Dodaj do ulubionych

Do fryzjera tylko po godzinach pracy

IP: *.tktelekom.pl 18.12.08, 21:00
Kilkaset osób ustawionych w kolejce do czytnika przed siódmą rano - co za bzdura! Przecież machnięcie kartą przed czytnikiem to zaledwie chwila. To oczywiste, że urzędnicy będą głupio argumentować swoje zdanie i bronić się rękami i nogami przed ukróceniem ich "swobód".
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 18.12.08, 21:17
      nie wiem czy petent testowal w swoim zyciu jakikolwiek elektroniczny system
      pomiaru czasu pracy. owe machniecie zajmuje troche czasu (musimy sie upewnic ze
      czytnik odczytal karte prawidlowo), a znajac fantazje urzedniczek zacznie sie
      machanie torebkami przed tymi czytnikami (znam to z autopsji). bez ruchomego
      czasu pracy takie rozwiazanie wymaga kilku czytnikow, bo niestety beda kolejki.
      • Gość: Gość Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 18.12.08, 21:33
        Marudy się znaleźli. Raczej leserzy co pracę traktują jak jakieś zło.
        A co to pracodawce obchodzi o której kto wstaje, jak długo jedzie do pracy, ile będzie stał przed czytnikiem. Pracownik ma zacząć i zakończyć pracę o wyznaczonych godzinach. I basta. Nie chcesz stać w kolejce to przyjdź wcześniej. To nie jest zabronione :) Są firmy co celowo budują mniej miejsc parkingowych. Wiadomo dlaczego. Kto pierwszy ten lepszy. No ale trzeba wcześniej przyjechać :)
        Popieram czytniki.
        • Gość: GC Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 18.12.08, 23:08
          Popierająca czytniki jak sądzę jest pracownicą Ratusza, tyle tylko
          że taką z wyższych sfer. Na pewno jej nie dotknie ten nowy reżim i
          dalej będzie mogła robić sobie pazurki za biurkiem i wyskakiwać za
          przyzwoleniem władzy na małe co nieco do Alfy.
          • Gość: mrówa Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.acn.waw.pl 05.01.09, 11:51
            Pracowałam kiedys w GUS-ie (800 osób) i były tam 2 czytniki przed
            wejściem. Nigdy nie widziałam kolejki dłuższej niż 10-15 osób, czyli
            stało się w tej kolejce jakies 60 sekund. NIgdy nie jest tak, że
            wszyscy jak na komendę stawiaja sie pod drzwiami (bo nie sa przeciez
            dowożeni autokarem), tylko zawsze ktos przyjdzie kilka minut
            wczesniej, ktoś kilka minut później, czas wejścia rozkładał sie na
            15 minut i tragedii z tego nie było. Nie rozumiem co można miec
            przeciwko czytnikom.
            Problem widzę raczej inny - w gmachu był bufet, kiosk, biblioteka,
            poczta, przychodnia. Były osoby, które przychodziły sumiennie przed
            czasem, po czym znikały na pół godziny w bufecie, szły na plotki, na
            pocztę, znowu na obiad i tak czas płynął. Czytniki przed wejściem
            nie mierza czasu przepracowanego, tylko spędzony w murach urzędu.
            • 13xm w biurach PKP Cargo są już od wielu miesięcy i nic 05.01.09, 12:43
              nic się złego nie stało, nie ma kolejek, nie ma protestów, nie ma
              problemu.. Więc o co chodzi? O te kilka sekund poświęcone na
              machnięcie przed czytnikiem kartą?..bo już nie róbcie z człowieka
              sieroty, co nie potrafi sobie sprawnie z portfela (torebki) karty
              wyciągnąć! Takie ofiary losu to tylko w zgranicznych reklamach cud-
              urządzeń do otwierania konserw są!
      • Gość: zumek Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: 62.148.79.* 05.01.09, 11:27
        Co za bzdury! W zakladach pracy sa czytniki i codziennie 300 osob
        przechodzi przez 3 bramki i jakos wszyscy daja rade. Nie trzeba nic
        sprawdzac, przykladasz karte do czytnika, ten pika i idziesz dalej.
        Co tu za filozofia? Przestancie kombinowac. Zaklad pracy to zaklad
        pracy i czas pracy was takze obowiazuje.
      • Gość: Ana Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: 94.246.152.* 05.01.09, 16:59
        Już 20 lat temu pracowałam na takie odczytniki i nigdy, ale to nigdy nie było
        kolejki dłuższej niż pare osób. Niech nie przychodzą za dwie siódma, tylko
        wczesniej.
    • Gość: krotkapilka Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.olsztyn.mm.pl 18.12.08, 22:17
      No tak, z epoki kamienia do elektroniki i w ratuszu poploch. Niezla jest
      wypowiedz, ze jak urzednik chce to i tak cos wykombinuje-no w koncu przez lata
      sie uczyl i praktykowal. Nowy system mobilizuje do wiekszej wydajnosci...
      kombinowania ;)

