Jak się gusta zmieniają...

27.04.10, 22:51
Wiecie, co? Dojrzałam chyba :) Kiedyś uważałam, że nie ma nic seksowniejszego
niż facet z papierosem. Teraz, gdy widzę gościa z petem, wywraca mnie na lewą
stronę i uważam, że nie ma nic seksowniejszego niż niekaszlący i nieharczący
mężczyzna z wodą mineralną pod pachą. Ot, jak to się zmienia...
    • forumowicz_pospolity Re: Jak się gusta zmieniają... 27.04.10, 22:58
      podejrzewam ze chodzi bardziej o faceta niz o parafernalia (sorry:])
      tzn jak ktos wyglada jak kowboj z reklamy chesterfieldów to moze byc i z petem a
      jak wyglada jak harczący pan Zenek, lat 56, łysy i z duzym brzuchem, oblesny
      kolo to juz pet bardziej razi;)
      • liisa.valo Re: Jak się gusta zmieniają... 27.04.10, 23:00
        Właśnie chodzi o to, że teraz już w ogóle nie może być z petem. Jakby mi Dżonego
        postawili z petem, odrzuciłoby. Widok nie, ale smród na pewno :)
        • liisa.valo Re: Jak się gusta zmieniają... 27.04.10, 23:03
          A no właśnie, zresztą odrzuca. Mamy w pracy takiego faceta - mówię Ci, istny
          cud. Przystojny, sympatyczny, mądry... i co z tego jak, kurna, cuchnie od niego
          petami, że wytrzymać nie można, no! Może mi się tak zrobiło, bo rzuciłam palenie
          i teraz mi od dymu papierosowego niedobrze się robi. Ale to zdrowy objaw!
          • forumowicz_pospolity Re: Jak się gusta zmieniają... 27.04.10, 23:06
            liisa.valo napisała:

            > A no właśnie, zresztą odrzuca. Mamy w pracy takiego faceta - mówię Ci, istny
            > cud. Przystojny, sympatyczny, mądry... i co z tego jak, kurna, cuchnie od niego
            > petami, że wytrzymać nie można, no! Może mi się tak zrobiło, bo rzuciłam paleni
            > e
            > i teraz mi od dymu papierosowego niedobrze się robi. Ale to zdrowy objaw!


            ale jak ci przejdzie to sie moze zakochasz w tym cudzie
            nad Wartą;)
            • liisa.valo Re: Jak się gusta zmieniają... 27.04.10, 23:10
              Coś ty, wolę pewien cud z okolic nadodrzańskich. Nie pali. I nie akceptuje.
              • forumowicz_pospolity Re: Jak się gusta zmieniają... 27.04.10, 23:15
                liisa.valo napisała:

                > Coś ty, wolę pewien cud z okolic nadodrzańskich. Nie pali. I nie akceptuje.

                to cos jak ja, tylko ze ja znad wisły;)
                • liisa.valo Re: Jak się gusta zmieniają... 27.04.10, 23:22
                  Tylko, że Ty jesteś jeszcze na dodatek skromny :D
                  • forumowicz_pospolity Re: Jak się gusta zmieniają... 27.04.10, 23:36
                    liisa.valo napisała:

                    > Tylko, że Ty jesteś jeszcze na dodatek skromny :D

                    i dojrzały:]
        • forumowicz_pospolity Re: Jak się gusta zmieniają... 27.04.10, 23:05

          liisa.valo napisała:

          > Właśnie chodzi o to, że teraz już w ogóle nie może być z petem. Jakby mi Dżoneg
          > o
          > postawili z petem, odrzuciłoby. Widok nie, ale smród na pewno :)

          no to mnie też, tyle ze mnie od zawsze, na tym odcinku nie musze gustu sublimowac
          w sumie Dzony z wodą też nie nie kręci
          :]
    • hsirk ja tam sie nie znam, pani polonistko 27.04.10, 23:25
      ale czy koncowka liczby mnogiej a nie wskazuje na pochodzenie lacinskie z liczba
      pojedyncza zakonczona na um?

      centra - centrum, gremia - gremium, plena - plenum, fora - forum


      GUSTA - GUSTUM ???


      czy jednak nie GUSTY?
      • liisa.valo Re: ja tam sie nie znam, pani polonistko 28.04.10, 00:47
        GUSTA - GUSTY - obie formy są poprawne, a ja wolę tę pierwszą. Bardziej mi się
        podoba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja