a moj znajomy

05.07.10, 18:24
jak sie zastanawial, na kogo zaglosowac, to juz byl blisko
zaglosowania na kaczynskiego. bo wprawdzie zaden mu sie nie podobal,
ale komorowskiego i platformy nie lubi bardzo.

i poszedl on byl do kosciola i uslyszal kazanie mlodego
ksiedza: "chrzescijanin nie powinien wyć z wilkami, by pozyslac
owce". biedny mlody, niedoswiadczony ksiadz. najpewniej najwiekszy
lapsus w jego dotychcasowej posludze.

w kazdym razie znajomy go posluchal. poszedl i skreslil obu.
    • berta-live Re: a moj znajomy 05.07.10, 18:58
      To wszystko przez kryzys powołań. Dawniej by się taki w seminarium nie uchował.
    • qw994 Re: a moj znajomy 05.07.10, 19:05
      > jak sie zastanawial, na kogo zaglosowac, to juz byl blisko
      > zaglosowania na kaczynskiego. bo wprawdzie zaden mu sie nie podobal,
      > ale komorowskiego i platformy nie lubi bardzo.

      Ja nie byłam blisko, ale też już się zastanawiałam. Nawet chwilę pomyślałam
      mając już w rękach kartkę. Ale w końcu stwierdziłam, że głosowanie na złość nie
      ma sensu. Tak czy owak, jestem daleka od zachwytu nad nowym prezydentem. To
      zapowiedż dalszego ciągu w państwie wyznaniowym.
      • 2szarozielone Re: a moj znajomy 05.07.10, 20:09
        ja byłam bliska zagłosowania na Nergala lub Pudziana, ale ostatecznie
        stwierdziłam, że tak cholernie nie znosze Kaczyńskiego, że Komorowskiego nie
        znosze troszeczkę mniej. Na szczęście miałam kaca i konieczność dokonania wyboru
        nie bolała mnie tego dnia najbardziej.
    • forumowicz_pospolity Re: a moj znajomy 05.07.10, 21:38
      ja też na obu zagłosowałem i to bez słuchania kazań :]
      z ciekawostek to byłem w lokalu o 6.20 ;)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: a moj znajomy 05.07.10, 21:44
      W tę niedzielę ostatni raz dokonałem wyboru negatywnego. Jeżeli w
      następnych wyborach nie będzie dla mnie kandydata to dam sobie spokój z
      tą szopką.
    • zloty.strzal Re: a moj znajomy 05.07.10, 22:34
      Ja sobie odpuściłam, nie popieram żadnego. Ale w tej turze było więcej
      komentarzy podopisywanych na kartach i w ogóle nieważnych głosów było więcej.
      Najfajniejszy był: buziaczki, powodzenia przy liczeniu;)
      • forumowicz_pospolity Re: a moj znajomy 05.07.10, 22:45
        zloty.strzal napisała:

        > Ja sobie odpuściłam, nie popieram żadnego. Ale w tej turze było więcej
        > komentarzy podopisywanych na kartach i w ogóle nieważnych głosów było więcej.
        > Najfajniejszy był: buziaczki, powodzenia przy liczeniu;)

        piękne:D
Pełna wersja