sru_karka
11.01.10, 11:48
Tzn. różne bibeloty, wazoniki, koszyczki, jakieś świeczki, ozdobne pudełka,
figurki? Takie typowe bzdety, służące zagracaniu.
Bo ja lubię. A chłop mi zarzuca, że robię "wystawki" w mieszkaniu :D
Niby podobają mi się wnętrza minimalistycznie, ale z drugiej strony nie
wyobrażam sobie takiego pustostanu. Ja po prostu muszę mieć wiklinowe koszyki,
plakaty w antyramach, zdobne patery, wazony i takie tam. Wszystko oczywiście w
granicach rozsądku i dobrego gustu :D
A on się nie zna ;D