Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży

30.06.10, 18:47
Prawda, że piękny tytuł? :D

Dobra, a teraz właściwa treść.
Czy ci z was, którzy się podjęli zdobywania w pocie czoła wyższego wykształcenia pchali się na rozmaite bezpłatne praktyki? Bo ja te obowiązkowe mam odhaczone już wszystkie, ale byłam dzisiaj na rozmowie w takiej firmie no i szukają jednej osoby.

Teraz tak się zastanawiam czy to warto, bo z jednej strony może się czegoś nauczę i wpiszę sobie w życiorys, a z drugiej, to to nie jest w takiej formie, że pracuję z Mistrzami Wszystkiego, czerpię od nich wiedzę i patrzę jak to wszystko wygląda w praktyce, tylko mam odwalić im kawał roboty przez miesiąc, góra dwa. Sama i za friko. I ktoś taki z ogłoszenia wziąłby za to hajs. No i stąd moje skojarzenie z seksem analnym, tzn. że firma lubi w-dupę-sami-wiecie-co.

Oczywiście, żeby uspokoić emocje dodam, że jeszcze nic nie jest postanowione i z tego miliona chętnych mogą sobie kogoś innego wybrać, ale pytanie na przyszłość: bawiliście się tak?
    • berta-live Re: Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży 30.06.10, 19:15
      Stop wykorzystywaczom. Skoro jest to bezpłatna praktyka i to jeszcze taka, w
      której niczego się nie nauczysz, tylko będziesz odwalać czarną robotę, to jest
      to zwykłe niewolnictwo. Nawet do CV się to nie przyda bo tam oprócz tego, że się
      było na praktyce, to trzeba napisać co się tam robiło i jakiego doświadczenia
      się nabrało. Zresztą to samo dostaniesz w zaświadczeniu o odbyciu praktyk, które
      przyszły pracodawca może chcieć zobaczyć. Jakby Ci tam jeszcze coś fajnego i
      ambitnego wpisali to może warto się zastanowić, ale jak to ma być wklepywanie
      danych do excela to ja bym sobie odpuściła.
      • zloty.strzal Re: Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży 30.06.10, 19:26
        No właśnie nie wiem czy się nauczę czy nie. To jest inwentaryzacja budowlana i mogłabym ten projekt wziąć w dłoń przy okazji jakiejś rozmowy o pracę i powiedzieć, że tymi ręcyma go zrobiłam (oni też chcą, żebym im pokazała jakiś projekt, który sama zrobiłam). No ale jak by nie patrzeć, to jest to wykorzystywanie.
    • kitek_maly Re: Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży 30.06.10, 20:46
      Tak.
      :P
      • zloty.strzal Re: Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży 30.06.10, 21:07
        I jak wrażenia?
    • qw994 Re: Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży 01.07.10, 06:04
      Nie bawiłam się, dzięki Bogu ponad dekadę temu chyba były jeszcze trochę inne czasy.
      To bezczelne wykorzystywanie ludzi. Ty zapier... za darmo, a pani Krysia zajmuje
      się poprawianiem dupy na krzesełku i dostaje za to kasę. Fantastyczny układ.
      • simon_r Re: Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży 01.07.10, 10:54
        Patrząc na to z drugiej strony... do nas też przyjmujemy ludków na praktyki.
        Generalnie jest tak, że praktykanci są po to aby odwalać różne upierdliwe i
        żmudne robótki, które dla nas są niejako traceniem naszego czasu jako
        specjalistów czy ekspertów :))
        Niektórzy faktycznie traktują to jako wykorzystywanie i odwalają robotę po
        najmniejszej linii oporu i tacy ludkowie po praktyce znikają od nas raz na
        zawsze... ale są również tacy, którzy robią robotę dobrze a nawet potrafią coś
        ciekawego od siebie wytworzyć, wykazać zainteresowanie np. do czego jest
        potrzebne coś co robią itd. itp.. oni bardzo często po praktyce zostają najpierw
        na umowę zlecenie a potem również na etat.

        Innymi słowy czasem trzeba zapłacić frycowe aby coś z tego mieć.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży 01.07.10, 10:17
      Zastanów czy Ci się opłaca.
      Jeżeli uzyskasz z tego konkretne korzyści, jakieś doświadczenie, ładny
      wpis w CV, to wchodź w to.
    • ritsuko Re: Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży 02.07.10, 11:08
      TŻ był, już po studiach, ja idę niedługo. Ogólnie TŻ do dziś w firmie
      siedzi, już jako etatowiec- praktyki miał ciekawe, dużo się nauczył,
      dawali mu ciekawe zadania- więc bywa różnie, bo jak sam przyznał
      widział też praktykantów którzy tylko kserowali papiery ;).
      Jeśli to praktyki w instytucji, która ma jakąś pozycję na rynku, to
      warto, bo robi to dobrze wrażenie w CV
      • zloty.strzal Re: Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży 02.07.10, 11:47
        Przeraża mnie ogrom pracy, który na mnie czeka. Nazapierdalać się chyba trzeba
        będzie zdrowo, bo do tego wszystkiego "mają miejsce tylko dla jednej osoby",
        jakby im robiło różnicę ile osób pracuje dla nich za darmo:/

        Teraz chyba dzwonili jak nie było mnie w pokoju, pewnie z jakąś decyzją.

        > Jeśli to praktyki w instytucji, która ma jakąś pozycję na rynku, to
        > warto, bo robi to dobrze wrażenie w CV

        To jest wielka firma, tylko nie w tej branży;] Ale mają niby ten jeden dział
        jakiś akuratny.
    • hsirk jakby to powiedziec... 02.07.10, 11:21
      nie ma znaczenia, czy "firma lubi w-dupę-sami-wiecie-co"



      decydujace jest, czy ty to lubisz
    • cytrynka_ltd ulzyło mi:) 14.07.10, 21:34
      przeczytałam tytuł i pomyślałam, że masz przesrane:))
      • zloty.strzal Re: ulzyło mi:) 14.07.10, 22:28
        :D
    • mason_i_cyklista Re: Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży 15.07.10, 20:14
      ja bym szedł

      wlaśnie szukam pracy, bez doświadczenia w branży można się w tyłek pocałować.
      takie doświadczenie to wprawdzie mało, ale czasem wystarczy, żeby chociaż
      chcieli z Tobą rozmawiać

      Póki jesteśmy mlodzi to możemy sobie na to pozwolić, jak się zaczną dzieciaki to
      nie bedzie juz na to miejsca
      • zloty.strzal Re: Mąż mnie zdradza i chyba jestem w ciąży 15.07.10, 22:23
        Ogólnie to lipa z tego wyszła. Teraz chyba szukam płatnej jakiejkolwiek,
        niekoniecznie w zawodzie.
    • stara-a-naiwna nie bawiła bym się tak 29.07.10, 19:14
      fajnie mieć sobie co wpisać w CV
      ale mnie by nie było stać na takie imprezy (nigdy nie było mnie stać
      na prace z które nie dostała bym kasy... jeszcze przez cały miesiąc!)


      i uważam, że nawet jak firma nie płaci kasy to powinna dac coś w
      zamian - nauczyć czegoś (a ta Ciebie raczej nie nauczą)
      a skoro tam masz być tylko tanią (darmową) siłą roboczą to niech
      szukają sobie jelenia dalej.

      Chyba, ze jest to firma rangi: microsoft na przykład - z taką nazwą
      w CV wystarczy, ze będziesz tam jedynie robic kawę a i tak zawsze i
      wszędzie będzie to mile widziane.

Pełna wersja