2szarozielone 30.11.09, 22:13 Taki wątek jest na FK. I sobie uświadomiłam, że nigdy nie byłam na pierwszej randce :( Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
2szarozielone Re: Pierwsza randka 30.11.09, 22:18 Nie wiem no... poznaję faceta, albo w ogóle znam go jako przyjaciela, coś iskrzy i nagle się rozwija. Bez świadomości "pierwszej randki". Z kolegą się umawiam i tyle. A jak już zaiskrzy, to się dzieje. Nie wiem, może dlatego jestem sama ;) Odpowiedz Link
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pierwsza randka 30.11.09, 22:26 > Nie wiem no... poznaję faceta, albo w ogóle znam go jako przyjaciela, coś iskrz > y > i nagle się rozwija. Bez świadomości "pierwszej randki". Z kolegą się umawiam i > tyle. A jak już zaiskrzy, to się dzieje. Nie wiem, może dlatego jestem sama ;) Nie ty jedna tak masz. Ja też uważam że zaproszenie kogoś na PIEROWSZĄ randkę, kładąc nacisk na to że będzie to randka romantyczna, jest pretensjonalne i wymuszone. Jak się poznam z kimś na randkach(angielskie "date" jest dużo lepsze) nieformalnych(czyli wspólnym spędzaniu czasu) można się pobawić w randki romantyczne. Aha, też jestem sam :D Odpowiedz Link
2szarozielone Re: Pierwsza randka 30.11.09, 22:30 Ale jednoczesnie mam słabość do słowa "randka", zapraszam więc na randki kumpli, koleżanki, przyjaciółki i w ogóle wszystkich na świecie ;) Tyle, że to jakby się nie zgadza z definicją. Romantyzm mi też jakoś średnio wychodzi :( Odpowiedz Link
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pierwsza randka 30.11.09, 22:24 > od razu chodzisz na drugie ? ;) Albo od razu od trzeciej, zgodnie z jej zasadami :D Odpowiedz Link
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pierwsza randka 30.11.09, 22:33 > Ja nie mam zasad ;) I to jest zasada trzeciej randki :D Odpowiedz Link
eilenn_ardenn Re: Pierwsza randka 01.12.09, 00:25 A jakie to zasady? Jak tym razem nie pójdzie do łózka, to dziewczyna jest cnotką-niewydymką i trza dać sobie spokój? :) Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: Pierwsza randka 30.11.09, 23:43 Ja raz w życiu byłem, skończyło się tragicznie, więc może lepiej, że nie nigdy nie byłaś :) Odpowiedz Link
2szarozielone Re: Pierwsza randka 01.12.09, 00:02 Ślubem? :) puszysta_gimnazjalistka napisał: > Ja raz w życiu byłem, skończyło się tragicznie, więc może lepiej, że nie nigdy > nie byłaś :) Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: Pierwsza randka 01.12.09, 00:10 Tak ! Jak się domyśliłaś ? Odpowiedz Link
eilenn_ardenn Re: Pierwsza randka 01.12.09, 00:30 Zacznijmy od podstaw, tzn. definicji I-szej randki. Ja pod tym pojęciem rozumiem romantyczne spotkanie (zwykle na początku znajomości), a jeszcze dokładniej to wyjście gdzieś na kolację/obiad będąc elegancko ubranym. Ale takie rzeczy tylko w Erze :) Odnosząc się do pierwszej części definicji, wreszcie ostatnio mi się zdarzyło być na takiej, ze spacerem w świetle księżyca i winem. Fff, ale słodko to brzmi. Było miło :) Odpowiedz Link
2szarozielone Re: Pierwsza randka 01.12.09, 00:36 No ja rozumiem pod tym pojęciem właśnie romantyczną oprawę, która towarzyszy pierwszemu spotkaniu delikwentów w cztery oczy. Przy czym obie ofiary się jeszcze nie znają i się nawzajem obwąchują. Dlatego przerażone owieczki zakładają na forach wątki, w których pytają, na jakie tematy rozmawiać, w co się ubrać, co robić, żeby dobrze wypaść. A ja nie umiem im tego poradzić, bo jakoś nie mam doświadczenia w pierwszych randkach. bo albo panów chłopaków swoich znałam dłuuugo wczesniej zanim coś się zaczęło, albo nie znałam ich wcale jak już się zaczęło ;) I tak sobie myślę, że może to jest niedobrze, a ja jestem za stara, żeby się wdrożyć. A w kategorii "romantyczna oprawa" to u mnie na razie wygrywa zachód słońca na Tarnicy z butelką wina i ciepłym śpiworem oraz jeleniami w tle ;) Ale to nie była pierwsza randka :( Odpowiedz Link
stedo Re: Pierwsza randka 01.12.09, 00:58 To może jednak jakieś ograniczone zasady warto wprowadzić, bo taki absolutny ich brak nie sprawdza się, nie jest praktyczne. Rozumiem, że to romantyczne tete`a`tete na Tarnicy było po pierwszej randce tyle że pościelnej?;) Odpowiedz Link
2szarozielone Re: Pierwsza randka 01.12.09, 01:13 No po paru spotkaniach pościelnych, górskich, autostopowych, piwnych, ogniskowych i filmowych :) Randki jako takie są mi znane. Ale nie pierwsze ;) A brak zasad z zewnątrz narzuconych sprawdza się nieźle, bo wewnętrzny kompas mam. I wyczucie. Dlatego mnie mało interesują limity, ze na trzeciej randce seks musi być, a na drugiej absolutnie. O tym mówię. Pół-żartem zresztą. Bo reguł ni ma. Chociaż jakoś dochodze do wniosku, że mam cholernie małe doświadczenie w zaczynaniu związków, bo ich było po prostu mało... I chyba o tym jest ten wątek. Odpowiedz Link
eilenn_ardenn Re: Pierwsza randka 01.12.09, 17:45 W tej dziedzinie, o ile ilość nie pozostaje zupełnie bez znaczenia, ważniejsza jest jakość. Skoro na podstawie doświadczeń, mamy wybierać kogoś na dłużej, to myślę, że jeszcze różnorodnie powinno być, żeby wiedzieć jakie są opcje :) Odpowiedz Link
eilenn_ardenn Re: Pierwsza randka 01.12.09, 17:42 Na takie wątki jest tylko 1 odpowiedź: być sobą. Grając, oszukujesz drugą osobę, z którą chcesz zwykle, żeby połączyło was coś więcej. Nie gadaj, żeś stara, boś niewiele starsza ode mnie. Już nie czujesz się młodo (duchem)? W życiu trzeba robić nowe rzeczy i to, na co się ma ochotę. No, jelenie mnie przebiły :P Odpowiedz Link
2szarozielone Re: Pierwsza randka 01.12.09, 17:53 Nie no, ja sie bardzo młodo czuję. Może za młodo ;) I chyba za często i za bardzo jestem sobą. I nie wiem, może to bez sensu. Nie umiem poznawać facetów, nie umiem chodzić na pierwsze randki. Taka dziewczyna-kumpel jestem. Lipa trochę. I na studiach i w liceum działało, a teraz to może trzeba by zmienić ten model, ale nie wiem na co. Nie nadaję się. Odpowiedz Link