Dodaj do ulubionych

czy zostanie rozebrana "Szubienica"

IP: *.norampac.com 11.11.03, 23:20
To pewnie byl temat nie raz poruszany na forum... Lata temu mowiono o
usunieciu tego dziekczynnego pomnika z centrum Olsztyna. Bylo nie bylo
rosjanie nie wiele przyczynili sie dla dobra tego miasta (spladrowanie i
spalenie czesci Olsztyna ciezko nazwac czyms chwalebnym)czy tez ogolnego
dobra Polakow... Czy sa wiec plany na usuniecie tego gigantycznego
granitowego molocha? Nie wiem czy budowa nowego Centrum Handlowego jest
zwiazana z jego usunieciem.
Obserwuj wątek
    • bpkw Re: czy zostanie rozebrana "Szubienica" 12.11.03, 20:46
      Szubienice pozostana. Byla swego czasu glosna dyskusja na temat ewentualnej
      rozbiorki lub przeniesienia na cmentarz zolnierzy radzieckich. Przewazylo jednak
      zdanie, ze pomnik wybitnego polskiego rzezbiarza Xawerego Dunikowskiego
      powinien pozostac na miejscu. Swoja droga mistrz Xawery tak zaprojektowal
      pomnik, ze byl swiecie przekonany o odrzuceniu tego projektu przez owczsne
      wladze . Podstawy szubienic to przeciez soldackie buciory, ktore depcza nasza
      ziemie. Nikt sie jednak nie polapal w tej symbolice i pomnik powstal.
      Czytalem to wspomnienie Dunikowskiego, chyba w Gazecie Olsztynskiej wzlat 90-
      tych.
            • Gość: mamut Re: czy zostanie rozebrana 'Szubienica' IP: *.norampac.com 12.11.03, 22:54
              Widze ze przywiazanie do "przedmiotu" jest duze. To fakt iz ciezko sobie
              wyobrazic te czesc Olsztyna bez "Szubienicy" Plac jednak jest spory i szkoda
              by bylo takiego miejsca tylko na taki cel... Nie mowie bynajmniej ze parkingi w
              miescie nie sa potrzebne nie zrozumcie mnie zle... Olsztyn, jak i wiele
              Polskich miast ich potrzebuje bardzo... Miejsce jednakze jest swietne na
              jakakolwiek inna placowke (lub moze nawet pietrowy parking). Co do pomnika, to
              nawet gdyby postawiono na tym miejscu budynek, to mozna by bylo potezne
              elementy rzezby zcalic z budowla budynku... To tylko takie moje spostrzezenia,
              nie bierzcie wszystkiego na serio... Tak tylko rozwarzam... ;)
              • Gość: rita Re: czy zostanie rozebrana 'Szubienica' IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.11.03, 23:03
                zgadzam sie całkowicie - lecz po mojej śmierci - nie bierzcie to dosłownie, ale
                może tak stopniowo dochodzić do wieżowca czy supermarketu, czy pietrowego
                parkingu. Jak narazie to cieszę sie z młodych , ze właśnie tam popijają piwo,
                bo to własnie oni będą wspominać najpiękniejsze swoje młode chwile w tym
                miejscu. Nie kombinuj , burzysz i zabierasz wspomnienia Olsztyniaków.
                Ciekawe jakie wspomnienia są twoim osobistym pomnikiem ?
                  • Gość: mamut Re: czy zostanie rozebrana 'Szubienica' IP: *.norampac.com 13.11.03, 19:02
                    Tak wiec teoretycznie, co byscie powiedzieli gdyby np. pomnik " przesunieto" w
                    inne miejsce... CZy to tez rani wasze uczucia co do pomnika.

                    Ja tak pomyslalem ze centrum to swietne miejsce na np. jakas solidna
                    restauracje z klasa...Mogla by byc tam tez dyskoteka lub sala dancingowa.
                    Lokal moglby sie nazywac "Restauracja pod szubienica" Nazwa nadzwyczaj urocza
                    i napewno nie jedna para chciala by spedzic tam romantyczny wieczor przy
                    swietnym posilku. Moze pan Kicerman wybuduje tam nowy Lokal. Ten nad jezirem
                    Krzywym ma naprawde niezle zarcie. Z tarasu restauracji para moglaby z
                    przyjemnoscia spojrzec prosto w twarz soldata,tak przeciez wyrazista czesc tej
                    monumentalnej statuly.
                    • lustroo Re: czy zostanie rozebrana 'Szubienica' 14.11.03, 07:50
                      Jak byłam mała szłam w pochodzie 1 majowym i miałam pójść do babci i jakoś
                      wracaliśmy inna drogą i się zgubiłam i idę z wszystkimi i niczego nie poznaję.
                      jak zobaczyłam "szubienice" to od razu sie ucieszyłam, bo stąd już do babci
                      było niedaleko :o)
        • Gość: mamut Re: Rosjanie jeszcze wroca IP: *.sympatico.ca 15.11.03, 20:07
          Juz ty sie nie martw, nie wroca... maja tam wieksze bagno pelne wlasnych problemow zeby moc cokolwiek. Zgnily uklad przez 80 lat rozwalal panstwo i
          dalej rozwala... Predzej zobaczysz Chinska flage powiewajaca nad Kremlem niz ich w Olsztynie...

          Tak sobie mysle ze mozna by jednak rozebrac szubienice i nadal zachowac jej pamiec ... W jaki sposob... Pociac rzezbe w ten sposob, aby " odkroic "
          plaskorzezby od kamiennych kwadratow rzezby... Takie plyty mozna by bylo np wmurowac w budynek jako element dekoracyjny... Budynkiem
          mogloby byc naprzyklad mozemum ku Pamieci Tych ktorzy zostali zamordowani lub zostali wywiezieni na Sybir przez Sowiecki Rezim.
          • bpkw Re: Rosjanie jeszcze wroca 15.11.03, 20:36
            Gość portalu: mamut napisał(a):


            Budynkiem mogloby byc naprzyklad mozemum ku Pamieci Tych ktorzy zostali
            zamordowani lub zostali wywiezieni na Sybir przez Sowiecki Rezim.


            Nie zartuj sobie. Sowieckim ofiarom nalezy sie po smierci spokoj, a nie
            towarzystwo kamiennych soldatow.
            • Gość: mamut Re: Rosjanie jeszcze wroca IP: *.sympatico.ca 16.11.03, 19:19
              Jesli uwazacie iz Sowieckim ofiarom nalezy sie pokoj... zgoda, ale napewno nie cholduje sie oprawcom Naszego Narodu i polowy Europy poprzez
              utrzymywanie pomnikow tak przeciez OKRUTNEGO I NIEWOLNICZEGO REZIMU... Jeszcze przez wiele lat miasto wypirzy niesamowite sumy na
              utrzymanie tego MOLOCHA w jako takim stanie....Nie oszukujmy sie rzezba jest szkaradna i na dodatek jest policzkiem dla Polakow ktorzy stracili
              wolnosc w latach komuny... Ktorzy stracili bliskich w Katyniu, na Sybirze czy w innych miejscach...Jest to policzek dla tych ktorzy przez 50 lat nie mogli
              osiagnac nic, dlatych ktorzy nie mieli wolnosci slowa, poruszania sie, rozwoju itp, itd... Wiem wiem, Po czesci sposob w jaki ukazal ja Xawery
              Dunikowski jest symboliczny, ale jednak sierp i mlot goruje na jego szczycie... Wypieprzyc ta maszkare ; to przynajmniej przybedzie dodatkowe 20
              miejsc parkingowych w zapchanym juz autami miescie.... Jak nie wiecie co z ta kupa granitu zrobic to ja wam juz znajde pare pomyslow na jej pozbycie
              sie... Dajcie mi tylk
    • Gość: TEMP z GO Re: czy zostanie rozebrana 'Szubienica' IP: 195.115.131.* 17.11.03, 09:45
      Swego czasu temat był w forum G.O.
      Zacytuję dwie konstatacje z niego:

      1) Postawy wobec obiektu są trzy (polityczni sympatycy, polityczni przeciwnicy,
      apolityczni zwolennicy "sentymentalni").
      O ile 2 pierwszych nie ma co wyjaśniać, o tyle ciekawostką jest postawa
      trzecia, która nieuchronnie zaistniała z upływem lat. Jej świetną
      przedstawicielką jest Królowa Waszego Forum - Rita. Dla Niej, ale pewnie nie
      tylko, ten obiekt jest częścią dzieciństwa. Odnosi się do NIEGO z
      serdecznością, choć nie do TREŚCI przezeń reprezentowanej. Było by Jej żal,
      gdyby tej "paskudy" zabrakło.

      2) Proponowano: zamiast obiekt usunąć - wzbogacić go ! Na murze okalającym plac
      poustawiać pościągane z różnych chaszczy, składowisk, magazynów Kraju, posągi
      Leninów, Stalinów, Bierutów, Dzierżyńskich itp. Najlepiej autorstwa dobrych,
      porównywalnych z Dunikowskim, rzeźbiarzy. Konserwować toto, chronić przed
      grafitti jako "dzieła sztuki".
      Dla zwolenników "chlubnej przeszłości" byłoby to jeszcze lepszym miejscem do
      składania kwiatków.
      Dla przeciwników pomniki Stalinów itp były by ODPOWIEDNIM komentarzem do
      szubienic, pozwalającym na SENSOWNE pozostawienie ich. Wtedy szubienice i
      otaczające panopticum były by pamiątką przezwyciężonego zła, ostrzeżeniem na
      przyszłość.
      Wspomniane kwiatki od zwolenników byłyby dodatkowym, mimowolnym wzmocnieniem
      ostrzeżenia na przyszłość.

      Może warto mieć w Olsztynie coś więcej niż tylko Zamek do zaoferowania
      ciekawskim turystom ?

      A Rita nadal mogłaby pokazywać dzieciom, wnukom okolice i sztafarze swych
      dziecinnych zabaw.
        • Gość: TEMP z GO Re: czy zostanie rozebrana 'Szubienica' IP: 195.115.131.* 17.11.03, 11:11
          Nie, OK są szubienice, prezentują sobą jeden z lepszych okresów historycznych
          naszej Ojczyzny, ale są jakieś niepełne, nie do końca jasno mówią o TYM okresie.
          Stąd myśl uzupełnienia ich (patrz WYŻEJ) o pomniki Leninów i Stalinów, aby
          już "łopatologicznie" było jasne z CZEGO na Warmii i Mazurach jesteśmy dumni,
          CZYM odróżniamy się (od wielu lat) od reszty Kraju.
          • Gość: mamut Re: czy zostanie rozebrana 'Szubienica' IP: *.norampac.com 17.11.03, 18:13
            Wstyd i hanba!!!! Widze ze w Olsztynie jeszcze nadal pokutuje
            kultowanie "Czerwonemu Idolowi"... Zamalo bolu i ciepienia na ten narod
            przyszlo z rak ZSRR i jego slugosow... Miasto sie szczyci tym kamiennym
            rupieciem!!!??? Zgroza.. A co wyscie sie z Choinki urwali...Jak juz to stawiac
            pomniki wybitnym polakom... Takie miejsce jak to w Olsztynie poswiecone
            komuchom w dobie Wolnosci i Demokracji to wrecz HANBA... Co wam mozgi wyprali
            czy wymienili na "orzeszek'...Ludzie... Toz przeciez reszta narodu, nasi
            sasiedzi skrzetnie pozbyli sie takich "molochow" nawet rosjanie po rozum do
            glowy poszli. Wstyd!!! Jak chcecie to zrobcie park "wstydliwej pamieci"
            najlpiej jednak gdzies poza Olsztynem... Ja najchetniej to bym wam proponowal
            zeby tak symbolicznie na wysypisku smieci... Bynajmniej nie w srodku
            Olsztyna...Na pomnik papieza bym sie nie obrazil, bo wielki to czlowiek, ktory
            wiecej zrobil dla Polski niz ktokolwiek inny w tym czy w zeszlym stuleciu...
            Hanba takie swinstwo nadal trzymac w miescie i posmiewisko nadal z OLsztyna
            robic.
            • Gość: rita Re: Królowa szubienic IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.11.03, 19:47
              uuuuuuuuu !TEMP Z GO
              Co za piękny wpis o szubienicach, a właśnie wczoraj szukałam w GO tego wątku
              wspomnień o Olsztynie, lecz niestety już znikł, myślałam o tym samym co ty, o
              wpisie napisanym przez MobyDicka, najpiękniejszym SPRAWIEDLIWYM opisem słynnych
              już Szubienic.
              Różne aspekty tego pomnika były poruszane, a co do moich wspomnień to ten plac
              był traktowany jako plac zabaw i nie wiem dlaczego bronię go jak swojego domu.
              Górale mówią, niech się chałupa spali niż miałaby rozbić się butelka z wódką. A
              ja twierdzę, że dom na Partyzantów mogą rozebrać, zburzyć by tylko zachowali
              wspomnienia nie domu lecz całego Olsztyna z tym związanego.
              Gdybyśmy tak chcieli wszystko wyburzać to te piękne niemieckie budowle też
              trzeba by było zrównać z ziemią, a stoją i funkcjonują i też cieszą oczy nasze
              jak i Niemców. Dlaczego takie tłumy zjeżdzają do Oświęcimia, zjeżdzają się
              więzniowie tego obozu i podchodzą z szcunkiem, nie z nienawiścią w sobie, a
              przecież wiele tam przecierpieli.
              Zgodzę się z waszą wolą co do dalszych losów szubienic i to nie jako Królowa
              Forum lecz jako jego poddana i wierny sługa i tak to traktuję.
              Ps
              Jak już coś, to wolę być Kubusiem Puchatkiem i mieć wielu przyjaciół niż zostać
              Królową w dodatku na uchodztwie i być osamotnioną.
              Przemilczę i wybaczam to okreslenie, gdyby cię jakać chandra wzieła to w eNce
              czeka piwko i to nie wirtualne :)
              Jedno mogę stwierdzić - do szubienic Olsztyn nic nie dokłada, też nic nie traci
              więc pod względem finansowym nie jest wielkim obciążeniem i największym
              problemem Olsztyna.

              Mamutowi przypominam, że szubienica to nie komunistyczna plastelina, którą
              można formować, deformować, ugniatać, wygniatać, rzucać, przyklejać do ławki
              szkolnej i nie cytryna z której wyciśniesz wszystkie soki ;)))

              Wiecie co, nie wiem co, ale muszę się z tym podzielić - właśnie czytam książkę,
              którą sama sobie wybrałam w ciemno, a w niej przeżycia człowieka , który wrócił
              po dwudziestu kilku latach do swojego miasta, szuka swoich wspomnień,
              sentymentów i tak tam pisze:
              Spokojnie spogląda na mnie ciemna , kamienista ściana spowita w głęboki
              zmierzch, zamknięta , całkowicie pogrążona w swym śnie. Kamienie w ciszy i
              spokoju usiłują wznosić sie przyjażnie, by choć trochę spodobać się swojemu
              miastu. Uśmiechając się podeszłam bliżej, przyjażnie skinąwszy starym kamieniom
              i szepczę:
              "Śpij dobrze, kamieniu, nie obudzę cię. Nadejdzie czas, kiedy cię zwalą albo
              oblepią swymi natretnymi neonami, ale teraz jeszcze tu jesteś, jeszcze jesteś
              piękny i cichy i memu sercu bliski " - co te kamienie są winne, że losy są
              jakie są i tu następuje długie ......... milczenie .

              Mamut , napisz dlaczego nie lubisz szunienic, noże łatwiej będzie mi ciebie
              zrozumieć

                • bpkw Do Mamuta 17.11.03, 22:10
                  Ty nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumiec jednej rzeczy. "Szubienice" sa
                  kawalkiem historii tego miasta. To była zla historii, ale jednak historia.
                  Jeszcze kilka lat temu w Warszawie padaly opinie podobne do Twojej, zeby
                  rozebrac PeKiN. Andulka. Ty powinnas o tym slyszec. czy wyobrazacie sobie
                  Warszawe bez tego kaszmarku architektonicznego ?. Ja osobiscie nie.
                  • Gość: mamut Re: Do Mamuta IP: *.norampac.com 17.11.03, 22:41
                    Nie spodziewalem sie takich odpowiedzi,ale napisze Ci to na spokojnie bez
                    wiekszych emocji...

                    Lata temu poznalem czlowieka, starszego juz pana, wlosy biale jak u golabka...
                    Serdeczny bardzo i mily...przez lata pomagal bezinteresownie on ludziom tu na
                    obczyznie stanac na nogi ... Przybyl tu nie ze swojego bynajmniej wyboru... Nie
                    mial wyjscia... Powrot jego wiazal by sie z wiezieniem, kto wie moze
                    stryczkiem... Byl zolnierzem wojsk polskich na wygnaniu w czasie II wojny
                    swiatowej... Walczyl o Nasza i innych Wolnosc... Po wojnie zdecydowal sie na
                    powrot do Ojczyzny... Niestety paskudnie to dla niego sie skonczylo...


                    Znalem tego czlowieka przelotnie od tak przez znajomych; nic nie wiedzac o jego
                    przeszlosci... Ktos z nich ktoregos dnia zaproponowal "chodz ze mna na
                    odczyt...Pan Dabrowski wydrukowal za swoje wlasne pieniadze wspomnienia o
                    pobycie na Sybirze...Zrobil to dla pamieci tych ktorzy tam nie przetrwali..."
                    Poszedlem... I co zastalem? Spora grupe ludzi zgromadzonych w duzej sali..
                    siedzacych i w milczeniu sluchajacych glosu starego czlowieka... Glos jego
                    drzal, lzy plynely z oczu... Nie przerwanie wspominal.. Wspominal mlodych
                    ludzi, przyjaciol ktorzy odeszli... Ludzi ktorzy cierpieli okrotni... w
                    glodzie... ranni, chorzy... spodleni przez rosyjskich zolnierzy, traktowani
                    gorzej niz zwierzeta...Zostal zeslany na Sybir...Tam przezy niesamowite lata w
                    niewoli i cierpieniu...W glodzie i chlodzie... Nie jeden jego przyjaciel zginal
                    w tej katordze...Po latach udalo mu sie zbiec... Od jego wspomnien wlos jezyl
                    sie na glowie, smutek w sercu goscil i pustka...


                    Pan Dabrowski to dobry czlowiek... Nie wiem czy jeszcze zyje...Lat uplynelo juz
                    okolo dziewieciu od tego spotkania...Slowa jego jednak utkwily mi mocno w
                    pamieci... Takich ludzi jak on bylo wielu, wielu nie przetrwalo... Nie tylko
                    sybirakow...

                    Wstyd mi i przykro wiec bardzo iz przywiazaniem do kamiennego idola tlumaczymy
                    jego utrzymanie... zapominajac o tych ktorzy stracili wszystko... O nich
                    zapominamy, a holdujemy przeszlosci ktora nikt tak naprawde szczcic sie nie
                    mozemy...
                    • Gość: rita Re: Do Mamuta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.11.03, 23:11
                      dziękuję ci mamut, nie odpowiem ci teraz , sama jestem pod wrazenie, ale czy
                      myslisz, że burząc te kamienie poprawisz sytuację swoich wspomnień i wspomnień
                      tego człowieka, czy wspomnienia muszą sie ze sobą bić. To jest temat godny
                      poważnych rozważań, osobistych przeżyć, czy chcesz zerwać ze wspomnieniami
                      rujnując szubienicę , czy nie lepiej wstawić specjalna tablicę i informacją
                      jaką ty znasz, a ja i inni jeśli są tacy z godnością uszanuję smutne
                      wspomnienia innych - naprawdę ja to rozumię - trzeba nad tym pomyśleć.
                      Jutro też wejdzie słońce
                      • Gość: mamut Re: Do Mamuta IP: *.norampac.com 17.11.03, 23:21
                        mozliwe ze cos w rodzaju parku minionej epoki z lezacymi tam pomnikami tego
                        niechlubnego okresu nie byloby zlym pomyslem...Ale srodek miasta nie powinien
                        byc na to celem...W srodku miasta moglby przykladowo stac pomnik wielkiego
                        Polaka lub historycznego ale chlubnego wydarzenia lub pamieci O Tych o ktorych
                        nie powinnismy zapomniec, takich jak Pan Dabrowski... Moze to byc tez inny
                        cel... nie koniecznie pomnik... moze wrecz powoli powinismy sie od ich
                        stawiania odsunac...przynajmniej nie takich Mega-gigantow...lecz napewno nie
                        powinna stac tam "szubienica".....Srodek miasta powinien sluzyc jego
                        mieszkancom... Cos pozytecznego tez by tam moglo stac...
                        • Gość: TEMP z GO Re: Do Mamuta IP: 195.115.131.* 18.11.03, 10:01
                          Do Mamuta
                          Mam nadzieję, że słowa "Wstyd i hanba!!!!" nie były do mnie.
                          W tym wątku jest to mój 3 post, a post 1 dość wyraźnie mówi o moim
                          światopoglądzie.
                          Niejaki "prezes.kwiatkowski" pozwolił sobie na ironizowanie w sprawie "pomnika
                          Jana Pawła II" - więc na ironię pozwoliłem sobie odpowiedzieć dość wyraźną
                          ironią.
                          Jeśli to nie dość jasne, to wyznam, że mam powody do NIENAWIŚCI do komuny. Na
                          ogół tego rodzaju emocje mam w dyskrecji, jak dupsko w majtkach - jednak Twoje
                          wątpliwości zmusiły mnie do "obnażenia".
                          --------------------------------------------------------
                          Monumenty nie "ku czci", a "ku haniebnej pamięci" - BYWAJĄ takie!!
                          Wspomniane obiekty Oświęcimia, zdruzgotana Katedra chyba w Kolonii (co
                          reprezentuje oczywiście subiektywne racje Niemców).

                          Pozdrawiam
                          • Gość: mamut Re: Do Mamuta IP: *.norampac.com 18.11.03, 19:01
                            wsporej czesci sie zgadzam z TEMP z GO... Byc dumni Olsztyniacy z
                            tego "molocha" byc nie moga...

                            Jesli jednak jest jaki kolwiek sentyment to smutne... Ja nadal uwazam iz pomnik
                            powinien byc usuniety z miejsca w ktorym stoji.. MOze nawet w pewnym sensie
                            powinien byc zachowany, ale napewno nie tejze samej formie i miejscu... Jakby
                            sie uprzec to dla sentymentalnych mieszkancow rejonu moznaby naprzyklad
                            zbudowac most na Lyna uzywajac granitowe "klocki" rzezby jako filary
                            mostu...Potezne kloce moglyby utrzymac wielotonowa konstrukcje mostu... Czesc
                            oczywiscie bylaby zatopiona w rzece... glowa tempego sowieckiego zolnierza
                            niczym poteznego olbyma okielznanego do wykonywania porzytecznej pracy
                            wystawala by nad poziom wody...Mialoby to w pewnym sensie symboliczne
                            znaczenie...Fakt iz potrafimy zrozumiec co bylo zle...jednakze nie chcemy o
                            Historii tego okresu zapomniec..Symbolizowalo by to takze nasz umiejetnosc
                            wyciagniecia wlasciwych wnioskow i wrecz zbudowania na wyuczonej lekcji czegos
                            porzytecznego dla ogolu... Przy moscie mozna by bylo umiescic tablice..Nawet
                            moze zdjecie "szubienicy" w latach jej swietnosci... Sadze iz bylby to sposob
                            wykorzystania pomnika w sposob sadysfakcjonujacy wiekszosc ogolu... A
                            zwolenicy komuny mogliby wrzucac z mostu wience do rzeki...

                            Pomysl pozostawiam jako moj prezent dla inzynierow, ojcow miasta i innych
                            ktorym honor miasta jest mily...


                            Co do Oswiecimia czy zdruzgotanej Katedry w Kolonii... No coz inne maja one
                            znaczeni... Oswiecim to miejsce kazni... W pewnym sensie cmentarzysko
                            pomordowanych tam ludzi...Ciala wielu z nich zostaly zniweczone... bez grobu...
                            to miejsce jest symbolem ich ostatnich dni... Ma to inne znaczenie
                            niz "Szubienica"...To samo sie tyczy bezimiennych grobow sybirakow...
                            zarosnietych syberyjska tundra nie odwiedzanych i zapomnianych przez zywych
                            tego swiata....Wolalbym predzej im poswiecony pomnik... choc uwarzam iz
                            powinnismy zyc terazniejszoscia i przyszloscia niz rozdrapywaniem starych
                            ran..... Natomiast Szubienica jest jak obce cialo tkwiace w ranie ktora nie
                            moze z tego powodu sie zagoic....
                            • Gość: rita Re: Do Mamuta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.11.03, 20:47
                              Temat szubienic jest tematem drażliwym dla wielu ludzi, dlatego po przemysleniu
                              stwierdzam , że nie mnie osądzac co jest dobre co jest złe i nie mnie jest
                              szubienicę burzyć i budować. Rodząc się zastałam taką rzeczywistość jaka była.
                              Mogę tylko współczuć poszkodowanym, ale w żadnym wypadku winić się i winić
                              innych, którzy pamietają i kojarza sobie plac szubienic z prowadzeniem za
                              rączkę przez rodziców. Pamięć o przezyciach z tym związanych powinny mieć
                              oddzwierciedlenie w publicystyce, w książkach, w pamiętnikach. Był kiedyś nawet
                              pomysł w GO wspólnego napisania pamiętnika Olsztyniaków z tych czasów, czasów
                              Karolka.
                              Burząc szubienice, czy nie uważasz, że zniknią z pamięci ludzkiej i pójdzie w
                              zapomnienie pamięć o męczennikach tego okresu. A jedno jest pewne, województwo
                              warmińsko- mazurskie najbardziej ucierpiało w komunizmie, to tu były nagorsze
                              restrykcje i tu najnardziej działały odpowiednie służby. I to tu, w dawnych
                              Prusach były najbardziej skomplikowane sprawy Polski. Żadne inne miejsce w
                              Polsce nie było tak miotane jak własnie olsztyńskie.
                              Nawet nie dotknę, sprawy dzisiejszej demokracji w Olsztynie, te PGR-y i ludzi
                              zostawionych na pastwę losu , kiedy inne dziedziny i krainy Polski były
                              dofinansowane.
                              Kończąc mój wpis w tym wątku chcę podziękować TEMP-owi z GO za zrozumienie mnie
                              i obronę.
                              A mamutowi życzę trochę wyrozumiałości dla Olsztyniaków i nie osądzania ich bez
                              znajomości ich losów.
                              Hej ! pozdrawiam

                              Ale mam niespodziankę dla mamuta, jest ta niespodzianka na forum w wątku:
                              Allenstein kiedyś wpis nr 2 - chyba dobrze widzę, tak wyglądał teren przed
                              powstaniem szubienic, niech ten widok nas uspokaja :)
                              dziękuję za wszystko
                              • Gość: mamut Do Rity IP: *.norampac.com 18.11.03, 23:31
                                Rita, czy Ty sie zastanowilas nad tym co napisalas? Nie sadzisz chyba iz
                                utrzymanie pomnika bedzie jedynym powodem pamietania o tragicznych losach
                                Polakow zyjacych w okresie komuny... Tu wrecz wynika iz Komunizm byl czyms
                                wspanialym jesli zasluzyl sobie na pomniki.

                                Rozumiem ze Tobie kojarzy sie "Szubienica" ze spacerem z rodzicami... Zauwaz
                                jednak sama: wspomnialas iz przenioslas sie do Krakowa... Sadze wiec iz Corka
                                twoja przechadzala sie ulicami Krakowa w ktorych zaulkach pelno od pomnikow
                                Wielkich Polakow, Poetow, bohaterow, artystow i myslicieli... Nie sadze iz jaki
                                kolwiek moloch komunizmu sie tam zachowal...Krakow byl zawsze jednym
                                znajbardziej patriotycznych miast izawsze gorowaly tam idea Polskosci,
                                Patriotyzmu i milosci do Ojczyzny... Moze dlatego ciagle Krakow jest miastem z
                                ktorego wyrastaja genialne i tworcze umysly... To warto przekazach potomnym...

                                Co do cierpienia ludzi zamieszkalych na tym terenie, to tak jak na kazdym innym
                                skrawku polskiej ziemi odcisnelo sie pietno tego brutalnego okresu w naszej
                                historii i tym wiekszy jest powod dla ktorego ten pomnik powinien odejsc...

                                Ja natomiast miasto Olsztyn i jego mieszkancow kocham, poniewaz sie tu
                                urodzilem i tu tez wyroslem...Jednak opinie swoja mam i zawsze powiem: Komuna
                                byla okresem tak dlugiej sowieckiej okupacji tylko dla tego iz znalezli sie
                                zdrajcy ktorzy gotowi byli wspierac ten zgnily system... (im to holduje ten
                                pomnik).
                                • Gość: kot Re: Do Rity IP: *.ols.vectranet.pl 19.11.03, 23:05
                                  szubienice przedstawiają prawdę historyczną o naszym mieście. Gdyby nie armia
                                  czerwona i słońce światowego komuniżmu tow. Stalin to bysmy co najwyżej sobie
                                  pisali na forum w kielcaach albo w częstochowie albo w innej mieścinie skad
                                  pochodzili nasi rodzice. Wielu by chciało zmienić swoją historię i stąd taka
                                  nienawiśc do pomników symbolizujących przeszłość. A ona była jaka była dla
                                  jednych łaskawsza dla innych nie.Dla mnie jest jasne ,że Olsztyn należy do
                                  Polski tylko i wyłacznie dzięki temu sołdatowi z pomnika ,który wg niektorych
                                  depcze naszą ziemię swoim żoldackim ,komunistycznym butem. Ja myślę ,że nawet
                                  jeśli ten sołdat nie wiedział ,że walczy on o ziemie dla nas to i tak
                                  powinniśmy byc mu wdzięczni że ją dla nas wywalczył. To co pózniej ten pomnik
                                  uosabiał dla niektorych jest malo ważne i wydaje się tylko ich prywatną opinią
                                  powstałą na podstawie subiektywnych odczuć.Historia jako taka jest tylko jedna
                                  różne są tylko interpretacje.Rita przeraża mnie to co zrobiłaś z pamiątkami po
                                  swojej mamie .
                  • andulka7 Re: Do Mamuta 19.11.03, 09:49
                    bpkw napisał:

                    > Andulka. Ty powinnas o tym slyszec. czy wyobrazacie sobie
                    > Warszawe bez tego kaszmarku architektonicznego ?. Ja osobiscie nie.


                    Ja też nie...

                    • Gość: TEMP z GO Re: Do Mamuta IP: 195.115.131.* 19.11.03, 09:57
                      Niewielkie raczej miasto Malbork bez tego posępnego, przytłaczającego OBIEKTU -
                      symbolu Krzyżackiej buty ?
                      (W końcu PRZECIW KOMU wymierzone było ostrze tego obiektu ? Przecież nie
                      przeciw Saracenom, ani Litwinom odzianym w skóry.
                      Przeciw Polakom !!! Hej kilofy w dłoń !)

                      PS Czego się nie robi dla sentymentalnych Dziewczyn. Nawet wbrew sobie.
                          • Gość: rita Re: Do Mamuta- masz prawdę IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 19:38
                            Faktycznie, że mamut się na mnie uparł i na te kamienne szubienice, kamienie
                            minionego czasu, którego nikt nie odwróci. Nie chce przyjąć do swojej
                            świadomości że przecież nie ode mnie zależą losy szubienic. Jest upragniona
                            demokracja i jeżeli dojdzie do władzy człowiek o skrajnych poglądach to
                            natychmiast zleci robotę i po szubienicach, zapłacą za tą robotę biedni
                            podatnicy miasta i ciebie to usatysfakcjonuje do końca. Będziesz się czuł
                            człowiekiem spełnionym, oto twoja wola się spełniła. Człowiek całkowicie
                            zadowolony z życia, człowiek szczęśliwy - czy na tym polega twoje szczęście ?
                            Nie mam żadnego prawa sprzeciwu i nawet bym nie próbowała zgadzając się z wolą
                            Olsztyniaków jakakolwiek będzie.
                            Ale ....... mam pytanie, czy mogę postulować zmianę nazwy jeziora Długiego na
                            jezioro Topielców - ludzi pokrzywdzonych przez komunę dla upamiętnienia tych co
                            nie z własnej woli musieli się tam utopić ?
                            Będę niszczyć wspomnienia ludzi , którzy tam własnie przeżyli najpiekniejsze
                            chwile. Nie mamut, pokochałam to jezioro Długie i nigdy bym nie wyszła z takim
                            postulatem, bo mam zrozumienie dla historii i losów ludzkich. Byłam nad tym
                            jeziorem pierwszy raz w życiu za namową "jd" i ujrzałam, ujrzałam tą cichą ,
                            spokojną tafle wody i te piekne ogródki z różami nad samym brzegiem, ten spokój
                            duszy jaki tam panuje, tak sobie pomyślałam, że w żadnym wypadku nie można
                            zmącić nastroju i wraz z tym spojrzeniem na jezioro utopiłam w nim swe żale i
                            wspomnienia i jakiekolwiek kojarzenia z nim pogrzebałam na jego dnie. Ale ty
                            drązysz.
                            A uwierz, nie było to łatwe. Widziałam kolosalną róznicę między komuną w
                            Olsztynie , a komuną w Krakowie. Miałam brata, który uciekł z Olsztyna
                            tłumacząc mi , że w Olsztynie jest blokada pracy i dlatego przyjeżdza do
                            Krakowa, a ja uwierzyłam, kiedy wrócił do Olsztyna było już po nim, z tego
                            powodu mam ogromne wyrzuty sumienia. A teraz rodzynek dla ciebie, to na co
                            oczekujesz potwierdzenia przynaleznośćci do PZPR - tak moja matka pewnie
                            należała, pracowała w KWMO na Partyzantów, była czy jest, zasłuzona dla miasta
                            Olsztyna, odznaczona medalami, odznaczeniami, które wyrzuciłam do zsypu na
                            śmieci i nie wiem dlaczego, to był nagły odruch. Nie powinnam nigdy tego
                            zrobić. Zmarła gdy miałam 10 lat, z tego powodu opuściłam Olsztyn zostawiając
                            tam 17 letniego brata.
                            Te szubienice stały się też i moim obiektem cmentarnym , tyle, że ja nie chcę
                            ich zwalczać .One przypominają mi moją powieść życia i mam do nich ogromny
                            sentyment. Niczego nie oczekuje po swoich wyznaniach, na które sie odważyłam,
                            one były już pisane na forum, a obarczanie mnie polityką , której sama nie
                            rozumię była by błędem. Nikogo też nie obarczam winą.

                            Dla mnie jezioro Długie jest duchowym jeziorem Długim i zaczełam się do niego
                            usmiechać, czego przedtem nie mogłam zrobić. Czytając posty o j. Długim
                            zastanawiałam się czym oni tak się cieszą, usłanymi topielcami na dnie ? A tu
                            widzisz mamut - odrzuć swoje "ja" pomyśl też o innych, a przede wszystkim nie
                            burz wspomnień Olsztyna - miasta najbardziej targanego przez historię, sam o
                            tym wiesz.
                            Przepraszam wszystkich miłośników jeziora Długiego, do których i ja należę, nie
                            chciałam tak napisać, ale w inny sposób nie mogę przekonać mamuta , że czasmi
                            trzeba się liczyć z innymi ludżmi, a nie tkwić w swoich przekonaniach pod
                            przykrywką dobra ogółu. Szególnie przepraszam siódemkowiczów, której szkoła
                            mieści się przy j.Długim, ale to dzięki wam poznałam j. Długie z innej,
                            bardziej ciekawszej strony niż pamietałam, nieswiadomie przekonaliście mnie, że
                            j. Długie jest całkiem normalnym jeziorem, tylko moje krzywe spojrzenie na
                            niego było nienormalne.

                            Teraz pozdrawiam wszystkich Olsztyniaków mając nadzieję, że nie zrzucą na mnie
                            wszystkie winy komunizmu.
            • mw66 Re: czy zostanie rozebrana 'Szubienica' 25.11.03, 20:34
              Gość portalu: mamut napisał(a):

              > Wstyd i hanba!!!! Widze ze w Olsztynie jeszcze nadal pokutuje
              > kultowanie "Czerwonemu Idolowi"... Zamalo bolu i ciepienia na ten narod
              > przyszlo z rak ZSRR i jego slugosow... Miasto sie szczyci tym kamiennym
              > rupieciem!!!??? Zgroza.. A co wyscie sie z Choinki urwali...Jak juz to
              stawiac
              > pomniki wybitnym polakom... Takie miejsce jak to w Olsztynie poswiecone
              > komuchom w dobie Wolnosci i Demokracji to wrecz HANBA... Co wam mozgi wyprali
              > czy wymienili na "orzeszek'...Ludzie... Toz przeciez reszta narodu, nasi
              > sasiedzi skrzetnie pozbyli sie takich "molochow" nawet rosjanie po rozum do
              > glowy poszli. Wstyd!!! Jak chcecie to zrobcie park "wstydliwej pamieci"
              > najlpiej jednak gdzies poza Olsztynem... Ja najchetniej to bym wam proponowal
              > zeby tak symbolicznie na wysypisku smieci... Bynajmniej nie w srodku
              > Olsztyna...Na pomnik papieza bym sie nie obrazil, bo wielki to czlowiek,
              ktory
              > wiecej zrobil dla Polski niz ktokolwiek inny w tym czy w zeszlym stuleciu...
              > Hanba takie swinstwo nadal trzymac w miescie i posmiewisko nadal z OLsztyna
              >
              robic.


              W odpowiedzi to co piszesz jest typowym oszolomstwem. Radze
              poczytac historii . Hanba i posmiewiskiem stajesz sie ty piszac takie tresci.
      • Gość: Konsekwentny Jaki KOLEJNY pomnik IP: 195.115.131.* 20.11.03, 12:03
        Nie należy przerywać utrwalonych tradycji historycznych.
        Płyt raz puszczonych w ruch - nie należy zatrzymywać bez POWAŻNEGO UZASADNIENIA.

        Jaki NASTĘPNY pomnik zbudujemy sobie z tych płyt?

        Proponuję olbrzymiego kaktusa na równie olbrzymiej kamiennej dłoni. Może
        jeszcze żyje starszy Pan, Wojnowski. Może dla Historii udostępni swą dłoń do
        petryfikacyjnej maksymalizacji ?
        NASZE posągi powinny mieć jakiś związek z NASZĄ historią.
        • Gość: rita Re: Jaki KOLEJNY pomnik IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 19:47
          ciekawe historia kamieni :)
          Ja swój koncert wspomnień pod szubienicami zakończyłam, mówią , że prawda boli,
          mnie nie boli :)
          Mamut - nie gniewaj się na mnie. Przejdż do dalszego dzieła :)
          A jakby w tych kamieniach tkwiła siła energetyczno-uzdrowicielska i zaczeły
          ściągać z całego świata tłumy, by dotknąć choć buta szubienicy to czy Olsztyn
          nie zrobiłby dobrego interesu ?
          Wystarczy puścić spam na wszystkie fora i mamy nalot pragnących energetycznych
          sił ;))))
        • Gość: mamut Nowa Propozycja IP: *.sympatico.ca 23.11.03, 18:39
          To tlumaczy dlaczego plyty sa takim polamanymi kawalkami...

          Z tego co zauwazylem wiekszosc forumowiczow zgadza sie z faktem iz Era Komunizmu w naszym kraju byla niefortunnym okresem dla naszego kraju...
          Stojaca szubienica jest faktycznie pomnikiem na czesc naszych okupantow, bo przeciez Polska byla pod kontrola sowiecka przez praktycznie pol
          stulecia... Proponuje wiec zmienic charakter pomnika nie wyburzajac go... choc to byloby dla mnie najwieksza sadysfakcja... Proponuje wykorzystac
          plac i pomnik jako teren na ktorym Olsztynskie malolaty moglyby sie spotkac i zabawic... Nie ma wlasciwie takich miejsc w Olsztynie dla mlodziezy...
          Proponuje wiec aby wybudowac pomiedzy sterczacymi czesciami szubienicy sciane na powiedzmy wysokosc 3-4 metrow... proponuje pomalowac
          pomnik w jakies jaskrawe kolory np. Pomaranczowy , zolty lub fioletowy... Kolory te zmienilyby surowosc monumentu. Natomiast sciana pomiedzy
          filarami pozwolilaby sie mlodziezy wyrzyc artystycznie... Posluzylaby jako kanwa na kolorowe esy floresy grafitti... Moze oszczedziloby to w pewnym
          sensie inne czesci miasta przed tym tworczym wandalizmem, gdyby bylo tam choc jedno miejsce na dozwolona taka dzialalnosc. Na placu na
          przeciwko Szubienicy moznaby bylo wybudowac tor dla deskorolcow, lub jezdzacych na wrotkach.... Na tylnej czesci pomnika mozna by bylo powbijac
          haki i roznego rodzaju zaczepy dla tych ktorzy chcieli by probowac alpinistycznych umiejetnosci... Byla by to urzytkowa i rekreacyjna czesc Olsztyna...
          Trzymala by malolaty zdala od klopotow.... To tylko taka sobie propozycja... Rita nie bierz zaraz wszystkiego do serca
          • being28 Re: Nowa Propozycja 23.11.03, 20:07
            Zauwazcie, ze Olsztyn rozwinal sie pod koniec XIX wieku. Wtedy przebijala sie
            kolej z Niemiec i ktos w Berlinie cisnal lotka na Olsztyn i to tutaj (a nie w
            Ostrodzie) powstal wezel kolejowy. Miasto rozwijalo sie do II wojny swiatowej.
            Pozniej kolejne zniszczenia i pseudo odbudowy. "Szubienice" niech stoja bo
            potem trzeba bedzie zniszczyc "faszystowski" Nowy Ratusz, krzyzacki Stary
            Ratusz, hitlerowskie kamienice, komunistyczne koszmarki, "nowoczesne" budynki
            epoki pokomunistycznej itd. Nowe pominiki na razie nie powstana bo nie ma
            kasy, Kopernik byla kobieta, inni to albo Zydzi, murzyni, masoni, zolci,
            komuniscie, hitlerowcy, nazisci, czerwonoarmisci, pocholkowie Moskwy itd.

            Szubienice stoja, lacza starymi plytami Olsztyn przed- i powojenny. Duzo
            miejsca nie zajmuja, tylko warto namalowac tam ladne grafiti, zeby juz
            nikt "tego" nie pomazal.

            Z rownie bzdurnych pomyslow co zrobic z "szubienicami" proponuje:
            -postawic namiot i zrobic boisko
            -postawic namiot i zrobic tam mieszkania zastepcze
            -postawic namiot i zrobic tam centrum handlowe
            -nazwac pominik "poleglym w WTC"
            -wieszac pracownikow Ratusza
            -zbudowac stacje benzynowa
            -MZDMiZ moze tam wybudowac sygalizacje swietlna, niech sie ucza chlopaki
            -podziemny parking
            -hurtownie Macro
            -itp
            • Gość: rita Re: Nowa Propozycja IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.11.03, 20:54
              Mamut - to , że się na mnie nie gniewasz i wszyscy inni też, to dla mnie jest
              najpiekniejsze i również mogę dać propozycję zmian tego terenu. A jest ona
              taka - przemianować plac na rozgrywki sportowe , na arenę sportową - niech w
              rozgrywakach sportowych , turniejach czy zwodach wygrywają najlepsi, niech
              między nimi panuje zasada fair play. A każde zwycieństwo niech będzie
              dedykowane - zgodzie i jedności :)
              • privus Re: Nowa Propozycja 07.10.13, 10:36
                Miła Ritko. W tej walce z pomnikiem Dunikowskiego nie chodzi o osiągnięcie jakiegoś konsensusu, ale wymazanie z historii całych 74 lat. Uważam to za odpał grupki nawiedzonych pragnących zbudować swój światopogląd na gruzach przeszłości. To samo robił przecież robił często w argumentacjach podczas dyskusji przywoływany przez tych ludzi Stalin. Czy nie trąci to moralnością Kalego wśród ludzi szukających zwrócenia uwagi na siebie? W ten sposób zapisał się w historii 33-letni Laszlo Totha uszkadzając 21 maja 1972 roku Pieta Michała Anioła w Rzymie.
                • warmjak Re: Nowa Propozycja 07.10.13, 12:41
                  "W ten sposób zapisał się w historii 33-letni Laszlo Totha uszkadzając 21 maja 1972 roku Pieta Michała Anioła w Rzymie"

                  Taaaaak!

                  Niszczenie Piety przez psychicznie chorego niczym się nie różni od stanowczego Basta! wobec bezczelnej kontynuacji gloryfikacji swastyki oraz sierpa z młotem, tych znaków zła, przez Ocalałych w imieniu Tych, którzy nie ocaleli.

                  Miłośnicy swastyki powinni ją tylko przemianować na hinduski symbol,
                  a miłośnicy masowych morderców Polaków w imię "Postępu" powinni posłużyć się podobnym trickiem dla ochrony sierpa i młota.

                  Oczywiście trzeba też zawczasu ulokować swych ludzi nie tylko w finansach, bezpieczeństwie, sądownictwie ale i wśród posiadaczy pieczątek decyzyjnych dla ochrony materialnej gloryfikacji zła.
    • mw66 Re: czy zostanie rozebrana "Szubienica" 25.11.03, 20:20
      NIe rozbierac - dodac napisy i troche tresci historycznych. Np Zbudowano z
      materialow pochodzacych z rozbitego mauzoleum Hindenburga spod Olsztynka.Dodac
      tresci zwiazane z historia Polski/dlaczego wybudowano itp./Ostatecznie
      to .Armia Czerwona wyzwolila Olsztyn i wrocil do Polski .Mysle .ze ten moment
      powinien miec upamietnienie w Olsztynie. Dla pokolen autentyczna lekcja
      historii.Pomnik upamietnia tez tysiace poleglych zolnierzy Armii Czerwonej -
      zolnierzy wykonujacych rozkazy dowodcow na obcej dla nich ziemii.Blisko bylego
      mauzoleum Hindenburga pod Olsztynkiem w Sudwie znajduje sie miejsce ich
      ostatniego spoczynku.
      • Gość: mamut Re: czy zostanie rozebrana "Szubienica" IP: *.norampac.com 25.11.03, 23:27
        Tak a propo tej armi czerwonej... A kto wieksza czesc centrum miasta puscil z
        dymem jak nie rosyjscy zolnierze... wszyscy im tu dzieki wielkie skladacie, a
        co naszych nie bylo... Malo polskiej krwi uplynelo w walkach z najezdzca? A
        gdzie im holdujacy pomnik stoji? A myslicie ze Rosjanie nam jakas przysluge
        robili...Do kieratu nas na 45 lat zagonili... Kraj przestawili na swoje uklady
        i jeszcze wasze dzieci beda kraj z biedy wyciagac, ktora dzieki miedzy innymi
        armi czerwonej powstala... Przestancie w koncu ruska dupe calowac tylko
        zastanowcie sie troche nad tym. To nam ruskie powinni stawiac pomniki ze przez
        45 lat utrzymywalismy tego kolosa na glinianych nogach... Przy okazji powinni
        tez postawic pomnik dla Czechow, Slowakow, Rumunow, Bulgarow, Wegrow, NRD-
        owcow, Jugoslawian... Wszystkie te kraje ruski doili ile wlezie... Co nam za
        to dali... niewole, brak rozwoju, wiezniow politycznych, morderstwa polityczne,
        zniszczone srodowisko, ogromna armie darmozjadow ktora po dzien dzisiejszy
        redukujemy, itp itd.

        Co do tych nieszczesnych poleglych Czerwonoarmiejcow to oni sie z tak wielkiej
        milosci wyzwalac tu nie pchali... Nie mieli wyboru... Jak taki nie szedl do
        ataku to go rozwalal oficer polityczny... Myslicie ze dlaczego rosjan zginelo
        az ponad 22 mln w czasie II wojny swiatowej... Dlatych ktorzy chcieli by sie
        zaznajomic z tym jak to wygladalo to polecam "Enemy at the gates" lub po polsku
        chyba "Wrog u bram" "Wrog u wrot".

        Brat mojej babci byl wziety na roboty do niemiec(pracowal u jakigos Bauera na
        wsi - ci chwala Bogu go wmiare po ludzku traktowali choc tez byly momenty...-
        rasa panow psiakrew). Opowiadal iz jeden z synow owego farmera byl ranny na
        froncie wschodnim i przyjechal na rekonwalescencje i urlop do domu... Z
        opowiesci tego niemieckiego zolnierza wynikalo iz ruski slali swoich na fron
        jak popadlo...Siedzial taki zolnierz niemiecki w okopie i prul z CKM-u ile
        wlezie...Ruskie podobno nawet sie nie kryli specjalnie. Walili sie pokotem, i
        znow szli nastepni... Niecom sie podobno lufy karabinow zagrzewaly i szlag je
        trafial o ile ich nie wymieniano lub nie zostawiano aby ochlodzic... Wielu
        niemcow nie wytrzymywalo podobno psychicznie. Taki to szacunek dla czlowieka
        miala wladza radziecka ze Stalinem na czele... Niemcy tez sie nie szczypali i
        tlukli kogo mogli skrzetnie.
        • wro0 Re: czy zostanie rozebrana "Szubienica" 26.11.03, 09:54
          Z dawnych lat przypominam sobie fotografię wielkiego posągu - radzieckiego
          żołnierza niosącego w troskliwym uścisku maleńkie dziecko. Pomnik stał w
          Berlinie, czy gdzieś indziej, ale w Niemczech. Dziecko w domyśle, to mały
          Niemiec.

          "ROSJANIE WKROCZYLI DO NIEMIEC, ABY WYZWOLIĆ NIEMCÓW. ONI KOCHALI NIEMCÓW."

          Jeśli TO zaakceptujemy, to TAK, to zgoda. Rosjanie "wyzwolili" NIEMCÓW
          olsztyńskich. No bo KOGO mieli tu wyzwolić. Ilość polskich jeńców była
          statystycznie pomijalna.

          Nawet ta część tutejszej rodzimej ludności, która miała dawną polską genezę,
          której pozostałości prawie w całości mieszkają teraz Niemczech - z CAŁĄ
          PEWNOŚCIĄ nie daje Nam żadnej legitymacji, żadnych uprawnień do dziękowania
          Rosjanom za gwałty, rabunki, podpalenia i wprost - zabójstwa.

          Ta ludność nie chce już nawet pamiętać o swej pradawnej polskiej genezie.
          Czekali na Nas blisko dwieście lat, śpiewali polskie pieśni w kościołach.
          MY przyszliśmy, popatrzyliśmy na Ich książeczki do nabożeństwa pisane
          czcionką "szwabachą". Ta czcionka oślepiła Nas tak, że nie widzieliśmy, że to
          polskie słowa, polskie modlitwy. Rzuciliśmy Im te książeczki w twarz: "Wy
          Szwaby !".

          Kogo, u diabła, w Olsztynie Rosjanie WYZWALALI ?????

          Ma sens powiedzenie, że Rosjanie ZDOBYLI Olsztyn od Niemców i przekazali go
          przyjezdnym (jak ja) Polakom wzamian za miasta, które Im (jak i mnie) na
          wschodzie zabrali.
          Polacy nie prosili o to, aby Im RODZINNE miasta zabrano, a miasta obcych
          ludzi "wielkodusznie" Im dano !!!
          Czy Polacy czuli szczerą WDZIĘCZNOŚĆ za ten "dar" ?
          Chyba tylko za to, że w ogóle gdzieś na Ziemi pozwolono im żyć. Że nie leżą w
          rowach obok polskich oficerów.

          Ten pomnik jest identyczny, jaki Petain by wybudował Hitlerowi.
          To nie jest pomnik zbudowany przez Naród, w Jego imieniu.
          To niewolnicza danina polskojęzycznych zarządców zniewolonego polskiego Narodu -
          dla Łaskawego Imperatora.

          Czy nie rozumiecie, że ten pomnik BĘDZIE ZBURZONY ? NIEUCHRONNIE !
          Nie ma innej możliwości. To tyko kwestia czasu. Po co jednak zwlekać ?
    • Gość: detritus Re: czy zostanie rozebrana "Szubienica" IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 15:52
      Generalnie jestem przeciwny wyburzaniu pomnikow, mimo ze szubienica to
      brzydactwo jest pierwszej wody. Chyba naleze do grupy apolitycznych
      sentymetalistow.

      Strasznie spodobalo mi sie stwierdzenie kot'a. Jakos chyba nikt nie spojrzal na
      to z tej strony. Rzeczywiscie, jakby nie patrzec, to w gruncie rzeczy wiekszosc
      z nas mieszka w Olsztynie dzieki Sowietom. Czesc z nas wrecz istnieje dzieki
      Sowietom - gdyby nie oni, moi dziadkowie by sie nie spotkali ;o) Nie znaczy to
      oczywiscie, ze pochwalam czy aprobuje "wyczyny" rosyjskiego systemu
      totalitarnego oraz Armii Czerwonej.

      Zmiana charakteru pomnika? Juz byl jeden taki przypadek w Olsztynie, kiedy
      odbito tablice upamietniajace niemieckiego bankowca i przybito upamietniajace
      bojownikow o wolnosc okolicznych terenow. Zawsze mnie to bawilo.
          • Gość: mamut Propozycja: Aukcja IP: *.norampac.com 04.12.03, 19:24
            Proponuje sprzedac "Szubienice" na aukcji... Moze jakis zbieracz pamiatek
            socjalizmu kupi... za gruba kase... Plac po szubienicy mozna przeksztalcic w
            dodatkowe 20 miejsc parkingowych... Parkingow brak w Olsztynie... Proponuje
            aukcje monumentu zaczac od przyslowiowej zlotowki... Napewno bylaby goraca
            licytacja...Rita pewnie bys stanela do zakupu ;) Zyski z przedazy mozna
            przeznaczyc na Olsztynski Dom Dziecka....na zabawki pod Choinke...
            • Gość: rita Re: Propozycja: Aukcja IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 21:15
              mamaut, nie licz na mnie, ja sobie spokojnie poczekam , aż szubienica stanie
              sie zabytkiem kl.0 i wtenczas patronatem tej szubieniczki będzie Świat .
              Być może przed tobą trzeba te szubienice ogrodzić drutem kolczastym ;))))
              A niechciałbyś oglosić światu tą dobrą wiadomość, że szubienicę zaliczamy do
              zabytków Olsztyna :)
              • Gość: mamut Re: Propozycja: Aukcja IP: *.norampac.com 04.12.03, 23:20
                Nie martw sie rita.. moze sie i pomnik zachowa... ale moge sie zalozyc ze z
                czasem miejsce zmieni, zbyt atrakcyjny kawalek dzialki bowiem zajmuje...

                A moze mialabys ochote u siebie na dzialce przetrzymac pomnik zanim dostanie to
                kl.0? Napewno bylby tam przed wandalami bezpieczniejszy niz tak w srodku
                Olsztyna...Sama zobacz jak go paskudnie grafiti ubabrali...
                • Gość: mamut rita - kustoszem IP: *.norampac.com 04.12.03, 23:32
                  Rita proponuje abys zostala Olsztynskim kustoszem pomnikow po
                  komunistycznych...Jako jednym z obowiazkow byloby zlozyc przed nimi raz w roku
                  (1maj) wieniec z czerwona wstega z sierpem i mlotem na zolto ladnie
                  wymalowanym...

                  "Boj to jest nasz ostatni..."
                    • Gość: rita Re:mamaut - prowokator IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 20:43
                      naprawdę doceniam Twoją pracę, kamień z serca mi spadł i można go już malować,
                      grafitować i stawiać do góry nogami
                      A teraz z okazji Mokołaja dedykuje ci skromny pacierz wojaczka Szwejka :)
                      "dziękuję ci Losie
                      że ulepiłeś mnie
                      na takiego szwejka
                      który nigdy poprawnie
                      nie umiał wykonywać komendy

                      w marszu często mylił
                      lewą nogę
                      z prawą
                      koszulę myśli
                      prawie zawsze wkładał
                      na odwrotną stronę

                      dziękuję ci Losie
                      że służąc w szarych szeregach ludzkości
                      nie otrzymam orderu
                      za znajomość powszechnego regulaminu musztry

                      albowiem to nie ja
                      na komendę żyję
                      na komendę tyję
                      na komendę myślę
                      na komendę śnię

                      to nie ja
                      na tempo spaceruję
                      maszeruję
                      wykrzykuję"

                      albowiem to ja
                      z serca robię
                      z serca otrzymuję
                      z serca biorę
                      z serca daję

                      to ja
                      na Los się nie skarżę
                      maszeruję
                      spaceruję
                      rozumię
                      uśmiecham się
                      i ;)
            • Gość: Ed Mamucie skoki, tylko na co? IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.13, 21:42

              Trudna sprawa. Adam Małysz bez wahania udzielił by najrozsądniejszej odpowiedzi, że bez nart mimo szczerych chęci po prostu się nie da :)

              Pomijam tu już odpowiednią dietę nie po to, aby tylko "schuść". Chcesz pisać sobie historie po swojemu, to sobie pisz. Ale nie wciskaj innym swego stosunkowo wąsko zakrojonego punktu widzenia. Nikt nie ma wątpliwości, w jaki sposób to miasto i kraj był wyzwalany. Sprawa nabrała jednoznacznego wyrazu już 17 września 1939 r., o czym powinieneś pamiętać uważając się za znawcę problemu. Proponuję również uwzględnić w swoich dywagacjach informacje zawarte w wielu publikacjach, w tym także Stefana Jerzego Siudalskiego z roku 2011:
              1) Pierwszy nalot na Warszawę odbył się 23 VI 1941 r.
              - zbombardowano Okęcie oraz kilka mostów,
              - przez omyłkę bomby zrzucono zamiast na Most Kierbedzia w okolice pl. Teatralnego, fabrykę amunicji w Rembertowie oraz kilka innych
              celów.
              2) 20 VIII i 2 IX 1942 r. lotnictwo omyłkowo [?] zbombardowało zakłady tramwajowe na Woli,
              3) 1 IX 1942 r. bomby spadły na gmach sądów na Lesznie, na Getto oraz na dworce kolejowe oraz dworzec pocztowy
              4) 20 i 21 VIII nalot na Żoliborz.
              5) po 21 VIII 1942 r. ogłoszono zaciemnienie, sprowadzono też klika działek flak.
              6) 12/13 maj 1943 bombardowanie celów kolejowych oraz lotniska na Okęciu - cały 1943 r to jeszcze kilka nalotów.

              Z kolei prof. Norman Davies:
              "Dla mnie wstrząsająca jest jego [Mikołajczyka] rozmowa z Rooseveltem o wschodnich granicach. Roosevelt mówi: Stalin jest moim przyjacielem, ten
              Churchill tego nie rozumie, ale ja zapewniam, że on jest bardzo przyjacielski. Niech pan leci do Moskwy i wszystko pan dobrze załatwi. Polska
              wyjdzie z tej wojny nieuszczuplona.”

              „W Teheranie Churchill i jeszcze bardziej Roosevelt dali Stalinowi do zrozumienia, że kwestia granicy na linii Curzona jest już załatwiona. Wprowadzili go w błąd, i nie tylko jego. Wprowadzili w błąd rząd RP i nawet ministerstwa brytyjskie, bo trzymali swoje rozmowy ze Stalinem w tajemnicy. Przez następne dziewięć miesięcy próbowali oni namówić premiera Mikołajczyka do przyjęcia innej koncepcji - kompromisu. Urzędnicy brytyjscy w 1944 roku opracowali aż cztery projekty granicy polsko-sowieckiej. Roosevelt zapewnił polskiego premiera, że co najmniej Lwów, a może i coś więcej, zostanie po polskiej stronie” (Stefan Jerzy Siudalski 2011)

              „Z odtajnionych po upadku ZSRR dokumentów wynika, że Rosjanie rozważali w grudniu 1941 r. koncepcję pozostawienia Polsce Białegostoku i Wilna, w zamian Lwów przypadłby ZSRR – lub na odwrót. Jest to jedyny znany przypadek wskazujący, że Kreml był gotów zgodzić się na przebieg granicy z Polską korzystniejszy dla niej niż obecna linia narzucona polskim komunistom w 1944r.” (Tamże)

              Czy Stalin dotrzymałby takiego porozumienia w momencie, kiedy jego armie zajmowały te miasta i był panem sytuacji w Europie Wschodniej pod koniec wojny? Możesz podjąć sobie rozstrzygnięcie tych wątpliwości w oparciu o historię Czechosłowacji. Wszak odebrał Czechosłowacji Ruś Zakarpacką pomimo wcześniejszego uznawania jej przynależności do tego państwa. Powstanie Warszawskie było aktem politycznym:
              - 11-16 maja bitwa o Monte Casino
              - 6 czerwiec 1944 – lądowanie aliantów w Normandii,
              - 22 czerwiec – operacja „Bagration”
              - 20 lipiec – zamach na Hitlera,
              - 22 lipiec PKWN
              - 22-27 lipiec – Niemcy uciekają,
              - 25 lipiec decyzja o Powstaniu
              - 26 lipiec PKWN – Stalin – umowa o administracji na wschód od linii
              - 27 lipca 1944 Mikołajczyk w Moskwie, dopiero 31 lipca został łaskawie przyjęty przez Mołotowa, a 3 sierpnia przez Stalina,
              - 27 lipiec - niemieckie wezwanie ludności do kopania umocnień,
              - 29-30 lipiec radiostacja Kościuszko wzywa do powstania,
              - Samoloty sowieckie zrzucają nad Warszawą ulotki wzywające do powstania od maja 1944,
              - Na murach Warszawy pojawiły się plakaty wzywające do powstania, to GL „zawiadamiało” Niemców aby byli czujni

              30 lipca, w niedzielę, Radiostacja im. Tadeusza Kościuszki (działająca w czasie II wojny światowej po stronie radzieckiej rozgłośnia radiowa nadająca z Moskwy) czterokrotnie wzywała ludność Warszawy do podjęcia działań zbrojnych głosząc: "Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się już do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść wam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie...".

              Powstania - Warszawa, Paryż, Praga:
              - nie chodziło o wyzwolenie miast spod okupacji niemieckiej, bo wiedziano, że to jest tylko kwestią czasu, było jasne, że Niemcy wojnę już przegrały,
              - walczono z Niemcami, ale celem było przejęcie władzy i ustanowienie konkretnego ustroju społecznego,
              - spodziewano się szybkiego nadejścia pomocy, choć nie było to z nikim uzgodnione, a szybkie wyzwolenie miasta nie było wcale celem strategicznym wyzwolicieli.
              - zarówno w Warszawie jak i w Paryżu powstańcy oczekiwali pomocy, ale przychodzące z pomocą wojska chcieli powitać jako niepotrzebnych gości,
              - w okresie poprzedzającym oba powstania, alianci powstrzymywali się od znaczących zrzutów broni zarówno do Polski jak i do Francji. Do Polski aby nie była użyta przeciw komunistom, do Francji aby nie posłużyła komunistom do zdobycia władzy.

              Powstanie Warszawskie - uzupełniająco ża Stefanem Jerzym Siudaolskim:
              - oddziały idące na pomoc Warszawie były rozbrajane przez sowiety
              - desant polski był ostrzeliwany przez artylerię sowiecką
              - Polski zwiad koło Warki wykazał, że nie było wojsk niemieckich,
              - Sowieci ostrzeliwali samoloty lecące na pomoc Warszawie
              - Węgrzy chcieli przejść na stronę powstańców,
              - czy ludzie się cieszyli po wybuchy Powstania? Tak Dokąd nas cofnięto?
              - Drezno, Hamburg - porównanie znacznie większych strat w miastach niemieckich a sytuacja tych miast dzisiaj
              - I AWP – skład, doświadczenia,

              Powstanie w Pradze trwało od 5 do 8 maja 1945 roku. Powstanie w Paryżu rozpoczęło się 20 sierpnia w formie nękania niemieckich patroli, ale nie atakowano zajętych przez Niemców budynków i już 21 sierpnia rozpoczęły się negocjacje z Niemcami.Powstanie Warszawskie upadło bo Stalin nie tylko nie udzielił pomocy dla walczącego miasta, ale uniemożliwiał niesienie pomocy miastu, działając tym samym na rękę hitlerowcom. Powstanie w Paryżu czy Pradze zakończyło by się o wiele bardziej tragicznie niż Warszawskie gdyby nie pomoc udzielona przez aliantów i własowców. Sowieci poddawali represjom te same kręgi społeczeństwa co hitlerowcy tylko przez wiele lat dłużej. Nasi oficerowie w niewoli sowieckiej zginęli bo nie mieli wątpliwości, że komunizm to ustrój nie dla nich. Społeczeństwo sowieckie aby dojść do podobnych wniosków potrzebowało trzech pokoleń od czasów Katynia. To nie w Powstaniu Warszawskim wyginęła inteligencja ale znacznie wcześniej już w latach 1939-41 na skutek wspólnych działań NKWD i Gestapo – do Powstania w Warszawie poszły wszystkie grupy społeczne i tak ginęli. Twirdzi się, że Katyń i Auschwitz był wynikiem ustaleń jakie zapadły na III konferencji NKWD I Gestapo - strony dawały sobie wolna rękę i ustalały zasady wyniszczenia inteligencji polskiej.

              Rok 1956 w moim przekonaniu czeka jeszcze na swoje opracowanie. A kiedy powstawał pomnik Dunikowskiego, czego jestem naocznym świadkiem, w tym również atmosfery owych czasów? Czy niepisana zamiana oficjalnej nazwy tego pomnika przez społeczeństwo tego miasta na popularne dzisiaj SZUBIENICE nic Tobie nie mówi? Czy kołchoźnicy z jakiejś Gruzji czy Tadżykistanu rzeczywiście z własnej woli szli wyzwalać ten kraj? Dlaczego do tego stopnia przemawia do Ciebie PiS-owska propagnada a nie same fakty będące potwierdzeniem takich a nie innych minionych czasów. Chcesz pod czyjeś dyktando uprawiać marsz do społeczeństwa bez historii tylko dla tego, że
    • podmieniec Re: czy zostanie rozebrana "Szubienica" 27.01.04, 12:53
      W latach 50-tych sporo naszych artystów "musiało" spłacić daninę służalczości
      Temu, co sami uważali za Zło. Z moim ukochanym Gałczyńskim łącznie.
      Słowo "musiało" napisałem w cudzysłowie, bo byli (nieliczni) i tacy,
      którzy "niczego nie musieli". Z takim oczywiście skutkiem, że Ich "nie było".

      Aby być artystą "istniejącym" - daninę Złu trzeba było uiścić.

      Te dawne obrazy, wiersze, książki, filmy wyciągane są czasem z dwuznacznych
      moralnie powodów. Z zasady ich autorzy, jesli żyją, albo się ich wstydzą, albo
      uważają że były konieczne w ten sam sposób, jak "tolerowanie" w okupacyjnym
      szaryn dniu facetów z hakenkrojcami w różnych miejscach odzienia.
      Zanim przyszedł czas walki - bezsensownym by było ostentacyjne umieranie za
      plucie na ten znaczek.

      Dlatego na ogół ostrożni jesteśmy z potępieniami różnych "hymnów" do Słoneczka-
      Stalina. Cenimy Tych, którzy są tego warci - i nie przekreślamy (też niestety:
      na ogół) ich wartościowego dorobku.
      Posępnie się tylko niekiedy zadumamy nad ciężarem historii przygniatającej
      czasem Ludzi.

      Czujemy potrzebę ochrony wartościowych Ludzi przed narzucaniem Im NADMIERNEJ
      odpowiedzialności za to, czego po ludzku nie byli w stanie unieść.

      Do rzeczy samej, po Wstępie:

      Osobliwym, niezrozumiałym wyjątkiem spod wymienionej "ochrony" są RZEŹBIARZE.
      Świadectwa Ich "hańby domowej" dość często w jaskrawym słonecznym świetle nie
      dają o sobie zapomnieć.

      Dlaczego ?
      "TE" filmy, obrazy, książki i wiersze - zapominamy coraz bardziej !

      DLACZEGO tak działamy, jakbyśmy nienawidzili Dunikowskiego !

      Andrzejewskiemu, Dąbrowskiej, Gałczyńskiemu - NIE PAMIĘTAMY zajadle TEGO, czego
      pamiętać nie warto.
      Wielu Rzeźbiarzom też nie dokuczają "TAKIE" Ich rzeźby. Gdzieś dyskretnie
      poznikały.

      Dlaczego taki Dunikowski nie dostępuje tej naszej Łaski".
      Dlaczego, w zaświatach tak okropnie MUSI (przez Nas) się wstydzić, jakby musiał
      np. chodzić bez majtek ?

      Pozdrawiam.
      • Gość: mamut Re: czy zostanie rozebrana "Szubienica" IP: *.norampac.com 27.01.04, 18:53
        hmm ciekawe spostrzezenia... faktem jest iz tyrania minionej epoki ciagle
        odciska na nas swoje okrutne pietno mimo iz wydaje nam sie minelo juz tyle lat
        od zakonczenia tego straszliwego i czesto haniebnego okresu naszej historii.
        Wypowiadalem sie kilkakrotnie dlaczego uwarzam iz ten pomnik powinien zniknac z
        aktualnej lokalizacji... Wiem,wiem wypowiadalem sie tez drastycznie pare razy
        aby kompletnie zniszczyc owo watpliwej urody "dzielo" ... Nie mialbym jednak
        nic przeciwko aby zorganizowac dla owego szkaradzienstwa inna lokalizacje,
        mniej zucajaco sie w oczy i w mniej cennym dla miasta niz aktualne miejscu...
        Biorac bowiem pod uwage fakt iz Centrum miasta to swietna lokalizacja na biura,
        restauracje itp itd... strata miejsca jest trzymanie tam tego straszydla
        minionej epoki.. Co do innej lokalizacji to nie byloby by to takie zle jak
        sugerowala kilkakrotnie rita aby zorganizowac cos w rodzaju parku pomnikow
        minionej epoki... Sadze ze mozna by bylo z okolic Olsztyna czy ziem Warminskich
        zebrac kilka takich "pomnikow" i umiescic w jednym miejscu...zasadzic w okolicy
        ladne drzewka, krzaczki. wylozyc kostka chodnik...przy kazdym pomniku umiescic
        tablice z informacja o tworcy i pomniku.. troche moze o okresie ktory mialy
        symbolizowac...Mlodziez szkolna moglaby tam przyjezdzac i uczyc sie o starych
        okrotnych czerwonych czasach, turysci mieliby nowa atrakcje Olsztyna...

        czuwaj
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka