Nie to miejsce, nie ten czas :)

02.08.08, 12:43
Obejrzałam dzisiaj program "Jak się nie ubierać", czy jak to tam się
tytułuje... I była babka, która - słuchajta - mieszka w Szkocji w zamku
kamiennym, dookoła tylko gromadka psów, jezioro, góry.. Tak pięknie, a ona sie
do Londynu, kretynica, przeniosła.

No, i stąd moja refleksja, że ja nie w tej epoce i nie w tym czasie. Ja chcę w
tym czasie żyć, kiedy zamki, komnaty, kiedy spaceruję po korytarzach
rozświetlonych tylko światłem z płomyków świec, ech, i te powłóczyste suknie,
stroje na jazdę konną z butami z tymi cudnymi wywijanymi cholewami... I jakiś
mroczny Czarny Pan w tym zamku ze mną... i rycerze, serenady, spacery...

(spoko, minie mi, wszystko przez to, że się powieści gotyckich naczytałam
znowu i Le Roi Soleil oglądałam :)
    • kitek_maly Re: Nie to miejsce, nie ten czas :) 02.08.08, 12:49

      Ale wtedy nie było internetu! :-)
      • liisa.valo Re: Nie to miejsce, nie ten czas :) 02.08.08, 12:53
        Ale wtedy nawet bym nie wiedziała, że mogłabym go mieć :-)

        Wiem, że przeszłe epoki miały swoje minusy, ale każda ma :)
    • 2szarozielone Re: Nie to miejsce, nie ten czas :) 02.08.08, 12:51
      Nie ma Internetu, nie ma forum, nie ma smsów, nie ma ciepłego prysznica i
      szczoteczek do zębów, wszyscy pod tymi butami z cholewami i suniami
      wielowarstwowymi śmierdzą okrutnie, kobiety nóg nie golą, prezerwatywy robi się
      baranich jelit, w tych zamkach to zimno jak cholera było. Zepsute mięso się
      jadło, a z rozrywek to kobietom pozostawało haftowanie makatek :)

      Nie podoba mi się :)
      • liisa.valo Re: Nie to miejsce, nie ten czas :) 02.08.08, 12:56
        Ech, no wiesz, na pewne poświęcenia trzeba by się zdobyć.
        Ale toż ja nie chcę się przenosić w czasie, zresztą to niemożliwe. Ja chciałabym
        mieć kasę, żeby sobie stworzyć taki XVIII - XIX wiek dzisiaj :) Najwyżej by mnie
        za dziwaczkę zepsutą przez kasę uznali, co mi tam :)
        • 2szarozielone Re: Nie to miejsce, nie ten czas :) 02.08.08, 12:59
          A ja bym chciała być arystokratką w zepsutym XVIII-wiecznym Paryżu. Jak w
          "Niebezpiecznych związkach" :)
    • lupus76 Re: Nie to miejsce, nie ten czas :) 02.08.08, 13:05
      Zapomniałaś o tym, co najwżniejsze - skrytobójcze użycie sztyletów,
      garrot i innych takich. Jak Marii Stuart w jednym zatakich zamków na
      jej oczach kochanka zaszlachtowali... to byli czasy, Panie
      Masztalski :D
      • liisa.valo Re: Nie to miejsce, nie ten czas :) 02.08.08, 13:12
        Masz rację, zapomniałam o najważniejszym. Prócz mrocznego Czarnego Pana w mym
        zamczysku, jeszcze kilku kochanków. Chocia, gdyby to był ten Czarny Pan, co mi z
        głowy wyjść nie chce, to kochanków bym nie chciała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja