Moje zdanie o kryzysie-uratuje nas napalm

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 26.03.09, 13:06
"Wszyscy" mają jedną metodę na przeczekanie.A potem znowu jeden wielki boom
gospodarczy i tak srata ta ta debata do usrania będzie i będzie i będzie i
nigdy się nie zmieni.
    • mobydickzolsztyna Re: Moje zdanie o kryzysie-uratuje nas napalm 26.03.09, 14:55
      "Ożywczy jest zapach napalmu płonącego o poranku"

      Lubisz te klimaty?
      • Gość: Znak Re: Moje zdanie o kryzysie-uratuje nas napalm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 15:07
        Coś jak ożywczy dymek z krematorium o poranku? Mobi, widać że znasz
        i kochasz te klimaty.
        • mobydickzolsztyna Re: Moje zdanie o kryzysie-uratuje nas napalm 26.03.09, 15:16
          Kremację (siebie) u Rodziny "zamówiłem".
          Co będę ziemię blokował, skoro demografia już prognozuje stanie na jednej nodze!

          A ten wyjątkowo szokujący głupotą cytat o napalmie to gdzieś czytałem.
          Może Kto wie GDZIE, bo nie pamiętam.
          • oberpolicmajster Re: Moje zdanie o kryzysie-uratuje nas napalm 17.02.10, 02:58
            Czas Apokalipsy, profani...
    • Gość: Halina Re: Moje zdanie o kryzysie-uratuje nas napalm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 23:28

      Skręcam długopisy na zlecenie, czym uzupełniam budżet domowy.
    • Gość: czesiek Re: Moje zdanie o kryzysie-uratuje nas napalm IP: *.ovh.net 02.08.09, 22:16

      świńska grypa załatwi sprawę
    • Gość: max Re: Moje zdanie o kryzysie-uratuje nas napalm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 14:18
      w850.wrzuta.pl/film/9MJdCtdMZ1G/jest_super
    • Gość: as Re: Moje zdanie o kryzysie-uratuje nas napalm IP: 64.191.33.* 16.02.10, 21:54

      kryzys nas ominął, dobra robota rostowskiego
    • edico Re: Moje zdanie o kryzysie-uratuje nas napalm 17.02.10, 01:22
      Mentalność powodowana strachem przed wyjawieniem swojego stanowiska i oceny
      sytuacji. Ma to swoją cezurę objawiająca się właśnie takim zjawiskiem.
      Skoro mowa o historii, niejednokrotnie zastanawiałem się, czy nie jesteśmy
      właśnie takimi spolegliwymi mentalnymi tchórzami, których nie stać jest na pracę
      u podstaw korygującą błędy na bieżąco a tylko skarbonka pokornie zbierająca
      niezadowolenie do następnego bum. Historia naszych ojców wydaje się temu
      przeczyć, ale czy ta kolejna praca u podstaw nie była kolejnym jakimś bum?

      Ile było wrzasków, planów i zamiarów po roku 1989 np. w kwestii Polonii na
      wschodzie i na zachodzie. Co by nie było, trzeba przyznać, że Kwaśniewski
      wykonał dobrą robotę, chociaż trudno potraktować to bez uwag. Kaczyński nie
      tylko przefajdał Polonię na Syberii, Kaukazie czy Irkucku, ale pozwolił sobie na
      wyrzeźbienie tryzuba na twarzy przez Juszczenkę i zapudrować nos Łukaszence.

      Czy potrzebne jest kolejne bum, by przywołać do porządku przypadkowe władze
      wyłonione na zasadzie pospolitego ruszenia?
Pełna wersja