Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią...

04.03.09, 18:31
(*) dla Paniężowi życzę sukcesu w dążeniu do wyjaśnienia prawdy i spokoju.
    • Gość: Nowojorczyk Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.proxy.aol.com 04.03.09, 19:17
      Bledem jest ze prokuratura wybrala na bieglego w sprawie leczenia
      pacjentki z rakiem jelita grubego (jeden z najbardziej zlosliwych i
      trudno wyleczalnych nowotworow!) specjalisty medycyny sadowej.
      Niestety, ale tutaj bieglym powinien byc profesor chirurgii
      onkologicznej.
    • Gość: Wdowiec gwiazdy mwdycyny....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 19:42
      Uważajcie na dwie gwiazdy medycyny z oddziału hematologii Szpitala
      Wojewódzkiego w Olsztynie ,panie dr. W.i R.
      • muraszka1 Re: gwiazdy medycyny....... 04.03.09, 20:26
        ponad rok temu,po'kosmetycznej'(taka byla opinia lekarza)operacji
        przeprowadzonej w olsztynskim wojewodzkim szpitalu,umarl moj
        brat,udusil sie,mial wode w plucach,operowano go z powodu schorzenia
        zoladka:(
        • Gość: si Re: gwiazdy medycyny....... IP: *.chello.pl 05.03.09, 09:54
          Co za pech... Może się chłop zalał w trupa?
      • 3cik <---------------=-- 05.03.09, 11:14
        po dr nie stawiamy kropki,. I czy jesteś pewny, że nie chodziło o panie lek. ?
    • ksiaze_olsztyn Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 04.03.09, 21:15
      To jest polski wymiar sprawiedliwości:
      1) 2 lata czekania na opinię biegłego...

      ----
      hipotetyczny dalszy scenariusz:

      2) prokuratura umarza śledztwo, na podstawie błędnej opinii
      biegłego. A umarza, bo teraz już chyba tylko morderstw w biały dzień
      nie umarzają.
      3) podanie o nowego biegłego
      4) załóżmy nawet, że rozprawa i akt oskarżenia:
      5) na rozprawie kolejne miesiące przesłuchiwań
      6) gdzie na końcu okaże się, że biegły, który jest lekarzem i
      powołany na rozprawę, będzie bronił kolegi...

      Sprawiedliwość pokrzywdzony otrzyma po 5-7 latach, w postaci albo
      uniewinnienia lekarza albo kilku lat w zawieszeniu na jeszcze mniej
      i z warunkowym zwolnieniem po dwóch, tudzież roku.

      Ale to i tak optymistyczna wersja...
      • Gość: z Olsztyna Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.olsztyn.mm.pl 04.03.09, 23:59
        Co wobec tego proponujesz? Może sam wydasz opinię?
        • ksiaze_olsztyn Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 00:30
          Swoja opinię właśnie wydałem. Powyżej. Nie zauważyłeś?
        • 4g63 Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 09:11
          > Co wobec tego proponujesz? Może sam wydasz opinię?

          ja proponuje odwołać wszelkie rozprawy bo i tak nie mają sensu po co udawać i tracić środki? same pozory :/
    • sulineczka Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 03:15
      Przede wszystkim nalezy zmienic prawo ! Lekarze oczywiscie bronia
      swoich jak moga, ale kilka glosnych spraw o duze odszkodowania
      pewnie przywrociloby ochote do rzetelnej pracy wielu lekarzom.
      Niedoksztalcone to srodowisko, pazerne ponad miare, no i oczywiscie
      wiadomo, ze ministerstwo jest zajete kreceniem lodow, a nie ochrona
      pacjentow. Kilka spraw w Trybunale moze przywrociloby proporcie. A
      swoja troga " sluzba" lekarska jest w naszym kraju skandaliczna !!!!!
      • ksiaze_olsztyn Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 03:19
        W jakim Trybunale?!
        • future_phd Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 05:37
          Nie znam przypadku, jakkolwiek sprobuje odpowiedziec na jeden zarzut.
          Odlaczono zywienie pozajelitowe (TPN).
          Zgadzam sie z tym, pacjent na TPN moze byc gora 2-3 tygodnie. Potem nalezy
          stosowac odzywianie do przewodu pokarmowego, np. najprostsze przez sonde
          zoladkowa, sonde dodwunastnicza czy jelita cienkiego, ew. tzw. guzik brzuszny (GB)
          A co do ktoregos przedmowcy o "wodzie w plucach", domyslam sie, ze pacjent mial
          obrzek pluc. Zasadniczo Furosemid dziala dobrze w stanie ostrym, ale nie wiemy
          nic o ogolnym stanie pacjenta. Moze byl septyczny? Moze kilka organow (MOF)
          wysiadlo? Przy np. nie dzialajacych nerkach trudno jest odwadniac Furosemide.
          Moze juz byl na "wolnych dializach" (CRRT), bo w tzw. szybkie dializy (4 godz co
          2 dni nie wierze w stanie ogolnym niestabilnym).
          Nie usprawiedliwiam nikogo, bo nie znam sprawy, a to jest, jak zauwazyl slusznie
          profesor Raszeja kilka tomow akt, ale staram sie patrzec obiektywnie, i tak tez
          prosze czytac moj post.
          PS. Nie jestem w Polsce.
      • Gość: pi Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.chello.pl 05.03.09, 09:53
        Kolejny specjalista wszystkowiedzący. Twoje wyobrażenia o środowisku lekarskim
        wynikają z Twojej ignorancji.
        W Polsce jest 80 tyś lekarzy. Powinno być 160 tyś. Obecnie żadne normy nie są
        spełniane i ja dziwię się dlaczego lekarze pracują za dwóch. Nie powinni
        przyjmować więcej pacjentów i ich leczyć, bo efektem tego są błędy. Tak więc
        dobra wola i chęć pomocy powoduje że zdarzają się tragedie. Lepiej dobrze zająć
        się taką ilością chorych jakie są wymogi i standardy światowe, a reszta no ćóż
        nie problem lekarzy. Przynajmniej Ci którzy na leczenie sie dostana będą dobrze
        leczeni.
    • alex-alexander Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 06:22
      Pacjenci w Polsce sa smieciem. I 2 lata trzeba czekac na opinie
      lekarska. O tempora o mores
      • Gość: doaa Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 12:37

        alexiu sklonuj biegłych ulży ci....

        W POLSCE BRAKUJE LEKARZY
        ]

        ot i tyle dotarło do sznownych betonowo - moherowych łebków ????
    • Gość: Gość Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: 212.67.156.* 05.03.09, 06:47
      A jak myślicie ilu jest biegłych z medycyny sądowej u nas w kraju?
      Jak się wejdzie na strony internetowe zakładów medycyny sądowej to można się naliczyć około setki. Licząc z dziadkami emerytami 120. 100 POTRZEBNYCH SPECJALISTÓW na cały kraj. To ja się nie dziwię, że na opinię się czeka.
    • Gość: Michaelus Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 07:49
      Dwa lata????




      To jest polska - tutaj wszystko mozliwe
    • Gość: GOŚĆ Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.mpips.gov.pl 05.03.09, 07:51
      A co na to minister Czuma????
      To skandal, żeby z powodu biegłych zawieszane były sprawy!!!!
      Sprawy wyjaśnienia śmierci.
      A za dwa lata sprawa ulegnie przedawnieniu????
      To jest przykład jak minister nie potrafi sobie radzić z podległym
      mu ministerstwem.....
      • Gość: Gość Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 09:05
        Gość portalu: GOŚĆ napisał(a):

        > A co na to minister Czuma????
        > To skandal, żeby z powodu biegłych zawieszane były sprawy!!!!
        > Sprawy wyjaśnienia śmierci.
        > A za dwa lata sprawa ulegnie przedawnieniu????
        > To jest przykład jak minister nie potrafi sobie radzić z podległym
        > mu ministerstwem.....


        ............... "minister" Ziobro tak sobie radził w podległym mu ministerstwie,
        że przeszczepy narządów "wzrosły" to zera.
    • olewus1 To jest właśnie mafia debili konowałów. Nic nie 05.03.09, 07:55
      stwierdzą bo to koledzy. Banda cynicznych śmieci. Lepiej żeby sobie to koleś
      załatwił korzystając z innej mafii, wschodniej. Szybciej, taniej i
      sprawiedliwie. Według zasad Starego Testamentu.
      • Gość: eliminator Re: To jest właśnie mafia debili konowałów. Nic n IP: *.pila.vectranet.pl 05.03.09, 09:08
        cymbał-onanista jesteś glucie,nic więcej
      • Gość: alojzy Re: To jest właśnie mafia debili konowałów. Nic n IP: *.magma-net.pl 05.03.09, 12:29
        To co piszesz-to groźby karalne.Ale w Polsce nikt nie zwraca na to
        uwagi-zwłaszcza jeśli dotyczy to "białych śmieci" bo w tym kraju jest to
        "trendy",na topie,tak ma być,taka jest linia propagandy.Tak nawiasem-onkologia
        jest dziedziną deficytową bo niewielu chce się w niej specjalizować.I ja się im
        nie dziwię.Skoro powołujesz się na Testament(nieważne Stary czy Nowy)-to mam dla
        Ciebie złą wiadomość-jesteś śmiertelny.Kiedyś umrzesz.Ale jest i dobra strona-w
        Polsce zwykle winny śmierci jest konował(debil niedouczony-wskrzeszać się nie
        nauczył )Więc i kaskę za zgon zawsze da się jakąś wydusić.Ustawić potomków .Więc
        zbieraj już dziś kwity na konowała -kiedyś zaprocentują.
        • Gość: olewus1 Re: To jest właśnie mafia debili konowałów. Nic n IP: 80.50.68.* 05.03.09, 12:46
          Widać, że jesteś lekarzem bo nie rozumiesz pojęć. To co napisałem w żadnym
          miejscu nie jest groźbą. Nie mowie o wskrzeszaniu a jedynie o leczeniu a
          właściwie o braku umiejętności leczenia. A kaskę na lekarzy... tak trzeba mieć
          bo bez łapówki nawet nie jesteście zainteresowani stanem zdrowia chorego. Sam
          użyłeś określenia "białe śmieci" no i trudno się z tym nie zgodzić. I jest
          różnica między Starym a Nowym Testamentem ale tej wiedzy jako po debilu lekarzu
          sie nie spodziewam.
          • Gość: lekarz Re: To jest właśnie mafia debili konowałów. Nic n IP: 89.107.243.* 05.03.09, 12:57
            olewusku jak mawia przyslowie"nie strasz,nie strasz bo sie zesrasz"
            jestes typowym prymitywkiem bez wyksztalcenia ziejacym nienawiscia
            do ludzi modzejszych od ciebie,czyli praktycnie do wszystkich :)
            ciesze sie ze sa znikome szanse na to ze bede cie kiedykolwiek
            musial leczyc.
            • Gość: olewus1 Re: To jest właśnie mafia debili konowałów. Nic n IP: 80.50.68.* 05.03.09, 13:05
              I bardzo dobrze bo najpierw musiałbyś nauczyć się to robić. Zajmij się może
              najpierw zwierzątkami a potem przejdź na ludzi. Wspaniale, że czujesz się mądry.
              Chyba tylko wy "białe śmieci" (cytując poprzedników) myślicie tak o sobie i
              wioskowe matołki, tyle że oni też tak o księżach myślą. Potrzebuje tylko was do
              wypisywania recept. Resztę i tak spie...cie.
              • Gość: doc Re: To jest właśnie mafia debili konowałów. Nic n IP: 94.254.138.* 05.03.09, 17:53
                słuchaj bydlaku, nie zasługujesz aby splunąć, ale powiem ci, że już niedługo nie
                będę musiał nawet recepty wypisywać takim jak ty!! wyleczyliście mnie z
                wszelkich ideałów, które miałem! skutecznie, ponownie spadam z tego kraju tym
                razem na zawsze! resztę kolegów zachęcam do tego samego, a ty będziesz leczył
                się u adwokatów, urzędasów i prokuratorów! przecież to tylko wypisać receptę!
            • pissonu To jest mafia debili konowałów, i nierobow 05.03.09, 16:39
              lekarz napisał(a):

              > olewusku jak mawia przyslowie"nie strasz,nie strasz bo sie zesrasz"
              > jestes typowym prymitywkiem bez wyksztalcenia ziejacym nienawiscia
              > do ludzi modzejszych od ciebie,czyli praktycnie do wszystkich :)
              > ciesze sie ze sa znikome szanse na to ze bede cie kiedykolwiek
              > musial leczyc.


              Przeciez najglupsi ludzie po prawnikach i politykach to lekarze!
              Zby znalezc madrego lekarza trzeba dlugo kopac na cmentarzu, bo ci najlepsi
              sa glebiej pochowani!

              Obecnie lekarz to w 75% oszust, 20% gambler, a w 5% polityk!

              PS.
              Lekarze nie lecza, tylko sprzedaja grozne substancje chemiczne w
              partnerstwie z oszustami produkujacymi prochy!
              • Gość: lekarz Re: To jest mafia debili konowałów, i nierobow IP: 89.107.243.* 05.03.09, 17:32
                > Obecnie lekarz to w 75% oszust, 20% gambler, a w 5% polityk!
                >
                wlasnie takie teksty przypominaja mi czemu juz nie lecze Polakow.
            • Gość: levi Re: To jest właśnie mafia debili konowałów. Nic n IP: *.251-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 05.03.09, 18:34
              lekarzu,
              Twoi koledzy ciężko pracują na ogólną opinię o polskiej medycynie.
              Rząd im pomaga. Nie dasz rady przekonać ludzi, że lekarze są cacy.
              Ja zawsze chodzę do dwóch, trzech lekarzy po jedną opinię. Jeśli
              jestem niezadowolony proszę o opinię na piśmie (rzadko dostaję).
              Zgadnij dlaczego. Medycyna to nauka a nauka opiera się na faktach.
              Obecnych faktach. Nasi lekarze wróżą z fusów,często są partaczami,
              są niedokształceni albo posiadają przestarzałą wiedzę. Nagminnie
              wywyższają się. Często leczą według utrwalonych lub wyznaczonych
              przez kogośtam w szpitalu standardów.

              Studia medyczne to tylko studia (które niekoniecznie produkują tylko
              dobrych lekarzy) a wiedza i doświadczenie to też nie rzeczy
              nieosiągalne dla innych. Tak jak i kasta prawnicza medyczna też ma
              wrzód na tyłku w postaci starych degeneratów siedzących zazwyczaj
              wysoko.

              Nasza polska opieka medyczna to zakalec z rodzynkami na spodzie i
              rządową kupą na górze. Ditto.
              • czysty_jogurt Re: To jest właśnie mafia debili konowałów. Nic n 05.03.09, 20:09
                1. Chodzisz do POLSKICH czy BELGIJSKICH lekarzy?
                2. Czy widziales 2 (DWA) IDENTYCZNE przypadki jakiegokolwiek rozpoznanie.
                Moge Cie zapewnic, ze NIE istnieja.
                Dlatego tez w medycynie nie uzywa sie slowa "ZAWSZE" czy "NIGDY".
                Podobnie i badania naukowe nie UDOWADNIAJA hipotezy, ale SUGERUJA, ze tak
                PRAWDOPODOBNIE jest. Podkreslam, PRAWDOPODOBNIE.
                Medycyna jest nauka EMPIRYCZNA.
                • Gość: levi Re: To jest właśnie mafia debili konowałów. Nic n IP: 194.202.236.* 06.03.09, 10:25
                  Empiryczna ... w XXI wieku. No to tu tkwi problem. Problem z
                  polskimi lekarzami. Zaawansowana diagnostyka jest dla nich poza
                  zasięgiem -> wróżki. LOL. Wie ktoś jak wypisać się z NFZ ?

                  Oczywiście, że mieszkam w Polsce. Jaki byłby sens podnoszenia tej
                  kwestii. Czasami tylko pracuję w Belgii. Nie bądź taki głupio-mądry.
                  Skup się na dyskusji.

                  Dla mnie to EOT jakby ktoś miał wątpliwości.
      • Gość: do olewusa Re: To jest właśnie mafia debili konowałów. Nic n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 14:52
        wiesz przyjemniaczku, kiedyś pokłady wylewanej żółci cię zabiją i
        mam nadzieję że w decydującej chwili gnoju nie będzie przy tobie
        lekarza i zdechniesz sobie czując się męczennikiem.....
        wiesz twojeposty są beznadziejne...
    • Gość: pacjent dziennikarz nie napisał o solidarności lekarzy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 08:04
      a jest to przestępcza działalność, realizowana w grupie zawodowej, z
      potencjalnym szantażem na przyszłych pacjentach.

      I nad czym tu załamywać ręce, albo się dziwić, jak za przeproszeniem
      pismo "Polityka" biadoliło nad PRL-em.
    • extrafresh Prawniczo-lekarska sitwa nie do przebicia... 05.03.09, 08:22
      Nie ma szans na rozwiązanie tej sprawy.
      Szkoda nerwów.
    • st1111 Ludzie umierają 05.03.09, 08:30
      Wyłącznie w skutek błędów lekarskich.Wszyscy najlepsi lekarze powinni zostać
      ekspertami w przyznawaniu odszkodowań.Forsa przeznaczona na leczenie powinna
      trafiać do kieszeni pokrzywdzonych.
      • czysty_jogurt Re: Ludzie umierają 05.03.09, 17:35
        st1111 napisał(a):

        > Wyłącznie w skutek błędów lekarskich.Wszyscy najlepsi lekarze powinni zostać
        > ekspertami w przyznawaniu odszkodowań.Forsa przeznaczona na leczenie powinna
        > trafiać do kieszeni pokrzywdzonych.

        Moze "w skutek" akcji takich "mondrych inaczej" jak "st1111".
        Napisze taki: "Rozstrzelac, nie trzeba puscic", zamiast "Rozstrzelac nie trzeba,
        puscic" i czlowiek ginie. Ew. taki "mundry" wypisze mandat na "czysta zlotych" itp.
        A powaznie, radze wytrzezwiec albo leczyc sie, bo ten post jest calkowicie
        bledny z zalozenia.
        Leczenie istnieje od epoki kamienia lupanego.
    • Gość: ols Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 08:31
      Jest tylu emerytowanych lekarzy - może trzeba zacząć ich zatrudniać za
      porządne pieniądze jako ekspertów, może trzeba odżałować trochę pieniędzy i
      zatrudniać emerytowanych lekarzy z Unii - na pewno da się to rozwiązać tylko
      trzeba ruszyć głową i tyłkiem zza biurka.
      • Gość: ??? Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.chello.pl 05.03.09, 21:18
        Mam dla Ciebie zagadkę - dlaczego po 5 latach niewykonywania zawodu lekarza traci się prawo do wykonywania zawodu?
    • Gość: majk Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.prz.rzeszow.pl 05.03.09, 08:35
      I dlatego te debile w białych kitelkach mogą wciąż pozostawać bezkarne- teraz z pensyjkami po kilka tysięcy za swoją "odpowiedzialność"...Nie prościej wynająć dresa z kałachem zamiast czekać latami na "sprawiedliwy" wyrok?
    • Gość: Toni Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 05.03.09, 08:36
      Rozumiem bol po utracie osoby bliskiej. Ale to nie sprawa dla sadu
      tylko do porozmawiania z mezem zmarlej,pod warunkiem, ze on
      zrozumie, ze zmarla z powodu nowotworu. Nigdzie na swiecie nie
      mozna "nie dopuscic" do zakazenia otrzewnej. Z wielu tez powodow nie
      pobiera sie zawsze wycinka watroby bo leczenie nie bedzie inne
      chocby nie wadomo co tam stwierdzono a watroba takich pobran "nie
      lubi" i mozna mocno zaszkodzic. No i leczenie pozajelitowe ma sens
      do pewnego momentu, pozniej moze nawet zaszkodzic.
      Wielu pacjentow daje sie z takiego nowotworu wyleczyc, wszystkich,
      niestety, nie.
      Nie mozna rozmnozyc bieglych ani ich sklonowac. Trudna ,
      niewdziecna , bardzo pracochlonna praca i naturalnie, nisko platna.
      Bedzie tylko gorzej.
      • twojabogini Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 09:04
        W tej chwili na rozmowy jest już za późno. Wiele spraw o
        odszkodowanie nie byłoby zakładanych, gdyby w trakcie procesu
        leczenia rzetelnie informowano o wszystkim pacjentów i ich bliskich.
        Jeśli uprzedmiatawia się pacjenta, burczy coś w odpowiedzi na jego
        pytania, należy oczekiwać, że pacjent, podobnie jak jego bliscy
        stanie się nieufny. Doktor nie omówił wykonanego zabiegu? Pewnie coś
        poszło nie tak. Nie mówi czemu się czuję gorzej? Pewnie podał mi złe
        leki i nie chce żeby się wydało.
        Był czas na rozmowy, teraz jest żal, nieufność. Pewnie jeszcze
        lekarze czują się obrażeni, że oni "tyle pracy włożyli i zadnej
        wdzięczności". A przecież zrobili wszystko, co w ludzkiej mocy. Otóż
        nie wszystko. Pacjenci i ich rodziny mają emocje i uczucia i trzeba
        z nimi rozmawiać, tłumaczyć, dać wybór. Łatwo odłączyć dożywianie
        pozajelitowe, trudniej przyjść i wyjaśnic pacjentowi, że za dwa dni
        chciałbym odłączyć, dlatego a dlatego...Będzie to korzystne, bo...

        Komunikatywność większości polskich lekarzy jest fatalna. Po części
        wynika ona z przepracowania, po części z braku przygotowania do
        rozmów typu - istnieje ryzyko, że leczenie nie okaże sie skuteczne,
        tak może Pan umrzeć, nie, taka operacja nie zawsze przynosi efekty.
        Myślą, że lepiej dla pacjenta będzie jeśli powiedzą: nie to tylko
        taki zabieg, kosmetyka.

        Większość znanych mi lekarzy wierzy w to (!), że jeśli pacjentowi
        powie się, że wszystko będzie dobrze, to on w to uwierzy i dzięki
        temu pacjent będzie mieć większe szanse na ozdrowienie. Jest
        prawdą, że wiara pacjenta w powodzenie leczenia usprawnia jego
        przebieg i zwiększa szansę na wyleczenie. Ale nie ma magików którzy
        wywołają u pacjenta pożądany optymizm jednym zdaniem: będzie
        dobrze/nie ma się o co martwić...Może jeszcze powinni włączyć w
        repertuar: będzie Pani zadowolona?

      • op_par Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 10:42
        W sytuacjach ekstremalnych padają określenia i słowa drastyczne!
        Poziom "propozycji" rozwiązania świadczy o klasie i środowisku wypowiadających się.
        Biegły sądowy zawsze jest obiektem ataku jednej ze stron, niezależnie od tego
        jak rzetelna jest jego opinia.
        Lekarze klinicyści, w obecnej sytuacji gdy na marne pieniądze za opinię nie
        można się doczekać miesiącami, albo wcale od sadu, słusznie odmawiają udziału w
        tej zabawie.
        Sprawa jest absurdalna- nowotwór złośliwy- bo złośliwe się rozwija i ma złe
        rokowanie(najczęściej).
        Bolszewicko - chamskie propozycje i odnoszenie się do lekarzy nie wiem czy
        wynika z bliskości granicy z "naszym wzorem i przykładem"! To powoduje iż wielu
        z lekarzy rezygnuje z pracy w Polsce.
      • axie33 Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 18.05.09, 21:49
        Gościu, może tobie powinien ktoś bliski "zejść z tego świata" pod okiem jakiegoś konowała???????????????

        Gość portalu: Toni napisał(a):

        > Rozumiem bol po utracie osoby bliskiej. Ale to nie sprawa dla sadu
        > tylko do porozmawiania z mezem zmarlej,pod warunkiem, ze on
        > zrozumie, ze zmarla z powodu nowotworu. Nigdzie na swiecie nie
        > mozna "nie dopuscic" do zakazenia otrzewnej. Z wielu tez powodow nie
        > pobiera sie zawsze wycinka watroby bo leczenie nie bedzie inne
        > chocby nie wadomo co tam stwierdzono a watroba takich pobran "nie
        > lubi" i mozna mocno zaszkodzic. No i leczenie pozajelitowe ma sens
        > do pewnego momentu, pozniej moze nawet zaszkodzic.
        > Wielu pacjentow daje sie z takiego nowotworu wyleczyc, wszystkich,
        > niestety, nie.
        > Nie mozna rozmnozyc bieglych ani ich sklonowac. Trudna ,
        > niewdziecna , bardzo pracochlonna praca i naturalnie, nisko platna.
        > Bedzie tylko gorzej.
    • Gość: Dr Astic Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 08:49

      jak zwykle jałowe dywagacje pismaków.Rozumiem żal tego człowieka po śmierci
      żony,ale przecież była chora na śmiertelną chorobę.Przyjmijcie do
      wiadomości,że miała po prostu prawo umrzeć.Nic nie wiemy na temat stopnia
      złośliwości nowotworu,jego dokładnego umiejscowienia .przebiegu leczenia.Mogło
      np. dojść do nagłego krwawienia z przewodu pokarmowego.Z przerażeniem
      obserwuję od kilku lat tę nagonkę medialną na lekarzy.Opisywane rzekome błędy
      i naduzycia sa oceniane przez ludzi nie mających o tym żadnego pojęcia.Sprawa
      zapaści polskiej transplantologii jest tu najlepszym przykładem.A niestety
      tylko niewielki procent tych rewelacji jest prawdziwy,bo większośc to wyssane
      z palca pismackie niusy.


















      • maretina Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 11:36
        No właśnie, piszesz "nie wiemy" a potem, że to śmiertelna choroba... rak może
        być śmiertelny, ale nie musi... prawda?
    • emeryt21 Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 08:57
      Skoro tak dlugo czeka sie na opinie lekarska to dlaczego sady nie
      zwracaja sie o to do specjalistow za granica???
      Blisko np. do Bialorusi.Oni wcale nie sa gorsi od naszych
      zapracowanych bieglych.
      Na miejscu tago meza wystapilbym z takim wnioskiem do sadu.
      • Gość: do emeryta Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 11:04
        a zapłaciłbyś za koszty tłumaczenia każdego skrawka dokumentacji
        medycznej np. na białoruski, ponadto opinie wydaje tylko lekarz
        mający uprawnienia biegłego sądowego na terenie RP ewentualnie UE a
        Białoruś ani tu ani tu nie należy, i jeszcze skąd ta opinia o
        fachowości białoruskiej medycyny? miałem kiedyś (nie-)przyjemnosc
        korzystac z izby przyjec szpitala w Grodnie nie polecam...
    • mrsa Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 09:07
      Niestety istnieje tendencja,aby oskarżać lekarzy o każdy zgon i każde
      powikłanie jakie występuje podczas leczenia.Stąd prawdopodobnie takie
      obciążenie biegłych opiniami lekarskimi.Rodziny chorych zapominają niestety ,że
      wszyscy jesteśmy śmiertelni i lekarze nie są w stanie uratować każdego
      człowieka.Mówienie o" banalnej małej zmianie w jelicie grubym" wynika jedynie z
      niewiedzy i naiwności.Rak jelita grubego jest coraz częściej rozpoznawanym
      nowotworem, w skali kraju jest obecnie ponad 10 000 przypadków rocznie ,ponad
      5000 chorych umiera co roku z powodu tego nowotworu.Trudno jest mi odnieść sie
      do tego przypadku ,ale pragnę tylko zaznaczyć ,że podczas resekcji jelita
      grubego zawsze przecina sie jelito zawierające całą gamę komórek
      bakteryjnych,tak więc mozliwość wystąpienia zapalenia otrzewnej zawsze istnieje
      .Nasuwa mi sie także smutna myśl,że wytaczanie procesów o błędy w sztuce
      lekarskiej ma często swoje podłoże nie w poczucie krzywdy ale w nadziei na
      sute odszkodowanie.A jeśli chodzi o tego durnia ,który pisze o debilach w
      białych fartuchach,zmieni zdanie,gdy sam zostanie pacjentem.Brakuje specjalistów
      nie tylko do pisania opinii sądowo-lekarskich.Proszę spróbować rozpocząć
      leczenie u endokrynologa.neurologa,gastrologa itd w warunkach tzw.społecznej
      służby zdrowia- tutaj też,ze względu na brak lekarzy, są to miesiące oczekiwania.
      • Gość: r Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 09:40
        Ale ludziom śpieszno do odebrania odszkodowania.

      • Gość: Ula Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.chello.pl 05.03.09, 11:12
        Muszę się zgodzić z 'mrsa'. W mojej rodzinie dwukrotnie zdarzyło
        się, że osoby chore na nowotwór, które bardzo chorobę zaniedbały i
        pomimo, że wiedziały o chorobie nie podejmowały leczenia, trafiały
        wreszcie do lekarza na skutek nacisku rodziny w stanie
        nieuleczalnym. Lekarze oczywiście podejmowali terapię stosowną dla
        pacjenta, którego nie można w aktualnej chwili operować, ale
        obydwoje zmarli. Oczywiście najblizsi zmarłych (w jednym przypadku
        córka, a drugim przypadku mąż) uznali, ze to lekarze są winni ich
        śmierci z powodu (cytuje): "zastosowania niewłasciwej chemii"... To
        były dla mnie bardzo jaskrawe rzykłady przerzucania winy tam gdzie
        jej nie było. Dodam tylko, ze jedna z kobiet miała tak
        zaawansowanego raka piersi, że nawet w niezbyt dopasowanym stroju
        była ogromna dysproporcja w wielkości piersi, ale winny lekarz...
      • Gość: Cail Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: 195.78.237.* 05.03.09, 11:34
        Żadnego obciążenia nie ma, po prostu nie wypowiadają się w sprawach kolegów i
        ich błędnych decyzji. Ot, biała mafia.
        O kolejkach do specjalistów wiem, bo leczę się u neurologa - 4, 5 miesięcy
        oczekiwania na wizytę to norma w całej Polsce.
        Te problemy można łatwo ukrócić. To bagno należy sprywatyzować i tyle, a w
        dodatku zlikwidować składki na jakieś NFZ i cholera wie na co jeszcze. Pacjent
        traktowany jak klient, a nie śmieć, to marzenie wielu chorych w Polsce.
      • maretina Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 11:38
        te 5 tysięcy umiera, bo zazwyczaj rozpoznaje się raka jak już ma przerzuty do
        wątroby,płuc lub mózgu, wtedy jest kicha, ale wcześniej można skutecznie z tym
        walczyć.
      • nurse_manager Re: Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 19:38
        "MRSA" - dziekuje za wywazony post.
        PS - Twoj nick to z "M.R.S.A" (Methicillin Resistant Staphylococcus Aureus")?
        Domyslam sie, ze rozmawiam z kolega/kolezanka z branzy.
        Pozdrawiam
    • Gość: Kaja zmarła z powodu raka IP: *.xdsl.centertel.pl 05.03.09, 09:24
      To wynika z artykułu. Mieli zupełnie nic nie robić?
      • maretina Re: zmarła z powodu raka 05.03.09, 11:30
        Rodzina chce tylko sprawdzić czy nie było błędu w postępowaniu. Ma do tego
        prawo, szczególnie w sytuacji, kiedy choroba, na którą cierpiała pani Teresa
        zazwyczaj jest leczona z dużym sukcesem i śmiertelność w raku jelita grubego nie
        jest duża. Niech się wypowiedzą biegli. Daj im szansę.
    • Gość: kuba Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... IP: *.ols.vectranet.pl 05.03.09, 10:01
      Bardzo współczuję temu panu,ale nie rozumiem czemu aż tak zależy mu na
      czasie.Dwa late w te, czy wewte, życia żonie nie wróci.Chyba w tym wypadku
      najważniejsze jest wyjaśnienie sprawy, a nie czas dochodzenia do prawdy.
    • ceziu75 Pora badać przestrzeganie procedury w danym przyp 05.03.09, 10:04
      Pora może badać zachowanie przez lekarza procedury dla danego
      przypadku. Wtedy nie będzie konieczne opinia biegłogo w większości
      spraw. W obecnej sytuacji pacjent, rodzina jego jest bezsilna w
      odniesieniu do korporacji lekarskiej. Może z racji nie równego
      traktowania trzeba wystą pić do Europejskiego Trybunału
      Sprawiedliwości państwo Polskie, że doprowadza do tego stanu rzeczy.
      • nurse_manager Re: Pora badać przestrzeganie procedury w danym 05.03.09, 19:33
        ceziu75 napisał:

        > Pora może badać zachowanie przez lekarza procedury dla danego
        > przypadku. Wtedy nie będzie konieczne opinia biegłogo w większości
        > spraw. W obecnej sytuacji pacjent, rodzina jego jest bezsilna w
        > odniesieniu do korporacji lekarskiej. Może z racji nie równego
        > traktowania trzeba wystą pić do Europejskiego Trybunału
        > Sprawiedliwości państwo Polskie, że doprowadza do tego stanu rzeczy.

        Jaka to konkretna "procedura" dla danego przypadku?
        W medycynie KAZDY przypadek jest INNY. Jeden pacjent z RSV(+) pokaszle kilka
        dni, dostanie troche wiecej plynow doustnie i biega za 3-4 dni, inny konczy na
        OIOM-ie zaintubowany, czesto z tzw. "coughing spell" = bradykardia z niskim
        SpO2, wymagajace natychmiastowej interwencji. On tez bedzie raczej biegal, ale
        nie za 3-4 dni, moze z 3-4 tygodnie.
        Nie mowmy o "procedurach" w przypadkach ROZPOZNAN. Procedury to np. algorytmy
        szybkiej intubacji albo zalozenie centralnego dojscia zylnego.
    • bmc3i W Strasbourgu tez trzeba czekac 5 lat :) 05.03.09, 10:18

    • ann_alice Dlaczego zmarła mi żona? Biegli nie mówią... 05.03.09, 10:25
      Jak dla mnie, to sprawa kwalifikuje się do Strasburga.
      O ile wiem, to może on dostać odszkodowanie od państwa polskiego za
      to, że sprawa się przeciąga zbyt długo.
    • Gość: kuba ponawiam pytanie IP: *.ols.vectranet.pl 05.03.09, 11:20
      Jakie znaczenie ,teraz kiedy chora zmarła ma czas wydawania opinii biegłego?
      Przecież zmarłej to życia nie przywróci.
      • maretina Re: ponawiam pytanie 05.03.09, 11:35
        Ma, np. w sprawie ewentualnego odszkodowania, ubezpieczenia, dla spokoju rodziny
        i odbycia żałoby ze świadomością, że to co się stało było nieuchronne a nie
        niepotrzebne.
        Ma znaczenie dla tych, którzy chorują teraz lub za jakiś czas zapadną na tę
        chorobę- jeśli w Olsztynie leczy się dobrze, jeśli mamy dobrych specjalistów to
        ok, jak robią błędy to powinni mieć tego świadomość, żeby coś w swoim
        postępowaniu zmienić, ulepszyć itd...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja