Gość: spindoc
IP: *.gprs.plus.pl
16.07.08, 16:09
jednak będzie w Olsztynie 15 września. Prywatnie "raduje się serce, raduje się
dusza" i nie trzeba będzie daleko jechać, żeby zobaczyć coś na poziomie.
Tyle pozytywów. Bo kolarzom współczuję jazdy po naszych dziurskach. Z
poprzednich imprez pamiętam też jakiś taki wsiowy klimat w stylu "cieszmy się,
że taka światowa impreza zaszczyciła nasze miasto, widocznie, mimo oczywistych
wad Olsztyna zasłużyliśmy".
Czekam też na nieśmiertelną dyskusję pt. co Olsztyn z tego będzie miał.
Przyznaję, że niewiele, jeśli ograniczymy się do gapienia się w TV i liczenia
sekund, przez które nasze miasto było w transmisji.
Pamiętam z Tour de France, że w odwiedzanych miastach naprawdę było święto.
Porównanie z którejś edycji u nas: ładną godzinę przed przejazdem kolarzy
kobieta z wózkiem z dzieckiem błaga policjantów, żeby ją przepuścili przez
barierki do domu. NIC Z TEGO, PROSZĘ PANI, MUSI PANI IŚĆ DOOKOŁA. Po czymś
takim nie dziwię się, będąc fanem kolarstwa, że ludzie tej imprezy mogą
nienawidzić.
Czekam na propozycje, jak wykorzystać TdP dla promocji miasta, jak ściągnąć i
ugościć kibiców etc.