Gość: kwiatkowski
IP: *.xdsl.centertel.pl
22.01.09, 23:05
Pan Grzymowicz został wybrany radnym,poczem rzucił mandat na prośbę
Małkowskiego i został u niego wiceprezydentem.W ten sposób pan G pokazał
dobitnie gdzie i w jakim poważaniu ma ludzi którzy mu zaufali oddając na niego
swój głos.Zlekceważył ludzi za cenę swojego stołka tj.parę tysięcy PLN
miesięcznie.Był posłusznym i wiernym lokajem,wykonawcą poleceń swojego
pryncypała.Zradykalizował się pan G dopiero w chwili gdy ten podziękował mu za
jego usługi i współpracę.Publiczność dopiero wówczas została przez Grzymowicza
poinformowana szerzej o rzeczywistych i domniemanych bezeceństwach
Małkowskiego,no i o tym że on,pan Grzymowicz nic nie mógł bo tamten go zmuszał.
Dowodzi to słabości charakteru Pana Grzymowicza jak i braku kręgosłupa
moralnego.Przy tak fatalnej kombinacji niekorzystnych cech, ratunku nie
stanowi nawet domniemany doktorat tego kandydata. Każdy kto w referendum oddał
swój głos za odwołaniem Małkowskiego,nie powinien w wyborach głosować na jego
zastępcę - pana Grzymowicza,gorszą kopię swojego chlebodawcy,gdyż będzie to
regres w stosunku do niewątpliwego sukcesu jakim było pozbycie się Małkoszczenki.