Wenus i Mars

05.12.09, 15:25
Znajomy się władował w klasyczną sytuację, w której zazwyczaj lądują kobiety.
Układ w którym z założenia chodzi tylko o fajny seks. On się zakochał, ona go
traktuje z sympatię, ale instrumentalnie. Teraz mi opowiadał o scenach jakie
odwalał, scenach przez telefon i o reakcjach tej laski - i aż nie mogę
uwierzyć, że on naprawdę nie jest kobietą ;) Wiem, seksistowskie podejście
mam. Ale piewszy raz widzę faceta w takiej sytuacji - a kobiety już parokrotnie.

A facet fajny, szkoda gościa...
    • forumowicz_pospolity Re: Wenus i Mars 05.12.09, 17:13
      to pilnuj znajomego zeby nie skoczył pod pociąg;)
      a realistycznie patrzac to powinien sie odkochac w miare szybko
      nie widzac wzajemnosci
      • vesna3 Re: Wenus i Mars 05.12.09, 17:17
        No oby ;) To w sumie taki ciekawy przypadek znajomości internetowej (nie z forum
        - znajomy znajomego); w życiu go na żywo nie widziałam. Więc nie upilnuję. Ale
        jego opowieść o tym, jak w nerwach zerwał z tą laską i jej wygarnął od serca, a
        po godzinie zaczął się zastanawiać, jak to odkręcić... Eeeech, jakbym sama
        siebie widziała ;) Biedny :(
        • 2szarozielone Re: Wenus i Mars 05.12.09, 17:18
          Tfu, to ja i mój mail do zadań specjalnych ;) Się nie przelogowałam.
          • forumowicz_pospolity Re: Wenus i Mars 05.12.09, 17:30
            2szarozielone napisała:

            > Tfu, to ja i mój mail do zadań specjalnych ;) Się nie przelogowałam.

            oj Szara, ale sie podłozyłac;]
            zobaczymy jak tam brykasz pod tym innym nikiem:]
            • 2szarozielone Re: Wenus i Mars 05.12.09, 17:33
              Eee, ja go na forum nie używam. Chyba że się zapomnę przelogować. Albo ładnych
              parę lat temu, zanim się 2szarozielone narodziły :) Bez stresu.
              • forumowicz_pospolity Re: Wenus i Mars 05.12.09, 17:40
                2szarozielone napisała:

                > Eee, ja go na forum nie używam. Chyba że się zapomnę przelogować. Albo ładnych
                > parę lat temu, zanim się 2szarozielone narodziły :) Bez stresu.

                dobra dobra, bedziemy to sprawdzac, powstanie moze nawet komisja ;]

                o i nawiąże do tematu w sposób sprytny i inteligentny :F

                chodzi o niki
                kobiety - no istna feeria, jedna moze miec 5+ ników, zdarza jej sie pisac na
                jednym i tym samym forum pod wiecej niz jednym nikiem, albo
                w wersji soft zmienia sobie nika co jakis czas na danym forum,

                faceci - raczej trzymaja sie jednego nika, wielonikowcy jak sie zdarzaja to
                raczej są to zjawiska z dziedziny psychiatrii
                • 2szarozielone Re: Wenus i Mars 05.12.09, 17:44
                  No ja się nie nadaję na wielonickowca. Po pierwsze pisze chyba w sposób dość
                  charakterystyczny, po drugie za często do własnego życia nawiązuję, a po trzecie
                  to mam chaos w głowie i bym zaliczała wtopy co chwilę :)
                  Nicka zmieniłam jak wdałam się w grzeszny romans, chciałam się wypłakać na forum
                  i nie chciałam by ktoś mógł mnie zidentyfikować (a zwłaszcza były facet, który
                  poprzedniego nicka znał). Z czasem romans i tak stał się publiczny, facetowi się
                  ujawniłam z innych powodów, przestało mi zależeć na tym braku identyfikacji z
                  przeszłością. No ale obecny nick polubiłam :) A ze starego mam "śmieciowe" konto
                  do logowania się na dziwnych stronach, promocji, konkursów, bzdetów, na które
                  szkoda mi oficjalnego maila.
                  • forumowicz_pospolity Re: Wenus i Mars 05.12.09, 17:48
                    2szarozielone napisała:

                    > No ja się nie nadaję na wielonickowca. Po pierwsze pisze chyba w sposób dość
                    > charakterystyczny, po drugie za często do własnego życia nawiązuję, a po trzeci
                    > e
                    > to mam chaos w głowie i bym zaliczała wtopy co chwilę :)
                    > Nicka zmieniłam jak wdałam się w grzeszny romans, chciałam się wypłakać na foru
                    > m
                    > i nie chciałam by ktoś mógł mnie zidentyfikować (a zwłaszcza były facet, który
                    > poprzedniego nicka znał). Z czasem romans i tak stał się publiczny, facetowi si
                    > ę
                    > ujawniłam z innych powodów, przestało mi zależeć na tym braku identyfikacji z
                    > przeszłością. No ale obecny nick polubiłam :) A ze starego mam "śmieciowe" kont
                    > o
                    > do logowania się na dziwnych stronach, promocji, konkursów, bzdetów, na które
                    > szkoda mi oficjalnego maila.

                    a ja mam tszy

                    ale nie uzywam ich zamiennie na zadnym forum
                    w ogóle dwóch to juz prawie nie uzywam
Pełna wersja