Policyjny fotooszust straszy kierowców

IP: *.olsztyn.mm.pl 10.09.08, 21:37
Nie wpspomniano o innym cudownym pomyśle na piratów drogowych: atrapa dróg. Pomysł jest stosowany z powodzeniem w Olsztynie, np. na ul. Partyzantów czy Leonharda.

Mapa fotoradarów:

www.antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/
Fotoradary w Olsztynie z wyszczególnieniem atrap (zaspawane skrzynki):

www.antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/fotoradary/olsztyn.htm
    • balsaminka Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 10.09.08, 23:08
      hahaha...dobre
      • hjalmar Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 07:19
        A moze by tak stawiac ograniczenia szybkosci rozsadnie, a nie gdzie popadnie,
        albo tam gdzie mozna lapac jeleni i naciagac ich na mandat? Ograniczenia
        szybkosci sa w wiekszosci miejsc niepowazne. Jakby byly takie, ze np. w miejscu
        gdzie stoi 60kn/h, jak jedziesz 70, to wypadasz z drogi, to by byly szanowane. A
        teraz wyglada to tak, ze stawia sie 40, w miejscu gdzie mozna jechac 100. I
        drogowiec tlumaczy, ze jak postawi np. 80, to ludzie pojada 150. Jak mozna
        szanowac takie ograniczenia predkosci?

        Stawiajcie je tak, zeby mialy sens.
        • krycha_z_gazowni Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 07:37
          Podobno Donaldu Tusku jest kierowcą i chciał
          w jakiś normalny sposób zwiększać bezpieczeństwo na drogach.
          Obiecanki - cacanki...
          • Gość: :))) Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.com 11.09.08, 08:54
            krycha_z_gazowni napisała:

            > Podobno Donaldu Tusku jest kierowcą (...)

            Mam pytanie pomocnicze: skąd się wzięła maniera odmieniania w tak
            dziwny sposób nazwiska Tuska? Wiem, że Kaczyński, który Tuska nie
            cierpi, ma kłopoty z językiem wolskim, ale chyba nie aż takie?

            Natomiast co do meritum - kolejne władze w Polsce nie rządzą. Po
            wygranych wyborach dostają kawałek budżetu do rozkradnięcia, pewne
            wpływy i to wszystko. Naprawdę rządzą urzędnicy. Dlatego Tusk mało
            może i mimo ewentualnych wysiłków wszystko i tak idzie starym torem.
            To, co tu piszę, to nie są jakieś tam żarty. To prawda. Stąd i
            kontynuacja kretyńskiej polityki "nibybezpieczeństwa drogowego".
            Wytwórnia atrap radarów należy do rodziny prominentnego urzędnika i
            choćbyśmy w gacie z emocji popuścili, to władza musi nakupić tego w
            tysiącach egzemplarzy. I koniec!
            • Gość: Zerro Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.zeo.pl 11.09.08, 10:13
              Tak odmienił kiedyś najlepszy minister poprzedniego rządu niejaki Zbigniew Z.,
              na jednej ze swoich licznych konferencji prasowych.
        • unhappy Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 08:52
          Najwyraźniej nie masz zielonego pojęcia, że ograniczenia niekoniecznie muszą
          mieć cokolwiek wspólnego z charakterystyką drogi.
          • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 09:17
            Zgadza - czasami znaki ograniczenia predkosci maja wiecej wspolnego
            z pamiecia drogowcow - jak je zapominaja zwinac po remoncie, a wtedy
            policja najpierw przez iles tam dni czesze kierowców, a potem moze
            to zglasza drogowcom? I jak to jest? w Niemczech na 6000 km
            autostrad moge grzac w majestacie prawa ile fabryka dala (np
            250km/h), a w Polsce jak pojade ponad 130km/h na tych naszych 500-
            700km naszych autostrad to juz jestem piratem?
            • lukask73 Jak to jest 11.09.08, 12:20
              > I jak to jest? w Niemczech na 6000 km
              > autostrad moge grzac w majestacie prawa ile fabryka dala (np
              > 250km/h), a w Polsce jak pojade ponad 130km/h na tych naszych 500-
              > 700km naszych autostrad to juz jestem piratem?

              Jak to jest? W Polsce możesz mieć gazetę z gołymi babami, a jak
              pojedziesz do Arabów, to by Cię ukamienowali.
              • michala3 Re: Jak to jest 11.09.08, 12:27
                lukask73 napisał:

                > > I jak to jest? w Niemczech na 6000 km
                > > autostrad moge grzac w majestacie prawa ile fabryka dala (np
                > > 250km/h), a w Polsce jak pojade ponad 130km/h na tych naszych
                500-
                > > 700km naszych autostrad to juz jestem piratem?
                >
                > Jak to jest? W Polsce możesz mieć gazetę z gołymi babami, a jak
                > pojedziesz do Arabów, to by Cię ukamienowali.

                No wlasnie - nie wiedza araby co traca
          • Gość: driver Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 09:34
            Sprawę mozna łatwo rozwiązać prywatyzując radary przy drogach, albo
            chociaż zlecenie firmie prywatnej realizację zdjęć i ich terminową
            wysyłkę, bo policja się nie wyrabia. Prywaciarz się na pewno wyrobi,
            przekraczający predkość dostanie zdjęcie albo więcej, jak zabuli
            kilka stówek miesięcznie to noge z gazu zdejmie na pewno. A
            rozstawienie radarów, przynajmniej w mojej okolicy jest sensowne.
            • unhappy Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 10:18
              Gość portalu: driver napisał(a):

              > Sprawę mozna łatwo rozwiązać prywatyzując radary przy drogach, albo
              > chociaż zlecenie firmie prywatnej realizację zdjęć i ich terminową
              > wysyłkę, bo policja się nie wyrabia. Prywaciarz się na pewno wyrobi,
              > przekraczający predkość dostanie zdjęcie albo więcej, jak zabuli
              > kilka stówek miesięcznie to noge z gazu zdejmie na pewno. A
              > rozstawienie radarów, przynajmniej w mojej okolicy jest sensowne.

              O ile absolutnie się zgadzam i też chciałbym żeby wprowadzono instytucję "łowców
              mandatów" to chciałbym poddać pod rozwagę jedną rzecz. Dla takiego "łowcy"
              kryterium będzie zysk a nie bezpieczeństwo. Na początku więc kiedy zakupione,
              całkiem przecież drogie urządzenia będą się spłacać radary byłyby naprawdę w
              dziwnych miejscach poustawianie :)

              Żeby było jasne jestem jak najbardziej za tym, żeby radary były jak najmniej
              widoczne i połączone bardzo KRÓTKIM mechanizmem z portfelem kierowcy.
          • Gość: gosc Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.08, 10:12
            noto pajacu z czym maja miec wspolnego z lotnictwem z widzimisie jakich
            urzedasow?????? no jakes taki madry pajac to napisz z czym a nie wymadrzaj sie.
            • unhappy Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 10:20
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > noto pajacu z czym maja miec wspolnego z lotnictwem z widzimisie jakich
              > urzedasow?????? no jakes taki madry pajac to napisz z czym a nie wymadrzaj sie.

              Nie popisuj się głupotą. Nie jesteś u siebie w samochodzie. Siedzisz przed jedną
              z najpotężniejszych baz danych jaką wymyślił człowiek.

              SAM SOBIE SPRAWDŹ


        • Gość: ~liberał Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.bcc.com.pl 11.09.08, 10:10
          To, że można gdzieś szybko jechać jeszcze nie znaczy, że jest bezpiecznie. Np.
          koło mnie w mieście jest odcinek z 3-ma pasami w jedną stronę, jest przejście
          dla pieszych, ale kierowcy gnają pewnie i ze 100, nie mówiąc o motocyklistach.
          Za kawałek i tak trzeba na światłach hamować. Polacy są opentani demonem
          prędkości, wsiadając do samochodu zamieniają się małpy, które tylko umieją dusić
          na gaz. Zero wyobraźni, brak myślenia o innych - to typowe oznaki kultury
          azjatyckiej.
          Pocieszające jest to, że moim zdaniem tendencja jest na plus, ale do krajów
          cywilizowanych jeszcze nam brakuje i dodam, że problem nie leży w jakości dróg
          tylko w mentalności
          • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 10:28
            No to teraz sie zastanów co napisales: 3 pasy i przejscie dla
            pieszych - to nie lepiej i BEZPIECZNIEJ dla wszystkich bedzie
            postawic tam kladke dla pieszych, tak aby ruch pieszych i samochodów
            byly niekolizyjne wobec siebie?
            • unhappy Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 10:28
              michala3 napisał:

              > No to teraz sie zastanów co napisales: 3 pasy i przejscie dla
              > pieszych - to nie lepiej i BEZPIECZNIEJ dla wszystkich bedzie
              > postawic tam kladke dla pieszych, tak aby ruch pieszych i samochodów
              > byly niekolizyjne wobec siebie?

              W miastach obowiązuje ograniczenie do 50km/h. Czy wiesz dlaczego?
              • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 10:33
                Pewnie dlatego, ze wtedy mozna bardziej łupić kierowców - zwłaszcza
                wawie przed tunelem, gdzie drogowcy sami sie przyznali, ze jest
                50km/h bo tablica jest tylko tak zaprogramowana....a chwile
                wczesniej na bardziej dziurawym odcinku jest dopuszczone 80km/h - i
                gdzie stoi policja z radarem? oczywiscie na tej 50-tce!!!
                • Gość: ~liberał Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.bcc.com.pl 11.09.08, 11:06

                  Taka opinia to typowy przykład azjatyckiej mentalności Polaków.
                  Nawet przez myśl nie przejdzie, że w mieście jest dużo pieszych.
                  Znowu wychodzi opentanie demonem prędkości.
                  Polscy kierowcy rozpedzają się z pod światel do 100 km/h lub więcej by na
                  następnych ostro hamować, po co ? Bo nie po to, by szybciej dojechać do celu.

                • aro7 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 13:26
                  nieoficjalnie jeden oficjel powiedział, że po to zmniejszyli z 60 do 50 bo
                  wszyscy jechali przelotówkami 80 a teraz może bedą 70... no i kasa wpadnie z
                  mandatów.
                  - od 2009 ma wejść zakaz parkowania na chodnikach (zniknie 1,5 m dla pieszego)
                  parkingów nie przybędzie za to pewnie strażaków z blokadami i mandatami wyższymi.
              • Gość: Albin Siwak Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: 62.29.174.* 11.09.08, 10:34
                Żeby je wszyscy łamali. to jest jedyny powód tego ograniczenia.
                • unhappy Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 10:37
                  Gość portalu: Albin Siwak napisał(a):

                  > Żeby je wszyscy łamali. to jest jedyny powód tego ograniczenia.

                  Podziwiam prostotę twoich funkcji umysłowych. Nawet szkoda wyprowadzać cię z
                  błędu bo zniknie kolejna fantastycznie prosta rzecz na tym świecie.


