Bitwa o ścieżkę dla Olsztyna wciąż do wygrania

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 20:30
A kto pochodzi z Gołdapi? A kto ma biuro poselskie w Bartoszycach? Odpowiedź
na te pytania wyjaśnia wszystko!
    • Gość: wibid Bitwa o ścieżkę dla Olsztyna wciąż do wygrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 20:34
      Powiedzcie wprost, że ludzie mieszkający w Gołdapi, Węgorzewie,Górowie
      Iławeckim, Bartoszycach, Pieniężnie,Braniewie żeby się od razu wyprowadzili ze
      swoich miast. Bo "metropolia" olsztyńska uznała te tereny za obszar
      nieuprawniony do rozwoju i inwestycji. Powiedzcie im, że tam kanalizacje,
      drogi, infrastruktura turystyczna, będzie realizowana w drugiej kolejności
      czyli nigdy.
      • Gość: Tolo Re: Bitwa o ścieżkę dla Olsztyna wciąż do wygrani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 20:42
        Protas i jego ludzie to już powiedzieli-inwestycje są tylko dla
        kolesiów z Po i PSL. Popatrz na kryteria konkursów i
        rozstrzygnięcia!!! Jak chcesz inestycji to pojedż do Lidzbarka
        pewnie niedługo ruszy tam budowa prywatnego hotelu za publiczne
        pieniądze a potem term im. Jacka P.
        • Gość: wibid Re: Bitwa o ścieżkę dla Olsztyna wciąż do wygrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 21:09
          Zapominasz za czyje pieniądze powstaje filharmonia w Olsztynie,a też wcale nie
          musi. Ja też mogę powiedzieć co to mnie obchodzi i czemu za moje pieniądze?
          Popatrz sobie na listę projektów kluczowych PO RPW, jeżeli jesteś w stanie
          rozwinąć ten skrót.
          • Gość: ~~ Re: Bitwa o ścieżkę dla Olsztyna wciąż do wygrani IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.08, 21:23
            Ponadregionalna trasa rowerowa powinna biec przez Olsztyn - samym środkiem i
            dwanaście razy obiegać miasto w koncentrycznych kręgach. Właściwie powinna
            zaczynać się i kończyć w Olsztynie - reszta to bzdury i wysysanie pieniędzy z
            województwa.
            • Gość: Misy Re: Bitwa o ścieżkę dla Olsztyna wciąż do wygrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 21:33
              Słusznie!
    • Gość: Gość W tym roku 6500 km na rowerze (i jazda trwa) IP: *.ols.vectranet.pl 05.11.08, 21:41
      Jeśli chodzi o ścieżki rowerowe, to często pozwalam sobie na komentarze. Tu też
      wrzucę trzy grosze. Jestem zdecydowanym zwolennikiem budowy ścieżki zgodnie z
      pierwotnym planem. Przygraniczny pas to najbiedniejsze gminy w województwie (a
      może i kraju) i same nigdy nie wybudują żadnego metra ścieżki. Dla tych gmin i
      dla nas rowerzystów to pewnie jedyna szansa coś wybudować za unijne pieniądze.
      Nie są to tereny, których nie warto zobaczyć. Cisza, lasy, pola, łąki. Takiej
      "dziczy" (w pozytywnym znaczeniu) jest coraz mniej. Co to za przyjemność jeździć
      ścieżką rowerową wzdłuż (lub pobliżu) 16-stki? Bo tak by się pewnie skończyła
      budowa ścieżek na pomiędzy wymienionymi miastami. Rowerzysta dobrze się czuje
      jeżdżąc rowerem. Zwiedzanie Św. Lipki, Mikołajek czy Olsztyna są dla rowerzysty
      dodatkiem, a nie celem samym w sobie. Tych miejscowości nie trzeba promować. On
      są powszechnie znane. Ciekawy jestem co Pan Zdziarski wie i co widział w pasie
      przygranicznym naszego województwa?? Pana Zdziarskiego interesuje interes, który
      prowadzi. Np. sklep rowerowy w Olsztynie i wypożyczalnia rowerów w Mikołajkach.
      Jaki zbieg okoliczności, że marzy mu się ścieżka rowerowa na tym odcinku. Nie
      jestem jej przeciwny, ale niech ją wybudują Olsztyn i Mikołajki. Dodatkowym
      problemem będzie udostępnienie gruntów pod budowę tej ścieżki. Uważam, że nie
      będzie z tym problemu w pasie przygranicznym. Tereny są głównie rolnicze i
      leśne. Jeśli trzeba by cokolwiek wykupywać, to są to najtańsze grunty. Kto
      udostępni własną ziemię, las, łąkę w pobliżu turystycznych miejscowości pod
      budowę ścieżki rowerowej lub za ile?? Pewniej skończy się tak jak wcześniej
      wspomniałem. Wybudowana zostanie w pasie drogowym 16-stki. "Cudowna" przyjemność
      jest jechać wespół z autami. Warmia i Mazury, to coś więcej niż Olsztyn,
      Mikołajki, Św. Lipka, Gierłoż...
    • Gość: allensteiner Bitwa o ścieżkę dla Olsztyna wciąż do wygrania IP: *.ols.vectranet.pl 05.11.08, 22:11
      Czy musi lecieć dokładnie po granicy? Może np. Stańczyki, Banie Mazurskie,
      Mamerki, Stoczek, Lidzbark, Frombork. A może przecież odbić do Św. Lipki i
      Reszla, Krosna. Po drodze w innych miejscowościach doprowadzić do sensownego
      stanu godne uwagi obiekty, o których mało kto słyszał, a także same miejscowości?

      Jednego nie rozumiem: czy Olsztyn zawsze musi być "naturalną bazą wypadową"?
      Obejrzeć Mamarki i przenocować w Olsztynie by nazajutrz udać się do Św. Lipki?
      Pokłonić się wysokim urzędnikom za to, że dogodzili rowerzystom? "Mówię -
      region, myślę - Olsztyn"?
      • mirxx ponad 19 tys. i dalej jazda! 06.11.08, 02:06
        skomentuję ten najdłuższy post:
        >Jestem zdecydowanym zwolennikiem budowy ścieżki zgodnie z
        >pierwotnym planem.
        ciekawe podejście do kwestii "konsultowania" przebiegu ścieżki w
        regionie. tchnie nieco podejściem Marszałka, bowiem on właśnie miał
        już na pierwsze spotkanie z szara masą mieszkańców regionu ustalony
        plan tej trasy, który od początku zgrabnie zreferował. ustalenia
        rozpoczęły się już w marcu, a konsultacje ruszyły pod koniec lipca.
        na tym spotkaniu zebrani wójtowie, sołtysowie, burmistrzowie,
        biznesmeni i działacze byli podzieleni prawie poołowie na
        zwolenników obydwu przebiegów. jak ktoś nie wierzy, to mam oficjalny
        protokół z tych obrad.
        nawet na dziś wg koordynatora tego projektu (PARP) nie ma jeszcze
        ani pierwotnego ani żadnego innego przebiegu. są równorzędne
        propozycje. taka jest teoria. w praktyce (i podczas drugich
        konsultacji w sierpniu) trasa jest już ładnie wyznaczona i korytarz,
        w którym moga być jeszzce jakieś zmiany, ma szerokość gminy.

        >Przygraniczny pas to najbiedniejsze gminy w województwie (a
        >może i kraju) i same nigdy nie wybudują żadnego metra ścieżki.
        bo nie każdy teren musi być rowerową mekką i nie musi utrzymywać się
        z turystyki rowerowej.
        i tu druga ciekawostka- Marszałkowa ekipa nie przedstwaiła ż a d n y
        c h badań, prognoz czy symulacji, które wskazywałyby na to, że taka
        trasa jest tam realnie potrzebna i rozwiąże którykolwiek z
        istniejących tam problemów społecznych. to wg mnie podstawa, kiedy
        broni się poglądu, że wybudowanie długodystansowej trasy rowerowej
        ma być źródłem utrzymania lub chociażby impulsem mającym aktywizować
        lokalną spoełczność...
        nie było także ani słowa o prognozowanym wykorzystaniu tej trasy
        przez użytkowników. a to nie błacha sprawa, bo chyba mało kto
        orientował się na mapie, że ta cała (czyli w 5 województwach) trasa
        ma mieć tysiące, a nie setki km. takie dystanse i takie rowerowe
        eskapady nie są (i niestety na razie nie będą) w żadnym stopniu
        polską normą, a więc liczy się na turystów zachodnich. bez
        odpowiedniego standardu bazy noclegowej, żywieniowej i towarzyszącej
        nie ma co liczyć na ich liczne odwiedziny.
        jeśli nawet ktoś zdecydowałby się na skorzystanie z fragmentu tej
        trasy (i jazdę przez 2,3,4 dni), to skomunikowanie kolejowe
        (najbardziej lubiane przez cyklistów) jest niemal zerowe.

        >Dla tych gmin i dla nas rowerzystów to pewnie jedyna szansa coś
        >wybudować za unijne pieniądze.
        otóż nie. dla rowerzystów byłoby lepiej, aby w ramach tej dotacji
        powstał "rowerowy kręgosłup" regionu, od którego możnaby organizować
        w kolejnych latach "odnogi" wgłąb regionu.
        a kto miałby ochotę pędzić przez całą trasę do kolejnych województw,
        wybierałby "rowerostradę" główną, najkrótszą.

        >Nie są to tereny, których nie warto zobaczyć. Cisza, lasy, pola,
        >łąki. Takiej "dziczy" (w pozytywnym znaczeniu) jest coraz mniej.
        prawda. ale to idealne tereny do penetrowania przez trasy poboczne,
        a nie główną, asfaltową "rowerostradę".

        >Co to za przyjemność jeździć ścieżką rowerową wzdłuż (lub pobliżu)
        >16-stki? Bo tak by się pewnie skończyła budowa ścieżek pomiędzy
        >wymienionymi miastami.
        duuuuży błąd i nie wiem skąd wzięty... wystarczy siegnąć po mapę
        albo naprawdę tylko zgrubsza orientowac się w terenie, żeby
        wiedzieć, że jest mnóstwo innych możliwości.
        przykład pierwszy z brzegu i bardzo lokalny: Gietrzwałd-Olsztyn.
        zastanów się nad ilością połączeń, które omijałyby okolice ruchliwej
        szosy. i pamiętaj, że to 8,5 mln euro miało iść głównie na budowę
        (budowę!) zupełnie nowych, asfaltowych dróg rowerowych.

        >Rowerzysta dobrze się czuje jeżdżąc rowerem.
        pełna zgoda:)

        >Zwiedzanie Św. Lipki, Mikołajek czy Olsztyna są dla rowerzysty
        >dodatkiem, a nie celem samym w sobie. Tych miejscowości nie trzeba
        promować. One są powszechnie znane.
        owszem znane, ale dla rowerzystów pragnących bezpiecznie, wygodnie i
        w miarę szybko poruszać się na swoich pojazdach są zupełnie nie
        połączone ze sobą. nie ma szans w obecnym stanie sieci drogowej
        ułożyć sobie (a już nie mówię o jeździe w kolumnie) takiej trasy. są
        oczywiście krótkie wyjątki, ale to tylko kwestia czasu, aby spokojne
        i urokliwe teraz asfalty stały się skrótami dla TIR-ów albo trasami
        dla wiejskich lub wielkomiejskich auto ścigantów.
        w propozycji środkowego pzrebiegu chodzi o przemyślane połączenie
        drogowe ważnych ośrodków turystycznych w regionie, ale połączenie
        drogowe typowe dla turystyki rowerowej, a nie działania "przy
        okazji" typowych inwestycji samochodowych (prowadzone przez Lasy
        Państwowe, GDDKiA albo co odważniejsze i światlejsze Gminy).

        >Pana Zdziarskiego interesuje interes, który prowadzi.
        >Np. sklep rowerowy w Olsztynie i wypożyczalnia rowerów w
        >Mikołajkach.
        >Jaki zbieg okoliczności, że marzy mu się ścieżka rowerowa na tym
        >odcinku.
        ale jesteś zmyślny! ajajaj! przecież to, że prowadzi taką
        działalność nie jest tajemnicą i on to na tych konsultacjach mówił
        publicznie. wg mnie to daje mu tylko atut w postaci dobrego
        rozeznania rynku turystycznego i rzeczowej opinii praktyka w pracy z
        niemieckim turystą-kolarzem.
        przecież jak tych turystów rzeczywiście pojawiłoby się tysiące
        miesięcznie, to takich zdziarskich musiałoby być jeszzce kilku (-
        nastu). no i chyba o to w tym chodzi, tak?
        a na północnych rubieżach nie bedzie ani jego rowerów ani żadnych
        innych...

        >Nie jestem jej przeciwny, ale niech ją wybudują Olsztyn i
        >Mikołajki.
        a to fakt, że np. Olsztyn marnie się stara o fundusze dostępne w
        innych zadanich UE (np. RPO). tam też jest kasa wprost na poprawę
        stanu infrastruktury rowerowej. ale to już do poruszenia w innym
        wątku.

        >Warmia i Mazury, to coś więcej niż Olsztyn, Mikołajki, Św. Lipka,
        Gierłoż...
        niewątpliwie tak! ale można to udostępniać, aktywizować
        i "cywilizować" w sposób przemyślany i dający cień szansy na
        powodzenie.
        • Gość: Marcepan Re: ponad 19 tys. i dalej jazda! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 08:55
          Trzymam kciuki za powodzenie drugiego wariantu ścieżki.

          Najgorzej jak w temacie rowerowym zabierają głos ludzie, którzy
          roweru nie używają.
          • Gość: Gość W tym roku 6500 km na rowerze (i jazda trwa) IP: *.ols.vectranet.pl 06.11.08, 09:10
            Szanuję każdy punkt widzenia i trzymam kciuki za pierwotny wariant.
    • Gość: Marcin Morąg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 10:30
      trasa powinna przebiegać przez środek województwa, w tym przez Morąg, brzegi
      jeziora Narie i Kozią Górę
    • kalalis Bitwa o ścieżkę dla Olsztyna wciąż do wygrania 06.11.08, 10:50
      Witam,
      czy ci, którzy są za wariantem pierwszym tj. wzdłuż granicy z obwodem
      kaliningradzkim mają świadomość ile grubych milionów trzeba będzie przeznaczyć
      na promocję tej trasy rowerowej i tych miejscowości. Jeżeli zbudujemy samą trasę
      i zostawimy ja samą sobie bez dalszych baaaaardzo kosztownych działań- wiem co
      piszę, jestem spec. od marketingu i reklamy- to proszę mi wierzyć jeździć
      tamtędy będą właściciele składaków z workami kartofli w dzień targowy i nikt
      więcej. Pan Zdziarski wie co mówi bo w branży turystyki rowerowej "siedzi" od
      kilkunastu lat i ma rozeznanie czego oczekują turyści rowerowi, również z
      Niemiec. Może dlatego, że komuś się chce zadać kilka pytań o potrzeby i
      preferencje turysty rowerowego min. co by chciał zobaczyć, z jakiego standardu
      noclegu jest gotów skorzystać, którędy chciałby jechać. Regionowi zapóźnionemu w
      rozwoju trzeba zdecydowanie pomóc, ale z głowa na karku. Powiem krótko już byli
      tacy, co nie chcieli słuchać tych co wiedzą o czym mówią, mam na myśli lotnisko
      w Szymanach do których to Szyman latały samoloty ze zorganizowanymi przez Pana
      Zdziarskiego turystami z Niemiec. dziś nikt tam nie lata, a tylko ścigają się
      samochody niszcząc pas i stoją puste terminale, nieużywany Heimann i
      wielomilionowe systemy naprowadzania. Nie słuchano Pana Zdziarskiego, a może
      było warto patrząc z perspektywy czasu.
      • Gość: gość Re: Bitwa o ścieżkę dla Olsztyna wciąż do wygrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 20:38
        Pytanie czy Olsztyn ma świadomość ile kasy trzeba włożyć w promocje. Bo jak
        często pokazuje życie nawet na promocje własna nie ma miejsca a co dopiero
        jakieś tam ścieżki rowerowej.
    • Gość: * Oczywiście, ścieżka ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 21:56
      powinna prowadzić przez Górowo Iławecke, jako matecznik kolejnych tego rodzaju
      pomysłów aktualnych tuzów samorządu wojewódzkiego.
      • Gość: Górowianka Re: Oczywiście, ścieżka ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 22:26
        No przecież w wariancie północnym biegnie przez Górowo Iławeckie, niedaleko
        wiaty posła Sycza. Zmęczeni turyści znajdą na polu posła nie tylko wiatę ,
        wyszynk ale też nocleg w obecnym internacie szkoły ukraińskiej. Poseł myśli
        długofalowo i jak wieść gminna niesie , czeka tylko na ustawę o prywatyzacji
        szkół. Wówczas prawdopodobnie sejmik olsztyński odda szkołę i internet w ręce
        stowarzyszeniu założonemu przez posła, w którym jego żona jest sekretarzem. A
        przekształcenie internatu w hotel nic w zasadzie nie kosztuje. Tak więc ścieżka
        rowerowa nie tylko będzie przebiegać przez górowską gminę, ale tuż przy
        przyszłym hotelu należącym do posła. Tak robi się interesy za rządów PO, by żyło
        się (im )lepiej!
    • Gość: mr ile milionów chce zmarnować Protas IP: *.anonymouse.org 07.11.08, 07:31
      w Toruniu samo wywiercenie otworów do wód geo kosztuje 27 milionów !!!! Czy tyle
      samo albo i więcej chce zmarnować Protas dla swojego Lidzbarka. Już wiadomo, że
      pobliska Orneta ma wiele lepsze warunki. Ale i tak budowa term u nas to jedno
      wielkie ryzyko. Czy za publiczne pieniądze ma być robione tylko dlatego że
      Protas jest z Lidzabarka.

      GW Toruń:
      O. Rydzyk dowiercił się do gorących wód pod Toruniem.
      W odwiertach odkrywczo-badawczych w środę, około godziny 16, dotarliśmy do
      pierwszych gorących wód w Toruniu - opowiada o. Tadeusz Rydzyk na antenie Radia
      Maryja. - Na głębokości 2351 metrów woda ma ponad 60 stopni Celsjusza.
      Oczywiście jest zmineralizowana, ma bardzo ciekawy skład.
      Prace przy odwiertach pochłoną 27 mln zł
      • mirxx konsultacje w Olsztynie 14.11.08, 17:32
        zamiast wciąż złorzeczyć:

        19 listopada /środa/, godz. 17:00, biblioteka Planeta
        11 /al.Piłsudskiego, budynek Planetarium/.
        Kolejne konsultacje społeczne w sprawie przebiegu trasy rowerowej na
        terenie woj. Warmińsko- Mazurskiego.

        W tym roku rozpoczęły się prace nad przygotowaniem koncepcji
        przebiegu trasy rowerowej łączącej pięć województw północnej Polski.
        Do 2012 roku powstanie około 2000 km oznakowanych dróg i szlaków
        rowerowych, z czego około 400 km na naszym terenie.

        Obecny etap prac pozwala na zgłaszanie swoich pomysłów dotyczących
        poprawiania trasy. Stowarzyszenie Aktywności Społecznej „Młyn”
        zaprasza więc do wspólnego zastanowienia się nad przebiegiem trasy
        oraz zapoznania się ze wszystkimi materiałami udostępnionymi przez
        odpowiednie Urzędy.

        Wszelkie pytania dotyczące konsultacji społecznych oraz koncepcji
        trasy rowerowej prosimy kierować na adres: rowerowyolsztyn@o2.pl
        • Gość: Kamil Re: konsultacje w Olsztynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 18:12
          Jakie konsultacje? Trasa jest już wybrana, a te "konsultacje" to po to, by
          zamknąć usta ludziom upominającym się o Olsztyn.
          • mirxx Re: konsultacje w Olsztynie 16.11.08, 10:31
            hola hola! przebieg trasy owszem jest na zaawansowanym etapie, ale
            to tylko opinia Urzędu Marszałkowskiego. złozyli swoje papiery w
            PARP w Wwie, który koordynuje cały projekt i teraz to oni czekają na
            wnioski. szkoda, zeby koordynatorzy mieli obraz pełnej zgody i
            przyzwolenia na zagrywki U. Marsz. i wybór przebiegu północnego...
            swoje opinie warto złożyć!
            zapraszam w środę. a jak komuś nie pasuje termin- dawać opinie nawet
            tutaj.
    • Gość: ab Zachłanność Olsztyna jest nieprzyzwoita IP: *.torun.mm.pl 16.11.08, 11:57
      Już lepiej nie może być widać zachłanności olsztynian. Wszystkie
      pieniądze, które mają iść na rozwój regionu, zagrabić do Olsztyna,
      reszta g.... nas obchodzi.
      Ale jakie awantury ci sami ludzie robią, kiedy rząd ich zdaniem za
      mało pieniędzy da na Olsztyn! Pomijają nas, chcą, żebyśmy zostali
      zadupiem, jak nam nie dadzą, to nie będziemy głosować na PO!
      Te tereny północne są piękne, tylko kompletnie zaniedbane, strasznie
      biedne. Płakać się chce, kiedy się widzi te dzieci, które jeszcze
      dzisiaj się śmieją i bawią, ale dla człowieka z zewnątrz jest
      oczywiste, że te dzieci są skazane, nie ma dla nich ratunku,
      nieliczne dadzą radę wyrwać się z tej biedy, którą dziedziczą po
      rodzicach. Bo biedę się dziedziczy, tak jest w Polsce.
      Więc kiedy czytam te komentarze - "jeszcze jest szansa zabrać tamtym
      i wywalczyć ścieżkę (i pieniądze) dla Olsztyna" - to aż mnie krew
      zalewa. Obrzydliwe to jest.
      • Gość: KubaaJ Re: Zachłanność Olsztyna jest nieprzyzwoita IP: 217.97.152.* 30.12.08, 00:22
        Nie wiem dokladnie jak przebiegac bedzie trasa, bo z artykulow ktore udalo mi
        sie znalezc, znalazlem jedynie powiaty. Natomiast jako zapalony kolarz turysta
        musze powiedziec, ze trasa rowerowa ma przede wszystkim pokazac oblicze
        regionu,a nie jego perelki. DO nich najczesciej mozna dojechac samochodem,
        pociagiem i wszystkim innym. Natomiast zaleta roweru jest obcowanie z natura i
        mozliwosc spojrzenia z innej perspektywy. Nie usmiechaloby mi sie jezdzic
        rowerem przez Mikolajki wsrod warszawiakow, ktorzy jeszcze nie znaja pojecia
        kulturalnej jazdy. Na majorce tez wole jezdzic wzdloz slonecznikowych pol, gajow
        figowych i migdalowych,a nie przez rozdmuchane kurorty. Tak samo i trasa
        polnocna oferuje przebogate i nieodkryte wciaz piekno regionu, przyklady? tylko
        pare;

        Elblag jako hanzeatyckie miasto wraz z zalewem wislanym, Braniewo - kolejne
        miasto o bogatej historii, Pieniezno i Orneta - pieknie zachowane miasteczka,
        wzniesienia ilawskie wraz z rezerwatem Jezioro Martwe i ostoja dzikow,
        Bartoszyce - piekne,stare i doskonale zachowane centrum miasta z wlasnymi
        sciezkami rowerowymi, Palace Prus (wiecej i piekniejsze niz gdzie indziej) w
        Drogoszach, Osiece, Tolko,Labednik., Kompleks Palacowy ze Stadninami Galiny
        (wygrywa konkurs na najlepiej odrestaurowany zabytek), rzeka Lyna i swietna
        infrastruktura kajakowa w okolicach bartoszyc i ldizbarka, ukrainskie wsie jak
        Cerkiewnik z piekna cerkwia, ogroman stadnina Liski,kolejne ladne miasto
        Ketrzyn, Muzeum Mazurskie w Owczarni, Goldap, a przykladow mozna by mnozyc i
        mnozyc...

        Oczywiscie nie mowie,ze trasa centralna nie ma sensu, ale dla marudow i
        krzykaczy w wiekszosci z Olsztyna, ktorzy popieraja zrownowazony rozwoj ´ale´
        najpierw my pozniej oni, proponuje budowe centralnej linii w drugiej kolejnosci.

        Spokojnie,powoli, lepiej wziac pod uwage wszystkie za i przeciw i wtedy podjac
        decyzje. Ja jestem za trasa polnocna, chocairz rozumiem mirexxa i innych ze
        stowarzyszenia rowerowy olsztyn,ze nie pasuje im taki uklad. Trudno -
        zrownowazony rozwoj nie tylko na papierze, to chyba plus, prawda?
Pełna wersja