Gość: kolarz
IP: *.gprs.plus.pl
22.12.08, 21:38
Jeździłem dziś sporo po mieście, załatwiając prezenty. Łącznie ok. 15 km. Mijałem was w samochodach, zablokowanych i unieruchomionych. Mijałem was na w korku na Pstrowskiego, w blokadzie na Limanowskiego, stojących na całkowicie zatkanej Kościuiszki, na Leonharda, Wyszyńskiego i Partyzantów. Nieruchome samochody i nieruchome twarze w samochodach, jedna osoba na samochód.
Mnie przejechanie tych 15 km zajęło niecałą godzinę. A Wam?
Widocznie to lubicie, skoro tak bezmyślnie, tysiącami, ładujecie się w to piekiełko.
Rower górą. Nie pierwszy raz zresztą.