Gość: lolek
IP: *.dobremiasto.net
21.09.08, 18:44
No i wszystko niezgodnie z ustawą. Pensja asystenta wynosić musi 1, adiunkta
2x1, profesora 3x1. Czyli wg stawek od pensji asystenta (1,9 tys. zł), adiunkt
powinien zarabiać 2x1,9=3,8 tys. (a ma mieć 3 tys., czyli 800 zł mniej), a
prof. 3x1,9=5,7 tys. (a ma mieć 5,2 tys., czyli 500 zł mniej). Vivat związki,
vivat rektor!