      1.Sprawa na wstepie jest prosta-idziesz na miasto i nie przeciagasz karty przez
      czytnik, przeciez straznik nie bedzie w stanie tego skontrolowac.

      2. Pytanie o jakiej kolejce rano i popoludniu mowa skoro czytnik to faktycznie
      ulamki sekundy (chyba, ze ktos nie wie o czym mowa). Pytanie czy do tej pory nie
      bylo kolejek przy listach obecnosci? Jezeli nie bylo to chyba jej nie podpisywano.

      3. Nie ma elektronicznego "pana" na pracownika, ktory kombinuje. Albo jest fair
      i uczciwie pracuje albo... Czlowieka powinien nadzorowac czlowiek (kierownik),
      nie zastapi go elektroniczny stroz.
      • Gość: Bartek Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 22:50
        Od 30 lat systemy te są oczywistością w USA. Jeśli ktos wyszedł i
        nie "machnął" kartą przed czytnikiem w sytuacji wykrycia jegomościa
        leci na zbity pysk. Sprawa jest o tyle ważna, że pracodawca może
        zakładać (i zakłada)ze pracownik wychodząc poza teren zakładu
        nieodbiwszy na punkclocku tego faktu chce miec alibi np. podczas
        roboty przestępczej. Dlatego zwolnienie jest rzeczą oczywistą. 30
        lat temu były to zwykłe zegary z kartą która po włozeniu
        automatycznie sie odbijała. W starszych systemach pracownik musiał
        poruszyć wajchę. Obecnie jest to kciuk lub okular. Każde wyjscie na
        lunch jest odbite przy wyjściu i powrocie. Wcześniejsze przyjście (i
        odbicie karty) nie powoduje większego naliczania płacy, jeśli nie
        jest uzgodnione.Proste. Nie ma nie tylko tysiąc sposobów na wyjscie
        bez konsekwencji, nie ma anio jednego. Chyba że gramy z szefem w
        jednej bramce czyli on wie że wychodze nie odbijając karty i jest mu
        z tym dobrze.
    • Gość: GC Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 18.12.08, 23:05
      Za kontrolę rzetelności pracy urzędników (czytaj uczciwości) wzięła
      sie pani, która jest uosobieniem cnót wszelakich (fałszująca
      dokumenty). Ciekawe kto wpłynie wreszcie na obniżenie samooceny i
      poziomu tupetu tej pani. Może prokurator ?
      • Gość: e! Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.09, 09:44
        Chłopie jak coś wiesz to dzialaj, a nie podskakuj na forum..
        Popatrz co ty robisz za biurkiem, bo widzę,że masz za mało obowiązków albo
        jesteś pracownikiem nadającym sie do zwolnienia
    • Gość: i28 Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 08:50
      Mnie też ta kolejka śmieszy. Petenci w ratuszu stoją w dłuższych, żeby coś załatwić, paniom i panom urzędnikom też nie zaszkodzi. Ale jolejek nie będzie, pracowałam kiedyś w formie z podbijaniem karty wejść-wyjść i sprawnie to szło.
      Ogólnie to zawsze ciężko jest zrezygnować z czegoś dobrego. Nie dziwię się urzędnikom. Ale niech pamietają, że zostają im jeszcze parzenie kawek, wycieczki do łazienki po wodę do czajników, łażenie po korytarzach, pogaduszki w toaletach. Dacie radę!
      PS. A co do grożenia prokuratorem pani Anecie - wiadomo, że zrobiła źle fałszując indeks, ale jeśli chce coś pożytecznego zrobić w ratuszu - niech robi. Nie zaszkodzi.
      • Gość: kmr Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.toya.net.pl 05.01.09, 09:06
        > PS. A co do grożenia prokuratorem pani Anecie - wiadomo, że zrobiła źle fałszuj
        > ąc indeks, ale jeśli chce coś pożytecznego zrobić w ratuszu - niech robi. Nie z
        > aszkodzi.

        fałszując indeks?????????

        rozumiem, że prokurator umorzył sprawę?

        dla mnie taka osoba nie ma prawa pracować w urzędzie państwowym!!! kto ja tam
        zatrudnił? skandal!
    • Gość: Lukas Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 19.12.08, 12:13
      Skończy się na tym, że jedna osoba będzie podbijała za kolegę koleżankę kartę o
      odpowiedniej, a w systemie będzie wszystko oki. Polak potrafi
    • Gość: pablos Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 19.12.08, 12:30
      Pracowałem w fimach gdzie podbijano karty,były czytniki i muszę
      stwierdzić że działa to mobilizująco,a co do kombinowania to niech
      nie zapominają że wychodząc i nie odbijając karty mogą zostac
      zwolnieni z pracy za opuszczenie stanowiska i to dyscyplinarnie,tam
      gdzie pracowałem był taki przypadek.
    • Gość: ja Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.barczewo.macrosat.pl 19.12.08, 16:19
      Bardzo dobrze! dość zbijania bąków! jak można przyjść do pracy i załatwiać swoje
      prywatne sprawy! dość głupoty i arogancji! państwo się boją że nie zdążą się
      odbić, i biedni petenci będą stali jeszcze dłużej,trzeba zrezygnować z porannej
      0,5h kawki na przykład! albo trzeba być w pracy o 6.30-6.45 jak wielu
      pracujących a nie 7.01!!! a jak ktoś nie wie jak to się robi niech podjedzie pod
      bramki np: w michelinie, tłumów jakoś nie widać!!!
      • Gość: GC Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 19.12.08, 17:15
        Ty to z Barczewa jesteś, więc weź się lepiej za op*****nie swoich
        lokalnych urzędasów.
    • Gość: ZEN Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 19.12.08, 18:07
      o mamo jaki ciemnogród, to jest rozwiązanie powszechnie stosowane i
      chyba dość praktyczne, a wypowiedź ,że znajdą tysiąc sposobów...bez
      komentarza. no dramat po prostu.
    • Gość: gość Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.anonymouse.org 19.12.08, 19:02
      gnębić urzędasa - jakie to medialne, ale oprócz satysfakcji osobistej nic więcej
      nie pozostaje, gdyż w żaden sposób nie poprawi to obsługi mieszkańca... ale jak
      wiadomo polska katolicka uwielbia źle życzyć bliźniemu. Dobrze pracujący
      pracownik (i nie ma znaczenia czy to firma państwowa czy prywatna) to pracownik
      zadowolony z warunków, pensji i atmosfery w pracy. Taki pracownik ma motywację
      żeby pracować lepiej i wydajniej. z niewolnika nie ma pracownika. mam nadzieję
      że zmiany w ratuszu pójdą również w tym kierunku. młodzi ludzie przychodzą do
      pracy pełni chęci i zapału i szybko się przekonują że nie warto się starać.
      dowiadują się za to, że gdy pokażą że mogą zrobić lepiej więcej i wydajniej to
      dostana więcej roboty, a podwyżkę ktoś inny.
      • Gość: i28 Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 19:36
        Drogi gościu, co Ty gadasz?

        "Dobrze pracujący pracownik (i nie ma znaczenia czy to firma państwowa czy prywatna) to pracownik zadowolony z warunków, pensji i atmosfery w pracy."

        Oczywiście, że tak. I jak ktoś chce pracować akurat w Urzędzie Miasta to musi się liczyć z tym, że nie wolno mu się spóźniać, ani wychodzić z pracy po nie zawodowe sprawy. Żadne niewolnictwo. A jego motywacją powinna być pensja i ewentualny awans. Jak to w ratuszu wygląda - zgoda, można dyskutować - ale nie przekreślaj systemu monitorowania pracy.
        • Gość: gość Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.anonymouse.org 19.12.08, 19:56
          drogi i28 czegoś nie doczytałeś, gdyż nie napisałem ani słowa na temat tego czy
          ten system jest dobry czy zły. jestem natomiast przeciwny zrzucaniem na urzędasa
          całego zła tego swiata jak to ma czesto miejsce na tym forum. dla mnie osobiście
          system monitorowania czasu pracy nie ma namniejszego znaczenia bo nadal zależy
          wszystko od uczciwości pracownika w stosunku do pracodawcy. natomiast skoro już
          wywołujesz mnie do odpowiedzi to dodam że za naganne uważam również zmuszanie
          pracownika szantażem i mobingiem do odejścia lub wykonywania zadań o powiedzmy
          dość śliskiej materii.
          • Gość: seko Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 20:03
            Chodzili do fryzjera a w nagrodę dostali stanowiska.Bez zwolnienia
            conajmniej setki ten system też się nie sprawdzi.Chodzi o to,że
            ludzi jest za dużo i nie mają co robić dlatego wymyślają
            tkzw.urywanka w godz.pracy.
            • Gość: ppp Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.olsztyn.mm.pl 19.12.08, 22:45
              1. "co wolno wojewodzie, to nie Tobie... mocium Panie" ;( ja tam
              sobie nie wyobrażam cichego wyskoku na tipsy w czasie pracy, no ale
              cóż widocznie jak mus, to mus :)

              2. zwykły inspektor wyżej pasa nie podskoczy, chyba że jest to tzw.
              polityczny, funkcyjny lub "rodzina", no ale nadszarpnięta etykieta
              zostaje na wszystkich;

              3. odnośnie ilości pracowników, to śmiem uważać że w większości
              wydziałów techniczno-inwestycyjnych jest ich wręcz zbyt MAŁO i to
              właśnie jest przyczyną urzędowych zaniechań;

              4. oczywiście odrębną kwestią jest przeludnienie w wydziałach...
              hmmm wystarczy jak napiszę tzw. "ogólnego dobra", no ale tu kłania
              się pkt 1;

              5. odnośnie czytnika kart jestem za - ci co kombinowali dalej będą
              kombinować, ci co byli uczciwi dalej będą uczciwi, ale chociaż
              kadrom będzie łatwiej

              co do kolejek, to w każdym wydziale też jest tylko jedna lista i
              jakoś do tej pory było ok, a czytników jest więcej niż jeden

              dodatkowo przypominam alegorycznie, że zgodnie z kodeksem pracy wraz
              z rozpoczęciem pracy (7:30), pracownik ma być już po śniadaniu,
              kawie, papierosie, toalecie i... tipsach i robić swoje, na co się
              zgodził podpisując umowę o pracę, a nie dopiero łaskawie wchodzić do
              budynku. Jak widać, w robocie i tak i tak trzeba być wcześniej ;)

              6. tak na marginesie, doskjonale sobie zdaję sprawę, że życie jest
              na tyle dynamiczne i nieprzewidywalne, że nigdy nie wiadomo kiedy
              coś nam wyskoczy i z tego wyjścia prywatnego będzie trzeba
              skorzystać i pójść zrobić te tipsy, ale są jeszcze sposoby legalne
              na wyjścia prywatne
              • Gość: emma Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.anonymouse.org 20.12.08, 11:34
                cyt "co wolno wojewodzie, to nie Tobie... mocium Panie"

                święte słowa tym bardziej że do Alfy chodzi ten kto ma za co, szary urzędas
                zarabiający 1700 na rękę raczej tam nie pójdzie ale przydupasy z najbliższego
                "dworu" co kasują od 3000 w górę to i owszem ale ich przecież z roboty nie
                wyrzucą...
        • 13xm Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy 05.01.09, 12:54
          Zgadzam się. Napiszę więcej - pracując na takim stanowisku, trzeba
          być też odpowiedzialnym za jego powagę..
          A jak się nie podoba..poszukaj innej pracy - przecież ciągle to
          urzędniku krzyczysz do innych!
      • Gość: GC Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 19.12.08, 23:12
        Taki pracownik ma motywację
        > żeby pracować lepiej i wydajniej. z niewolnika nie ma pracownika.
        mam nadzieję
        > że zmiany w ratuszu pójdą również w tym kierunku. młodzi ludzie
        przychodzą do
        > pracy pełni chęci i zapału i szybko się przekonują że nie warto
        się starać.
        > dowiadują się za to, że gdy pokażą że mogą zrobić lepiej więcej i
        wydajniej to
        > dostana więcej roboty, a podwyżkę ktoś inny.


        Święte słowa drogi Kolego !!!
    • Gość: urzędnik Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.olsztyn.mm.pl 19.12.08, 20:30
      Nie będę się bronić "przed machaniem kartą". Mam czyste sumienie,
      jak wielu moich kolegów i koleżanek z urzędu. jeśli pani sekretarz
      pisze o wyjściach do fryzjera i o tipsach, to chciałbym, aby podała
      nazwisko osoby, która to robi. Ja wiem o kogo chodzi i warto
      podkreślić, że nie jest to szeregowy urzędnik, bo żaden inspektor na
      taki cyrk by sobie nie pozwolił. Zatem która pani dyrektor to
      robiła? Czy moje szefostwo może jawnie powiedzieć? Dlaczego ja i
      inni urzędnicy mamy ponosić uszczerbek na swoim dobrym imieniu w
      oczach Olsztyniaków? Jak się góra zaczyna prać między sobą, niech
      robi to bez zwykłych szeregowych pracowników, bo my na to wpływu nie
      mamy.Licze na to, że na tym forum znajdą się tacy, którzy mi
      uwierzą. Codziennie wypełniam swoje obowiązki najlepiej jak można w
      takich warunkach pracy. Każdy mieszkaniec Olsztyna, który do mnie
      trafi może liczyć na profesjonalną i kulturalną formę załatwienia
      sprawy!!!!!!
      • Gość: sum Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 20:47
        Niech lepiej odejdzie na emeryturę
    • Gość: jaga Koszty wprowadzenia czytników IP: *.ols.vectranet.pl 20.12.08, 14:13
      Nikt tu nie pisze o kosztach zainstalowania czytników .Nie chodzi mi o koszty
      ich zakupu ,tylko o koszty całej obsługi takiej elektronicznej ewidencji czasu
      pracy.Otóż do tej pory rozliczały ten czas panie wydziałowe sekretarki, w ramach
      swoich obowiązków.Teraz do tego, w dziale kadr zatrudniono parę dodatkowych
      osób.Ale sekretarki w wydziałach dalej pracują w takiej ilości jak pracowały,po
      jednej w każdym wydziale ,tylko mają mniej obowiązków mogą za to zaparzyć więcej
      kaw dyrektorom.Czy wobec tego wydawanie pieniędzy z kieszeni podatnika na
      bezproduktywne etaty jest zasadne czy nie? Chyba odpowiedz może być tylko
      jedna.Kolejny bezsensowny wydatek.Nie wpływający na zwiększenie efektów pracy.
      Kolejny ratuszowy przerost formy nad treścią.
      • Gość: droga jago Re: Koszty wprowadzenia czytników IP: *.olsztyn.mm.pl 20.12.08, 16:35
        Otóż osoby, które w wydziałach proawdzą twz. sekretariat mają oprócz
        tego wiele INNYCH obowiązków merytorycznych. Sprawy kadrowe zajmują
        maksymalnie 10 minut dziennie.Nie sądzę, żeby otwarcie pliku z kartą
        ewidencji czasu pracy i zaznaczenie, że ktoś był w pracy, na urlopie
        czy zwolnieniu zabrało więcej czasu, nawet jeśli wydział jest liczny.
        Niezrozumiałe wydaje mi się też jęczenie "ile wydano na karty"-
        pewnie tyle ile trzeba było, rozumiem, że urzędy funkcjonują za
        publiczne pieniądze, ale nie znaczy to, że mają techniczn ie być w
        epoce kamienia łupanego.
        • Gość: jaga Re: Koszty wprowadzenia czytników IP: *.ols.vectranet.pl 20.12.08, 17:31
          Gość portalu: droga jago napisał(a):
          Sprawy kadrowe zajmują
          > maksymalnie 10 minut dziennie.Nie sądzę, żeby otwarcie pliku z kartą
          > ewidencji czasu pracy i zaznaczenie, że ktoś był w pracy, na urlopie
          > czy zwolnieniu zabrało więcej czasu,
          Jak widzę w urzędzie są takie osoby co to i czytać dobrze nie potrafią.No ale za
          to miodzio odpowiedziałaś ,to jest właśnie to.Zatrudniono w urzędzie parę osób
          do prowadzenia w kadrach spraw ewidencji czasu pracy( nabór był na początku
          grudnia) a ty tu piszesz że sprawy ewidencji czasu pracy sekretarce zajmują 10
          min dziennie a otwarcie pliku z kartą ewidencji czasu pracy nie zajmie więcej .
          To co te osoby (pewnie znajomi królika) na pełnych etatach w kadrach będą robić
          po całych dniach? Może równie błyskotliwie odpowiesz na to pytanie.
    • Gość: misio Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 20.12.08, 16:35
      Jest jedno jeszcze pytanie. Czy te czytniki zakładała ta sama zaprzyjaźniona z
      panią sekretarz firma, która wdrażała mdoka? Czy był przetarg na tę usługę?
      Jeśli nie było, to dlaczego? A jeśli był, to kto przygotowywał specyfikację
      istotnych warunków zamówienia? Czy w ratuszu są od tego specjaliści, czy może
      posłużono się podsunięta pani sekretarz gotową listą wymagań technicznych? To
      tylko kilka takich głupich pytań, ale może ktoś wysili się i poszuka na nie
      odpowiedzi...
      • maretina Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy 20.12.08, 16:37
        och! na pewno był szwindel, trzeba zawołać Ziobrę!:D Ten uaktywni
        kontrwywiad!:D
      • Gość: folak Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 20:40
        sprawdzać Panią Sekretarz bo trochę ma za paznokciami
        • Gość: stefek Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 20.12.08, 21:52
          a to się Pani Blablanka zmartwiła. Nie dość, że otrzymała mniej prestiżowe lokum
          to jeszcze będzie się musiała punktualnie meldować...i o wypadach na zakupy w
          celu odstresowania od niezmiernie ciężkiej pracy też może biedactwo zapomnieć-
          straszne...
    • Gość: były urzędas Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.e-wro.net.pl 05.01.09, 09:17
      Uważam że takie rozwiązanie w urzędach powinno być nakazane i wdrożone
      odgórnie. Pracowałem w takiej instytucji 4 lata i latanie na tipsy, farbowanie
      włosów czy strzyżenie to była norma a zakupy w czasie pracy to codzienność,
      nawet kadrowa wychodziła wcześniej bo jak kiedyś dowaliła "nie dostanie
      takiego kawałka mięsa jak potrzebuje".
    • Gość: zszokowana Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.ols.vectranet.pl 05.01.09, 09:40
      Dobrze ze beda kontrolowac,powinni dyrektorów wydziałow bo
      niektórych zastac w gabinecie to święto
    • Gość: aktres Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.01.09, 10:07
      Jestem przerażona tym co przeczytałam ,łącznie z opiniami.Ja,jako
      petent ,nie nie petent a obywatel RP, urzędu nie zgadzam się by mnie
      lekceważono za moje pieniądze(urzędnicy są opłacani z moich
      podatków), a to oczym piszecie jest lekceważeniem pracy , mnie i
      innych ludzi. Czas pracy jest przeznaczony na wypełnianie obowiązków
      służbowych a nie zakupy,kosmetyczkę czy fryzjera. Kto dał Wam
      nominację na urzędnika? W normalnej firmie nikt by Was nie
      zatrudnił. Wstyd Panie i Panowie urzędnicy !
      • Gość: urzędas Re: Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.um.radomsko.pl 05.01.09, 14:55
        Jestem przerażona tym co przeczytałam ,łącznie z opiniami.Ja,jako
        > petent ,nie nie petent a obywatel RP, urzędu nie zgadzam się by mnie
        > lekceważono za moje pieniądze(urzędnicy są opłacani z moich
        > podatków)


        No tak a urzędnik podatków to nie odprowadza :)))) hehe

        a tak poza tym to jestem za na kontrolą wyjść
    • Gość: pracownik Nie rozumiem tu czegos ??? IP: 146.81.200.* 05.01.09, 10:46
      Dlaczego urzednicy sie burza? U mnie w firmie jest system kartowy i przy
      zegarach jest kamera monitoringu. I nie chodzi o to zeby worowadzac Big Brothera
      do firmy tylko ze przelozony moze sprawdzic czy dany pracownik byl w pracy
      jezeli zauwaza spadek wydajnosci pracownika albo jak sprawy sa nie pozalatwiane.
      Malo jest teraz duzych firm komercyjnych ktore nie kontroluja czasu pracy swoich
      pracownikow bo polska fantazja nie zna granic i wiadomo ze lepiej jest sie
      obijac niz pracowac co polscy pracownicy robia z zamilowaniem.
    • Gość: rewizor Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.osadanet.pl 05.01.09, 11:52
      nie prawda nawet przypiecie gps nic nie da
    • Gość: Alek Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.37.udn.pl 05.01.09, 12:02
      Wprowadzić POSŁOM i SENATOROM!!!
    • Gość: Syla Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: 87.204.99.* 05.01.09, 12:44
      w mojej firmie, odkąd tu pracuję (8 lat)jest taki system ewidencji
      czasu pracy.uważam, ze doskonale się sprawdza. i wbrew pozorom nie
      ma problemu zeby coś załatwić w czasie pracy. wychodzisz, nie ma Cię
      np. godzinę, to zostajesz dziś godzinę dłużej, albo w kolejnych
      dniach odrabiasz niedobór.po sprawie. nawiązując do artykułu - w
      mojej firmie pracuje około 300 osób i 99% z nich przychodzi do pracy
      na 7.30 i jakoś nie ma kolejek przed czytnikiem i nikt się nie
      spóźnia akurat przez to do pracy.
      chcieć to móc - pracujmy uczciwie tyle ile mamy w umowie (8h)i nikt
      się nie będzie nas czepiał.proste.
    • Gość: eedek Wszczepic im czipy pod skórę IP: *.unregistered.net.exatel.pl 05.01.09, 13:07
      zeby było wiadomo co w danej chwili każdy z nich robi. I kilkanaście
      takich rejestratorów na terenie urzędu. A jescze lepiej będzie gdy
      te czipy umozliwia lokalizacje przy pomocy GPS.
      • 13xm znając pomysłowość Polaków i to ominą ;D 05.01.09, 13:08
        .
    • bosman_plama wielka ściema 05.01.09, 13:18
      Jedna wielka ściema i niepotrzebny wydatek. Mają rację ci urzędnicy, którzy
      mówią, że to tylko dupochron dla szefostwa. Natomiast przywołana wypowiedź
      psychologa świadczy o tym, że choć pewnie nieźle zna teorię, jednak
      niespecjalnie zna się na realiach.
      Problemem urzędów nie jest fakt, że urzędnicy chodzą w godzinach pracy po
      sklepach (to akurat wcale nie mit). Urzędnicy chodzą po tych sklepach (i
      fryzjerach i gdzie tam sobie jeszcze chcecie), bo... nie mają co robić. System
      pracy w polskich urzędach nie zmienia się od najlepszych lat socjalizmu, do
      tego wszelkie programy i działania przeprowadzane są kadencyjnie, w związku z
      czym nikt się nimi specjalnie nie przejmuje. Wszelkie działania typu - nowy
      system monitorowania czasu pracy, wprowadzanie ISO, czy elektroniczna
      rejestracja czasu pracy, to w istocie jedynie robienie za ciężkie pieniądze
      zasłony dymnej przez szefostwo. Nie przynoszą żadnego pożytku, dopóki nikt tak
      naprawdę nie jest zainteresowany rzeczywistą zmianą systemu pracy urzędów.
      Powodują jedynie dalsze niepotrzebne wydatki, frustrację kontrolowanych i
      pozorne rozwiązanie problemu, a zatem oddalenie prawdziwego rozwiązania.
      • xapur Dokładnie tak. Marnotrawstwo czasu i pieniędzy. 05.01.09, 18:59
        Problem polega właśnie na tym, że urzędnicy nie mają co robić, a nie
        że wychodzą w godzinach pracy. Gdyby mieli robotę, z której
        dokładnie się ich rozlicza to nie mieliby czasu na takie rzeczy. Coś
        o tym wiem, bo sam pracowałem w budżetówce. Marnotrawstwo czasu i
        pieniędzy. Zatrudnia się masę ludzi (w większości koniecznie po
        studiach, choć nie wiadomo po co), którzy albo nudzą się setnie,
        albo jak chcą coś zrobić to dostają po łapach od szefów - gdzie się
        pchasz przed szereg?! Siedź cicho, nie wychylaj się i nie zawyżaj
        normy. Co, chcesz być mądrzejszy od szefa? Zaraz dostaniesz po
        premii i cię usadzimy.
        To jest problem.
    • Gość: KJ Skończy się przychodzenie na punkt 7:00... IP: *.silesiamultimedia.com.pl 05.01.09, 17:37
      ... albo pięć minut po!
      Regulamin pracy mówi, że na stanowisku pracy urzędnik ma być o 7:00 a nie
      dopiero przychodzić do pracy!
      Do roboty lenie i darmozjady!
      • Gość: ? Re: Skończy się przychodzenie na punkt 7:00... IP: *.olsztyn.mm.pl 05.01.09, 22:09
        Nie jestem darmozjadem, a w pracy jestem od 7:30, bo o tej godzinie zaczynam pracę.
    • Gość: małami Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: 82.160.33.* 05.01.09, 21:16
      A co wy w ogóle wiecie o tym co dzieje się w ratuszu, wylewacie pomyje na
      urzędników przy każdej okazji. I każdy się cieszy jak źle się urzędasowi dzieje.
      A prawda jest taka, że teraz już mało kto przejmuje się czytnikami,bo się martwi
      tym czy jutro w ogóle będzie jeszcze pracował w Urzędzie. Nikogo nie obchodzi
      czy pracowałeś w Urzędzie rok czy 10 lat, jak pracowałeś, czy jesteś dobry w tym
      co robisz. Dostajesz telefon i okazuje się że od jutra pracujesz w innym
      wydziale i będziesz robisz tysiąc rzeczy o których nie masz pojęcia albo
      lądujesz na zielonej trawce. Lubicie się napawać cudzym nieszczęściem to
      przyjdźcie do urzędu i popatrzcie na wystraszonych urzędników, od razu zrobi wam
      się przyjemniej.
    • Gość: 111olsztyn Do fryzjera tylko po godzinach pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 23:46
      do małami...

      A co się dzieje w ratuszu że tak wszyscy się boją o posadki?czyżby czystki ktoś
      robi???

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka