Gość: ja IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.04.09, 19:44 ciekawe czy "normatywy techniczne" dopuszczaja tak zdewastowane chodniki, dziury w jezdni i inne nasze olsztynskie kwiatki. kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: turecki Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.04.09, 21:07 Nie wiem jak to wytułmaczyć, ale nie tylko piesi, a także kierowcy czekają w nieskończoność na światłach. Ciekawe czy rozporządzenia określają maksymalny poziom głupoty fachowcow od instalowania i programowania sygnalizacji świetlnych. Często jeżdżę do stolicy i nie ma tam sterowania wlotami i jeździ się znacznie lepiej i płynniej niż w Olsztynie. Z obsrewacji też widzę, że tam gdzie zainstalowano sygnalizację, na której trzeba oczekiwać na zmianę świateł dłużej niż 3 minuty!!! wzrosła liczba zdarzeń drogowych, a przyczyna jest jedna - wszyscy jadą i idą na czerwonym jeżeli mają w perspektywie spędzenie pół dnia na jednym skrzyżowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *.* Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.04.09, 21:18 Powoływanie się na jakieś idiotyczne normatywy, świadczy o braku elastycznego podejścia do tego uciążliwego problemu. Tak jak idiotyczne są guziki na słupach, tak samo idityczne są zatapiane pętle indukcyjne. Jedno i drugie rozwiązanie się nie sprawdza, tak jak nie sprawdza się pan Jaszczuk na swoim stanowisku. Zawodzi kompletnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maremarmar Re: Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa 25.04.09, 21:05 > Powoływanie się na jakieś idiotyczne normatywy, świadczy o braku > elastycznego podejścia do tego uciążliwego problemu. Jestem przekonany, że jeśli by się wczytać w te sławetne dyrektywy, to okaże się, że odpowiedź urzędasów jest zwykłym mydleniem oczu, spławianiem petenta i liczeniem na to że nikt nie powie "sprawdzam". Nie raz okazywało się, że urzędnicy: a) nie znają przepisów na które się powołują b) nie poprawnie (bezmyślnie) je interpretują c) stosują je do sytuacji, do których ewidentnie nie powinny być stosowane. Tak więc nie wolno się poddawać, trzeba podnieść rękawicę i wykazywać niekompetencję (i złą wolę) takich urzędników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: user Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 07:45 Po prostu banda pieniaczy. Gdyby miasto miało tyle pieniędzy, żeby odnowić wszystkie ulice i chodniki, to przecież tak by zrobiło. Każdy potrafi tylko mordę drzeć 'daj!' bez pomyślunku, że przecież skądś to trzeba wziąć. A co od normatywów i przepisów, to tak zostały opracowane, żeby działać optymalnie, nawet jak nie wszyscy rozumieją zasadę ich działania. Więc więcej pokory warchoły i prostaki, bo czasy Soplicy już nie wrócą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lll78 Re: Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa IP: 141.194.8.* 23.04.09, 08:09 Panie/Pani Gość. Prosze nie obrazac forumowiczow - to po pierwsze. A po drugie gdyby miejscy fachowcy potrafili tak zaprojektowac droge, profil zakretow, ustalic warunki przetargu i odbioru inwestcji aby juz na wstepie po oddaniu do uzytku drogi nie bylo w niej dziur, nierownosci, zlych polaczen dywanikow to ludzie by nie narzekali. Jakims dziwnym trafem w innych miastach wojewodzkich drogi sa rowne, nie rozwalaja sie po pol roku, swiatla w nocy sie nie pala i jakos te ruch wyglada. A tutaj w tej ciezkiej komunie to nic nie wyglada jak powinno!! wiec wiecej pokory co do umiejetnosci urzednikow - i zdaje mi sie ze wiecej potory co do wlasnych umiejetnosci panie/pani Gosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor wniosku Re: Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa IP: *.gprs.plus.pl 23.04.09, 09:45 Gość portalu: user napisał(a): > Gdyby miasto miało tyle pieniędzy, żeby odnowić > wszystkie ulice i chodniki, to przecież tak by zrobiło. Każdy potrafi tylko > mordę drzeć 'daj!' bez pomyślunku, że przecież skądś to trzeba wziąć. Drogi userze, ja w swoim wniosku nie domagam się wydatków, tylko działania, którego koszty powinny być wpisane w pensje pracowników MZDMiZ. Więc daruj sobie te kąśliwe i bezsensowne uwagi. A co od > normatywów i przepisów, to tak zostały opracowane, żeby działać optymalnie, > nawet jak nie wszyscy rozumieją zasadę ich działania. Owszem, rozumiem te normy, wczytałem się w nie bardzo dokładnie. Sęk w tym (jeśli przeczytałeś uważnie artykuł, powinieneś to zrozumieć), że normy te wyznaczają pewne wartości graniczne określonych parametrów. W przypadku trwania zielonego światła dla pieszych MZDMiZ przyjął najkrótszy dopuszczony prawem czas. Moim (i nie tylko moim, bo pod wnioskiem zebrałem sporo podpisów) zdaniem jest to ewidentna dyskryminacja pieszych, o ile nawet nie jawne prześladowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiuuu Nie dyskryminować pieszych !!! IP: *.olsztyn.mm.pl 24.04.09, 01:15 Po co przyciski dla pieszych na skrzyżowaniu 11.Listopada - Pl. Jedności Słowiańskiej - Nowowiejskiego, skoro bez ich naciskania w nocy i tak pojawia się faza zielona dla piezych, mimo że nikogo nie ma (nikt nie nacisnął przycisku) jak również nie ma pojazdów - nie ma również wzbudzenia pętli indukcyjnych zamontowanych w jezdni? Zachodzi prawdopodobieństwo niemal równe pewności, że w ciągu dnia również przyciski służą tylko do robienia pieszych w balona, bo i tak piesi będa mieć zielone światło czy nacisną przycisk czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: low Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa IP: *.olsztyn.mm.pl 23.04.09, 09:23 Jest wiele miejsc uciążliwych dla pieszych. Opiszę tylko jedno: po Wysoką Bramą. Podczas oczekiwania na zielone przez ulicę przejeżdżają trzy fale samochodów ze świateł spod Ratusza. Przejeżdża pierwsza fala - na jezdni pusto - grupa ludzi czeka na czerwonym. Przejeżdża druga fala - znów na jezdni pusto - ludzie czekają. Przejeżdża trzecia fala - wreszcie, gdy po raz kolejny jezdnia jest pusta - cały tłum osób, w tym zafascynowani olsztyńskimi światłami turyści, których w rejonie Starówki nie brakuje, próbują w ciągu krótkiej chwili przedrzeć się na drugą stronę. Na innych przejściach jest podobnie. Jako użytkownik ruchu kołowego i pieszego wiem, że i jedni i drudzy mają w tym mieście przechlapane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lawyer Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.09, 10:04 wczoraj, przejście 300 metrów przez Knosały i Szrajbera - 10 minut stania, na przejściach bez świateł walka o życie z kierowcami, przez 20 lat mieszkania we Wrocławiu nie spotkałem się z takim chamstwem, jakie na olsztyńskich ulicach obserwuję od kilku miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze_olsztyn Niedouczeni redaktorzy z GW. 24.04.09, 01:27 "Piechur" = żołnierz piechoty. I nie równa się "pieszy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiura ksiaze_olsztyn, po co to trollowanie? IP: *.gprs.plus.pl 24.04.09, 09:34 ksiaze_olsztyn napisał: > "Piechur" = żołnierz piechoty. I nie równa się "pieszy". > jaki związek ma twoja celna i dowcipna uwaga z sednem problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze_olsztyn Re: ksiaze_olsztyn, po co to trollowanie? 24.04.09, 23:59 To tylko uwaga do dziennikarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tk Re: ksiaze_olsztyn, po co to trollowanie? IP: 82.160.33.* 25.04.09, 21:56 Żeby chociaż była prawdziwa. Za słownikiem: piechur -1. «człowiek wędrujący pieszo» 2. «żołnierz piechoty» Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogórek Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 19:08 Gdyby to było takie proste.... Potrzebujemy zmian kompleksowych. Powinny się one rozpocząć od wywiezienia na taczkach dwóch kolesi z szarym betonem zamiast tkanki mózgowej. To prawda że piesi czekają długo na zmianę świateł. Ale podobnie jest też z kierowcami. Idiotyczne sterowanie wlotami, sygnalizacja świetlna na każdym rogu. Światła działające przez całą dobę, nieczułe pętle indukcyjne, nie funkcjonujące przyciski dla pieszych. Zmienić trzeba wszystko. Ale najpierw należałoby poszukać kogoś bardziej kompetentnego do kierowania bajzlem. Myślę że poeta z kolegą wystarczająco zarobił na prowizjach od sygnalizacji. Po raz któryś z rzędu zadaję pytanie - czy nie ma sposobu na to, żeby zgodnie z prawem trochę uprzykrzyć tym panom zycie? Przecież jako obywatele mamy prawo do wglądu w finanse instytucji publicznych. Załóżmy stowarzyszenie, postarajmy się o porządną kontrolę miejskiego nierządu dróg i mostów ( bo przecież zieleń im odpadła - za bardzo zarobieni). Same komentarze na forum nie dadzą nic.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor wniosku Re: Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa IP: *.gprs.plus.pl 24.04.09, 22:02 zgadzam się (niestety) z powyższym w całej rozciągłości. Postanowiłem spróbować zawalczyć w jednej konkretnej sprawie, bo tu akurat rozwiązanie problemu wydaje się bardzo proste i niezwiązane z jakimikolwiek wydatkami. Jak wiecie z tekstu z GW, nawet najprostsza sprawa przerasta tą instytucję (już nie mam cierpliwości po raz kolejny stwierdzać, jakie mam zdanie o jej kierownictwie, zresztą decyzja zapadła zapewne po rekomendacji Komisji Ruchu Drogowego, czy jak tam się to nazywa. Składając wniosek porozmawiałem z nimi chwilę i nie stwierdziłem najmniejszego zainteresowania ulżeniem męce pieszych). Dziś złożyłem odpowiedź na ich odpowiedź, opierając się na twardych danych, tj. na owym sławetnym Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury. Czas zielonego światła określony w nim jako minimalny Zarząd Dróg przyjął jako jedyny obowiązujący, co jest ewidentnym dyskryminowaniem pieszych, acz z zachowaniem pozorów praworządności. Ponieważ na rozwiązaniu problemu naprawdę mi zależy, odpowiednie pisma przekazałem również Prezydentowi i Radzie Miasta. Co ciekawe, urzędniczka, która te pisma przyjmowała, powiedziała, że mam stuprocentową rację. Cóż, zobaczymy, jaki będzie ich następny ruch. Może jednak uda się coś dobrego zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogórek Re: Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 22:26 Drogi autorze wniosku, może odezwij się do mnie, może uda się coś więcej. Co prawda ja patrzę na razie z perspektywy samochodziarza/motocyklisty, ale myślę że mamy masę punktów wspólnych. (ja @ wm kropka pl) Odpowiedz Link Zgłoś
kamalaska Olsztyńscy piechurzy walczą o swoje prawa 28.04.09, 00:59 kto zwycięzy w biegu ja czy autobus nr 9?? od spozywczaka, przez kiosk i pss społem biegiem ulicą od kościola swietego józefa gnam na przystanek! muszę zdążyc, bo na kortowo dojazd jest kiepski z zatorza. więc gnam i gnam, pierwszy raz uratowały mnie olsztynskie światla, ja zlamalam prawo, a autobus musial stac 7 minut na swiatlach, zielona fala pierwszy raz mi uratowala skórę... zdążylam!!! Odpowiedz Link Zgłoś