Kawałek kawała. :DD

31.07.08, 09:19
Plaża,morze, piękna pogoda. Na kocyku wspaniała laseczka posuwistymi,
erotycznymi wręcz pociagnięciami smaruje swoje idealnie opalone
ciało.W bliskim sasiedztwie tego "zjawiska", na rozpostartym
ręczniku leży z przymkniętymi oczami facet w srednim wieku. Gdyby
nie coraz bardziej zwiększające sie gabaryty jego slipek, możnaby
uznać, że spi i kompletnie nie zwraca uwagi na dziewczynę. Tym
zachowaniem myli panienkę, która zerkajac na niego widzi tylko jego
opuszczone powieki i już bez żadnych zahamowan wkłada rękę w
stringi, kładzie ją na swym łonie i półgłosem mówi:
- Ty mój skarbie największy, ty moja pieszczoszko. Mamusia pamięta,
że wszystko ma dzięki tobie. I mieszkanie i samochód i spore
oszczędnosci. Chcesz się wykapać ? Juz idziemy do wody.
Wstała i pobiegła w stronę morza.
Facet otwiera oczy, unosi sie na łokciu i spogladajac w kierunku
swojego przyrodzenia warczy :
- Słyszysz , kurwaaa, słyszysz ? A ja przez ciebie straciłem
wille,dobrze prosperujaca firmę i Mercedesa 600. I jeszcze musze
płacić alimenty w trzech różnych miejscach. Chciałbys sie z nia
wykapać, co ? - tutaj przekręca się na brzuch:
- A piasek bydlaku żryj!

:DDDD leżę i kwiczę.:P
    • cookie_monsterzyca Re: Kawałek kawała. :DD 31.07.08, 16:06
      weśśśśś! parsknęłam na monitor noooo....:P ic jor folt :P
    • iberia.pl Re: Kawałek kawała. :DD 31.07.08, 18:08
      zajebiste:-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • menk.a Re: kolejny 01.08.08, 10:02
      Lecący balonem mężczyzna uświadomił sobie nagle, że się zgubił.
      Zmniejszył wysokość lotu i zobaczył w dole kobietę. Opuścił się
      jeszcze niżej i krzyknął do niej:
      - Przepraszam, czy może mi Pani pomóc? Obiecałem przyjacielowi, że
      dolecę do niego w ciągu godziny, ale sam już nie wiem gdzie
      jestem....
      Kobieta odpowiedziała:
      - Jest Pan w balonie napełnionym gorącym powietrzem, unoszącym się
      około 10 metrów nad ziemią. Znajduje się Pan między 40 a 41 stopniem
      północnej szerokości geograficznej oraz między 56 a 60 stopniem
      długości zachodniej...
      - Pani jest inżynierem ? - spytał mężczyzna z balonu.
      - Tak - odpowiedziała kobieta - A skąd Pan wie ?
      - No cóż - rzekł baloniarz - wszystko to, co Pani powiedziała, jest
      z merytorycznego i fachowego punktu widzenia prawdziwe, ale ja w
      dalszym w ciągu nie mam bladego pojecia co zrobić z tymi wszystkimi
      informacjami, a fakty są takie, że się zgubiłem. Szczerze mówiąc, w
      ogóle Pani mi nie pomogła, a tak zasadniczo, to nawet przez Panią
      jestem jeszcze bardziej spóźniony.
      - A pan jest na pewno dyrektorem !? - odpowiedziała kobieta.
      - Niesamowite! Faktycznie jestem dyrektorem.... - odpowiedział
      mężczyzna
      - Skad Pani wiedziała ?
      - No cóż... Nie wie Pan, gdzie Pan jest, nie wie Pan, dokąd Pan
      zmierza, osiągnął Pan tę pozycję zużywając dużo powietrza, złożył
      Pan obietnicę, której nie jest Pan w stanie dotrzymać, oczekuje Pan
      od ludzi, którzy znajdują się niżej, że rozwiążą za Pana Pańskie
      problemy. Poza tym fakty są takie, że jest Pan nadal dokładnie w tej
      samej sytuacji, w jaką Pan sam się wprowadził, ale uważa Pan, że to
      moja wina...

      No!:P
    • lupus76 To jeszcze jeden 01.08.08, 10:10
      Niesie małżonka zupę na obiad. Niestety - potknęła się - i cała zawartość zupy
      ląduje na nieszczęsnej niewieście. Popłakała się i mówi do swego męża: "No
      poooopaaaatrz, wyglądaaaam, jaaaaak świiiniaaaa". Na to mąż: Yhy. I na dodatek
      oblałaśsię zupą.
      :DDD
      Seksistowski, ale śmieszy mnie cały czas :)
      • menk.a Re: To jeszcze jeden 01.08.08, 10:14
        :DDDDDDDDDD wredny mąż:DDDDDDDD
    • iberia.pl To i ja zapodam co nieco :-D 01.08.08, 10:43
      Zima, Alpy, stok. Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na
      >>> krechę.
      >>> Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci w powietrzu,
      koziołkuje, w tumanie śniegu wali z impetem prosto w drzewo... Kijki
      w jedna, narty w druga, gość totalnie rozwalony, zęby wybite, krew z
      nosa, nogi i ręce poskręcane w dziwny sposób. Otwiera nieprzytomne
      oczy, wciąga głęboko górskie powietrze i mówi:
      >>>
      >>> - No i chuj, ale i tak lepiej niż w pracy!
      • lupus76 Re: To i ja zapodam co nieco :-D 01.08.08, 10:59
        Widziałem kiedyś coś takiego na żywo w Szczyrku. Z tym, że kobita się już się
        nie podniosła - ciało GOPR-owcy zwieźli już w worku :(
        Od tego czasu przestałem jeździć na krechę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja