Dodaj do ulubionych

Radnych podzieliły czworonogi. Jak wyprowadzać ...

IP: *.olsztyn.mm.pl 21.06.09, 22:36
Elżbieta Fabisiak nie lubi zwierząt, a take osoby są nie mają serca
i kierują sie lodowatymi,niezbyt racjonalnymi poglądami. Przecież
pies musi się wybiegać. Zabranianie mu tego jest niehumanitarne.
Małe restrykcje ?! Ostatni zapłaciłem 200 zł,gdyż mój pies biegał w
lesie przy jeziorze długim bez smyczy. To mało ??? A ile my
zarabiamy ? A do tego dlaczego pisek nie może sobie pobiegać? A
teraz co? Nie można go będzie zostawić przy sklepie. To jakieś
brednie.
Dobrze,że w radzie zasiadają rozsądne i trzeżwo myślące osoby-
Joanna Sosnowska i Jarosłwa Szostak. Kochani nie pozwólcie
zdyskryminować nas i naszych pupili. Wielkie dzieki !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: emeryt Radnych podzieliły czworonogi. Jak wyprowadzać .. IP: *.olsztyn.mm.pl 22.06.09, 23:06
      Co oni z tym wyprowadzaniem psów na spacer. Może jeszcze wprowadziś
      przepis,że spacer tylko w określonym czasie? Ja wszędzie ( prawie)
      chodzę ze swoim psem. To teraz jak będę na mieście to nie będę mógł
      wejść do sklepu po wodę lub bułke,bo nie będę mógł zostawic pod
      sklepem psa? To jakiś nonsens. Psy niektórym przeszkadzają, a
      zobaczcie co chuligani robią. To jest problem.
      • Gość: zuu Re: Radnych podzieliły czworonogi. Jak wyprowadza IP: *.chello.pl 27.06.09, 20:22
        zawsze miałam jak najgorsze zdanie o osobach które nie lubią zwierząt.
        Mnie pogryzł kiedyś pies, jednak wcale mi nie przeszkadza, że biegają sobie
        luzem po trawnikach.
        Owszem, zgodzę się, że jest wielu właścicieli nieuświadomionych, nie panujących
        nad psami. Jednak każdy przypadek powinno się rozpatrywać oddzielnie.
        Co do psich kup - po prostu musi się zmienić nasza mentalność, jestem za
        obowiązkiem posiadania przy sobie zestawu do ich zbierania.
        Jednak chamstwem i agresją niczego się nie załatwi...
        Przeraza mnie agresja i niechęć co po niektórych forumowiczów do psów i ich
        właścicieli.
        Nie dziwię się, że się boją przejść koło luzem biegającego psa...
        Pewnie boją się, że pies wyczuje z kim naprawdę ma do czynienia....
    • Gość: mark Co za bzdury!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 21:33
      Po pierwsze - pies to pies i tego nikt nie zmieni bez wzgledu na
      nielogiczne wygibasy radnych uciekających od rozwiązania problemu.
      Ale skoro radni chcą być tacy "akuratni" w swej precyzyjości
      prawotwórczej, to powinni zająć się także rasami gołębi i ustalć,
      które z nich mogą siadać na dachach a które tylko na gałęziach!!!

      Przecież takie stawianie sprawy jest koncertowym idiotyzmem!!!

      Po drugie - miasto i tak już jest wystarczająco podzielone na
      właścicieli psów z tymi, którzy ich nie mają. Nie dostrzegając tego
      stanu pani Sosnowska straciła mój głos w nadchodzących wyborach,
      chociaż zaliczałem ją do jednych z bardziej rozsądnych radnych. Na
      prawdę, nie wiem jak już oceniać tą Radę, która wyżej sobie ceni
      swobodę postępowania właścicieli psów niż bezpieczeństwo zdrowia i
      prawa pozostałych mieszkańców miasta czy kosztów społecznych w
      utrzymywaniu takiego swawolnego stanu prawnego a raczej bezprawia.

      Jedyny rozsądny głos zabrała w tej kwestii Elżbieta Fabisiak. Nikt
      nie broni komuś posiadania psa, o ile będzie zachowywał zasady
      obowiązujące w każdym cywilizowanym społeczeństwie. Ponieważ tak nie
      jest i żadne mniej czy bardziej łagodne perswazje kierowane do
      właścicieli psów absolutnie nie skutkują, jedynym rozwiązaniem jest
      wydanie bezpardonowej wojny wszelkiemu pobłażaniu łącznie z
      wprowadzeniem daleko idących sankcji za łamanie obowiązujących praw
      i zasad łącznie z wprowadzeniem wymogu uzyskania uprawnień do
      posiadania takiego zwierzęcia w domu wielorodzinnym.

      Jest to kolejny dowód na to, że Rada w aktualnym składzie nie jest w
      stanie rozwiązać nawet najprostszych spraw porządkowych w mieście
      zajmując się kuglarstwem i wygibasami w stworzonym dla siebie
      grajdołku!!!
      • Gość: re mark Re: Co za bzdury!!! IP: *.olsztyn.mm.pl 27.06.09, 23:07
        Zasady obowiązujące w każdym cywilizowanym społeczeństwie. A jekie
        to zasady mają przestrzegać właściciele zwierząt? Takie jakie chce
        wprowadzić pani Fabisiak? Moim zdaniem są złe i niehumanitarne.

        Piszesz cyt:,,Wydanie bezpardonowej wojny wszelkiemu pobłażaniu
        łącznie z wprowadzeniem daleko idących sankcji za łamanie
        obowiązujących praw i zasad łącznie z wprowadzeniem wymogu uzyskania
        uprawnień do posiadania takiego zwierzęcia w domu wielorodzinnym".

        Czy nie widzisz,że to kompletne brednie i banialuki. Ani przypioł,
        ni przyłatał. ,,Wumug uzyskania uprawnienia do posiadania zwierzęcia
        w domu wielorodzinnym"- tj. psa,kota, czy...kanarka.
        Skończ waść i wstdu oszczędź.
        • Gość: mk Re: Co za bzdury!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 23:51
          Masz rację. Skąd może wiedzieć jakiś wiochmen co kolwiek o kulturze
          osobistej przywożąc sobie resztki wsi w postaci psa zasrywającego
          wszystko na około, do czego dotychczas tak był przyzwyczajony.
          Potwierdzasz swoim postem słuszność twierdzenia marka, że uczyć
          takich kultury można tylko sankcjami, bo na wsi ona do niczego nie
          była mu potrzebna ;(

          Takie zachowanie jest właśnie ową „wizytówką” a normy
          zachowania unaoczniają warunki w jakich dorastało to towarzystwo.
          Przedstawiają zarówno rodzinę, dom oraz przenoszoną tę
          "swojską" atmosferę do nowego środowiska. Jeżeli zauważyć
          jeszcze czasami fakt, że czasami zdarza się, iż kultura osobista
          jest jedyną rzeczą jaką posiadają, obraz sytuscji wydaje się być
          zupełnie jasny i zrozumiały.

          Udowodniłeś swoją tezę w całej rozciągłości stosownie do walorów
          posiadanych horyzontów.
          • Gość: re mark-mk Re: Co za bzdury!!! IP: *.olsztyn.mm.pl 28.06.09, 12:47
            Po co popierasz samego siebie i dalej piszesz brednie.
            ,,mk" to skrót od ,,mark"- nadto ten sam głupawy styl
            Akutat ja jestem olsztyniakiem od urodzenia, ale to nie oznacza,że
            mam dlatego prawo(tak jak ty) obrażać ludzi pochodzących ze wsi.
            Używasz wyszukanych słów by zrobić z siebie mądralę, lecz ton twojej
            wypowiedzi zdradza twoją niezbyt kulturalną, by nie powiedzieć
            chamską- impertynencką osobowość.
            Piszesz-cyt ,,uczyć takich kultury można tylko sankcjami, bo na wsi
            ona do niczego nie była mu potrzebna". To zdanie wybitnie świadczy o
            twojej żałosnej kulturze. Szkoda słów...
            ,,walory posiadanych horyzontów" (i zdanie wcześniejszwe)- aleś się
            wysilił. Wygląda mi to daleko zaawansowaną PARANOJĘ.
              • Gość: mark Psie ujadanie i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 13:39
                Wydaje się, że znakomita większość takich właścicieli psów
                charakteryzuje się niestety bardzo niską kulturą osobistą, bez
                względu na poziom wykształcenia, czy status majątkowy. Namacalnym
                dowodem na to są całkowicie zanieczyszczone psimi odchodami trawniki
                (nie tylko osiedlowe), chodniki oraz wszystkie inne możliwe miejsca,
                gdzie akurat spacerują tacy własnie właściciele ze swoimi pupilami.

                Wystarczy wybrać się na niedługi spacer po osiedlach takich jak:
                Pieczewo, Jaroty czy Nagórki, a ukażą się naszym oczom nieprzyjemne,
                odrażające widoki trawników, na których psie nieczystości leżą
                dosłownie wszędzie. Przejście przez osiedlowy trawnik jest
                niemożliwe bez natknięcia się na przykrą niespodziankę w postaci
                psich odchodów, czego konsekwencją są brudne i śmierdzące buty.

                Wprawdzie władze coraz częściej przyznają, że skala psiego problemu
                jest bardzo duża i stale narasta, ale takie przytakiwanie niczego
                nie rozwiązuje. Także coraz więcej mieszkańców żąda zrobienia z tym
                porządku nie tylko ze względów sanitarnych ale także bezpieczeństwa
                życia i zdrowia.

                A właściciele czworonogów? - jak na brazylijskich pampasach mają
                bezczelnie nadal niczym nie zakłócone świetne samopoczucie. Nie
                widzą narastającego problemu, udają że nikomu to nie przeszkadza,
                ba... nawet na siłę uszczęśliwiają swym gó...anym podejściem do
                sprawy innych. W końcu sprawa dotyczy bezpieczeństwa każdego z nas a
                przede wszystkim dzieci. Pomijam już fakt, że trzymanie psa w
                mieście, to zwykłe okrucieństwo. Wycie psów pozamykanych w
                mieszkaniach - a bywao to czasami nawet kilka dni np. z powodu
                wyjazdu w okresach świątecznych - jest tego wymownym świadectwem.

                Problem leży przede wszystkim w braku wyobraźni i nastawieniu takich
                właścicieli psów, którzy nie tylko w niesprzątaniu odchodów swoich
                pupili nie widzą niczego niestosownego, by nie powiedzieć
                wręcz "kulturowo" pożądanego. Wydaje się, że niezbędna jest w tym
                wszystkim także bardzo szeroko zakrojona akcja edukowania ich
                właścicieli uzmysławiając im w każdy dostępny i dowolny sposób, iż
                sprzątanie po własnym pupilu i utrzymanie porządku nie jest powodem
                do wstydu, lecz naturalnym zachowaniem każdego kulturalnego
                człowieka, do czego olsztyniaku z "importowanego odzysku" jeszcze
                nie doszedłeś.

                Posiadając psa powinno się ponosić wszelkie konsekwencje z tym
                związane - w tym także sprzątanie po nim. Niestety, nadal bardzo
                rzadkim widokiem jest właściciel zaopatrzony w woreczek i łopatkę do
                posprzątania nieczystości po swoim ulubieńcu. Można to wręcz
                porównać to do zjawiska występowania białego kruka w przyrodzie.

                Ten wstydliwy i nieobyczajny problem rozwiązać należy i można -
                wystarczą tylko zwykłe chęci. A takich brakuje zarówno posiadaczom
                psów w naszym mieście jak i jego władzom - czego przykładem może być
                ten kolejny już wątek oraz sposób prowadzenia sporów o taki czy inny
                punkt widzenia w rozwiązaniu problemu. Niezdyscyplinowanym
                właścicielom psów - np. w Gdyni - za zanieczyszczanie otoczenia
                psimi odchodami "funduje się" mandaty po 500 zł. Przy czym
                fotograficzne łowy jako swoiste dowody naruszenia porządku nie
                stanowią już unikatów. Gdyby tego było mało, ogłoszony został
                społeczny konkurs na fotografie przedstawiające załatwiające się psy
                na trawnikach oraz ich "niesprzątających" właścicieli.

                A w Olsztynie - jak w doborowym kabarecie, krowę wprowadza się na
                koncedrt symfoniczny. Wtórują temu radni chcąc zaglądać psom pod
                ogon w celu ustalenia ich rasy i od tego uzależniać gradacje
                ewentualnie stosowanych sankcji karnych ;o))
                A całość coraz częściej zaczyna przypominać śmietnisko z
                wałęsającymi się psami i ich właścicielami.

                Tak więc kochana Straży Miejska - czas pędzić na studia
                zootechniczne na koszt Urzędu Miasta w celu należytego wykonywania
                przygotowywanych przez radnych nowych zadań, bo tylko na to stać
                Radę Miejską!!!
            • Gość: mk Fiu, fiu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 09:27
              Co za wybitnie zdolny psi Sherlock Holmes nagle się objawił?
              Duże slowa uznania za dociekliwość. Czy nie jesteś czasem
              absolwentem znanej słupskiej szkoły z filią w Dywiyach?
              Forma i styl prowadzenia dochodzenia jakby żywcem wzięta z dawnych
              kopii robionych na doskonałych powielaczach napedzanych denaturatem.
              Pracuj dalej :)
    • Gość: kuba Radnych podzieliły czworonogi. Jak wyprowadzać .. IP: *.olsztyn.mm.pl 28.06.09, 13:10
      I cóż zaczy tych parę kup w porównaniu z całym tym gównem wyrzucanym
      przez ludzi z okien ? Uczyć kultury należy wszystkich,a nie czepiać
      się tylko właścicieli psów.Czemu z taka gorliwością nie walczycie z
      chamstwem zasrywającym wszelkiego rodzaju odpadami i gównami
      miejskie skwery? Spróbujcie zwrócić uwagę takim srającym chamom, bo
      ich gówna w postaci; rzygowin, plastykowych butelek ,foliowych
      worków ,puszek innego gówna dużo bardziej zaśmiecają środowisko niż
      ekologiczne psie kupy.
        • Gość: olsztyniak Re: Radnych podzieliły czworonogi. Jak wyprowadza IP: *.olsztyn.mm.pl 28.06.09, 19:09
          re mark. Bardzo się mylisz w swoich poglądach. Mało który
          mieszkaniec miasta przybyły ze wsi ma psa. Na wsi posiada się psa
          przedewszystkim z konieczności (choć nie jest to regułą),a w mieście
          zazwyczaj z miłości. NIE MIERZ WSZYSTKICH JEDNĄ MIARKĄ, gdyż
          zdecydowana większość ludzi dba o swich pupili i pieski są
          szczęśliwe. Trzeba psa posiadać, zajmować się nim i go kochać aby to
          zrozumieć.
          Niehumanitarne to jest wiązanie psa na łańcuchu itp itd
              • Gość: re mark-mk-duch az re mark-mk-duch azora IP: *.olsztyn.mm.pl 28.06.09, 23:31
                Gość: psiara 12.07.08, 21:20 Odpowiedz
                Weż karabin i strzelaj do wszystkiego co się rusza a zwłaszcza
                psów , bo twój wpis ma taki podły wydzwięk . Większego syfu i gówna
                od tego który robią ludzie na skwerku pod moimi oknami - również
                nasr.. potrafią - nawet zgraja biegających luzem psów nie jest w
                stanie zrobić.Trzeba wymagać od ludzi by nie srali dookoła siebie ,a
                nie napuszczać ludzi na właścicieli wszystkich zwierząt. Świat
                nie jest tylko dla ludzi a tymczasem to oni najwięcej go
                zanieczyszczają .Mam psa i sprzątam po nim .Ale twój wpis wkurzył
                mnie dokumentnie.Chyba zacznę podrzucać niepostrzeżenie gó.. na
                chodniki.
                • Gość: psiara Re: re mark-mk-duch azora IP: *.olsztyn.mm.pl 28.06.09, 23:36
                  re mark-mk-duch azora
                  re Gość: psiara 12.07.08, 21:57 Odpowiedz
                  Uczenia kultury nie rozpoczyna sie od dup. strony ,tak jak ty to
                  proponujesz.Obserwuję ludzi wyprowadzających psy i widzę że coraz
                  więcej z nich sprząta po swoich pupilach.Ten proces potrwa
                  jeszcze,bo nasze społeczeństwo w sprawach dbania o czystość swojego
                  otoczenia,po latach życia w komunie, jest ogromnie zacofane.I nie
                  należy tego procesu uczenia sie zawężać tylko do sprzątania po
                  psach ,bo nie tylko psie gówna walają na chodnikach i trawnikach.
                  I wiesz co obserwuję, że najczęściej po psach sprzątają starsze
                  panie ,a wiesz dlaczego ,bo to je najczęściej ścigają panowie ze
                  straży miejskiej .Byłam kiedyś świadkiem jak ci panowie udawali że
                  nie widzą, jak na trawniku nawalił jakiś amstaf ,czy coś równie
                  szpetnego a jego pan, wypasiony bysio, te psie odchody pozostawił
                  jako naturalny nawóz.A w Wielkiej Brytanii można psa wprowadzić do
                  restauracji i posadzić przy stole ,na krześle i zamówić mu danie.
                  Więc nie pieprz że na zachodzie uczy sie kultury poprzez zakazy
                  posiadania zwierząt.
                  • Gość: mark Re: re mark-mk-duch azora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 00:41
                    Gość portalu: psiara napisał(a):

                    > Uczenia kultury nie rozpoczyna sie od dup.
                    Nie po raz pierwszy uderzasz w te same tony. Nie wyjawiłaś jednak
                    swych intencji, czy chodzi Ci o dupy właścicieli czy dupy psów ;)
                    Przeczytaj, przemyśl swój kolejny post i posprzątaj po własnym psie,
                    bo nie o biciu murzynów w Ameryce w tym poście jest mowa, ale o
                    najzwyklejszej kulturze osobistej właścicieli psów. I nie komuna
                    jest tu winna, ale najzwyklejsza tępota psiarzy.

                    Piszesz w sposób podobny do starej wersji o biciu murzynów:
                    > ...A w Wielkiej Brytanii można psa wprowadzić do
                    > restauracji i posadzić przy stole ,na krześle i zamówić mu danie.
                    Byłaś? Widziałaś? Zapłaciłaś rachunek za takie wspólne biesiadowanie
                    z psem? Powiem Ci więcej. Twój pies może też zdrowo napaskudzić w
                    tej restauracji, ale na Twój rachunek.

                    Pozwolę sobie zatem użyć Twojego słownictwa - nie "pieprz" mi tu
                    swoich banialuk i jak nie chcesz sprzątać po swoim psie, to bilety
                    dla takich uprawnień wystawiane przez Straż Miejską jest jedynym
                    właściwym rozwiązaniem.
                • Gość: psiara re mark-mk-duch azora IP: *.olsztyn.mm.pl 28.06.09, 23:40
                  re mark-mk
                  Gość: psiara 13.07.08, 10:11 Odpowiedz
                  A ja z uporem maniaka uważam, że uczenie dbałości o czystość
                  przestrzeni publicznej nie powinno ograniczać się tylko do ścigania
                  właścicieli psów,by sprzątali po swoich pupilach,kiedy wokół pełno
                  zasrywających tę przestrzeń ludzi- brudasów .Bo ja wpis marka
                  odczytałam jako nagonkę na właścicieli psów jako winnych całego
                  syfu ,przekładającą się z kolei na wpajanie nienawiści do zwierząt,
                  o czym świadczy idiotyczny przykład z Kanady, gdzie podobno są domy
                  w których zabrania się posiadania jakichkolwiek zwierząt . To ja
                  odpowiadam : a w Kanadzie na lotnisku paralizatorem zabili naszego
                  rodaka i czy to znaczy że mamy bezkrytycznie małpować kanadyjskie
                  wynaturzenia.Uczmy kultury w bardziej cywilizowany sposób, np
                  zwracając uwagę ludziom brudzących w miejscach publicznych i nie
                  tylko słabym babciom z małymi psami.Mamy komórki możemy
                  wezwać straż miejską czy policję.I co do tego mają dziwaczne zakazy
                  posiadania zwierzat w domach, to nie wiem.
                  • Gość: * Re: re mark-mk-duch azora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 04:01
                    Maniactwo ma swoją długą historię i wciąż borykającą się w tych samych annałach :)

                    Gość portalu: psiara napisał(a):
                    ..
                    > Gość: psiara 13.07.08, 10:11 Odpowiedz
                    > A ja z uporem maniaka uważam, że uczenie dbałości o czystość
                    > przestrzeni publicznej nie powinno ograniczać się tylko do ścigania
                    > właścicieli psów,by sprzątali po swoich pupilach,...

                    Masz swoiste poczucie porządku i czystości otoczenia goniąc trzylatka za
                    papierek po cukierku nie zwracając uwagi na psa i jego właściciela beztrosko
                    zanieczyszczających chodnik, trawnik czy piaskownicę. Nie bardzo wiem, czyja to
                    wina, że potrafisz odczytać nie to, co jest napisane, a tylko to, co sama
                    chcesz. Rusz podobno tę swoją szanowną Panią nie koniecznie do Canady i
                    zobaczysz, jak traktuje się winnych nie przestrzegania ustalonego porządku.
                    Maryja dwojga imion przekonał się na własnej skórze, że w cywilizowanych krajach
                    obowiązujących reguł nie da się ani zakrzyczeć ani zamachać jakimiś tam
                    prowincjonalnymi papierkami czy błyskotkami. Od babć właśnie trzeba zacząć, bo
                    one wychowują w tak dziwaczny sposób swoje dzieci i wnuki.
          • Gość: mark Re: Radnych podzieliły czworonogi. Jak wyprowadza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 00:25
            Gość portalu: olsztyniak napisał(a):

            > ... NIE MIERZ WSZYSTKICH JEDNĄ MIARKĄ, gdyż
            > zdecydowana większość ludzi dba o swich pupili i pieski są
            > szczęśliwe. ...

            Wybacz, ale poziom kultury właścicieli psów mierzy się nie słowami a
            czynami. A na pewno to nie jest bezkarne zasrywanie miejsc
            publicznych takich jak trawniki, piaskownice, ulice, chodnikki czy
            drzwi sąsiada. Fakty przemawiają o wiele bardziej wyraźnie do całego
            otoczenia, niż Twoje subiektywne odczucia sygnalizowane w poście.
            Nigdzie nie twierdziłem, że wszystkich psiarzy należy mierzyć jedną
            miarką. Nigdy też nie twierdziłem, że w sporadycznych wypadkach mogą
            się zdarzać czasami ludzie o poziomie kultury znacznie wykraczającym
            poza codzienne praktyki stosowane na Pieczewie czy Jarotach. Efekty
            tych zjawisk niestety zarówno obraz jak i ocenę sytuacji sprowadzają
            do niestety do poziomu urągającego zamieszkałych tam mieszkańców.
            Bez względu na formę stosowanej argumentacji, możesz ją wpisać do
            bajeczek dla własnych dzieci, bo nikt zdrowy na ciele i umyśle nie
            uwierzy, że to mieszkańcy Redykajn, Dajtek czy Zielonej Górki
            zrobili sobie właśnie z tych osiedli wychodek dla swych psów. Jest
            to po prostu obraz kultury zamieszkałych tam psiarzy i mieszkańców,
            którym psie gówna na własnych wycieraczkach przed drzwiami nie
            przeszkadzają.

            A co z psem należy robić, nie musisz mnie o tym przekonywać. Powiedz
            mi raczej, co można i należy zrobić z tymi psiarzami. Nie jest to
            wcale wina psów, że mają takich a nie innych właścicieli.
        • Gość: Załamany Czai się na chodnikach, trawnikach, piaskownicach IP: *.olsztyn.mm.pl 29.06.09, 11:38
          Jestem ciekawy czy któryś z tych miłośników psów mieszkał albo mieszka obok takiego psa który całymi dniami ujada i wyje ,właściciel pieska wspaniałomyślnie zamknął go w kojcu,bo do domku go nie weźmie przecież,nadmieniam że rzecz się ma na ul. jeziornej,pies jest na błękitnej ,a żeby było jeszcze śmieszniej to takich piesków mamy na około 4 które tak ujadają i nie tylko w dzień. J co fajnie?.Chciałem sprzedać mieszkanie nawet przyszedł ktoś kupić ale jak usłyszał że ten pies tak wyje to powiedział że z małym dzieckiem nie chcę mieszkać w takiej okolicy.Niestety mieszkanko dalej mam ,muszę w lato zamykać okna i się dusić w tych czterech ścianach.W Niemczech jest tak że tam się liczy człowiek a nie banda z psami która wszystkich terroryzuje do o koła. Ale mam nadzieję że i u nas się to zmieni i na przykład żeby posiadać psa w bloku to na to będą musieli wyrazić zgodę wszyscy lokatorzy.
    • Gość: mark Trochę prawdy o psiarzach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 02:33
      I wcale nie chodzi tu o to, czy ktoś lubi psy czy też nie. O kondycji moralnej
      psiarzy niech świadczą same fakty:
      pieswlesie.blogspot.com/?zx=7f87eda241e79d27
      Nie mam zamiaru uogólniać, ale tego rodzaju zjawiska występują wśród psiarzy a
      nie miłośników kanarków czy rybek ;(

      Czy lasy olsztyńskie są wolne od tego rodzaju zjawisk???
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka