Nie smarują, nie jadą - Angela nie płacz !

IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 23:41


"Kilka lat temu za sprawą Krzysztofa Hołowczyca rajdy samochodowe stały się
nagle jedną z popularniejszych dyscyplin sportowych w Polsce.
Teraz, wskutek restrykcyjnych przepisów o reklamie, sponsorzy znikneli, a
sport rajdowy wygasił silniki."

Odsyłam do "Polityki" artyluł dzienikarza GO Pawła Jarząbka

Mówią, że jest nadzieja :)
    • Gość: pioter Re: Nie smarują, nie jadą - Angela nie płacz ! IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 22.09.03, 06:43
      Rito, na co ta nadzieja? Dzieki naszym "p-osłom" żeby zobaczyć trochę rajdu to
      trzeba sie telepać po świecie. A pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno mieliśmy
      jedne z najbardziej liczących się w Europie rozgrywek krajowego
      czempionatu ....
      • Gość: rita Re: Nie smarują, nie jadą - Angela nie płacz ! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 22:12
        Odezwałeś się Pioter - wiedziałam, że nie będziesz obojetny wobec takiego
        proplemu.
        Byłeś w wielkim świecie , widziałeś i obiecałeś nam cos napisać - te wielkie
        rajdy, marzenie Angeli :)
        Zrób to dla niej, to jej pasja i mam nadzieję, że znajdzie czas przeczytać.
        Pozdrawiamy cię Angela, my wirtalni rajdowcy ;-)))

        A czytałeś o nielegalnych rajdach co rozmnażają się jak grzyby po deszczu ?
        • Gość: pioter Re: Nie smarują, nie jadą - Angela nie płacz ! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 13:14
          Tak, napiszę, tylko ostatnio jestem totalnie zapracowny i naprawdę nie mam
          czasu, by choć przez chwilę napisać coś dłuższego. Obiecuję, że jednak poprawię
          się na początku października. Moje wrażenia z Finlandi (to zupełnie inny świat,
          po takiej podrózy to aż łzy lecą kiedy mam prównanie ze stanem polskich rajdów)
          są ogromne i tak wielkie, ze nie wiem, czy zdołam je wyrazić przy pomocy liter.
          Żartowałem, że po tej podróży już będę mógł umierać. Teraz to podtrzymuję z
          wyjątkiem jednego - obecnie już nie żartuję - mogę umierać. Codziennie oglądam
          zdjęcia, przeglądam film - i nadal nie mogę uwierzyć, że ten facet tulący się
          na mecie OS 14 do Peugeota z numerem 1 to ja! (podobno ucałowałem lewe lusterko
          wsteczne, nie pamiętam. Mam już kilkdziesiąt lat na karku a łzy szczęścia
          zasuwały mi po policzkach jak małemu dziecku po wywrotce na chodniku!)
          Po tej wyprawie zrozumiałem, że marzenia o przekształceniu Kormorana w
          eliminację RSMŚ jest mżonką tak gigantyczną, że aż w oczy szczypie. Ciekaw
          jestem, czy ktokolwiek z panów organizatorów Rajdu Kormoran był na rajdzie
          rangi Mistrzostw Świata. Jeśli tak, to powiem krótko - robią nas w bambuko jak
          nikt inny. RSMŚ w Olsztynie??? Z czym do ludu, to nawet nie jest porywanie się
          z motyką na słońce ... Zejdźmy na ziemię, przy stanie naszej infrastruktury,
          poziomu organizacyjnego, poziomie "działaczy" itp. to możemy co najwyże zrobić
          eliminację Mistrzostw Europy, i to też o współczynniku nie przekraczającym 10.
          Ralizm, to tylko realizm ... :o(
          • Gość: rita Re: Nie smarują, nie jadą - Angela nie płacz ! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 21:26
            Jaką nadzieję może żywić muślący człowiek co do przyszłości ludzkości, jeśli
            weżmie pod uwagę doświadczenia ostatniego miliona lat ?
            - składa sie ona z jednego tylko słowa i kropki
            Żadnej.
            Czy to miałeś na myśli ?
            A będą jakieś zdjęcia z tego rajdu na forum ?
            • Gość: pioter Re: Nie smarują, nie jadą - Angela nie płacz ! IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 25.09.03, 06:49
              Na forum nie - tu się nie da umieścić jotpegów ... :o)
              • Gość: rita Re: Nie smarują, nie jadą - Angela nie płacz ! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 21:17
                Pewnie jeszcze żyjesz Rajdem Finlandii i całkiem cię rozumię. Tymbardziej, że
                Krkowianie też wiedzą co stracili.
                Kibiców tej dyscypliny nie brakowało nigdy. Na Błonia krakowskie , na prolog
                Rajdu Polski przychodzilo kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
                Mineło kilka lat i w tym Krakowie odwołano z braku pieniędzy Rajd Krakowski, a
                wcześniej Rajd Karkonoski, a Rajd Rzeszowski był ponoć biedny.
                Sport rajdowy zaczyna umierać. Czy nie widzisz w tym przyczyny
                rozpowszechnienia się czarnych , niebezpiecznych rajdów ulicznych. Czy nie jest
                to ucieczka w podziemie ?
                Przyczyną ponoć umierania Rajdów w Polsce, nie są drogi lecz restrykcyjna
                ustawa o zakazie reklam papierosów i piwa. Wycofali się sponsorzy inwestując
                np. w Estonii, jak sponsor Hołowczyca.
                Widziałeś go pewnie uradowanego w Filandii i szczęśliwego z sukcesu. Był
                szampan ?
                Bardzo żałuję, że wcześniej nie zainteresowałam sie tym sportem, szczególnie
                gdy był prolog w Krakowie. Naocznie są inne wrażenia niż sucha relacja. Coś o
                tym wiem.
                Jedyny rajd na żywo zaliczyłam w nocy o północy, bardzo dawno temu wracając z
                imprezy, w oświetlonym sztucznie tunelu jak strzała pomkneło auto tak , że
                iskry leciały przy styku ze ścianą. Strasznie się wtenczas przestraszyłam, bo
                wiadomo w jakim celu tak trzaska blacharką o te ściany ?
                Pomknął, zninął i tyle widziałam, a ja pod wielkim wrażeniem żyłam kilka dni
                widząc ten obrazek. Relacja na żywo to nie to samo co opowiadanie. Dobre i
                mocne masz hobbi :)
                Czy w twoim zainteresowaniu rajdami przemkło kiedyś nazwisko Dobrzański ?
                • Gość: pioter Re: Nie smarują, nie jadą - Angela nie płacz ! IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 25.09.03, 23:02
                  Tak, Finlandia jest zawsze, kiedy tylko zamknę oczy. Tego sie nie da
                  zapomnieć - Tommi, Richard, Colin, El Matador, Ms. Holywood, Markko,
                  Sebastian, Marcus - na żywo, obok mnie - podziwiam ich kunszt, finezję,
                  odwagę - czując ten cudowny zapach, słysząc muzykę silników gnających na
                  maksymalnych obrotach - nie w telewizji, ale NA ŻYWO! I ta nieziemska ekstaza,
                  kiedy stałem w strugach deszczu na OS 7 Ruuhimaki - i obok mnie Richard na
                  hopie wyleciał jak z procy, by wylądować po ... 45 metrach!!!!
                  A sport rajdowy niestety - jak słusznie zauważyłaś - był popularny w Polsce.
                  Niestety, tak, zakaz reklamy (paradoks - produkt jest legalny - reklama - nie)
                  to jeden cios zadany przez (p)osłów tej cudownej dyscyplinie, natomiast brak
                  zainteresowania mediów to cios drugi i zdecydowanie silniejszy - bo znalazłoby
                  się kilku sponsorów nie z branży alkoholowo - tytoniowej, ale po co, skoro TVP
                  mając patronat i wyłączność praw do transmisji uraczyła nas rok temu szczytem
                  indolencji i fajansiarstwa (w relacji z jedengo z rajdów opisywali emocje
                  puszczając migawki z trzech różnych rajdów z dwóch różnych sezonów twierdząc,
                  że jest to ten relacjonowany!) o pierwszej w nocy!!! W krainie tysiąca jezior
                  wiodziałem - rajd to gigantyczny przemysł przynoszący TV krociowe zyski.
                  Kibice dopingują najmocniej swoich faworytów, ale nie mniej entuzjastycznie
                  przyjmują też poezję jazdy innych asów kierownicy. Na SSS 1 Kilieri było
                  wiecej ludzi, niż na wszystkich polskich stadionach razem wziętych podczas
                  trzech kolejek żenady zwanej ligową piłką nożną. Ale komuś zależy na tym, by
                  wpajać kibicom, że jesteśmy potęgą futbolu (choć dokopałaby ekipie Janasa
                  drużyna przedszkolaków z Górnej Wolty) i że miliony wydawane na patałachów
                  zwanych piłkarzami sie należą, bo to profesjonaliści (w dojeniu kasy może tak,
                  bo jakoś na świecie poza Dudkiem to nie słychać o kolejce po naszych graczy).
                  Natomiast media specjalizują się w udowadnianiu, jakich to orłów mamy
                  informując na pierwszych stronach "X strzelił bramkę - no rewelacja".
                  Zapomnieli dodać, że w III lidze z drużynmą półamatorów.
                  Hołka w Finlandii nie było, jak i reszty Polaków. Żal niezmierny - tym
                  bardziej, że odczuwaliśmy fetę, jaką Markko Martinowi zgotowało tysiące
                  estońskich fanów - ich doping po stokroć był glośniejszy od głosu Finów
                  kibicujących Marcusowi i Tommiemu. Ile by człowiek dał, by szampan, który
                  został rozlany na maskę Focusa WRC Spec 03, wylewał kierowca spod biało-
                  czerwonej flagi ....
                  A nocne wyścigi? To idioci, a nie rajdowcy. Pal licho, że igrają z własnym
                  życiem. Ale ich debilizm sprowadza zagrożenie na niewinych ludzi - i tego
                  tolerować nie można. Sport rajdowy - to wyścig na krawędzi ryzyka na
                  zamknietej dla ruchu i zabezpieczonej trasie, debilizm - to wiara, że jak ktoś
                  mi wyskoczy w nocy na jezdnię, to samochód rozpedzony do 180 km/h zatrzyma się
                  na odcinku 2 metrów.
                  PS. Niestety, nie pamietam Dobrzańskiego w kwestii samochodów. Kojarzę to
                  nazwisko tylko w temacie mjr Hubala.
                  • Gość: rita Re: Nie smarują, nie jadą - Angela nie płacz ! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 21:10
                    Ale pięknie to opisałeś, jesteś prawdziwym kibicem rajdów. Relacja jak na żywo,
                    czujesz tego bluesa.
                    Szkoda, że nie ma odpowiedzniego dyskutanta, byłaby frajda czytania was, ale
                    cóż ja nieznająca sie na motoryzacji mogę powiedzić.
                    Jedynie to, że poczułam wyścigi motocyklowe i ich urok również. Dawno, dawno
                    temu na stadionie Polonia Bydgoszcz, oglądałam Gollopa na motocyklu, a nawet
                    byłam na ich zapleczu.
                    Te ich głośne silniki, ta brawurowa jazda na żużlu, te ich stroje , ta
                    atmosfera szczególnie wieczorna, ten oświetlony stadion pełen ludzi - ogromna
                    ilość ludzi, miejsc brakowało - a teraz ?
                    Ten sport trzeba czuć naocznie.
                    Nie ma pieniędzy na sport ale będziemy mieć w Warszawie nowoczesne Centrum
                    Olimpijskie skomputeryzowane, by jak powiedziała Pani Łybacka symulować
                    przyszłe zwycięstwa i zrobić muzeum mistrzów.
Pełna wersja