieszkańca rozsądku
      Potem Olsztyn się na pewno odmieni
      Mimo że nie będzie w mieście czerwieni
    • ewa1-23 Stragany kwiaciarek szpecą Stare Miasto 22.05.08, 16:11
      Kwiaciarki są nieraz jedynym miłym dla oka elementem Starego Miasta. Niech
      miasto odczepi się od kwiaciarek i weźmie za nierozwiązane od lat problemy! A
      poza tym - przecież Olsztyn JEST prowincjonalnym miasteczkiem, nudnym i
      brzydkim, bez basenu, zagospodarowanych brzegów jezior, zapchany samochodami, z
      ciągnącymi się remontami, bez pomysłów na przyszłość, a nawet bez sensownej
      promocji. W wakacje można tu umrzeć z nudów! Więc o co pretensje ?
      • Gość: zyz Powtórka z kwiatowej reformy? IP: *.olsztyn.mm.pl 22.05.08, 16:53
        Pytanie: kto tym razem chce zarobić na kwiaciarkach? Już raz, kilka lat temu, na
        zamówienie miasta zaprojektowano i wykonano jednolite stoiska dla kwiaciarek. Z
        metaloplastyki. Tylko, jak to u nas, nikt wcześniej nie skonsultował projektu z
        paniami, które miałyby całymi dniami siedzieć w tych straganach. I cały projekt
        okazał się niefunkcjonalny, wręcz do kitu. Teraz mamy kolejne głosy (na
        zamówienie?) i zaraz się pojawią kolejne pomysły urzędników, którzy wiedzą
        lepiej, gdzie skierować miejskie fundusze?
        • Gość: alf23 Re: Powtórka z kwiatowej reformy? IP: *.gprs.plus.pl 22.05.08, 17:42
          Z cywilizowaniem kwiaciarek jest jak z porzdkowaniem miejskich targowisk. Każdy nowy dyrektor ZTMu przychodzi i przenosi handel z "odrapanych bud" do "schludnych i funkcjonalnych pawilonów". Handlarze okraszają to licznymi protestami po czym przenoszą się do nowych obiektów na jakieś dwa tygodnie. Potem nowe "funkcjonalne pawilony" służą głownie jako magazyn towarów (rzadziej) tudzież obleśnych ław stawianych przed tymi pawilonami (częściej). Wszystko okraszone jest gustownymi fragmentami ceraty mającymi służyć za zadaszenie zmodernizowanych stoisk. Nikt tego nie pilnuje, opłaty sa pobierane, azjatycki klimat panuje w pełni na Kolejowej lub innej Grunwaldzkiej.
          Nie chcę tu nikogo urazić, ale nasze panie kwiaciarki raczej nie kojarzą się z dystyngowanymi damami z willą i Land Cruiserem do przewożenia kwiatów, ale ...no nie rozpisując się te poklejone i brudne parasole to nie przez przypadek.
    • Gość: detritus Stragany kwiaciarek szpecą Stare Miasto IP: *.ols.vectranet.pl 22.05.08, 17:58
      Artykul jest tendencyjny, wrecz traci nieuczciwa konkurencja w zdaniu:
      "Olsztynianie są do nich bardzo przyzwyczajeni, nie ma dla nich znaczenia nawet
      to, że niektóre z kwiatów ze Starego Miasta, zwłaszcza róże, często wytrzymują w
      wazonie zaledwie dwa dni."

      Odnoszac sie do powyzszego pragne stwierdzic, ze kwiaty kupione w tym miejscu
      przezywaja tyle samo, co kupione gdzie indziej.

      Prawde powiedziawszy, kwiaciarki tak mocno wtopily sie w krajobraz ze nie
      zauwazylem aby ich parasole uragaly otoczeniu. Szczegolnie, ze ich stoiska sa
      ustawione pod kamienicami, ktore sie sypia i sa powodem wstydu. Ino ich kwiaty
      sprawiaja, ze ta czesc Rynku nadaje sie do ogladania...

      A inna sprawa, ze ta "bitwa" pokazuje, jak bardzo nieudolne sa nasze wladze w
      ratuszu...
    • Gość: mak Stragany kwiaciarek szpecą Stare Miasto IP: *.ols.vectranet.pl 22.05.08, 18:25
      Ta zapyziała władza nie lepiej zajmie się takimi problemami jak np
      parking przy Manhattanie, przy cmentarzu na Dywitach (od strony
      Kieżlin), a zostawi w spokoju kwiaciarki. Stare miasto to nie pępek
      świata. Niech władzuchna weżmie przykład w tym zakresie choćby z
      Ketrzyna.Na osiedlu Jaroty otoczenie budynku jednorodzinnego
      usytuowanego obok Sliwy przypomina zabitą wiochę (płytki chodnikowe
      połamane, garażują trzy graty nie samochody będoce miejscem
      przechowywania warzyw straganiarza). A jest to centrum osiedla.
      Straż Miejska nic z tego sobie nie robi i o co chodzi.
    • Gość: aga Stragany kwiaciarek szpecą Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 20:29
      gdyby nie te kwiaciarki na starowce to w wakacje by wogle nie bylo
      turystow ktozy podziwiaja i zachwycaja sie starowka ze wzglwdu na
      nie wiec po co caly ten balagan jakos do tej pory nic nikomu nie
      przeszkadzalo
    • Gość: M. Czarnym PR-em aż śmierdzi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 11:28
      Panie "redaktorze" (cudzysłów nieprzypadkowy), będę pożytkował się
      tym artykułem w celach dydaktycznych, przedstawiając go studentom
      jako klsyczny przykład funkcjonowania czarnego PR. Tym samym pragnę
      podziękować za dostarczenie świetnego przykładu do analizy.

      PS. Proszę się nie dziwić jeśli Pańskie nazwisko pojawi się w
      rozdziałach podręczników do dziennikarstwa odnoszących się do próby
      manipulowania mediami przez PR-owców prowadzących wojenki
      podjazdowe.
    • Gość: kobra Stragany kwiaciarek szpecą Stare Miasto IP: *.ols.vectranet.pl 23.05.08, 15:03
      o co Wam chodzi z tym czepianiem się do gazety? Przecież prawdą jest to, że te
      stragany szpecą miasto, zobaczcie jak to jest w innych miastach rozwiązane. A
      to, że miasto kupuje im nowe butki ale kwiaciarkom się nie podoba i maję je
      w.... to chyba żart? One terroryzują miasto czy jak? I proszę czytać ze
      zrozumieniem... tyle
      • Gość: gosc Re: Stragany kwiaciarek szpecą Stare Miasto IP: *.ols.vectranet.pl 18.06.08, 14:14
        racja
Inne wątki na temat:
Pełna wersja