Gość: *
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.07.09, 15:27
Raport jest poważny i szczegółowy. Nie ma nawet sensu go ubarwiać, a
wręcz przeciwnie - ujmowało by mu powagi i tragiczności, bo zamiast
przyjąć należną krytykę wynikającą z raportu, obrońcy Kościoła mogli
by zaatakować takie bezsensowne kłamstwa i fantazje jego
przeciwników.
Biciu, molestowaniu, i całej liście zaniedbań i innych przestępstw w
placówkach kościelnych winni są ludzie. Konkretni ludzie, konkretne
jednostki zarówno duchowne i świeckie. Natomiast stworzenie warunków
do rozwoju tych patologii, tajenie ich przez lata i bezkarność
sprawców wynikająca z tego, że sprawy nie wychodziły poza mury tych
instytucji (bezkarność, która pozwalała tym niezwykle negatywnym
zjawiskom rozwijać się i trwać) - to wina instytucji prowadzącej i
nadzorującej. To wina Kościoła oraz odpowiednika irlandzkiego
odpowiednika naszego Ministerstwa Edukacji.
Wypadki nie tylko szczecińskie wskazują no konieczność sporządzenia
takiego raportu i w Polsce.
Skoro cnota krytyki się nie boi, wydaje się że nasz kościół z wielką
chęcią powinien przystać na konkretne i merytoryczne wyjaśnienie
krżąących po kraju niedomówień.