Dzisiaj odwyk

26.12.09, 07:26
Już nie mogę patrzeć na jedzenie. Do 16 będę piła bawarkę i jadła mandarynki.

Tak nawiasem mówiąc, trochę mi nieswojo na myśl, że prawdopodobnie w
większości domów zmarnuje się jedzenie. Jak to jest u was? Macie to gdzieś czy
też wam trochę nieswojo?
    • zoofka Re: Dzisiaj odwyk 26.12.09, 10:13
      zawsze nie lubię, kiedy marnuje mi się jedzenie. Dlatego staram sie
      minimalizować ryzyko. W święta nic prawie nie przygotowuję albo
      minimalne ilości. Walczę też z mamą o to ile mi wepchnie "na wynos"

      Dzięki Bogu teściowie mają psa, więc jak już muszę to mam naturalny
      sposób utylizacji. Bo kochany jest i wszystkożerny.
    • on_na Re: Dzisiaj odwyk 26.12.09, 10:44
      To zamroź.
    • sru_karka Re: Dzisiaj odwyk 26.12.09, 11:40
      Czy ja dobrze widzę, że Twój post powstał o 07.26? o_0

      U mnie odwyk nastąpi dopiero po świętach, teraz - mając lodówkę
      wypchaną po brzegi - nie wyobrażam sobie tego.
      Nic się nie zmarnuje, bo codziennie mamy u siebie gości, którzy
      obowiązkowo wychodzą z wałówką. Poza tym tak jak u Zoofki, rodzinny
      pies nie pogardzi niczym, no może z wyjątkiem śledzia :>

      • qw994 Re: Dzisiaj odwyk 26.12.09, 11:45
        > Czy ja dobrze widzę, że Twój post powstał o 07.26? o_0

        Tak! Wczoraj wstałam o 7, dzisiaj 6:50! Pewnie dlatego, że kładę się wcześnie :)
        Pobudka o dość dziwnej porze jak na wolny dzień, ale dzięki temu mam więcej
        czasu na leniuchowanie :)


        > U mnie odwyk nastąpi dopiero po świętach, teraz - mając lodówkę
        > wypchaną po brzegi - nie wyobrażam sobie tego.

        U mnie odwyk też nie wypalił. Trudno. Zjem, co mam w lodówce, dzięki temu nie
        będę wyrzucać.
Pełna wersja