W hospicjum brakuje miejsca dla cierpiących

IP: *.uwm.edu.pl 26.11.08, 07:44
A czemu to p.Kocbach nie myślała wcześniej, kiedy to Maltańczycy
inwestowali w hospicjum myślę że teraz to troszkę za późno
myśleć.Trzeba pomyśleć-dlaczego ks Błaszczyk wycofał się z
pomocy.Tak,Tak pani Kocbach,trzeba teraz troszkę przemyśleć.
    • Gość: ktoś W hospicjum brakuje miejsca dla cierpiących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 09:07
      Małe pokoje dla pacjentów ( na pewno bez spełnienia norm
      sanitarnych ) ? Brak pomieszczeń ?? To dlaczego SANEPID i NFZ
      wydały zgodę na otwarcie i funkcjonowanie tej placówki ? Przecież
      tak było od początku ... Jakieś lokalne układy Pani Dyrektor i
      różnych "oficjeli" olsztyńskich ?
    • weganin11 W hospicjum brakuje miejsca dla cierpiących 26.11.08, 10:51
      A czy ci chorzy mają rodziny?? Nie wyobrażam sobie bym mógł swoich rodziców
      wyrzucić z domu do hospicjum. To przekracza wszelkie normy wrażliwości ,nie
      mówiąc o więzach rodzinnych.
    • Gość: córka chorej W hospicjum brakuje miejsca dla cierpiących IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 12:56
      Łatwo jest mówić, że wstyd dla rodziny, która musi oddać chorego do
      hospicjum. Moja mama była bardzo chora, szpital poinformował nas, że
      za 3 dni ja wypiszą bo juz nie kwalifikuje sie do leczenia i
      zaproponował hospicjum. Pojechaliśmy, zobaczyliśmy i wpadlismy w
      rozpacz. To nie jest miejsce dla umierającego człowieka, ale
      przechowalnia dla chorych bezdomnych. Szukalismy prywatnego
      hospicjum, ale nigdzie nie chcieli przyjąć chorej z nowotworem.
      Żaden lekarz, ani pilęgniarka (nawet za pieniądze) nia chciała sie
      podjąć opieki w domu, ponieważ Mama odżywiana była tylko
      kroplówkami, miała podłączony cewnik, była na morfinie i
      wymagała "stałej opieki medycznej". Nie wiedzielismy co robić.
      Problem rozwiązał się sam. Mama zmarła zanim szpital ją wypisał.Nie
      rozumiem tylko dlaczego w szpitalach, zwłaszcza tam gdzie leczy się
      chorych na nowotwory nie ma oddziału z opieka paliatywną.Każdy
      pacjent do ostatniej chwili pragnie mieć świadomość, że ktoś mu
      pomaga. Tyle mówi sie o godnej śmierci, a zapewniam, że w hospicjum
      na Aleja Wojska Polskiego ( mam na mysli warunki) moja Mama nie
      umarłaby godną śmiercią, ale z przerażeniem, że ją tam oddalismy.
      • Gość: stara baba Re: W hospicjum brakuje miejsca dla cierpiących IP: *.ols.vectranet.pl 26.11.08, 13:56
        Rozumiem córkę chorej.
        A inni twierdzący,że umierającą osobą powinna zająć się rodzina?
        Moi drodzy,pewnie nie byliście w takiej sytuacji. Nie zawsze i nie w kazdym
        stadium rodzina moze się opiekować.
        W omawianym hospicjum przebywał do końca swoich dni czyli nie całe 2 m-ce,mój
        brat.Warunki istotnie fatalne.Uważam,że takie miejsca są bardzo potrzebne.
        Pomimo,że mam 2 synów kochających mnie,jak sądzę,to zapowiedziałam im już jakiś
        czas temu,żeby umiescili mnie w takim miejscu,kiedy nie będę mogła sama sobie
        radzić. Z miłości do swoich dzieci nie chcę ich obciążać dodatkowymi
        obowiązkami.Czy to źle? Chyba nie?
    • weganin11 W hospicjum brakuje miejsca dla cierpiących 27.11.08, 10:35
      Oczywiście to jest możliwe , ale koszty powinna ponosić rodzina. Przenoszenie
      kosztów na wszystkich pacjentów jest samolubstwem bo ogranicza leczenie chorób
      powszechnych. Tak samo jak zapładnianie in vitro na koszt kasy chorych jest
      niedopuszczalne.
Pełna wersja