Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba

14.10.09, 10:37
bo po raz siódmy dzisiejszego ranka zapuszcza mi Manchester - Berlin
lubi deszcz (przez uchylone okno słyszę). Zaraz napiszę piosenkę o
tym, jak kawa traci przez to smak :D
    • elderlane Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 10:40
      dla równowagi zapodaj to:) www.youtube.com/watch?v=iYplncSyFxA
    • kadfael Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 10:42
      Dziś taki dzień, że wszyscy wariują. Moja papuga co chwila
      przylatuje do mnie, siada na komputerze i się we mnie wgapia. Aż
      mnie ciarki przechodzą....
      • liisa.valo Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 10:44
        Możliwe. Babka, która miała do mnie wpaść po przesyłkę wczesnym
        rankiem wpadła przed chwilą, rycząc od progu, że już jest spóźniona
        w dwa następne miejsca :D
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 10:54
        A nakarmiłaś ja ? :)
        • liisa.valo Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 11:11
          po co? Ona po śniadaniu była.
        • kadfael Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 16:45
          no! Uwielbia twarożek.
    • baba_krk Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 10:52
      załamanie to chyba będę miała za chwilę ja, bo u mnie sypie coraz bardziej :(
    • liisa.valo Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 10:58
      Ej, głupi ten tekst. "Za duże mnie otacza łóżko" - przecież łóżko
      nie może byc za duże, a mężczyzna zbyt czarnooki.
    • stedo Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 11:12
      A u mię od rana nie było jednej fazy w tzw. sile i hydrofor nie chodził i nie
      było wobec powyższego wody.Zgłosiłam na stosowne pogotowie awarię, wzięli adres
      i tel. i powiedzieli że przyjadą niebawem.Wyglądam przez okno po pewnym czasie i
      widzę ich wóz jak odjeżdża w siną dal nie zatrzymując się przy moich
      "włościach".Gdy w końcu udało mi się dodzwonić do nich powtórnie/bo międzyczasie
      wyłączali też zwykły prąd a ja mam taki tel./Nokia/ że jak nie ma prądu to i
      tel.,a z komórki gadało, że nie mogą zrealizować tego połączenia to powiedzieli
      że byli, usunęli, ale że znowu jest awaria i będą ponownie.Dla pewności
      spojrzałam na licznik trójfazowy i sygnalizacja awarii już nie paliła się i
      hydrofor dawał się włączyć.A mówili że znów awaria. Eeekhhh, uroki cywilizacji,
      i mieszkania we włościach, gdy zima zaskoczy.;(((
    • 2szarozielone Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 11:32
      A mi chłopa wysłali w góry na dyzur do niedzieli (albo tak sciemnia). I dupa.
      A o Manchesterze mam plotkę ale ściśle tajna ;) Podobnie genialne teksty
      niedługo w innych ustach sie pojawią.
      • stedo Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 11:57
        I co, i co? I tam jeszcze pewnie nie ma zasięgu?Ej ciężkie jest życie kobiet
        marynarzy, etc.
        • 2szarozielone Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 17:45
          Aaaa, nie wiem. Dobrze, że chociaż kumpel przyjeżdża na weekend. Nie będzie mnie
          otaczać zbyt duże łóżko :-D Jaaaaa, jaki głupi góral :/
          • liisa.valo Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 17:50
            Odkąd zaczęłam sypiac z człowiekiem o wzroście powyżej 195 cm nikt
            nie jest w stanie mi udowodnic, że istnieje coś takiego jak zbyt
            duże łóżko.
            • 2szarozielone Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 14.10.09, 18:03
              Eeeej, a głupi góral jest pierwszym wysokim facetem w moim portfolio :-D W
              zasadzie jest pierwszym przystojnym i fajnie zbudowanym facetem. Ale w łózku się
              mieści i nie ma 195 cm wzrostu :/
              • liisa.valo Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 15.10.09, 20:09
                U mnie to problem polega na tym, że przeciętne łóżka mają 200 cm długości, więc
                on je ma na styk. I nauczył się chłopina spać na ukos i robi tak niezależnie od
                wielkości wyra. Więc teraz w ten weekend to spał na ukos, mimo że spokojnie
                mógłby się pacnąć wzdłuż. Ale nie... I mnie zostają te kawałki nad lub pod
                przekątną w postaci mego chłopa. Stąd przez cały weekend ledwie zmrużyłam oko.
                • 2szarozielone Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 15.10.09, 20:20
                  Hahahaha :)
                  A ten mój się przytula całą noc. Co mi też nie dawało spać, bo nie jestem
                  przyzwyczajona. A teraz za tym strasznie tęsknię. Eeeej, ja się chyba wreszcie
                  zakochałam :)
                  • liisa.valo Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 15.10.09, 20:32
                    A nie - od przytulania to jestem ja - "kobieto, nie duś mnie" :) i zabierania
                    kołdry :)
                    • 2szarozielone Re: Ktoś przeżywa załamanie nerwowe chyba 15.10.09, 20:36
                      Ja byłam cały czas ta niedobra, co się boi uczuć i co go nie chce, i się nie
                      przytula... a teraz to mi zdrowo odbija... a może jemu się już znudziło za mną
                      gonić :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja