zloty.strzal
30.06.10, 18:47
Prawda, że piękny tytuł? :D
Dobra, a teraz właściwa treść.
Czy ci z was, którzy się podjęli zdobywania w pocie czoła wyższego wykształcenia pchali się na rozmaite bezpłatne praktyki? Bo ja te obowiązkowe mam odhaczone już wszystkie, ale byłam dzisiaj na rozmowie w takiej firmie no i szukają jednej osoby.
Teraz tak się zastanawiam czy to warto, bo z jednej strony może się czegoś nauczę i wpiszę sobie w życiorys, a z drugiej, to to nie jest w takiej formie, że pracuję z Mistrzami Wszystkiego, czerpię od nich wiedzę i patrzę jak to wszystko wygląda w praktyce, tylko mam odwalić im kawał roboty przez miesiąc, góra dwa. Sama i za friko. I ktoś taki z ogłoszenia wziąłby za to hajs. No i stąd moje skojarzenie z seksem analnym, tzn. że firma lubi w-dupę-sami-wiecie-co.
Oczywiście, żeby uspokoić emocje dodam, że jeszcze nic nie jest postanowione i z tego miliona chętnych mogą sobie kogoś innego wybrać, ale pytanie na przyszłość: bawiliście się tak?