                  • Gość: BuRzUj Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 12:50
                    > Podziwiam prostotę twoich funkcji umysłowych. Nawet szkoda wyprowadzać cię z
                    > błędu bo zniknie kolejna fantastycznie prosta rzecz na tym świecie.
                    >

                    Mam nadzieję, że wcześniej Ty znikniesz z tego świata! Fantastycznie prostą
                    rzeczą na tym świecie jest twój (u zwykłych ludzi pofałdowany) mózg. Tak samo
                    jak mózgi drogowców! Co za idiota robi przejście dla pieszych przez 3 pasy bez
                    świateł albo kładki?!?!?! Uważam, że na polskich drogach nie brakuje idiotów ale
                    jeszcze więcej jest idiotów wśród tych, którzy te drogi projektują (albo ich nie
                    projektują, bo niewiele się buduje) oraz wśród tych, którzy stawiają fotoradary!
                    Możecie mi wytłumaczyć dlaczego na drodze nr 8 stoi tyle fotoradarów? Nie działa
                    żaden-dobra, jeden przy zjeździe z obwodnicy Oleśnicy. Co dają fotoradary?
                    Nic-kierowcy gwałtownie hamują przed nimi i zaraz zaczynają przyśpieszać! Za te
                    same, wyrzucone w błoto pieniądze, można zacząć budować obwodnice niektórych
                    miejscowości (np. Bralina) albo postawić kładki dla pieszych.
              • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 10:56
                I uwazasz, ze 50km/h na 3-pasmowej drodze ma sens?
                • Gość: ~l Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.bcc.com.pl 11.09.08, 10:59
                  Tak jeśli odcinek między kolejnymi światłami ma 150 metrów i za chwilę trzeba
                  hamować a w połowie drogi jest przejście dla pieszych.
                  Nie można przecież każdego przejścia zmienić na tunel czy kładkę - tego nawet na
                  zachodzie nie ma.

                  Po co się na odcinku 150 metrów rozpędzać do 100 km/h by za chwilę hamować -
                  jedyne wytłumacdzenie, to demon prędkości i polska (azjatycka mentalność)
                  • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 11:15
                    Czy ciebie ostatnio jacys azjaci skrzywdzili? bo chyba masz jakas
                    obsesje na ich punkcie...zarowno przejscie dla pieszych jak i
                    swiatla co 150m na 3-pasmowej drodze nie maja zadnego sensu - a to
                    co ty napisales, ze od swiatel do swiatel 150m a w srodku przejscie
                    dla pieszych to juz mistrzostwo drogowe!!! wychodzi, ze co 75m
                    jakies ogrniczenie - to w ogole wprowadzmy zakaz ruchu i po
                    klopocie. Czasami dochodze do wniosku, ze na drodze kierowca jest
                    najbardziej tepiona jednostka. Drogi 3 pasmowe powinny byc tak
                    budowane, aby ruch na nich odbywal sie plynnie, bez zbednych
                    zatrzyman, a przejscia dla pieszych i inne drogi dolotowe powinny
                    byc bezkolizyjne, tak aby nie zaklocac tej plynnosci. I tak sie
                    buduje w wiekszosci miast europy - tylko nie u nas. Acha - no i
                    pewnie jest tez tak w azji....
                    • lukask73 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 12:25
                      > zarowno przejscie dla pieszych jak i
                      > swiatla co 150m na 3-pasmowej drodze nie maja zadnego sensu

                      Nie wiem skąd pochodzisz, michala3, ale tak jest w centrach wielu
                      miast Polski. Tam chodzi mnóstwo ludzi i trzeba by te ulice
                      przenieść piętro niżej, żeby dało się jeździć szybciej i
                      bezkolizyjnie.

                      Tak się składa, że miasta zakładano dla ludzi, a nie dla samochodów.
                      Dlatego trzeba respektować ludzi prawo do chodzenia po mieście. Ty
                      też chodzisz - jeśli nie po mieście, to po wsi.
                      • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 12:30
                        No to wprowadzmy calkowity zakaz ruchu pojazdow w miescie - skoro
                        prawo do poruszania sie po nim maja piesi.
                        To po co budowano drogi? dla pieszych? te trzypasmowe drogi to tez
                        dla ruchu pieszych? a ograniczenie do 50km/h to w takim razie jak po
                        to zebys za szybko nie biegl?
            • Gość: ~liberał Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.bcc.com.pl 11.09.08, 11:01

              nie można całego miasta okładkować, przejść dla pieszych jest za dużo

              • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 11:20
                Gość portalu: ~liberał napisał(a):

                >
                > nie można całego miasta okładkować, przejść dla pieszych jest za
                dużo
                >
                A kto pisze co calym miescie? ja pisze o sytuacji na drodze 3-
                pasmowej, czyli pewnie jednej z glownych w miescie - takie drogi
                czesto tez sa drogami przelotowymi i pownny byc jak najmniej
                kolizyjne, tj bez przejsc, skrzyzowan itp - na takich drogach ruch
                powinen byc plynny i bezkolizyjny i tak sie buduje w calej europie -
                tylko nie nas. U nas musi byc przejscie dla pieszych i mnostwo
                skrzyzowan z sygnalizacja, ktora nijak nie pozwala na jazde na tzw
                zielonej fali.
                • Gość: ~liberał Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.bcc.com.pl 11.09.08, 11:36
                  To mało w Europie widziałeś.

                  W Paryżu są np. w centrum miasta drogi 3 pasmowe z przejściami dla pieszych i
                  ze światłami, światła zapalaja się mimo, ze nikt nie przechodzi.

                  Jest wiele miast (np. Monachium - to raczej nie jest zacofany region), w których
                  są szerokie ulice i istnieją przejścia dla pieszych. Po prostu nie da się
                  wszędzie wybudować tuneli, czy kładek. Jak widać nawet najbogatszych na to nie stać.
                  Polską mentalnością jest podejście takie: ja jadę autem i na mojej drodze nie
                  powinno być przejść dla pieszych, ktoś to źle zaprojektował, więc mogę pedzić, a
                  co mi tam, ze przez przejście idzie matka z wózkiem, nie uważa, ja jestem panem
                  (chamem) dróg
                  • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 12:01
                    To w jakim Monachium byles? no bo chyba nie tym w DE? Wlasnie
                    Monachium, Berlin, Hamburg to typowe przyklady miast, gdzie drogi
                    maja po trzy pasy i sa praktycznie bezkolizyjne - i sa to
                    jednoczesnie laczniki poszczegolynch autostrad "wpadajacych" do
                    miasta - wiele razy przejezdzam prze te miasta i swiatla "lapia"
                    doslownie pare razy.
                    A co do zielonej fali: ostatnio na polczynskiej/wawa specjalnie
                    sprawdzilem i jezeli jedziesz mniej niz 90km/h to nie lapiesz sie na
                    zielona fale. I jak sie to ma do ograniczen predkosci i plynnosci
                    ruchu?
                    • Gość: ~liberał Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.bcc.com.pl 11.09.08, 13:10
                      W Monachium DE byłem 3 miesiące, więc miasto całkiem nie źle zwiedziłem.
                      Skoro jeździłeś w Niemczech, to pewnie zauważyłeś, że tam raczej się przestrzega
                      ograniczeń prędkości, no może ludzie jadą +10 km/h, a nie jak w Polsce dwa razy
                      szybciej.
                      Jeśli ktoś widzi przechodnia czekającego przed przejściem, to się zatrzymuje, u
                      nas nie zatrzymują się nawet, jak ktoś jest już na przejściu, a tłumaczenie, że
                      przejścia nie powinno być bo mnie hamuje jest oznaką polskiej mentalności.
                      W Niemczech ludzie posiadający drogie i szybkie samochody jeżdżą przepisowo i
                      nie potrzebują innym pokazywać, że są szybsi.
                      Tam auto służy do bezpiecznego przemieszczania, a w PL do leczenia kompleksów.
                      • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 13:22
                        Moze ty leczysz sobie kompleksy samochodem, bo ja nie. Czy tak
                        trudno jest zrozumiec, ze najskuteczniejsza metoda zwiekszenia
                        bezpieczenstwa jest prewencja - i wlasnie dlatego drogi trzypasmowe
                        jako głowne i tranzytowe drogi przez miasta sa na zachodzie drogami
                        bezkolizyjnymi - bo zawsze znajdzie sie ktos kto na przejsciu dla
                        pieszych przejedzie miedzy pieszymi, niezaleznie od tego jakie
                        ograniczenia i fotoradary tam postawisz - i zawsze znajdzie sie
                        jakis pieszy, ktory wejdzie na przejscie na czerwonym swietle -
                        dlatego wlasnie drogi o duzym natezeniu ruchu (a 3-pasmowe drogi
                        czesto takimi sa) powinny byc niezalezne od skrzyzowan i przjesc dla
                        pieszych i wtedy potencjalnie grozna sytuacja nie ma szansy nawet
                        zaistniec!!!
                        • unhappy Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 13:39
                          michala3 napisał:

                          > Czy tak
                          > trudno jest zrozumiec, ze najskuteczniejsza metoda zwiekszenia
                          > bezpieczenstwa jest prewencja

                          Nie jest najskuteczniejsza :)
                          • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 13:48
                            a co jest? no tak - mozemy jeszcze wprowadziz zakaz ruch i w ogole
                            zakaz posiadania pojazdow mechanicznych pod grozba kary smierci -
                            wtedy wypadkowosc spadnie do zera, a policyjne statystyki wystrzela
                            pod niebiosa.
                            • unhappy Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 14:22
                              michala3 napisał:

                              > a co jest?

                              Pisałem. UNIEMOŻLIWIANIE.

                              > no tak - mozemy jeszcze wprowadziz zakaz ruch i w ogole
                              > zakaz posiadania pojazdow mechanicznych pod grozba kary smierci -
                              > wtedy wypadkowosc spadnie do zera, a policyjne statystyki wystrzela
                              > pod niebiosa.

                              Erystyka. Ćwiczysz kolejne punkty - ten brzmi "redukcja do absurdu".
                              • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 14:42
                                UNIEMOZLIWIANIE - slabo sie sprawdza w PL, dlatego ja wole PREWENCJE.
                                Nigdy nie bedziesz w stanie uniemozliwic w 100%, co wiecej, mozesz
                                wywolac reakcje odwrotna - bo zawsze sie znajdzie ktos kto wymysli
                                jak jednak z powrotem umozliwic, a przy okazji zarobic kase.
                                Redukcja do asburdu - a gdzie jest granica i kto o jej polozeniu
                                decyduje? zakaz ruchu do absurd, a 50km/h na drodze trzypasmowej to
                                juz nie? a 40km/h bedzie juz absurdem?
                                • unhappy Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 15:11
                                  michala3 napisał:

                                  > UNIEMOZLIWIANIE - slabo sie sprawdza w PL, dlatego ja wole PREWENCJE.

                                  Oj bez przesady. Niejedną szykanę widziałem w Polsce. Ale to tylko taki mały
                                  przykład.

                                  > Nigdy nie bedziesz w stanie uniemozliwic w 100%, co wiecej, mozesz
                                  > wywolac reakcje odwrotna - bo zawsze sie znajdzie ktos kto wymysli
                                  > jak jednak z powrotem umozliwic, a przy okazji zarobic kase.

                                  Oczywiście że nie da się uniemożliwić absolutnie. Że każde ograniczenie
                                  techniczne można obejść, każdy zamek otworzyć etc.

                                  > Redukcja do asburdu - a gdzie jest granica i kto o jej polozeniu
                                  > decyduje? zakaz ruchu do absurd, a 50km/h na drodze trzypasmowej to
                                  > juz nie? a 40km/h bedzie juz absurdem?

                                  Określanie granic to typowa odpowiedź jak się komuś zarzuci stosowanie
                                  erystycznych sztuczek. A dyskusja o granicach jest potrzebna, to fakt numer dwa.
                                  Ale o ile pamiętam co do absurdalności NIEKTÓRYCH ograniczeń mamy zgodę :)

                                  Ograniczenie do 50 km/h w mieście nie wzięło się znikąd.
                                  • michala3 Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 12.09.08, 00:09
                                    unhappy napisał:

                                    > michala3 napisał:
                                    >
                                    > > UNIEMOZLIWIANIE - slabo sie sprawdza w PL, dlatego ja wole
                                    PREWENCJE.
                                    >
                                    > Oj bez przesady. Niejedną szykanę widziałem w Polsce. Ale to tylko
                                    taki mały
                                    > przykład.

                                    No to jak? stawiamy coraz wiecej szykan? coraz wiecej ograniczen?
                                    slyszalem juz o pewnej gminie gdzie chciano zlikwidowac szerokie
                                    pobocza bo kusza podobno do agresywnego wyprzedzania - to juz
                                    podpada pod pod absurd czy jeszcze nie?
                                    Ja generalnie wole jednak aby bylo jak najmniej szykan, a jak
                                    najwiecej prewencji.
                                    >
                                    > > Nigdy nie bedziesz w stanie uniemozliwic w 100%, co wiecej,
                                    mozesz
                                    > > wywolac reakcje odwrotna - bo zawsze sie znajdzie ktos kto
                                    wymysli
                                    > > jak jednak z powrotem umozliwic, a przy okazji zarobic kase.
                                    >
                                    > Oczywiście że nie da się uniemożliwić absolutnie. Że każde
                                    ograniczenie
                                    > techniczne można obejść, każdy zamek otworzyć etc

                                    Krzywa laffera - bardzo fajny wykres, tylko nie wiesz w zyciu kiedy
                                    jestes juz po tej drugiej stronie. Natomiast przy prewencji nie ma
                                    problemu - po prostu nie pozwalasz zaistniec sytuacji - dlatego na
                                    autostradzie nie zastanawiasz sie czy zwolnic przed zakretem, bo kto
                                    moze na trzeciego wyprzedzac twoim pasem bo po konstrukcja drogi nie
                                    dopuszcza do takiej sytuacji.

                                    > > Redukcja do asburdu - a gdzie jest granica i kto o jej polozeniu
                                    > > decyduje? zakaz ruchu do absurd, a 50km/h na drodze trzypasmowej
                                    to
                                    > > juz nie? a 40km/h bedzie juz absurdem?
                                    >
                                    > Określanie granic to typowa odpowiedź jak się komuś zarzuci
                                    stosowanie
                                    > erystycznych sztuczek. A dyskusja o granicach jest potrzebna, to
                                    fakt numer dwa
                                    > .
                                    > Ale o ile pamiętam co do absurdalności NIEKTÓRYCH ograniczeń mamy
                                    zgodę :)
                                    >
                                    > Ograniczenie do 50 km/h w mieście nie wzięło się znikąd.

                                    A skad sie wzielo? z sufitu? z widzimisie urzednikow? z chciwosci
                                    policji? ze statystyk? podobno jest male klamstwo, duze klamstwo a
                                    potem statystyka - i uwierz mi: kazde dane mozna tak "obrobic"
                                    zeby wyszly okreslone wyniki - wiec 50km/h nie mozna niczym
                                    wytlumaczyc - tak samo jak 90km/h na trasie - w Niemczech jest np
                                    100km/h.
                • Gość: ~liberał Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.bcc.com.pl 11.09.08, 11:37
                  Polacy nie rozumieją co to "zielona fala", no chyba, żeby światła były ustawione
                  na prędkość 120 km/h w mieście
                • lukask73 Żadnych przejść 11.09.08, 12:27
                  > A kto pisze co calym miescie? ja pisze o sytuacji na drodze 3-
                  > pasmowej, czyli pewnie jednej z glownych w miescie - takie drogi
                  > czesto tez sa drogami przelotowymi i pownny byc jak najmniej
                  > kolizyjne, tj bez przejsc

                  Przeciąć miasto na pół, żadnych przejść...
                  Bo michala3 chce przejechać.

                  Zachowujesz się jak Miller na wyjeździe służbowym.
                  • michala3 Re: Żadnych przejść 11.09.08, 12:33
                    Ty se lepiej czaszke na pol przetnij to ci sie moze co nieco
                    przewietrzy w srodku....
                    rozumiesz znaczenie wyrazenia "jak najmniej kolizyjne"?
    • Gość: { " sztuczny policjant" - hahahaha IP: 87.248.92.* 11.09.08, 07:26
      "Policjanty" - Pogięło was. Niech wam lekarza zapisze zastrzyki na "odgięcie".
      JAKI SZEF/SCHETYNA !/ TACY PODWŁADNI.
    • Gość: mirza Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 07:32
      niestety w odroznieniu od prawdziwego, dzialajacego fotoradaru w imitacji nie
      widac optyki... kierowcy przejezdzajac zawsze patrza czy nie widac w srodku
      skrzynek obiektywu, jesli zobacza jakies pudlo zupelnie nie podobne do aparatu
      a tylko blyskajace lampa, informacja na CB rozejdzie sie bardzo szybko ;)
      • Gość: K0pytko Druga strona medalu IP: 195.22.119.* 11.09.08, 07:36
        Pamiętacie jak niedawno koleś zabił siebie i rodzinę, bo gwałtownie zahamował na
        widok fotoradaru i wpadł w poślizg.
        • Gość: Bartek Re: Druga strona medalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 08:08
          Ja pamiętam jak taki pirat wjechał na chodnik i zabił ludzi.
          • Gość: klisz Re: Druga strona medalu IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.08, 09:34
            podejzewam ze ten co wjachal na chodnik i zabil tych ludzi to raczej nie wnikal
            w zadne fotoradary ani zadne inne pierdoly.
        • Gość: dx no te fotoradary to sa bardzo niebezpieczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 08:41
          prawie jak rozpedzone drzewa, ktore z calym impetem uderzaja w niewinnych kierowcow. Zatem Ty pewno wolalbys, zeby ten gosciu wpadl w poslizg i zabil przy okazji tez Twoja rodzine?
          • test1410 Re: no te fotoradary to sa bardzo niebezpieczne 11.09.08, 20:40
            drzewa to jest całkiem inny (szeroki) temat:
            1) łamiące i przewracające się
            2) rosnące zbyt blisko drogi lub praktycznie na niej
      • Gość: klisz Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.08, 09:40
        ciekawe mlotku ile razy stanales kolo takiej skrzynki i patrzyles do niej co tam
        jest zamontowane a pozniej glosiles na CB ze tam popatrzyles i nic nie ma,
        normalnie na tych forach takie glupoty pi......cie ze az glowa boli,
        jedyne co mnie sie wydaje sensowne i przwdziwe to to jak w skrzynkach sa
        zaspawane otwory to jest atrapa a reszta wyglada tak ze gdzie wstawia aparat to
        tam robi zdjecia.
    • vito14 Rozwiązania są proste aby rozwiązać problem 11.09.08, 07:38
      piratów drogowych w Polsce. Policji wcale nie zalezy aby wystawiać
      więcej mandatów, juz dziś nie mają nawet tylu ludzi aby mogli w
      terminie poradzić sobie z obróbkę takiej ilości zdjęć co spływa do
      nich z zaledwie tych kilku fotoradarów jakie sa w każdym
      województwie. Policja nie ma pieniędzy na nowe fotoradary ani na
      zwiększenie kadry, bo wszystkie pieniądze z mandatów idą do budzetu,
      a wystarczyło by że 20% kwoty z mandatów szło do budżetu lokalnej
      jednostki policji. Inna propozycja to zezwlić, poprzez uzyskanie
      stosownej koncesji, prywatnym firmom ustawianie fotradarów,
      wystarczyło aby mieli tylko jakiś procent od wystawionych mandatów.
      Dobrym rozwiązaniem stosowanym w wielu krajach, jest zabieranie
      prawa jazdy za wieksze wykroczenia na okres jednego - do dwóch
      miesięcy, nie jest to wysoka kara aczkolwiek bardzo uciążliwa.
      • Gość: daro dobry pomysl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 08:47
        takie krotkotrwale kary sa bardzo uciazliwe i mialyby wiekszy wplyw niz gadki o zabieraniu prawka na zawsze - nie dotyczy to oczywiscie pijaczkow czy innych debili notorycznie lamiacych wszelkie przepisy powodujacych przy okazji bardzo niebezpieczne sytuacje na drodze.

        Tak samo prawo powinno dzialac w innych przypadkach, ktore sa uciazliwe dla spoleczenstwa, ale z reguly okreslane jako tzw. "malo szkodliwe spolecznie". W takich przypadkach wiezienie na tydzien, dwa, miesiac itd. Krotki pobyt w pierdlu w przelnionej celi wielu ludzi skutecznie zniechecilby do popelniania kolejnych wykroczen i drobnych przestepstw.
      • zigzaur Rozwiązania są proste aby rozwiązać problem? 11.09.08, 09:17
        Wielu ludzi, w tym tacy, co nigdy nie prowadzili samochodu, uważa, że główną
        przyczyną wypadków jest przekroczenie dozwolonej prędkości o 10 km/h.
        Tymczasem są zachowania znacznie bardziej niebezpieczne a przez policję ignorowane:
        - wyprzedzanie w miejscu bez dostatecznej widoczności
        - niezachowanie bezpiecznego odstępu
        - wymuszanie pierwszeństwa
        - blokowanie lewego pasa albo nawet dwóch pasów ruchu
        • unhappy Re: Rozwiązania są proste aby rozwiązać problem? 11.09.08, 09:36
          zigzaur napisał:

          > Wielu ludzi, w tym tacy, co nigdy nie prowadzili samochodu, uważa, że główną
          > przyczyną wypadków jest przekroczenie dozwolonej prędkości o 10 km/h.

          Skąd ci się wzięła wartość 10 km/h? Wymyśliłeś czy skądś wziąłeś? Pisze o tym co
          inni uważają. Na jakiej podstawie?

          > Tymczasem są zachowania znacznie bardziej niebezpieczne a przez policję ignorow
          > ane:
          > - wyprzedzanie w miejscu bez dostatecznej widoczności
          > - niezachowanie bezpiecznego odstępu
          > - wymuszanie pierwszeństwa
          > - blokowanie lewego pasa albo nawet dwóch pasów ruchu

          To też sobie wymyśliłeś czy jednak oparłeś się na jakimś źródle?
          • Gość: krzysiek Re: Rozwiązania są proste aby rozwiązać problem? IP: *.na5.pl 11.09.08, 09:39
            unhappy, chyba nigdy nie jezdziles autem, jesli podwazasz opinie zigzaura, z
            ktorym sie calkowicie zgadzam. W wiekszosci przypadkow nie predkosc, a
            wymienione wyzej zachowania doprowadzaja do groznych sytuacji!
        • Gość: gosc Re: Rozwiązania są proste aby rozwiązać problem? IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.08, 10:27
          zigzaur napisał:

          > Wielu ludzi, w tym tacy, co nigdy nie prowadzili samochodu, uważa, że główną
          > przyczyną wypadków jest przekroczenie dozwolonej prędkości o 10 km/h.
          > Tymczasem są zachowania znacznie bardziej niebezpieczne a przez policję ignorow
          > ane:
          > - wyprzedzanie w miejscu bez dostatecznej widoczności
          > - niezachowanie bezpiecznego odstępu
          > - wymuszanie pierwszeństwa
          > - blokowanie lewego pasa albo nawet dwóch pasów ruchu
          jakie blokowanie do k......y nedzy, pewnie chodzi ci o zwezki matole, wiec ci
          tlumacze ze przed kazda zwezka jest dosc wczesnie znak zakaz wyprzedzania a wy
          matoly tego znaku nie widzicie i wyprzedzacie i sie w......lacie na koncu lewego
          pasa po trzy cztery auta i efekt jest taki ze na lewym pasie (jak sie nie
          zablokuje) to wjezdza 10 sam na z prawego przejezdza 3 i dlatego sie blokuje
          lewy pas zeby takie jak ty cwaniaczki nie lamaly zakazu wyprzedzania i zeby
          moglo wmiare plynnie sie jechac, i jeszcze jedno czemu jak sa zwezki to tylko
          sie spieszy kierowcom cwaniaczkom w osobowkach? myslicie ze ci w tych duzych to
          caly tydzien siedza w autach to sie im nie spieszy? bo pareset takich cwaniakow
          jak ty sie wcisnie na zywca i kierowcy ciezarowki braknie 1 godz pracy i bbedzie
          musial siedziec w aucie w niedziele zamiast siedziec w domu z rodzina.
          • Gość: swoboda_t gosc to burak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 11:13
            Po pierwsze zigzaur pisał o włóczących się lewym pasem woźnicach, co
            utrudniają ruch i popełniają wykroczenie, a nie o zwężeniach. Po
            drugie, jak już o zwężeniach mowa, to sobie obejrzyj poniższe
            filmiki buraku, zwłaszcza drugi, gdzie policjanci tłumaczą takim jak
            ty bucom, jak należy jeździć - wątpie, żebyś od tego oglądania stał
            się dobrym kierowcą, ale może jednak...

            ww6.tvp.pl/6287,20080818774286.strona
            ww6.tvp.pl/6287,20080901782382.strona
          • Gość: krzysiek Re: Rozwiązania są proste aby rozwiązać problem? IP: *.na5.pl 11.09.08, 13:41
            idiotow nie sieja..."zwezki", lol!
      • michala3 Re: Rozwiązania są proste aby rozwiązać problem 11.09.08, 09:26
        A ja myslalem, ze najskuteczniejszym rozwiazaniem jest prewencja -
        czyli w koncu zbudowanie porzadnych drog, w tym autostrad!!! zamiast
        stawiac kolejne fotoradary zajmijmy sie wreszcie drogami - najpierw
        stworzmy kierowcom normalne warunki drogowe, a potem dopiero
        rozmawiajmy o karach - to tak jakbyś droge do domu mial przez samo
        bloto, a na koncu stalby policjant, ktory by ci wlepial mandat za
        brudne buty. Jestemy jedynym krajem w CALEJ EUROPIE, do ktorego
        stolicy NIE MOZNA DOJECHAC ZADNA AUTOSTRADA, jako jedyni mamy taki
        wynalazek jak "czarny punkt", gdzie zazwyczaj tez od razu stawia sie
        ograniczenie i fotoradar - gdzie tu sens, gdzie logika? jak
        jest "czarny punkt" to powinno sie go od razu zmodernizowac zeby
        przestal byc "czarnym punktem" - jak idziesz do lekarza, to
        oczekujesz, ze cie wyleczy, czy ze naklei ci kartke na czolo z
        informacja dla innych, ze jestes chory - a jak kogos zarazisz to
        mandat!!! Dlatego jak slysze, ze ktos znowu chce postawic 1500
        fotoradarow zamiast zbudowac 1500km autostrad, to sie ciesze, ze mam
        zagraniczne blachy i cb radio.
        • unhappy Re: Rozwiązania są proste aby rozwiązać problem 11.09.08, 09:30
          michala3 napisał:

          > A ja myslalem, ze najskuteczniejszym rozwiazaniem jest prewencja -
          > czyli w koncu zbudowanie porzadnych drog, w tym autostrad!!!

          Piszesz o ZUPEŁNIE innej rzeczy. Piszemy tutaj o ograniczeniach prędkości, ich
          przestrzeganiu i fałszywych fotoradarach. A ty o drogach.
          Ograniczenia prędkości, zwłaszcza w miastach będą jeszcze bardzo długo. Bo długo
          buduje się drogi.

          Nie o to ci właśnie chodzi? Z karaniem i dyscyplinowaniem złych kierowców mamy
          czekać aż będziemy mieli wspaniałe drogi? Tj. do 2100 roku co najmniej? A do
          tego czasu ci których nie nauczono jeździć na kursach mają mieć carte blanche na
          łamanie przepisów?
          • michala3 Re: Rozwiązania są proste aby rozwiązać problem 11.09.08, 09:57
            unhappy napisał:

            > michala3 napisał:
            >
            > > A ja myslalem, ze najskuteczniejszym rozwiazaniem jest
            prewencja -
            > > czyli w koncu zbudowanie porzadnych drog, w tym autostrad!!!
            >
            > Piszesz o ZUPEŁNIE innej rzeczy. Piszemy tutaj o ograniczeniach
            prędkości, ich
            > przestrzeganiu i fałszywych fotoradarach. A ty o drogach.
            > Ograniczenia prędkości, zwłaszcza w miastach będą jeszcze bardzo
            długo. Bo dług
            > o
            > buduje się drogi.
            >
            > Nie o to ci właśnie chodzi? Z karaniem i dyscyplinowaniem złych
            kierowców mamy
            > czekać aż będziemy mieli wspaniałe drogi? Tj. do 2100 roku co
            najmniej? A do
            > tego czasu ci których nie nauczono jeździć na kursach mają mieć
            carte blanche n
            > a
            > łamanie przepisów?

            A gdzie staja fotoradary? przy drogach. I pokaz mi w warszawie ile
            masz fotoradarów? 1, 2 szt? a w calym miescie masz ograniczenia. A
            ile masz fotoradarów na drodze do katowic? 15? 20 szt? i po co? Jak
            w koncu bedziemy mieli porzadne drogi, to nie trzeba bedzie stawiac
            tyle tych drunych skrzynek. A skoro piszesz, ze drogi bedziemy mieli
            w 2100 roku? no to moze w koncu warto ukarac winnych zaniechania
            budowy dróg? Piszesz tez ze fotoradary maja mnie zmuszac do
            przestrzegania ograniczen predkosci - ale to wlasnie te ograniczenia
            stawiane "co chwile" i nakazujace mi jazde z predkoscia 50km/h na
            drodze krajowej powoduja, ze w koncu zaczynam je olewac - bo jak
            odcinek 100km mam przepisowo pokonac w 2 godziny, a w perspektywie
            mam do pokonania jeszcze kolejne 400km to po prostu w pewnym
            momencie zaczynam ignorowac ograniczenia. Stad pisze o drogach - jak
            w koncu bedziemy mieli porzadne drogi to fotoradary stana sie zbedne
            i wtedy rzeczywiscie bedziemy je stawiac np tylko przy szkolach, a
            nie w hurtowej ilosci na drogach krajowych.
            • unhappy Re: Rozwiązania są proste aby rozwiązać problem 11.09.08, 10:27
              michala3 napisał:

              > A gdzie staja fotoradary? przy drogach. I pokaz mi w warszawie ile
              > masz fotoradarów? 1, 2 szt? a w calym miescie masz ograniczenia. A
              > ile masz fotoradarów na drodze do katowic? 15? 20 szt? i po co? Jak
              > w koncu bedziemy mieli porzadne drogi, to nie trzeba bedzie stawiac
              > tyle tych drunych skrzynek.

              Porządne drogi GDZIE? W mieście? Poza miastem? Fotoradary w miastach są
              NIEZBĘDNE w maksymalnie dużej ilości.

              > A skoro piszesz, ze drogi bedziemy mieli
              > w 2100 roku? no to moze w koncu warto ukarac winnych zaniechania
              > budowy dróg?

              Może i warto ale nie o tym jest ten wątek przecież.

              > Piszesz tez ze fotoradary maja mnie zmuszac do
              > przestrzegania ograniczen predkosci

              Weź ty porządnie cytuj bo teraz muszę sprawdzać GDZIE ja to napisałem. Ale
              patrzę i... wynika, że nigdzie :)

              Fotoradary są od łapania złych kierowców. I karania ich. IMHO ich funkcja
              prewencyjna jest istotna ale nie najważniejsza.

              > - ale to wlasnie te ograniczenia
              > stawiane "co chwile" i nakazujace mi jazde z predkoscia 50km/h na
              > drodze krajowej powoduja, ze w koncu zaczynam je olewac

              I wtedy powinieneś nadziewać się na fotoradar.

              > - bo jak
              > odcinek 100km mam przepisowo pokonac w 2 godziny, a w perspektywie
              > mam do pokonania jeszcze kolejne 400km to po prostu w pewnym
              > momencie zaczynam ignorowac ograniczenia. Stad pisze o drogach - jak
              > w koncu bedziemy mieli porzadne drogi to fotoradary stana sie zbedne
              > i wtedy rzeczywiscie bedziemy je stawiac np tylko przy szkolach, a
              > nie w hurtowej ilosci na drogach krajowych.

              Czasami dochodzę do wniosku, że samochodu po prostu nie powinny móc rozwijać
              większych prędkości niż dopuszczalne. Potem mi przechodzi i znów myślę, że
              jednak nie wszystko stracone :)

              Ograniczenia prędkości zapewne ZAWSZE będą na większości dróg dopóki będziemy
              posługiwać się kołami.
              • michala3 Re: Rozwiązania są proste aby rozwiązać problem 11.09.08, 10:54
                unhappy napisał:

                > Porządne drogi GDZIE? W mieście? Poza miastem? Fotoradary w
                miastach są
                > NIEZBĘDNE w maksymalnie dużej ilości.
                \To dlaczego w wawie masz 2 skrzynki, a na trasie 20? dokładnie
                odwrotnie do tego co napisałeś.

                > Fotoradary są od łapania złych kierowców. I karania ich. IMHO ich
                funkcja
                > prewencyjna jest istotna ale nie najważniejsza.
                Czyli jaka jest najważniejsza funkcja fotoradaru? nabijanie kasy i
                łupienie kierowców?
                >
                > > - ale to wlasnie te ograniczenia
                > > stawiane "co chwile" i nakazujace mi jazde z predkoscia 50km/h
                na
                > > drodze krajowej powoduja, ze w koncu zaczynam je olewac
                >
                > I wtedy powinieneś nadziewać się na fotoradar.
                Zdrowy rozsądek mi mówi, ze coś jest nie halo z ograniczenami
                stawianymi co chwilę i często bez sensu - a nawet jak się nadzieję
                na fotoradar, to cóż z tego? mam zagraniczne blachy, więc powodzenia.
                > > - bo jak
                > > odcinek 100km mam przepisowo pokonac w 2 godziny, a w
                perspektywie
                > > mam do pokonania jeszcze kolejne 400km to po prostu w pewnym
                > > momencie zaczynam ignorowac ograniczenia. Stad pisze o drogach -
                jak
                > > w koncu bedziemy mieli porzadne drogi to fotoradary stana sie
                zbedne
                > > i wtedy rzeczywiscie bedziemy je stawiac np tylko przy szkolach,
                a
                > > nie w hurtowej ilosci na drogach krajowych.
                >
                > Czasami dochodzę do wniosku, że samochodu po prostu nie powinny
                móc rozwijać
                > większych prędkości niż dopuszczalne - czyli jakie? u naszych
                niemieckich sąsiadów nie ma ograniczen więc jak? na granicy zdejmą
                mi kaganiec? przeciez jestesmy s strefie shengen wiec nawet sie nie
                zatrzymuje na granicy...

                . Potem mi przechodzi i znów myślę, że
                > jednak nie wszystko stracone :)
                Ja tez - caly czas mam nadzieje, ze w kocu polacy zrozumieja, ze
                prewencja czyli dobre drogi sa najskuteczniejsze w walce o
                bezpieczenstwo na drogach - czy slyszales o czolowym zderzeniu na
                autostradzie? I gdyby predkosc zabijala to nikt by samolotem nie
                latal.
                >
                > Ograniczenia prędkości zapewne ZAWSZE będą na większości dróg
                dopóki będziemy
                > posługiwać się kołami. - ALE U NAS OGRANICZENIA SA NA 100% DRÓG I
                SĄ ZBYT RESTRYKCYJNE - dlaczego w Niemczech na 6000km autostrad moge
                grzac ile farbyka dala, a u nas max. 130km/h?
                Poza tym jakis czas stemu przeprowadzono u nas badania na drogach i
                wsyzlo, ze po polsce kierowcy poruszaja sie jedna z najmniejszych,
                srednich predkosci w calej europie!!! wiec po co fotoradary? tylko
                do nabijania kasy, bo u nas w wiekszosci innej funkcji u nas nie
                spelniaja. Dobre drogi to plynny, bezkolizyjny i bezstresowy ruch,
                co w efekcie daje znacznie wieksze korzysci niz 100tys fotoradarów.
                • Gość: swoboda_t Unhappy nie jest kierowcą i/lub jest bolszewikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 11:22
                  Forumowicz unhappy wypowiada się z taką wiarą o fotoradarach, że
                  znać, iż nie jest kierowcą (jeśli tak, to "niedzielnym"), a ma
                  zapędy bolszewickie. Otóż pragnę poinformować, ze fotoradary w
                  Polsce zwykle nie służą poprawie bezpeiczeństwa i zwykle nie stoją w
                  miastach. Najczęściej stoją na Drogach Krajowych, zwłaszcza na
                  dwujezdniowych (jak np. gierkówka), w mijesach durnych ograniczeń.
                  Bo takim wąłśnie jest ograniczneie do 70km/h na drodze szybkiego
                  ruchu na skrzyżowaniu, które jest sterowane sygnalizajcą świetlną.
                  Takie ograniczenie nie zwiększa bezpeiczeństwa, tlyko je zmniejsza,
                  bo zaburza płynność ruchu. Poczytaj sobie o zjawisku cofającej się
                  fali, poczytaj o efektach stawiania ogromnej ilości fotoradarów w UK
                  (wypadki przesunęły się na odcinki dróg między radarami, a ich
                  globalna liczba wzrosła). Wg. raportu Policji polski kierowca
                  średnio co dwa kilometry napotyka wadliwe oznakowanie drogowe,
                  wliczając w to nadmierne ograniczenia prędkości. Raport był dwa lata
                  temu, rok temu ponownie. I co?? I zamiast poprawiać oznakowanie
                  stawia się fotoradary. Nie, nie w mieście, przy szkołach, bo tam nie
                  ma łowów. Stawia się tam, gdzie najwięcje można zarobić, czyli tam,
                  gdzie limity nie przystają do realiów drogowych. Taka jest prawda
                  o "poprawie bezpeiczeństwa przez fotoradary" w Polsce.
                  • unhappy Re: Unhappy nie jest kierowcą i/lub jest bolszewi 11.09.08, 11:50
                    Gość portalu: swoboda_t napisał(a):

                    > Forumowicz unhappy wypowiada się z taką wiarą o fotoradarach, że
                    > znać, iż nie jest kierowcą (jeśli tak, to "niedzielnym"), a ma
                    > zapędy bolszewickie.

                    A poza rzuceniem epitetu co - uwierz - potrafi KAŻDY cymbał potrafisz to uzasadnić?

                    > Otóż pragnę poinformować, ze fotoradary w
                    > Polsce zwykle nie służą poprawie bezpeiczeństwa i zwykle nie stoją w
                    > miastach. Najczęściej stoją na Drogach Krajowych, zwłaszcza na
                    > dwujezdniowych (jak np. gierkówka), w mijesach durnych ograniczeń.
                    > Bo takim wąłśnie jest ograniczneie do 70km/h na drodze szybkiego
                    > ruchu na skrzyżowaniu, które jest sterowane sygnalizajcą świetlną.
                    > Takie ograniczenie nie zwiększa bezpeiczeństwa, tlyko je zmniejsza,
                    > bo zaburza płynność ruchu. Poczytaj sobie o zjawisku cofającej się
                    > fali, poczytaj o efektach stawiania ogromnej ilości fotoradarów w UK
                    > (wypadki przesunęły się na odcinki dróg między radarami, a ich
                    > globalna liczba wzrosła). Wg. raportu Policji polski kierowca
                    > średnio co dwa kilometry napotyka wadliwe oznakowanie drogowe,
                    > wliczając w to nadmierne ograniczenia prędkości. Raport był dwa lata
                    > temu, rok temu ponownie. I co?? I zamiast poprawiać oznakowanie
                    > stawia się fotoradary. Nie, nie w mieście, przy szkołach, bo tam nie
                    > ma łowów. Stawia się tam, gdzie najwięcje można zarobić, czyli tam,
                    > gdzie limity nie przystają do realiów drogowych. Taka jest prawda
                    > o "poprawie bezpeiczeństwa przez fotoradary" w Polsce.

                    I z tym się mogę zgodzić. Wadliwe oznakowanie jest faktem bo, jak przyznał
                    kiedyś ktoś z warszawskiego ZDM'u stawia się takie bo kierowcy i tak jadą
                    szybciej. Ale jak się postawi 50 to jadą 80 i o to ponoć chodzi. Jest to głupota
                    do kwadratu. Zresztą jakbyś czytał co pisałem to byś zauważył, że uważam iż w
                    miastach ilość radarów powinna być jak największa.
                    • michala3 Re: Unhappy nie jest kierowcą i/lub jest bolszewi 11.09.08, 12:12
                      No to teraz masz cytat "slowo w slowo":
                      Fotoradary są od łapania złych kierowców. I karania ich. IMHO ich
                      funkcja
                      prewencyjna jest istotna ale nie najważniejsza.

                      > - ale to wlasnie te ograniczenia
                      > stawiane "co chwile" i nakazujace mi jazde z predkoscia 50km/h na
                      > drodze krajowej powoduja, ze w koncu zaczynam je olewac

                      I wtedy powinieneś nadziewać się na fotoradar.

                      Dlaczego mam sie nadziac na fotoradar? skoro sam przyznajesz, ze
                      wadliwe oznakowanie jest faktem? dlaczego mam byc karany na zlamanie
                      ograniczenia, ktorego de facto nie powinno byc, albo co najmniej
                      jego sens istnienia w danym miejscu jest mocno wątpliwy?
                      I sytuacja z zycia wzieta: droga po remoncie, 90km/h, nagle znak
                      40km/h, mimo, ze droga NIC sie nie zmienila - okazuje sie, ze
                      drogowcy po zakonczeniu pracy zapomnieli zabrac znaki - ale
                      wytlumacz to jak cie zlapie policja - od razu 10pkt i 500zl -
                      dlatego nie nalezy sie dziwic ignorancji kierowcow wobec znakow
                      ograniczajacych predkosc. Poza tym 500km nie zamierzam pokonywac
                      przez 12 godzin - mamy XXI wiek, a nie sredniowiecze.
                      • unhappy Re: Unhappy nie jest kierowcą i/lub jest bolszewi 11.09.08, 12:26
                        michala3 napisał:

                        > Dlaczego mam sie nadziac na fotoradar? skoro sam przyznajesz, ze
                        > wadliwe oznakowanie jest faktem?

                        Z bardzo prostego powodu. Nie ty, nie ja decydujemy o tym które jest a które nie
                        jest wadliwe.

                        > I sytuacja z zycia wzieta: droga po remoncie, 90km/h, nagle znak
                        > 40km/h, mimo, ze droga NIC sie nie zmienila - okazuje sie, ze
                        > drogowcy po zakonczeniu pracy zapomnieli zabrac znaki - ale
                        > wytlumacz to jak cie zlapie policja - od razu 10pkt i 500zl -
                        > dlatego nie nalezy sie dziwic ignorancji kierowcow wobec znakow
                        > ograniczajacych predkosc. Poza tym 500km nie zamierzam pokonywac
                        > przez 12 godzin - mamy XXI wiek, a nie sredniowiecze.

                        Nie jesteś od tego żeby decydować które znaki są dobre a które nie. Ty masz się
                        do nich stosować lub "nadziewać się na fotoradar" :)
                        • michala3 Re: Unhappy nie jest kierowcą i/lub jest bolszewi 11.09.08, 12:38
                          Zgadza sie - nie ja jestem od decydowania o slusznosci lub nie - ale
                          występuje cos takiego jak obywatelskie nieposluszenstwo (oraz
                          umiejetnosc samodzielnego myslenia i zdrowy rozsadek). I dlatego mam
                          zagraniczne blachy aby nie przejmowac sie fotoradarami.
                          • unhappy Re: Unhappy nie jest kierowcą i/lub jest bolszewi 11.09.08, 12:59
                            michala3 napisał:

                            > Zgadza sie - nie ja jestem od decydowania o slusznosci lub nie - ale
                            > występuje cos takiego jak obywatelskie nieposluszenstwo

                            Obywatelskie nieposłuszeństwo w swoim mechanizmie ma zawarte pokorne
                            przyjmowanie kary jakbyś nie wiedział.

                            > (oraz
                            > umiejetnosc samodzielnego myslenia i zdrowy rozsadek). I dlatego mam
                            > zagraniczne blachy aby nie przejmowac sie fotoradarami.

                            Coś się tak uparł na te zagraniczne blachy? Któryś już raz z rzędu o tym
                            piszesz. Jak cię patrol wysuszy to ci pomogą?
                            • michala3 Re: Unhappy nie jest kierowcą i/lub jest bolszewi 11.09.08, 13:14
                              Obywatelskie nieposluszentswo nie ma nic wspolnego z pokornym
                              przyjmowaniem kary- skoro nie zgadzam sie z jakims nakazem, to tym
                              bardziej nie zgadzam sie na kare za nieposluszenstwo wobec tego
                              nakazu - a wiec nawet jak mnie ukarza, to z definicji nie przyjme
                              jej pokornie. A zwiekszanie ilosci nakazow i zakazow w pewnym
                              momencie spowoduje efekt odwrotny od zamierzonego.
                              Od pewnego czasu jest ostra nagonka na pijanych kierowcow - i co? po
                              prostu policja wylapuje wiecej kierowcow na podwójnym gazie, ale
                              jakos liczba jeżdzacych po wypicu sie nie zmniejsza.
                              PS: na patrole z suszarką mam cb radio.
                              • unhappy Re: Unhappy nie jest kierowcą i/lub jest bolszewi 11.09.08, 13:32
                                michala3 napisał:

                                > Obywatelskie nieposluszentswo nie ma nic wspolnego z pokornym
                                > przyjmowaniem kary - skoro nie zgadzam sie z jakims nakazem, to tym
                                > bardziej nie zgadzam sie na kare za nieposluszenstwo wobec tego
                                > nakazu - a wiec nawet jak mnie ukarza, to z definicji nie przyjme
                                > jej pokornie.

                                W ten sposób nie zachęcasz do takiego działania przez co wypadasz z definicji :)
                                W ogóle obywatelskie nieposłuszeństwo do takiej sprawy kiepsko pasuje.

                                > A zwiekszanie ilosci nakazow i zakazow w pewnym
                                > momencie spowoduje efekt odwrotny od zamierzonego.

                                Tak.

                                > Od pewnego czasu jest ostra nagonka na pijanych kierowcow - i co? po
                                > prostu policja wylapuje wiecej kierowcow na podwójnym gazie, ale
                                > jakos liczba jeżdzacych po wypicu sie nie zmniejsza.

                                Bo mechanika prawa często nie uwzględnia praw socjologicznych. Wiara, że
                                odpowiednio zbudowanym systemem prawnym pozbędziemy się zła jest wyłącznie
                                naiwnością. Dużo też zależy od temperamentu narodowego. Jak ktoś słusznie
                                zauważył w Niemczech mamy państwo policyjne i karny naród. W Polsce raczej
                                należałoby UNIEMOŻLIWIĆ przekraczanie prędkości, przechodzenie na czerwonym,
                                jazdę na gapę bo system UNIEMOŻLIWIANIA jest z definicji skuteczniejszy od
                                systemu karania. TECHNICZNIE można sprząc GPS z blokadą prędkości. Być może do
                                tego dojdzie.

                                > PS: na patrole z suszarką mam cb radio.
                                • michala3 Re: Unhappy nie jest kierowcą i/lub jest bolszewi 11.09.08, 13:46
                                  unhappy napisał:

                                  > michala3 napisał:
                                  >
                                  > > Obywatelskie nieposluszentswo nie ma nic wspolnego z pokornym
                                  > > przyjmowaniem kary - skoro nie zgadzam sie z jakims nakazem, to
                                  tym
                                  > > bardziej nie zgadzam sie na kare za nieposluszenstwo wobec tego
                                  > > nakazu - a wiec nawet jak mnie ukarza, to z definicji nie
                                  przyjme
                                  > > jej pokornie.
                                  >
                                  > W ten sposób nie zachęcasz do takiego działania przez co wypadasz
                                  z definicji :
                                  > ) - do jakiego dzialania nie zachęcam?

                                  > W ogóle obywatelskie nieposłuszeństwo do takiej sprawy kiepsko
                                  pasuje.
                                  >
                                  > > A zwiekszanie ilosci nakazow i zakazow w pewnym
                                  > > momencie spowoduje efekt odwrotny od zamierzonego.
                                  >
                                  > Tak.
                                  >
                                  > > Od pewnego czasu jest ostra nagonka na pijanych kierowcow - i
                                  co? po
                                  > > prostu policja wylapuje wiecej kierowcow na podwójnym gazie, ale
                                  > > jakos liczba jeżdzacych po wypicu sie nie zmniejsza.
                                  >
                                  > Bo mechanika prawa często nie uwzględnia praw socjologicznych.
                                  ZGADZAM SIE

                                  Wiara, że
                                  > odpowiednio zbudowanym systemem prawnym pozbędziemy się zła jest
                                  wyłącznie
                                  > naiwnością. Dużo też zależy od temperamentu narodowego. Jak ktoś
                                  słusznie
                                  > zauważył w Niemczech mamy państwo policyjne i karny naród. W
                                  Polsce raczej
                                  > należałoby UNIEMOŻLIWIĆ przekraczanie prędkości, przechodzenie na
                                  czerwonym,
                                  > jazdę na gapę bo system UNIEMOŻLIWIANIA jest z definicji
                                  skuteczniejszy od
                                  > systemu karania.
                                  JA WOLE DZIALANIA PREWENCYJNE - tak budowac drogi i cala
                                  infrastrukture aby np przejscia dla pieszych nie przcinaly sie z
                                  glownymi drogami, a trasy krajowe nie przecinaly 200 wiosek po
                                  drodze - tym sposobem unikamy sytuacji, w ktorej winny byl samochod
                                  bo jechal 50 a moze 60km/h w "zaudowanym" czy pieszy po nagle
                                  wtargnal na jezdnie, albo cokolwiek innego - jezeli spowodujemy, ze
                                  ten samochod nie bedzie musial przejechac przez te wioske to taka
                                  sytuacja nie bedzie mogla sie zdarzyc - dlatego tez jestem
                                  zwolennikiem prewencji a fotoradar karze mnie jak juz popelnie
                                  wykroczenie - wiec co z tego ze mi blysnie fotek jak i tak "wpadne"
                                  na przejscie dla pieszych majac 100km/h i rozjade tego pieszego?

                                  TECHNICZNIE można sprząc GPS z blokadą prędkości. Być może do
                                  > tego dojdzie. - j
                                  >
                                  > > PS: na patrole z suszarką mam cb radio.
                          • Gość: krzysiek Re: Unhappy nie jest kierowcą i/lub jest bolszewi IP: *.na5.pl 11.09.08, 13:49
                            oo jaki pokorny obywatel. niemyslacy. idealie wpasowuje sie w model panstwa
                            chcacego miec jak najwiekszy wplyw na zycie obywateli. tylko pamietaj!jak
                            pojedziesz gdzies na dluzej niz na kilka dni, to nie zapomnij sie tam
                            zameldowac(w koncu takie jest prawo, nie tobie je analizowac,LOL).
                            • unhappy Krzysio jest kaktusem z niebieskiemi kolcami 11.09.08, 14:20
                              Gość portalu: krzysiek napisał(a):

                              > oo jaki pokorny obywatel. niemyslacy. idealie wpasowuje sie w model panstwa
                              > chcacego miec jak najwiekszy wplyw na zycie obywateli. tylko pamietaj!jak
                              > pojedziesz gdzies na dluzej niz na kilka dni, to nie zapomnij sie tam
                              > zameldowac(w koncu takie jest prawo, nie tobie je analizowac,LOL).

                              Jak przejdzie ci okres buntu zaczniesz rozumieć co się dookoła ciebie dzieje. I
                              taktykę "na złość mamusi odmrożę sobie uszy" odstawisz w kąt.

                              A co do przepisu meldunkowego to jest to bzdura do kwadratu. Ale co ty możesz o
                              tym wiedzieć?
                              • Gość: krzysiek Re: Krzysio jest kaktusem z niebieskiemi kolcami IP: *.na5.pl 11.09.08, 14:46
                                Hahaha(sorry, ze mnie to rozbawilo, smutasku), okres tzw. mlodzienczego buntu
                                mam juz dawno za soba. Pozostal jednak sprzeciw do ludzi i przepisow, ktore
                                staraja sie mnie ksztaltowac w sposob niezgodny z moimi przekonaniami.

                                Jak to przepis meldunkowy, bzdura?To mowisz TY?Pokorny obywatel
                                unhappy?przestan, tak nie przystoi!Przeciez przepis, to przepis, nie nam go
                                analizowac. Sam tak pisales. Co ja o tym wiem?Wiem, tyle, ze mam go gdzies i
                                miejsce mojego stalego pobytu nie ma nic wspolnego z miejscem zameldowania.
        • vito14 Nie masz racji michala3 11.09.08, 12:05
          Oczywiście zgadzam się, że jakość dróg wpływa na bepieczeństwo, ale
          również wpływa na pokusę szybkiej jazdy po dobrej drodze. w Polsce
          na autostradach ile mozna jechać? 130km/h a przejedż sobie
          autostradą i zobacz ilu jeździ powyżej 200 km/h. Statystyki nie
          kłamią, po remontach m.in. na krajowej trójce paradoksalnie zamiast
          spadku ilości wypadków jest ich coraz więcej, własnie dlatego, że
          kierowcy czują się pewniej i rozwijają większe prędkości. Przecież w
          Niemczech które mają najlepsze drogi na świecie oraz w powszechnym
          mniemaniu zdyscyplinowany naród, zobacz ile tam jest fotoradarów, na
          każdej autostradzie w Niemczech gdzie jest ograniczenie prędkości
          mozna spodziewać się fotoradaru, tam widomo że cię "złapał" bo
          lampka błyska, ponadto w Niemczech są prywatne firmy co maja
          koncesje na wystawianie fotoradarów, fotoradary wówczas ustawiane są
          w prywatnych samochodach które stoją na poboczy dróg w miastach i
          pykają fotki, wiem bo mi tak własnie pstrykneli fotkę, a prędkość w
          mieście przekroczyłem 9 km/h i przyszło do zapłaty 22 euro.
          • michala3 Re: Nie masz racji michala3 11.09.08, 12:15
            No to wytlumacz mi dlaczego w Niemczech jest mniej wypadkow
            smiertelnych na drogach skoro jest ich znacznie wieceje, maja 2-3
            razy wiecej samochodow, a na 6000km autostrad nie ma limitów?
            Owszem, tam gdzie maja limity, czesto stoi fotoradar, ale tak jest
            tylko na polowie autostrad - i to jest najlepszy dowód na to, ze
            predkosc nie zabija - we Frnacji, gdzie jest mniej auostrad i na
            wszytskich jest limit 130km/h jest wiecej wypadków - więc kto nie ma
            racji?
          • michala3 Re: Nie masz racji michala3 11.09.08, 12:18
            I sprawdz sobie jak wygląda aktualnie wypadkowośc na autostradzie A2
            na odcinku stryków-poznan, a jak wczesniej tpo wyglądało na
            starej "2" gdy nie bylo autostrady? mimo, ze srednia prędkość
            przelotowa znacznie wzrosła, ilośc wypadków, w tym wypadków
            śmertlenych znacznie spadła. Nie mówiąc juz o fakcie, ze ilosc
            zderzen czolowych spadla praktycznie do zera.
            • vito14 Re: Nie masz racji michala3 11.09.08, 13:02
              Widzisz Michala3, już wcześniej napisałem, że zgadzam się z tym, że
              jakość dróg polepsza bezpieczeństwo, to jest bezsporne i głupi ten
              kto sądzi inaczej. Ale skoro sądzisz, że jak już będą dobre drogi to
              już wszyscy będą jeździć zgodnie z przepisami, to się nie mogę z
              Tobą zgodzić. Zobacz już dziś kiedy te drogi nie spełniają wszelkich
              norm, a jazda z dozwoloną prędkością wcale nie gwarantuje
              bezpieczeństwa to i tak jest mnóstwo piratów, więc jak sobie
              wyobrazasz nagle ci piraci staną sie potulnymi kierowcami,
              przstrzegającymi przepisy??? Co do Niemiec masz rację, że tam
              stosunkowo jest najmniej wypadków, ale weź kilka rzeczy pod uwagę
              tam większość autostrad jest conajmniej 3 pasmowa a druga sprawa
              Niemcy to państwo policyjne, zobacz ile jest "autostradowej"
              policji, dla odróznienia mają biało-niebieskie samochody. Sokoro
              piszesz, że jak będą bezpieczne drogi to już nie będą potrzebne
              fotoradary, to wytłumacz mi dlaczego w Niemczech gdzie takie drogi
              są jest tyle fotoradarów, praktycznie na każdym kroku gdzie jest
              ograniczenie prędkości mozna spodziwać się fotoradaru. W jednym
              niemieckim mieście Frankfurnie n/Odr. jest kilkanaście fotoradarów,
              czyli więcej niz u nas przypada na całe województwo. Poza tym nie ma
              co się oszukiwać taki dróg jak są w Niemczech nigdy nie będziemy
              mieli bo po prostu nas na to nie stać, trzeba żyć realiami.
              • michala3 Re: Nie masz racji michala3 11.09.08, 13:35
                vito14 napisał:

                > Widzisz Michala3, już wcześniej napisałem, że zgadzam się z tym,
                że
                > jakość dróg polepsza bezpieczeństwo, to jest bezsporne i głupi ten
                > kto sądzi inaczej. Ale skoro sądzisz, że jak już będą dobre drogi
                to
                > już wszyscy będą jeździć zgodnie z przepisami, to się nie mogę z
                > Tobą zgodzić. - a gdzie ja tak napisalem? fajnie, ze nie zgadzasz
                sie z czyms czego nie napisalem, bo w takim razie zgadzasz sie z tym
                co napisalem?

                Zobacz już dziś kiedy te drogi nie spełniają wszelkich
                > norm, a jazda z dozwoloną prędkością wcale nie gwarantuje
                > bezpieczeństwa to i tak jest mnóstwo piratów, więc jak sobie
                > wyobrazasz nagle ci piraci staną sie potulnymi kierowcami,
                > przstrzegającymi przepisy??? - wcale sobie tak nie wyobrazam - i
                znowu, gdzie ja cos takiego napisalem?

                Co do Niemiec masz rację, że tam
                > stosunkowo jest najmniej wypadków, ale weź kilka rzeczy pod uwagę
                > tam większość autostrad jest conajmniej 3 pasmowa- bzdura, 70%
                autostrad w DE nadal ma po dwa pasy ruchu w kazda strone.
                a druga sprawa
                > Niemcy to państwo policyjne, zobacz ile jest "autostradowej"
                > policji, dla odróznienia mają biało-niebieskie samochody. - mam
                coraz wieksze watpliwosci czy ty kiedys byles w Niemczech? kiedys
                byly bialo-zielone, teraz sa srebrno-niebieskie (zreszta to jest
                nowy decelowy unijny kolor policji)

                Skoro
                > piszesz, że jak będą bezpieczne drogi to już nie będą potrzebne
                > fotoradary, - gdzie ja cos takiego napisalem?

                to wytłumacz mi dlaczego w Niemczech gdzie takie drogi
                > są jest tyle fotoradarów, praktycznie na każdym kroku gdzie jest
                > ograniczenie prędkości mozna spodziwać się fotoradaru.

                W jednym
                > niemieckim mieście Frankfurnie n/Odr. jest kilkanaście
                fotoradarów, - no tak - teraz juz rozumiem, skad tak dobrze znasz
                sie na Niemczech, skoro powolujesz sie na dawne NRD-owskie
                miasteczko przy naszej granicy, gdzie wszedzie sa polacy. Pojedz
                troche dalej np do Berlina, Hannoveru i tam przyjrzyj sie
                infrastrukturze drogowej, to potem mozemy polemizowac.
                > czyli więcej niz u nas przypada na całe województwo. Poza tym nie
                ma
                > co się oszukiwać taki dróg jak są w Niemczech nigdy nie będziemy
                > mieli bo po prostu nas na to nie stać, trzeba żyć realiami. - no
                wiec nie oczekujmy zachodniego stylu jazdy na polskich drogach
                skoro "takie sa realia".
    • miedzianakonefka Nadmuchaj se w domu gumowego dzielnicowego 11.09.08, 07:38
      niech się uciążliwy sąsiad wystraszy. Paranoja
    • Gość: tom Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.aster.pl 11.09.08, 07:55
      pytanie dlaczego na www.gazeta.pl w linku do artykulu jest mowa o mazurach...ech pseudofachowcy z wyborczej!!
    • rojberek Okazja na niezłe odszkodowanie od policji! 11.09.08, 08:36
      Za wypadek samochodowy zaraz po "błyśnięciu" lampy błyskowej na drodze można
      by bardzo łatwo uzyskać odszkodowanie za spowodowanie katastrofy drogowej,
      ponieważ oślepianie kierowców jest niezgodne z prawem.
      • Gość: mala Re: Okazja na niezłe odszkodowanie od policji! IP: *.uwm.edu.pl 10.11.09, 12:43
        Jak będziesz jechał z dozwoloną prędkością, to nic Ci nie błyśnie!
    • Gość: Alien 6500 PLN kosztuje ... kilka kawałków blachy? IP: *.ghnet.pl 11.09.08, 08:44
      Słupek i blacha w cenie 6500 PLN, to chyba jakiś żart. Słupek kosztuje max 400
      zł a blacha 100 zł. Kto do cholery zarobił 6000 ?
      • Gość: Lizak Re: 6500 PLN kosztuje ... kilka kawałków blachy? IP: *.chelmnet.pl 11.09.08, 10:01
        Jeszcze radar i lampa.
        • Gość: greg Re: 6500 PLN kosztuje ... kilka kawałków blachy? IP: *.devs.futuro.pl 11.09.08, 11:10
          Dodaj parę stówek na prosty aparat z kartami pamięci i już ma się pełnoprawny aparat. Pieniądze wyrzucone w błoto, lepiej trochę dołożyc i jakby co to mieć zdjęcia i ew. z nich korzystać!
        • Gość: Alien Re: 6500 PLN kosztuje ... kilka kawałków blachy? IP: *.ghnet.pl 11.09.08, 12:58
          Jaki radar i lampa ? Pisze w artykule o puszce-straszaku, bez osprzętu.
          • unhappy Re: 6500 PLN kosztuje ... kilka kawałków blachy? 11.09.08, 13:00
            Gość portalu: Alien napisał(a):

            > Jaki radar i lampa ? Pisze w artykule o puszce-straszaku, bez osprzętu.

            "Wyglądają, jak prawdziwy fotoradar i działają na podobnej zasadzie - mówi
            Krzysztof Fic, naczelnik wydziału ruchu drogowego komendy wojewódzkiej. - Mają
            czujnik, który mierzy prędkość pojazdu. W chwili, gdy kierowca jedzie za szybko,
            zapala się lampa błyskowa, ale urządzenie nie robi żadnego zdjęcia."
      • lukask73 Sprzęt profesjonalny 11.09.08, 12:42
        Sprzęt profesjonalny kosztuje o rząd a często i więcej niż rząd
        drożej niż sprzęt amatorski.

        Zobacz sobie, ile wytrzymuje słupek od ogrodzenia zrobiony przez
        pana Czesia z odpadów. Zobacz, w jakich warunkach może pracować
        prosty aparat z kartami pamięci.

        Kamerę wideo można kupić za 800 zł (do zrobienia komunii czy wesela)
        albo za 200 000 zł (do codziennej ciężkiej pracy reporterskiej).

        Jakość obrazu też się różni. Ciekawe jak byś chciał robić zdjęcia
        tanim aparatem samochodom poruszającym się dość szybko o zmierzchu,
        gdy oślepiają one własnymi reflektorami, tak żeby było widać facjatę
        kierowcy.
    • qube Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 08:54
      "Dlatego w miejscach, gdzie ustawione są słupy na fotoradary, praktycznie
      przestaliśmy odnotowywać jakiekolwiek wypadki i kolizje" - a wiec wystarczy
      postawic takie urzadzenia co 500 metrow na wszystkich polskich drogach i nie
      bedzie zadnych wypadkow. jakie to proste!!

      po H. budowac nowe szerokie, rowne i bezpieczne drogi? nibyfotoradary sa
      znacznie tansze!

    • gluchy Oszustow karac! 11.09.08, 08:56
    • zigzaur Fotoradary przyczyną wypadków! 11.09.08, 09:09
      Na widok fotoradaru wielu kierowców panicznie wciska hamulec i powoduje
      wypadek przez najechanie jadącego z tyłu, który nie spodziewa się gwałtownego
      hamowania.
      • unhappy Re: Fotoradary przyczyną wypadków! 11.09.08, 09:11
        zigzaur napisał:

        > Na widok fotoradaru wielu kierowców panicznie wciska hamulec i powoduje
        > wypadek przez najechanie jadącego z tyłu, który nie spodziewa się gwałtownego
        > hamowania.

        Nie musi się spodziewać. Ma zachować taką odległość od poprzedzającego pojazdu
        żeby mógł spokojnie wyhamować nawet jeśli poprzedzający hamuje awaryjnie.

        • qube Re: Fotoradary przyczyną wypadków! 11.09.08, 09:17
          unhappy napisał:

          >
          > Nie musi się spodziewać. Ma zachować taką odległość od poprzedzającego pojazdu
          > żeby mógł spokojnie wyhamować nawet jeśli poprzedzający hamuje awaryjnie.
          >


          najlepiej okolo jednego kilometra.
          • unhappy Re: Fotoradary przyczyną wypadków! 11.09.08, 09:25
            qube napisał:

            > najlepiej okolo jednego kilometra.

            Dlaczego akurat tyle?
          • sokolasty Re: Fotoradary przyczyną wypadków! 11.09.08, 09:26
            "Na widok fotoradaru wielu kierowców panicznie wciska hamulec i powoduje
            wypadek przez najechanie jadącego z tyłu, który nie spodziewa się gwałtownego
            hamowania. "

            Powoduje wypadek chyba ten, co wjechał, nie ten, co w niego wjechano (oczywiście
            poza sytuacjami skrajnymi, ze zawodnik na lewym pasie ekspresówki sobie stoi na
            awaryjnych i nawet nie raczy trójkąta wystawić). Odstęp wypadałoby zachować.
        • zigzaur Re: Fotoradary przyczyną wypadków! 11.09.08, 09:18
          Kiedy ostatnio jechałeś przez miasto?
          • unhappy Re: Fotoradary przyczyną wypadków! 11.09.08, 09:22
            zigzaur napisał:

            > Kiedy ostatnio jechałeś przez miasto?

            Codziennie jeżdżę przez miasto. W szczycie i poza szczytem. A co?
            • Gość: krzysiek Re: Fotoradary przyczyną wypadków! IP: *.na5.pl 11.09.08, 13:53

              ale nie na rowerze z czterema kolkami, tylko samochodem!


    • Gość: użędas Jakie społeczeństwo tacy rządzący . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 09:14
    • Gość: 3cik Raczej.. IP: *.ists.pl 11.09.08, 09:20
      Raczej wypadałoby zacząć od psychoterapii dla 25% polskich kierowców, którzy
      braki w czymś tam rekompensują sobie okazywaniem wyższości na drodze...


      Dołóż cegłę: klikaj.bubb.pl
    • michal.setlak Działanie psychologiczne?! 11.09.08, 09:25
      Jeśli, jak twierdzi policja, głównym celem fotoradarów nie jest masowa
      produkcja mandatów, a skłanianie kierowców do zwalniania, to dlaczego ci
      "blaszani terroryści" mają maskujący, szary kolor? Efekt jest taki, że
      kierowcy, zauważając je z małej odległości, często gwałtownie przyhamowują, co
      stwarza istotne zagrożenie w ruchu drogowym (nie raz obserwowałem takie
      sytuacje, byłem nawet świadkiem kolizji, na szczęście niegroźnej). Skrzynki
      fotoradarów POWINNY BYĆ POMALOWANE NA JASKRAWY KOLOR i z daleka widoczne!
      • Gość: turysta Re: Działanie psychologiczne?! IP: 164.61.210.* 11.09.08, 11:31
        Skrzynki
        > fotoradarów POWINNY BYĆ POMALOWANE NA JASKRAWY KOLOR i z daleka
        > widoczne!

        Wystarczy patrzeć na znaki. To naprawdę nie jest takie trudne.

        • Gość: NELLI Re: Działanie psychologiczne?! IP: *.ols.vectranet.pl 12.09.08, 16:39
          nO TAK ZEBYŚ WIEDZIAŁ KIEDY ZDJĄĆ NOGE Z GAZU.????
    • kotdachowy Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 09:30
      Podobno to jest b drogi sprzet co mnie dziwi, bo w srodku siedza sprzety
      dostepne na allegro a nie zadne kosmiczne urzadzenia.
    • naprawdetrzezwy I dlatego nie ma już łapówkarzy w krzakach? 11.09.08, 09:50
      "W dodatku policja, używając atrapy, chce pokazać, że wcale nie
      zależy jej tylko na karaniu kierowców"

      Bo w tradycyjnych okresach zbierania przez drogówkę pieniędzy
      (święta, wakacje początek roku szkolnego itd.) widuję tych bohaterów
      zamaskowanych tak, by broń boże nikt na ich widok nie zwolnił (czyli
      by pojechał bezpiecznie).


      Czyļi to odwołanie zakazu chowania się po krzakach zostało wydane po
      (odrzuconej) prośbie drogówki o podwyżkę?

      Brawo, panie komendancie polskiej, bogobojnej policji...
    • Gość: Jaro Ależ sensacja..... IP: *.tvwisla.com.pl 11.09.08, 10:13
      W Krakowie takie atrapy stoją od kilku lat...
    • Gość: kierowca Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.olsztyn.mm.pl 11.09.08, 10:14
      W ramach oszczędności i w celu poprawy efektywności zdjęć proponuje budować
      fotoradary o większej kubaturze i nich zamykać na czas służby policjantów z
      aparatami foto i miernikiem szybkości.Efekty będą znakomite gdy od czasu do
      czasu w ramach prewencji pogrozi palcem.
      • unhappy Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 10:19
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > W ramach oszczędności i w celu poprawy efektywności zdjęć proponuje budować
        > fotoradary o większej kubaturze i nich zamykać na czas służby policjantów z
        > aparatami foto i miernikiem szybkości.Efekty będą znakomite gdy od czasu do
        > czasu w ramach prewencji pogrozi palcem.

        Ale czy przy pomocy ironii chcesz coś konkretnego przekazać?

    • 1000kg a wystarczyłoby konsekwentnie KARAĆ piratów!!! 11.09.08, 10:24
      Takie niby-fotoradary spowodują, że kierowcy, jak tylko wyczują, że
      nie dostają mandatu za przekroczenie prędkosci w danym miejscu,
      gdzie stoi niby-fotoradar - będą już jeździć niezgodnie z
      przepisami! Dlatego lepszym sposobem jest zmienianie miejsc
      prawdziwych fotoradarów!!!
      • marekwlodzimierz Zabierac prawojazdy!!! 11.09.08, 15:39
        Dopuki nie zabierze sie paru tysiaca kretynow prawojazdy, doputy
        bedziemy mieli najwieksza w europie smiertelnosc na drogach!
        Sam mam pare zdjec badytow drogowych, a ile razy przez nich bylem
        bliski wypadkowi!
        MOj kuzyn zginol przez jednego!
    • Gość: MoD blysk oslepia i powoduje zagrozenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 10:35
      www.youtube.com/watch?v=nNZbxOXDGQ8 tak prewencyjnie dzialaja blyski z fotoradaru, polacam sie przyjrzec...
      • unhappy Re: blysk oslepia i powoduje zagrozenie 11.09.08, 10:40
        Gość portalu: MoD napisał(a):

        > www.youtube.com/watch?v=nNZbxOXDGQ8 tak prewencyjnie
        dzialaja blyski z fotoradaru, polacam sie przyjrzec...

        Dwie sprawy. Po pierwsze kierowca który tak reaguje oślepiony błyskiem to jakiś
        ewenement. Po drugie obecnie radary doświetlają w podczerwieni (nie wiem jak to
        obecnie wygląda procentowo).
        • Gość: z Re: blysk oslepia i powoduje zagrozenie IP: *.aster.pl 11.09.08, 10:53
          Szosa katowicka, środek nocy, jakaś krzyżówka z drogą do małej miejscowości,
          zero latarni i nagle dostałem błysk po oczach, które w tej chwili były
          przystosowane do widzenia w totalnej ciemności. I co? Niby nic, ale chwilę
          trwało zanim zorientowałem się, czy jeszcze jestem na swoim pasie czy nie. Moim
          zdaniem oślepiają, szczególnie w takich sytuacjach, jak moja...
      • yan-mar Re: blysk oslepia i powoduje zagrozenie 11.09.08, 11:02
        jakbyś się dobrze przyjrzał, to byś widział, że samochód zaczyna się obracać PRZED błyskiem radaru...
        a swoja drogą, ABS-u nie miał?
        ale to zdaje się Rumunia, więc wszystko możliwe...
      • Gość: a Re: blysk oslepia i powoduje zagrozenie IP: *.ipartners.pl 11.09.08, 11:47
        Jest z górki, zakręt, widać, że jest ślisko. jechał za szybko - widać, że zaczął
        tracić tor jazdy wcześniej.
    • Gość: a Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.ipartners.pl 11.09.08, 10:47
      Może nasza władza jeszcze na to nie wpadła - "natycham" Was zatem :)

      Proponuję stawiać słupy pod fotoradary z puszkami i imitatorami co kilometr -
      wliczyć to do kosztu wykonania kilometra drogi, wpisać na
      stałe do parametrów, które musi spełniać każda nowo powstająca droga.
    • totutotu Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 10:54
      To już chyba lepszym rozwiązaniem jest, tam gdzie to możliwe, powiązanie radaru
      z sygnalizacją świetlną - jedziesz np. 20 km/h szybciej niż prędkość
      dopuszczalna w danym miejscu - zapala się czerwone światło i musisz się
      zatrzymać. Kara natychmiastowa i bez biurokracji. Są takie zabawki w Polsce! Np.
      na 7-ce przed Gdańskiem można przetestować.
      • Gość: KR$ Super - myslenie nie boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 14:30
        Potem ci nie przestrzegajacy ograniczen predkosci przestana rowniez przestrzegac
        obowiazku zatrzymywania sie na czerwonym swietle...

        Gratuluje.
        • unhappy Re: Super - myslenie nie boli 11.09.08, 14:36
          Gość portalu: KR$ napisał(a):

          > Potem ci nie przestrzegajacy ograniczen predkosci przestana rowniez przestrzega
          > c
          > obowiazku zatrzymywania sie na czerwonym swietle...
          >
          > Gratuluje.

          Wiesz to jest ciekawe. Widziałem wielu, naprawdę wielu bezmyślnych kierowców,
          czasami sam zachowywałem się bezmyślnie. Ale akurat światła mają rangę. O której
          porze bym nie jechał (a jeżdżę też o różnych chorych godzinach) to na światłach
          się po prostu stoi. Piesi owszem, łażą jak baranki wzdłuż i poprzek jezdni,
          czasami zygzakiem ale kierowcy karnie stoją.
    • Gość: Nie o to chodzi Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 10:56
      Moim zdaniem to jest jakas paranoja.Po pierwsze przy takiej ilosci fotoradarow
      kierowca jadacy samochodem nie moze w 100% skupic sie na drodze tylko
      obserwuje i wyszukuje gdzie sa fotoradary (staly-niektore nie sa oznakowane,
      przenosny)co automatycznie powoduje dekoncentracje i stwarza mase
      niebezpiecznych sytuacji.Po drugie jakos bardzo podejzane jest dla mnie to, ze
      mimo ze warszawiacy jezdza najgorzej i najszybciej, to nieporownywalnie
      najwiecej fotoradarow jest na slasku i na podkarpaciu. Cos mi tu poprostu smierdzi
      • Gość: bat Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.acn.waw.pl 11.09.08, 11:39

        > Moim zdaniem to jest jakas paranoja.Po pierwsze przy takiej ilosci fotoradarow
        > kierowca jadacy samochodem nie moze w 100% skupic sie na drodze tylko
        > obserwuje i wyszukuje gdzie sa fotoradary (staly-niektore nie sa oznakowane,
        > przenosny)co automatycznie powoduje dekoncentracje i stwarza mase
        > niebezpiecznych sytuacji.Po drugie jakos bardzo podejzane jest dla mnie to, ze
        > mimo ze warszawiacy jezdza najgorzej i najszybciej, to nieporownywalnie
        > najwiecej fotoradarow jest na slasku i na podkarpaciu. Cos mi tu poprostu smier
        > dzi

        A po cholerę obserwuje i wyszukuje i się dekoncentruje? To idiotyczne. Nie może
        po prostu jechać zgonie z przepisami? Nie? No, to trzeba idiocie zabrać prawo
        jazdy i już jednego potencjalnego zabójcy na drodze mniej.
        • Gość: $migło Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców IP: *.srv.volvo.com 11.09.08, 16:44
          Próbowałeś kiedyś jechać w dłuższą trasę przepisowo? Życzę szczęścia. 300
          kilometrów jedzie się 5-7 godzin (albo i dłużej). A jakby ktoś chciał udać się z
          południa Polski nad morze to pewnie ze dwa dni by jechał.
          Rozwiązaniem jest (tak wiem, prosto powiedzieć) sieć dróg ekspresowych i
          autostrad. W obecnym stanie pozostaje nam jechać przez wsie i miasteczka z
          ograniczeniami do 40 km/h. No i oczywiście wypatrywać fotoradarów, suszarek,
          misiaków itp.
          A fotoradary to w większości (podkreślam "w większości") budżetowe dziurołatacze...
          • unhappy Re: Policyjny fotooszust straszy kierowców 11.09.08, 17:41
            Gość portalu: $migło napisał(a):

            > Próbowałeś kiedyś jechać w dłuższą trasę przepisowo? Życzę szczęścia. 300
            > kilometrów jedzie się 5-7 godzin (albo i dłużej). A jakby ktoś chciał udać się
            > z
            > południa Polski nad morze to pewnie ze dwa dni by jechał.

            <ironia>
            To straszne. Dwa dni??? Nieee... to niedopuszczalne.
            </ironia>

            Próbowałem. I się da. Nie, nie jestem idealnym kierowcą. Ba, nie podejrzewam
            nawet żebym był dobrym kierowcą. Zresztą dobrych nie znam bo nie są nimi na
            pewno ci którzy łamią przepisy a mi się zdarza je łamać. Z głupoty,
            bezmyślności. Za każdym razem kiedy ruszam w trasę wiem że przede mną wiele
            godzin poczucia, że przez pomyłkę trafiłem na trasę wyścigów. Ale widzisz, ja
            mam patent żeby zdążyć bez przekraczania dopuszczalnej prędkości. Chcesz go poznać?

            > Rozwiązaniem jest (tak wiem, prosto powiedzieć) sieć dróg ekspresowych i
            > autostrad. W obecnym stanie pozostaje nam jechać przez wsie i miasteczka z
            > ograniczeniami do 40 km/h. No i oczywiście wypatrywać fotoradarów, suszarek,
            > misiaków itp.

            A nam pozostaje stosować ten prosty patent o którym wspomniałem wcześniej.

            > A fotoradary to w większości (podkreślam "w większości") budżetowe dziurołatacz
            > e...

            A ograniczenia w większości są złe i niedobre.
            • zigzaur Patent? Chcę go poznać! 11.09.08, 23:46
              Bądź łaskaw podać mi numer tego patentu i datę udzielenia przez UP.
              • unhappy Re: Patent? Chcę go poznać! 11.09.08, 23:50
                zigzaur napisał:

                > Bądź łaskaw podać mi numer tego patentu i datę udzielenia przez UP.

                sjp.pwn.pl/lista.php?co=patent
                Czyli drobne ale oryginalne usprawnienie :)

                Oryginalne bo, jak powiedziałem jadąc przepisowo i czując się jak zawalidroga na
                większości dróg zauważam, że jest mało znane i stosowane.

                Jest też druga strona medalu - milsza. Jadąc przepisowo zawsze ktoś jedzie za
                tobą. Ktoś o kim wiesz, że też zna i stosuje ten sam patent przez co nie musi
                łamać przepisów.

    • Gość: Przemo Zamiast się ośmieszać z atrapami zróbcie w końcu IP: 193.30.160.* 11.09.08, 11:15
      autostrady wtedy nie trzeba będzie jeździć szybko przez wioski.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja