liisa.valo
29.09.09, 19:44
(powiedzmy)
Wyobraźta sobie, że jesteście kobietą. I to kobietą z natury zazdrosną. I
pewien znajomy waszego faceta, który - by go brzydko nie nazwać - perfidnie
wykorzystuje swoje powodzenie u płci przeciwnej (nie wiem, czy to ważne, ale
fakt, że ta zazdrośnica go nie lubi, chociaż fizycznie ów jej się podoba :P
No, i koleś się rozwiódł niedawno, ale to też nie wiem, czy jest ważne)...
A więc ów znajomy w luźnej pogawędce towarzyskiej tako rzecze wam: "Tak bym ci
radził sprawdzić, czy ten twój facet idealny taki idealny jest, jak ci się
wydaje. I wcale bardzo intensywnie szukać nie trzeba".
Co robicie?