Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 19:22
w tym problem ludzie nie rozumieja ze nawet remont chodnika moze trwac
tygodnie badz miesiace a ci chca miec juz kilometry sciezek rowerowych w ciagu
kilku dni
    • Gość: Marcepan Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.08.09, 19:24
      Panie Gustek chciałbym przypomnieć, że rowerzyści są pełnoprawnymi
      użytkownikami dróg.
      • Gość: ruby Re: Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 23:23
        a ja znalazłem w necie taką historyjkę - brzmi znajomo?
        szlochtynek.wordpress.com/
    • Gość: antek Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.acn.waw.pl 05.08.09, 19:28
      Bardzo bym chciał, żeby kilku decydentów z drogówki wysłac na
      tydzień, dwa do cywilizowanych krajów jak Dania, Holandia, Norwegia.
      Posiedzielby tam troszkę. Dać im rowery, niech sobie pojeżdżą.

      Jestem pewien, że wyjdzie to taniej niż użeranie się z nimi przy
      każdej okazji, wyrzucanie pieniędzy podatników w błoto na
      rozwiązania które nie działają i trzeba je ciągle poprawiać.

      Na serio, jakby to miało ich choć troszkę poedukować to zgadzam się
      żeby poszły na to pieniądze z moich podatków.
    • Gość: zygzak Re: Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.acn.waw.pl 05.08.09, 19:31
      A jaki jest problem w przywróceniu rowerów na Starym Mieście?
      Naprawdę argumenty o złych parametrach dróg brzmią jak teksty
      z "Paragraf 22", przecież to kompletny absurd. Gdzie na świecie się
      zakazuje jazdy po najważniejszej przestrzeni publicznej???
    • Gość: gargamel Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.olsztyn.mm.pl 05.08.09, 19:35
      Proponuję jeszcze żeby pan Gustek zamknął Olsztyn dla ruchu
      samochodowego, bo przecież niektórzy "jeżdżą niebezpiecznie i
      nieodpowiedzialnie"...
      Jakaś abstrakcja!
      Nic dziwnego, że turyści nas omijają coraz częściej...
      Niekompetentni pracownicy na stanowiskach, politycy, którzy się żrą
      przy każdym podnoszonym temacie (patrz: potencjalne centrum Alfa
      koło Reala - centrum przy Dworcu?! Za ile? Za 20 lat? poza tym, kto
      tam będzie chodził, skoro 1/3 Olsztyna mieszka na Jarotach i w
      okolicy), mieszkańcy, oprotestowujący każdy ciekawy i nowy pomysł ,
      bo im pod blokiem np. plac zabaw przeszkadza...
      Długo jeszcze nie będzie u nas dobrze :(((((

