palya
20.11.09, 12:09
..ani tego całego cyrku wokół ślubu..owszem moze być cywilny, ale to nie to samo..
i nawet nie chodzi o to, ze On nie chce..
Niestety miał żonę, żona niestety odeszła do kochanka, (nie)stety się rozwiedli. dla zaoszczędzenia sobie stresu rozwód za porozumieniem stron. o walce o uniewaznienie małzenstwa koscielnego nie chcemy nawet słyszec (ta cała biurokracja i udowadnianie złych intencji komus, kto juz ma w d.pie szczescie tej drugiej strony i nie zamierza ułatwiać)
ot..i nie będzie białej sukienki..nie, żeby mi na tym jakoś specjalnie zależało, ale dlaczego do jasnej ch..y porzucony facet gdy znajdzie w końcu prawdziwą miłość ma być skazany na życie w grzechu?