Pytanie hipotetyczne

29.09.09, 19:44
(powiedzmy)

Wyobraźta sobie, że jesteście kobietą. I to kobietą z natury zazdrosną. I
pewien znajomy waszego faceta, który - by go brzydko nie nazwać - perfidnie
wykorzystuje swoje powodzenie u płci przeciwnej (nie wiem, czy to ważne, ale
fakt, że ta zazdrośnica go nie lubi, chociaż fizycznie ów jej się podoba :P
No, i koleś się rozwiódł niedawno, ale to też nie wiem, czy jest ważne)...
A więc ów znajomy w luźnej pogawędce towarzyskiej tako rzecze wam: "Tak bym ci
radził sprawdzić, czy ten twój facet idealny taki idealny jest, jak ci się
wydaje. I wcale bardzo intensywnie szukać nie trzeba".

Co robicie?
    • qw994 Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 19:52
      Mówię o tym mojemu facetowi i czekam na rozwój wydarzeń :)
    • mason_i_cyklista Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 19:58
      liisa.valo napisała:

      > (powiedzmy)
      >
      > Wyobraźta sobie, że jesteście kobietą. I to kobietą z natury zazdrosną. I
      > pewien znajomy waszego faceta, który - by go brzydko nie nazwać - perfidnie
      > wykorzystuje swoje powodzenie u płci przeciwnej (nie wiem, czy to ważne, ale
      > fakt, że ta zazdrośnica go nie lubi, chociaż fizycznie ów jej się podoba :P
      > No, i koleś się rozwiódł niedawno, ale to też nie wiem, czy jest ważne)...
      > A więc ów znajomy w luźnej pogawędce towarzyskiej tako rzecze wam: "Tak bym ci
      > radził sprawdzić, czy ten twój facet idealny taki idealny jest, jak ci się
      > wydaje. I wcale bardzo intensywnie szukać nie trzeba".
      >
      > Co robicie?


      niezależnie co by facet powiedział w tej sytuacji to ja bym się zaczął bawić
      biustem:D:D:D
      • liisa.valo Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:01
        mason_i_cyklista napisał:
        > niezależnie co by facet powiedział

        Facet idealny czy dziwkarz?
        • mason_i_cyklista Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:05
          czy to ważne? niecodziennie mam możliwość pobawić się swoim osobistym biustem.
          Wy macie taką możliwość zawsze i nie korzystacie.
          • liisa.valo Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:10
            A skąd wiesz, że nie?
            • mason_i_cyklista Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:12
              mów dalej:D
              • liisa.valo Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:14
                No, ba, rzecz nieużywana wiotczeje, a ja chłopa nie mam codziennie ;P
              • wilowka Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:21
                Ja również jak QW. Chyba.
                Chyba, że sama mam jakieś wątpliwości, wtedy robię się czujna. Albo wręcz
                tropie, czym doprowadzam się do lekkiej skrywanej histerii...

                hipotetycznie
                ale raczej czekam :)
          • wiarusik Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:17
            jeśli cycki,to tylko te co dźwiga yulia nova:
            xhamster.com/movies/194786/yulia_nova.html
            najlepsze dojki na wschód od bugu
    • catthe Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:22
      Jedno pytanie-czy ten koleś, który rzekł to tej lasce to fiut? Czy
      sensowny człowiek?
      Oraz drugie-czy to przyjaciel czy dobry kumpel tego faceta tej
      laski?:D W sensie ktoś ważny dla niego lub ktoś kogo on uważa za
      sensownego?
      • liisa.valo Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:27
        No więc, jakby to powiedzieć, żeby za dużo nie powiedzieć...

        Odpowiedź brzmi na pytanie pierwsze: trudno powiedzieć. Z jednej strony, trochę
        fiut :) bo: po pierwsze, narcyz, "co to nie ja", a po drugie, dziwkarz, zdradzał
        żonę na prawo i lewo, aż się w końcu rozwiodła z nim. Z drugiej zaś strony jest
        bardzo sympatyczny i ma przyjemny fizys, no i dziewczynie nigdy przykrości
        osobiście nie zrobił, tyle, że flirtował, ale to chyba nie grzech.

        W odpowiedzi na drugie informuję: kumpel, ale chyba nie szczególnie dobry, żaden
        tam przyjaciel krwi. Ot, znajomy, kiedyś współpracowali.
        • catthe Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:37
          liisa.valo napisała:

          > No więc, jakby to powiedzieć, żeby za dużo nie powiedzieć...
          >
          > Odpowiedź brzmi na pytanie pierwsze: trudno powiedzieć. Z jednej
          strony, trochę
          > fiut :) bo: po pierwsze, narcyz, "co to nie ja", a po drugie,
          dziwkarz, zdradza
          > ł
          > żonę na prawo i lewo, aż się w końcu rozwiodła z nim. Z drugiej
          zaś strony jest
          > bardzo sympatyczny i ma przyjemny fizys, no i dziewczynie nigdy
          przykrości
          > osobiście nie zrobił, tyle, że flirtował, ale to chyba nie grzech.
          >
          > W odpowiedzi na drugie informuję: kumpel, ale chyba nie
          szczególnie dobry, żade
          > n
          > tam przyjaciel krwi. Ot, znajomy, kiedyś współpracowali.

          Hm, jakoś mi te Twoje odpowiedzi nie pomogły;)
          Tak na szybko to myślę, że by mnie korciło, żeby coś zacząć
          sprawdzać, śledzić, wynająć detektywa itd aleee z drugiej strony w
          sytuacji w której bym kochała i ufała to jednak to by zwyciężyło i
          poszłabym do swojego faceta pogadać. Zakładam, że ta rozmowa coś by
          wyjaśniła. Albo zobaczyłabym, że kłamie albo nabrałabym pewności, że
          jest wobec mnie w porządku albo okazałoby się, że kolega fiut mówił
          prawdę i tym samym mielibyśmy punkt wyjścia do rozmowy dlaczego i co
          jest w naszym związku nie tak.
          No.
      • wilowka Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:27
        Sądzę, że to nie ma znaczenia. W życiu swojem dowiadywać mnie się przyszło o
        różnych wybrykach zarówno od ludzi porządnych jak i od fijutów.


        Jednym i drugim zazwyczaj wiary nie dawałam, na czym wychodziłam jak Zabłocki na
        żelu pod prysznic.

        hipotetycznie
        • wilowka Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:28
          To na post Catthe było
        • liisa.valo Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:32
          No, już daj spokój z hipotetycznym :) Wiem, że wiecie, że pytanie hipotetyczne
          nie jest :D

          A z tym stawianiem sprawy jasno - to nie wiem. Przecież jeśli coś ukrywa, to jak
          zapyta się gościa wprost i tak się wyprze.
          • wilowka Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:38
            Oj tam od razu. dyć tu nie o odpowiedź chodzi a o zachowanie.


            Czy zbluzga tamtego, czy na spokojnie coś wyjaśni, czy (nie daj pambuk -
            przeciwko Tobie o razu odwróci)

            Czujna bądź.

            Hipo
            hipo hipo
            hipopopotam

            :)
          • catthe Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:58
            liisa.valo napisała:


            > A z tym stawianiem sprawy jasno - to nie wiem. Przecież jeśli coś
            ukrywa, to ja
            > k
            > zapyta się gościa wprost i tak się wyprze.

            Ja myślę, że jesli jest między wami prawdziwa bliskość to są duże
            szanse, że wyczujesz czy mówi prawde czy nie. Nie wiem też jak długo
            i dobrze się znacie i czy to już ten czas, że pewne rzeczy się widzi
            i czuje.
            Być może masz też intuicje, ktora coś Ci podpowie.
            No i ostatnia opcja-jeśli między wami jest coś ważnego i to
            okazałoby się prawdą(w sensie to co powiedział fiut niefiut) to taka
            rozmowa może być oczyszczająca i może Wam pomóc coś naprawić.
        • catthe Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:54
          wilowka napisała:

          > Sądzę, że to nie ma znaczenia. W życiu swojem dowiadywać mnie się
          przyszło o
          > różnych wybrykach zarówno od ludzi porządnych jak i od fijutów.
          >
          >
          > Jednym i drugim zazwyczaj wiary nie dawałam, na czym wychodziłam
          jak Zabłocki n
          > a
          > żelu pod prysznic.
          >
          > hipotetycznie

          No dla mnie ma to o tyle znaczenie, że jeśli taki 'donos' wyszedłby
          od kogoś kogo nie lubię/nie cenię/jest fiutem czy co tam to szybciej
          i bardziej brałabym pod uwagę to, że to kłamstwo, złośliwość i coś
          co nie jest powiedziane z dobrego serca i troski o mnie.
          A jeśli powiedziałby mi to ktoś życzliwy mi, kogo dobrze znam itd.
          to wtedy bardziej bym się bała, że te rewelacje to prawda.
          I być może właśnie od tego zależałoby jak poprowadzę tę rozmowę z
          moim facetem i jakie będę miała do niej nastawienie.
          (nie wykluczam oczywiście, że życie wymyka się schematom i 'zła'
          osoba mówiłaby prawde a 'dobra' po raz pierwszy wobec mnie okazałaby
          się szują;)
    • i.nes Re: Pytanie hipotetyczne 29.09.09, 20:57
      nikt nie jest idealny

      idąc tym tropem: w luźnej pogawędce towarzyskiej z nową laską owego znajomego,
      odwdzięczyłabym się tym samym :)

      hipotetycznie :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja