My już są Amerykany!

07.12.09, 21:00
Ludzie, mam w pracy dziołszkę, która wróciła po 4 latach z Las Vegas i słuchać
jej nie mogę. Nie wierzę, że po czterech latach zapomina się polskiego akcentu
do tego stopnia, żeby mówić problem po angielsku, zamiast po polsku, żeby tak
"amerykańsko" wymawiać słówka: klient, telefon (mam to takie specyficzne "l"
na myśli).
Wkurza mnie laska. Tym bardziej, że cały czas opowiada, jak to w Stanach jest
cudownie, a ja mam zawsze na końcu ozora pytanie, po co w takim układzie wracała.
    • heart_of_ice Re: My już są Amerykany! 07.12.09, 21:07
      > a ja mam zawsze na końcu ozora pytanie, po co w takim układzie wracała.

      Zadaj je:)

      Pauli
      --
      "Cogito ergo sum -> myślę, więc sumuję" [T.P.]
      • liisa.valo Re: My już są Amerykany! 07.12.09, 21:10
        Nie chcę być wredna na samym poczatku. Ale jeszcze parę dni i kto wie...
    • niski.oktan Re: My już są Amerykany! 07.12.09, 21:26
      Za moich czasów to się nazywało "świadomość językowa". Pani od polskiego w liceum mówiła, że jest coś takiego (albo i nie). Mówiła też, że owa świadomość jest jednym z wyznaczników poziomu ogólnego. I, że o język trzeba dbać.

      A najbardziej perwersyjnym przykładem zatraty była aktorka Joanna Pacuła, która po paru latach w Stanach mówiła po polsku z silnym amerykańskim akcentem. Wykształcona w Polsce aktorka!
      Po przeciwnej stronie jest wykształcona w Polsce aktorka Elżbieta Czyżewska, która też niemało w USA się omieszkała, a akcentu jakoś nie nabyła.
      • thank_you Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 09:36
        Dobrze, że Teresa Orlowski nie miała zbyt wielu dialogów do nauczenia się. :D


        P.S. A Violetta Villas? Ona tyż języka zapomniała.
        • niski.oktan Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 10:33
          Ale VV była zwykłym pustakiem. Kocmołuchem obdarzonym przez Pambozię wielką rurą.
          A Pacuła skończyła szkołę aktorską i zanim wyemigrowała, grała nawet w Dramatycznym.
          • thank_you Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 10:40
            No i jest taka różnica, że VV szybko się ten język przypomniał. Oczywiście zaraz po tym gdy została wyśmiana.
          • k-x Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 12:02
            niski.oktan napisał:

            > Ale VV była zwykłym pustakiem. Kocmołuchem obdarzonym przez
            Pambozię wielką rurą.
            > A Pacuła skończyła szkołę aktorską i zanim wyemigrowała, grała
            nawet w Dramatycznym.
            >
            musiała nabyć akcent, aby grać w amerykańskich filmach
            • niski.oktan Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 13:01
              Jaki akcent? W jakim języku?
    • hermina26 Re: My już są Amerykany! 07.12.09, 21:33
      Nie dziwi mnie to! Moja ciotka, która mieszka w Kanadzie, sprząta
      tam domki i bardzo słąbo mówi po angielski, jak przyjeżdza do
      Polski, zawsze mówi z "angielskim" akcentem! Nie zdaje sobie sprawy,
      ze teraz w Polsce to żaden szpan przyjechać z zagranicy! Jakoś to
      nie może do niej dotrzeć, więc wszędzie - w sklepie, u fryzjera, u
      dentysty - od samych drzwi oznajmia, ze jest z Kanady! W restauracji
      zamawia czikena, zamiast kurczaka, w samochodzie ma aircondition
      zamiast klimatyzacji, no i je brokoli zamiast brokuł! Jest to
      śmieszne i żenujące! Nie wiem czy wstydzi się własnego języka, czy
      poprawia swój jakiś tam wydumany status społeczy, podkreślając jaki
      to sukces osiągneła wyjeżdzając za granice!
      • niski.oktan Re: My już są Amerykany! 07.12.09, 21:40
        To proste, tutaj nie tyle poprawia, co usiłuje kompensować sobie niski status,
        który ma w Kanadzie.
        • hermina26 Re: My już są Amerykany! 07.12.09, 21:43
          No fakt! Tylko od jakiś 10 lat to się nie sprawdz i żałosne jest
          potwornie!
    • i.nes Re: My już są Amerykany! 07.12.09, 21:46
      liisa.valo napisała:

      > róciła po 4 latach z Las Vegas

      widocznie taniec na rurze szlifuje obcy akcent
      • ryniena Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 01:25
        Powiedziałabym coś o języku, ale nie chcę być wulgarna :DD
        • k-x Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 12:04
          ryniena napisała:

          > Powiedziałabym coś o języku, ale nie chcę być wulgarna :DD

          godoj!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: My już są Amerykany! 07.12.09, 21:57
      A nie jest tak że po kilku latach spędzonych w społeczności kaleczącej język,
      minie trochę czasu zanim przestanie kupować "jabłkowy oranż dżus?"
    • ryniena Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 01:20
      Jedna z odmian nowobogackiego patałactwa, i z takimi trza żyć, ale w sumie, komentarz czy dwa by jej nie zaszkodziły.
    • kociolub Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 10:38
      Strasznie to może wkurzać, fakt :-)
      Zdarzyło się wrócić ze Stanów po zaledwie 9 miesiącach i musiałam się bardzo
      pilnować, żeby nie mówić ejcz ti ti pi, ejcz ti em el, print, takiego
      charakterystycznego "eeee" - nie zawsze się udawało, skoro to już się zdążyło
      wdrukować, znaczy wprintować w mózg przez kilka miesięcy :-)
      Na szczęście szybko minęło, ale parę ironicznych spojrzeń wyłapałam :-))
    • conena Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 11:53
      a ja zawsze mówię "kampjuter", bo mnie to bawi na maksa, bo mój boss tak mówi:-)

      mam kilka takich osób, na stałe mieszkających w anglosasach, u których
      zauważyłam inną wkurzającą manierę - "u nas, w brajton...", "my w birmingam...",
      ale akcent im wraca jak tylko dotkną girą polskiej ziemi.
    • k-x Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 12:00
      Wkurza mnie laska. Tym bardziej, że cały czas opowiada, jak to w
      Stanach jest cudownie, a ja mam zawsze na końcu ozora pytanie, po co
      w takim układzie wracała.

      zazdrościsz jej i tyle. Wracała, bo miała swoje powody, może musiała?
      To, ze gdzieś jest cudownie nie decyduje o tym, że chcemy/możemy tam
      pozostać. Bo nic nie jest cudowne "pa wsiom". Na Syberii też jest
      cudownie...
      • conena Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 12:25
        nie jestem pewna, czy w czasach, w których przyszło nam żyć, wyjazd za granicę
        jest jakąś super fajną sprawą i jest czego zazdrościć. każdy se może wyjechać,
        zatem to żaden luksus:-)
        • grassant Re: My już są Amerykany! 09.12.09, 12:04
          spróbuj wyjechać na 4 lata do stanów :))
          • conena Re: My już są Amerykany! 09.12.09, 13:07
            nie muszę próbować, jak mi się zachce to pojadę. propozycję służbową już miałam,
            starsi i mądrzejsi radzili żeby jechać i tam robić uprawnienia, no, ale wybrałam
            inną drogę:-)
      • liisa.valo Re: My już są Amerykany! 08.12.09, 18:56
        Ale niby czego mam jej zazdrościć?
        Tego, że nie umie powiedzieć "problem"?

        Wiem, że wróciła, bo miała powód. Każdy ma jakiś powód. Tylko niech nie
        podkreśla na każdym kroku, że wróciła do syfu.
        • grassant Re: My już są Amerykany! 09.12.09, 12:00
          liisa.valo napisała:
          >
          > Wiem, że wróciła, bo miała powód. Każdy ma jakiś powód. Tylko
          niech nie podkreśla na każdym kroku, że wróciła do syfu.

          wyraź jej szczere współczucie, że musiała wrócić do "syfu" i
          pracować w "syfie". A co tam robiła?
          • liisa.valo Re: My już są Amerykany! 09.12.09, 21:09
            Jakaś branża lotnicza, ale dokładnie to nie wiem.
            • grassant Re: My już są Amerykany! 10.12.09, 07:43
              liisa.valo napisała:

              > Jakaś branża lotnicza, ale dokładnie to nie wiem.

              Latawica... :(
Pełna wersja