      • Gość: antek Re: Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.acn.waw.pl 05.08.09, 19:39
        No właśnie, czemu nie zamkną ruchu samochodowego?, zdaje się że jest
        kilkaset razy bardziej niebezpieczny dla kierowców i przechodniów od
        rowerów.
        A może ruch pieszy by tak zamknąć, żeby wyeliminować wypadki
        pieszych.
        Można też w ogóle zamknąć miasto dla wszelkiego ruchu, wtedy bedzie
        mega bezpiecznie, o ja nie mogę ale będzie bezpiecznie! ;)
    • Gość: xyz Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.08.09, 19:39
      Jacyś dziwni ci ludzie. Ani kierowców nie da się zadowolić, ani
      rowerzystów, a piesi są zadowoleni z Pana pracy Panie Gustek? Czy
      wracamy do stwierdzenia, że socjalizm był dobry a tylko ludzie
      nieodpowiedni? A gdzie mogę zobaczyć ten właściwy "czubek nosa"?
      Podpowiem może bardzo proste rozwiązanie: tych co jeżdżą
      nieodpowiedzialnie należy ukarać, a pozostałym należy pozwolić na
      jazdę rowerem po Starym Mieście i nie tylko. A może by zlecić
      wykonanie ekspertyzy "Jak jest (nie)wykorzystywany monitoring?"
    • Gość: walens Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 20:45
      Czekam na dobre czasy, kiedy w Olsztynie od spraw drogowych będą
      odpowiedzialni i myślący o innych ludzie. Z wypowiedzi Pana Gustka wynika, że
      każdy ruch jest niebezpieczny, ale większości absurdów to on nie widzi, np.
      latarni na środku ścieżki... Oj rowerzysta i pieszy nie ma lekko w tym mieści
      (zresztą kierowcy też mają kiepsko), szczególnie na skrzyżowaniach w centrum,
      gdzie dla większego bezpieczeństwa uczestników ruchu na światła trzeba czekać
      w nieskończoność. Dzięki temu więcej pieszych i rowerzystów łamią przepisy na
      czerwonym świetle narażając się na niebezpieczeństwo. Oj chyba dopiero na
      starość doczekam się normalnego Olsztyna (:
    • olsztyniak49 Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy 05.08.09, 22:13
      Zgłaszam swoją kandydaturę na dyrektora Zarządu Dróg i Zieleni Miejskiej za połowę aktualnego wynagrodzenia. Będę mówił "nic się nie da zrobić", a jakie oszczędności dla miasta.
    • Gość: Andzia Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.08.09, 22:15
      Szkoda, że urzędnicy są starego sortu. Nie w sensie wieku, ale
      mentalności. Są nieomylni i nie rozwijają się. Nie chcą wsłuchiwać
      się w życie miasta i nowy model życia wielu już mieszkańców. Brak
      porządnych konkursów na stanowiska w urzędach, przywiązanie do
      starego i trzymanie się stołków za wszelką cenę uwidacznia się nawet
      w przypadku ścieżek rowerowych. Rowery to jeszcze jeden sposób na
      rozładowanie korków w naszym mieście. Nie wspominając o zdrowiu i
      przyjemności.
    • Gość: tomo72 Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.olsztyn.mm.pl 05.08.09, 23:02
      Uważam, że urzędnicy nas rowerzystów wyraźnie lekceważą. Nie jesteśmy
      elektoratem, siła wyborczą itd. Chyba czas na veloterroryzm, tzn prawdziwe
      protestujące masy krytyczne po kilkuset uczestników. Nic tak dobrze nie
      przemawia do polityków i przedników jak wku..ony tłum.
      Najbliższa masa krytyczna w piątek 25 września - moc będzie z nami.
      • mirxx Re: Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy 06.08.09, 01:13
        dla przypomnienia napiszę, że nasza propozycja "otwarcia" Starówki
        dla ruchu pieszo-rowerowego była baaardzo ugodowa i polagała na
        sezonowej zmianie oznakowania, która dawałaby możliwość jazdy
        rowerem w okresie do połowy czerwca, a potem od połowy września
        (czyli mówiąc wprost, po sezonie turystycznym, który oznacza
        jakiekolwiek "tłumy" na ul. Prostej, Staromiejskiej i Starym
        Mieście).

        nie muszę chyba wspominać, że wszelkie próby uzyskania konkretnych
        danych na temat mitycznych zagrożeń powodowanych przez cyklistów na
        olsztyńskich ulicach skończyły się jedynie ogólnymi zapewnieniami,
        iż niebezepicznie rzeczywiście przez nich jest i tyle...

        zastrzegam, że materiał w GW nie powstał po jakimś
        konkretnym "niepowodzeniu" na linii użytkownicy-administratorzy i
        nie był gwałtowną reakcją na jakąś "porażkę". ot, po prostu opisuje
        rzeczywistość ostatnich kilku miesięcy, ze szczególnym upodobaniem
        do przedstawiania samych negatywów.

        zaproszenie na Masę oczywiście na miejscu:) ostatni piątek września.
        • Gość: KPA Re: Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.08.09, 12:26
          Ja tego nie rozumiem, jak mogą wnioski pozostawać bez rozpatrzenia. Przecież te
          sprawy reguluje KPA - jeśli pan Gustek nie radzi sobie z wymyślaniem kolejnych
          kretynizmów to niech zajmie się nim organ nadzorujący, a jeśli to nie pomoże to sąd.
    • Gość: zenek Zastanawiam się nad przeprowadzką z Gdańska do O.. IP: 213.134.152.* 06.08.09, 07:10
      ..lsztyna. Tym co by zdecydowanie przyśpieszyło moją decyzję jest duża ilość ścieżek rowerowych. Jeżdżę bardzo często po mieście rowerem. Dla mnie brak ścieżek rowerowych byłby tak samo dotkliwy jak brak ulic dla samochodów.
      • ravendom Re: Zastanawiam się nad przeprowadzką z Gdańska d 06.08.09, 14:08
        No to zanosi się, że zostaniesz w pięknym mieście Gdańsku ;]
        • Gość: kotteekk Re: Zastanawiam się nad przeprowadzką z Gdańska d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 21:25
          z wielu przyczyn ludzie raczej wyjeżdżają z Olsztyna. Jako były mieszkaniec Olsztyna powiem tak: śliczne miasto na weekend (taki z ładną pogodą). Żyć natomiast się tam nie da. Tak więc, jeśli nie masz wyraźnych powodów, zdecydowanie odradzam przeprowadzkę. Dramatycznie zła sytuacja rowerzystów to tylko jedna z wielu przyczyn.
    • Gość: Obserwator Re: Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.09, 08:28
      Problem polega na tym, że w Olsztynie załatwienie każdej sprawy trwa tygodnie,
      miesiące, lata.
      Wypowiedzi Pana Gustka typu: niektórzy jeżdżą niebezpiecznie - wystawia Mu
      bardzo złe świadectwo. Bo idąc tym tokiem rozumowania, należałoby zaorać
      wszystkie ulice na świecie, bo przecież ilu kierowców jeździ po nich niebezpiecznie!
      Co do ścieżek rowerowych: problem polega na tym, że (mam takie wrażenie)
      zdecydowana większość z nich zbudowana była "na odczepnego". Ot, ścieżka nagle
      się urywa, bądź wyrasta na niej przystanek, albo nagle blokuje ją wysoki
      krawężnik. To zdecydowanie źle świadczy o projektancie (nie wykonawcy!) inwestycji.
      Myślę, że dobrze by było, gdyby np. Pan Gustek wsiadł na rower i z wysokości
      siodełka bicykla ocenił stan i jakość rowerowych olsztyńskich traktów. Może
      wówczas zrozumienie problemu byłoby wyższe? Wszak poziom głowy rowerzysty jest
      nieco wyższy, niż osoby siedzącej za biurkiem!
    • Gość: melon Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 09:01
      Jak czytam wypowiedzi tego pana urzędniak to mi się słabo robi.
      Przecież na odpowiedzialnych stanowiskach w Olsztynie pracują
      niereformowalni ludzie z innej epoki. Nie trzeba daleko jechać,
      wystarczy spojrzeć na ścieżki rowerowe w Gdańsku i wyciągać wnioski,
      ale to chyba jest zbyt trudne co dla niektórych. Najlepiej pomalować
      farbą linię na chodniku i się cieszyć z kolejnych kilomatrów ścieżek
      i niech się odczepią.
    • Gość: zygzak Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.09, 09:17
      Przeczytałem ten artykuł dzisiaj jeszcze raz. Wypowiedź pana Gustka
      zgłaszam do cytatów miesiąca we "Wprost". ;)
    • Gość: b28 Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.olsztyn.mm.pl 06.08.09, 09:42
      Nie dziwie się urzędnikom. W Polsce jazda na rowerze to najczęściej rozpędzonym małolat na rowerze "górskim" przeciskający się pomiędzy pieszymi.
      Ścieżki rowerowe na Starym Mieście mają sens przy ograniczeniu prędkości rowerów do bezpiecznej wartości. Ale przecie nikt tak nie będzie jeździł.
      • Gość: andrzej Re: Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.08.09, 09:51
        Gościu b28, wypowiadaj się za siebie. Zdecydowana większość
        rowerzystów jeździ bezpiecznie. Jak kiedyś zobaczysz niebezpieczną
        jazdę "małolata" to zwróć mu uwagę lub zgłoś to Straży Miejskiej. To
        nie jest donoszenie, a tylko respektowanie i egzekwowanie prawa.
      • Gość: zygzak Re: Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.09, 10:29
        ^^Przy takiej kulturze kierowców, i podejściu drogowców do
        rowerzystów jak do niechcianych i niepotrzebnie pałętających się po
        ulicach - nic dziwnego. Prawdę mówiąc nie słyszałem dużo o poważnych
        wypadkach z udziałem pieszy-rowerzysta, są to raczej sporadyczne
        zdarzenia, wpisane w życie jak możliwość udławienia się łyżką wody.

        Poza tym rowerzyści są nie tylko pełnoprawnymi użytkownikami ruchu, w
        większości krajów są wręcz uprzywilejowani.

        A tu przykład - u nas robi się zieloną falę dla samochodów, a w
        Duńskim mieście Odense mamy zieloną falę...dla rowerów:
        www.youtube.com/watch?v=mEOakvjuIEs
        i co wy na to!?
    • Gość: krs Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.08.09, 10:20
      w każdym normalnym, cywilizowanym kraju rowerzysci sa na uprzywilejowanej
      pozycji, tylko u nas jeszcze staruchy, co im du*y przykleily sie do stolka nie
      rozumieja ze ten srodek transportu moze w olsztynie odniesc sukces...
    • Gość: fafik Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 16:41
      tragedia, tragedia. tyle zmarnowanego czasu i nerwów i w kółko to samo.
      szczęście,że można się jeszcze górskim rowerem po okolicznych lasach przejechać.
      • Gość: Gregor a może czas na jakąś akcję ? IP: *.olsztyn.mm.pl 06.08.09, 18:53
        Może jakaś pikieta rowerzystów pod MZDMiZ ?????????

        Co Wy na to ???????

    • Gość: olsztyniak Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.08.09, 20:59
      mam poczucie co raz częściej, śledząc decyzje urzędników, że oni nie lubią i
      nie chcą pracować dla mieszkańców tego miasta, a wydawać by się mogło, że mają
      pracować na jego rzecz. Wiecznie fochy, że coś ludzie chcą, a to zielonych
      strzałek, a to ścieżek rowerowych, a to przedszkola, a to znowu czegoś innego,
      i co ciekawe, chcą tego za pieniądze które przecież do nich należą, z ich
      podatków. Ale to przecież nie ma dla urzędników żadnego znaczenia. Bo oni nas
      nie lubią, i nie będą pracować dla nas, dla naszego miasta, tylko dla
      kolejnych prezydentów, politykow, radnych. No to już wszystko wiemy !!
      • Gość: ruby Re: Zgrzyta na linii rowerzyści - drogowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 09:41
        Dla mnie w sposób oczywisty wygląda to tak: Gustek wprost (wreszcie) określił
        stanowisko Zarządu Dróg, które jest jednoznacznie wrogie wobec rowerzystów.
        Wiem, że bywał podejrzewany o niekompetencję, ale ja, obserwując, co wyczynia,
        zawsze podejrzewałem go o złą wolę. Niestety, jak się okazuje, miałem rację.
        Obawiam się, że póki nie zmieni się dyrekcja ZDMiZ, nie zmieni się również nic w
        kwestii rowerów. Podobnie zresztą jak w kwestii kierowców samochodów i pieszcyh.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja