było już o marzeniach?

05.08.08, 15:05
lekko nie będzie, ale daję sobie 10 lat ;)
tinyurl.com/5zwzju
a jakie Wy macie?
    • kontik_71 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:07
      Tylko jak Ty sie na ten motocykl chcesz wdrapac :)?
      • lupus76 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:10
        kontik_71 napisał:

        > Tylko jak Ty sie na ten motocykl chcesz wdrapac :)?

        A jak się już wdrapie - jak go utrzyma? :DDDD
        • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:15
          coś się wymyśli, fantazji mi nie brakuje ;)
          • kontik_71 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:19
            Fantazja to jedno... ale moze jakis stelaz czy cus :)
            • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:21
              póki co nie ma co kombinować ze stelażem, skoro mi kłody rzucają z
              kat.A i zmieniają przepisy ;/
              • kontik_71 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:22
                Wladza sie na Babeczke uwziela :(
                • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:24
                  tak :( i teraz kombinują, że najpierw się robi na jakiegoś piździka
                  (chyba 250 max), a po 2 latach kolejny kurs na mocniejszy ;/
                  no zawracają gitarę!
                  • lupus76 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:34
                    baba_krk napisała:

                    > tak :( i teraz kombinują, że najpierw się robi na jakiegoś piździka
                    > (chyba 250 max), a po 2 latach kolejny kurs na mocniejszy ;/
                    > no zawracają gitarę!

                    Z tego, co wiem, to tak jest też w Niemczech. Zresztą, może pojawi się Trypel -
                    to nas oświeci.
                    A jakbyś wlazła od razu na Hondę Fireblade, to pożyłabyś do najbliższego drzewa.
                    A szkoda by było :D
                    Dlatego zaczniesz od Yamahy Virago 250 :D
                    • kontik_71 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:39
                      U mnie tez tak jest.. tez uwazam, ze jest to baaardzo dobra
                      metoda :)
                    • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:42
                      lupus76 napisał:
                      >> Dlatego zaczniesz od Yamahy Virago 250 :D

                      nie zacznę :P spokojnie poczekam aż miną te nieszczęsne 2 lata i
                      wskoczę na mocniejszy hue hue hue taki jest plan! no ale poczekajmy
                      na Trypla :)
                      • kontik_71 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:43
                        anie bedzie tak jak na tzw zachodzie, ze musisz udowodnic iz przez
                        te 2 lata jezdzilas mniejsza maszyna?
                        • lupus76 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:46
                          kontik_71 napisał:

                          > anie bedzie tak jak na tzw zachodzie, ze musisz udowodnic iz przez
                          > te 2 lata jezdzilas mniejsza maszyna?

                          No właśnie tak chyba ma być. Dlatego zaproponowałem babeczce coś, co będzie
                          mogła zaakceptować. Może jeszcze być Honda Shadow 250 :)
                        • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:50
                          a niby jak to sprawdzą?
                          • lupus76 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:54
                            baba_krk napisała:

                            > a niby jak to sprawdzą?

                            zerkną w dowód rejestracyjny. Albo poproszą o zaświadczenie od właściciela,
                            jeśli Ty nim nie będziesz...
                            • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:08
                              coś takiego da się zrobić ;)
            • lupus76 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:29
              kontik_71 napisał:

              > Fantazja to jedno... ale moze jakis stelaz czy cus :)

              boczne kółka :DDDDD
              • kontik_71 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:40
                I drabinka bo, jak wiemy, kolezanka ma mily dla oka wzrost :)
              • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:40
                lupus76 napisał:
                > boczne kółka :DDDDD

                nie grzesz mężczyzno :PPPP
                • kontik_71 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:41
                  No co chcesz od Lupusa? Mialabys quada :=)
                  • lupus76 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:47
                    kontik_71 napisał:

                    > No co chcesz od Lupusa? Mialabys quada :=)

                    Takie quady
                    są dobre na autostrady :DDDD
                  • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:51
                    te boczne kółka byłyby wbrew wszelkiej estetyce :P
                    • lupus76 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:55
                      baba_krk napisała:

                      > te boczne kółka byłyby wbrew wszelkiej estetyce :P

                      Ale... nie potrafięsobie jako.s Ciebie wyobrazić, jak podnosisz 250 kg żelastwa
                      po szlifowaniu asfaltu (czego wykluczyć się nie da) :D
                      • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:10
                        to chyba znajdę kogoś uczynnego, kto by mi pomógł?
      • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:14
        może mnie ktoś podsadzi? ;)
        zajrzałam dzisiaj na tę stronę chyba po raz setny i znowu mnie
        wzięło ;)))
        • kontik_71 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:20
          Uwazaj bo napisze jak ktos o Twoi wzroscie wyglada na takim
          motorze :P
          • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:21
            możesz pisać o tym pająku, mnie to nie zniechęci, dobrze o tym
            wiesz :PPP
            • kontik_71 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:22
              Boszz takie male a takie uparte :P
              • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:32
                taki już mój urok ;)
                • kontik_71 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:40
                  Nie da sie ukryc.. ale sa swoj mily smaczek :)
                  • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:51
                    no załóżmy ;)
    • milleniusz O 05.08.08, 15:09
      O, to ja mam podobnie. Choć nie jest to moje marzenie, ale jakiś nie do końca
      sprecyzowany pomysł. Mianowicie wylądować na wschodnim wybrzeżu, kupić za tysiąc
      dolków (albo i za dwa) takiego wielkiego amerykańskiego sztrucla (ale jeżdżący
      żeby był) i w parę tygodni przejechać na zachodnie wybrzeże.

      To wcale nie jest takie abstrackyjne i kosztowne (szczególnie teraz, gdy dolar
      jest tak tani).
      • inspirationlane Re: O 05.08.08, 15:10
        nie do spełnienia - lot w kosmos
        do realizacji - Mount Everest i K2
        • lupus76 Re: O 05.08.08, 15:13
          inspirationlane napisała:

          > nie do spełnienia - lot w kosmos

          Dam Ci nadzieję: Cena lotu w kosmos (ten najbliższy) już za 15 lat będzie się
          pewnie kształtować na poziomie 20 000 USD. Czyli do spełnienia.
          > do realizacji - Mount Everest i K2
          • milleniusz Re: O 05.08.08, 15:18
            > Cena lotu w kosmos (ten najbliższy) już za 15 lat będzie się
            > pewnie kształtować na poziomie 20 000 USD.

            Szczególnie w kontekście tej motocyklowej wycieczki, która w sumie kosztuje z 15
            tys. USD. Nawiasem mówiąc niedorzecznie drogo. Za tyle, to tam można kupić nowe
            auto, a pożyczyć motor na dwa tygodnie.
          • inspirationlane Re: O 05.08.08, 15:19
            lupus76 napisał:

            > Dam Ci nadzieję: Cena lotu w kosmos (ten najbliższy) już za 15 lat
            będzie się
            > pewnie kształtować na poziomie 20 000 USD. Czyli do spełnienia.

            ale to nie chodzi o pieniądze,
            raczej o strach związany z umieszczeniem własnej osoby w rakiecie,
            która nie dość, że startuje pionowo, to jeszcze zionie ogniem i leci
            w czarną dziurę ;)
            • milleniusz Re: O 05.08.08, 15:20
              To nie będzie rakieta tylko specjalny samolot. Rakiety są nieekonomiczne i
              często jednorazowe.
              • lupus76 Re: O 05.08.08, 15:31
                milleniusz napisał:

                > To nie będzie rakieta tylko specjalny samolot. Rakiety są nieekonomiczne i
                > często jednorazowe.

                Ja bym zaryzykował twierdzenie, że tylko jednorazowe. Stąd Amerykanie wynaleźli
                wahadłowce.
                • puszysta_gimnazjalistka Re: O 05.08.08, 15:36
                  Wahadłowiec to przecież jakiś absurd, skoro i tak trzeba go przyczepić do
                  wielkiej rakiety, żeby po wszystkim wylądować i tak skrzydła nie są potrzebne,
                  Rosjanie radzą sobie bez nich.
                  Wahadłowiec byłby fajny, gdyby był autonomiczny, nie wymagał rakiety. Amerykanie
                  mieli takie pomysły, ale podobno były za drogie (setki miliardów dolarów).
                  Nigdy nie zrozumiem jak prywatnym inwestorom udało się to zrobić za marne
                  kilkadziesiąt milionów. Prywatna inicjatywa zawsze jest tańsza niż państwowa.
                  • lupus76 Re: O 05.08.08, 15:44
                    Taka rakieta napędowa dla wahadłowca jest duuuuuuużo tańsza, niż rakieta nośna.
                    A faktem jest, że hamerykony przez blisko dwa lata korzystały z NIEZAWODNYCH
                    rosyjskich rakiet Start po katastrofie Columbii :D
                    Te prywatne piździki - póki co - same z trudem wznosza się na orbitę. O dalszych
                    wycieczkach nie moga nawet pomarzyć. I też albo korzystaja z
                    samolotów-nosicieli, albo z rakiet pomocniczych.
                    • puszysta_gimnazjalistka Re: O 05.08.08, 15:49
                      Fakt, że to piździki, ale tańsze w eksploatacji o prawie 4 rzędy wielkości.
                      Ponadto to dopiero pierwsze wersje, za dziesięć czy piętnaście lat NASA będzie
                      daleko w tyle za nimi.
                      • lupus76 Re: O 05.08.08, 15:59
                        puszysta_gimnazjalistka napisał:

                        > Fakt, że to piździki, ale tańsze w eksploatacji o prawie 4 rzędy wielkości.
                        > Ponadto to dopiero pierwsze wersje, za dziesięć czy piętnaście lat NASA będzie
                        > daleko w tyle za nimi.

                        A wiesz, że na dobrą sprawę, to jest udoskonalona technologia z II wojny
                        światowej. Niemcy mieli produkować taniego myśliwca, który startował pionowo i
                        opadał na spadochronie, a uzbrojeniem były tylko niekierowane rakiety. Wstukaj
                        sobie Natter. W czasie prób przekroczyli zdaje się 20 000 metrów.
                        • puszysta_gimnazjalistka Re: O 05.08.08, 16:54
                          Na koniec II Wojny Światowej amerykanie zwineli większość dokumentacji
                          dotyczącej niemieckiej broni rakietowej i kilku najlepszych specjalistów,
                          podobnie jak przy projekcie Manhattan.
                          Zawsze podziwiałem niemiecką inżynierię.
                • milleniusz Re: O 05.08.08, 15:48

                  > Ja bym zaryzykował twierdzenie, że tylko jednorazowe.
                  > Stąd Amerykanie wynaleźli wahadłowce.

                  Chyba są jakieś co opadają na spadochronach. A może to tylko zbiorniki paliwa?
                  Przyznam, że nie wnikałem zbyt głęboko w temat. A wahadłowce to myśl techniczna
                  lat 60-tych. Ogólnie rzecz biorąc stosunek masy pojazdu i paliwa do masy
                  użytecznej wynoszonej na orbitę, jest powalający. Może zajrzę do wikipedii i
                  przytoczę jakieś liczby.
                  • puszysta_gimnazjalistka Re: O 05.08.08, 15:51
                    To ja sobie strzelę, tak na oko to pewnie jakieś 98% masy to rakiet i paliwo.
                    Całe szczęście, że to nie nasze podatki na to idą.
                    • milleniusz Re: O 05.08.08, 16:12
                      Nie, znacznie gorzej. Co prawda nie ma tej liczby i trzeba policzyć. Ale cały
                      zestaw waży coś ponad 2.000 ton. Ładunek wynoszony na orbitę geostacjonarną (w
                      tym chyba pasażerowie) to poniżej 4 ton. A więc 99,8 procent to skorupa plus
                      paliwo, czyli dokładnie dwa rzędy wielkości mniej. :)

                      O ile nigdzie się nie pomyliłem w interpretacji. W razie czego odsyłam do
                      źródła: en.wikipedia.org/wiki/Space_shuttle
                    • milleniusz Re: O 05.08.08, 16:17

                      > To ja sobie strzelę, tak na oko to pewnie jakieś 98% masy to rakiet i paliwo.

                      Ale na niską orbitę okołoziemską wynosi 25 ton, czyli jest koło 99%. A 99,8% to
                      jeden rząd wielkości mniej niż 98%, coś mi się cyferki jednak plączą.
                  • lupus76 Re: O 05.08.08, 15:56
                    milleniusz napisał:

                    >
                    > > Ja bym zaryzykował twierdzenie, że tylko jednorazowe.
                    > > Stąd Amerykanie wynaleźli wahadłowce.
                    >
                    > Chyba są jakieś co opadają na spadochronach. A może to tylko zbiorniki paliwa?
                    > Przyznam, że nie wnikałem zbyt głęboko w temat. A wahadłowce to myśl techniczna
                    > lat 60-tych. Ogólnie rzecz biorąc stosunek masy pojazdu i paliwa do masy
                    > użytecznej wynoszonej na orbitę, jest powalający. Może zajrzę do wikipedii i
                    > przytoczę jakieś liczby.

                    To co spadało, to były statki kosmiczne, które rakiety wynosiły na orbitę :)
                • inspirationlane Re: O 05.08.08, 16:01
                  lupus76 napisał:

                  > Ja bym zaryzykował twierdzenie, że tylko jednorazowe.

                  czyli bilet w jedną stronę ;)
            • puszysta_gimnazjalistka Re: O 05.08.08, 15:22
              Te 20K USD, to za lot samolotem, teraz to koszt około 200K USD. I to jest
              przyszłość turystyki, nigdy nie potrafiłem zrozumieć dlaczego NASA nie stosuje
              rozwiązań z samolotem tak jak ci prywatni inwestorzy.
              Widocznie amerykańskie agencje mają nieskończenie wielkie budżety.
      • baba_krk Re: O 05.08.08, 15:15
        też pięknie :)))
        • milleniusz Re: O 05.08.08, 15:20

          > też pięknie :)))

          Motor jest nawet pewnie fajniejsz od auta. Ale nie w takiej zorganizowanej
          wycieczce. Ja bym pojechał z grupą znajomych. :)
          • baba_krk Re: O 05.08.08, 15:23
            Powiem Ci, że nawet nie ma porównania. Motor bezapelacyjnie rządzi.
            A jeśli chodzi o grupę znajomych, to jeśli się ma HD to i jest się
            zrzeszonym w jego klubie, a tam wszyscy są jak rodzina :D
            • milleniusz Re: O 05.08.08, 15:28
              baba_krk napisała:

              > Powiem Ci, że nawet nie ma porównania. Motor bezapelacyjnie rządzi.
              > A jeśli chodzi o grupę znajomych, to jeśli się ma HD to i jest się
              > zrzeszonym w jego klubie, a tam wszyscy są jak rodzina :D

              No to tym bardziej nie płaciłbym 15 tysięcy dolarów za pożyczenie motoru i za
              to, by ktoś mi narzucał plan wycieczki. Spokojnie samemu można to wykonać z 4
              razy taniej. :)

              Ale ja na motorach się nie znam. Mój plan, jeśli się wykona, to będzie taki
              wielki amerykański krążownik i przejazd przez Stany z noclegami w motelach i
              jedzeniem w dinerach. To jest tanie jak barszcz. Tylko trzeba mieć trochę czasu
              i kilku znajomych, no bo samemu, czy we dwoje to jednak trochę za mało.
              • baba_krk Re: O 05.08.08, 15:40
                Wyobrażam sobie, że mogłabym sama się tam dotransportować, zająć
                kwestiami organizacyjnymi, ale sama nie pokonałabym Route 66, tylko
                wolałabym się podpiąć do większej grupy, bo wtedy i większa frajda.

                Twój plan też mi się bardzo podoba. Życzę Ci, żebyś miał okazję go
                zrealizować :)
      • ciaew Re: O 05.08.08, 15:40
        to tak jak ja :)
        • milleniusz Re: O 05.08.08, 15:45

          > to tak jak ja :)

          Jedziemy? W przyszłym roku mam wolne miejsce w karneciku. ;)
    • forumowicz_pospolity Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:23
      z czapki na szybko:)
      wycieczka do Francji połączona z wjazdem na którąś z gór słynnych z Tour de France

      Mt Ventoux
      Tourmalet
      a najlepiej Puy de Dome
      • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:49
        a realizacja na kiedy przewidziana? :)
        • forumowicz_pospolity Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:12
          baba_krk napisała:

          > a realizacja na kiedy przewidziana? :)

          das wajs iś niśt
          mam nadzieje że zdąże nie będąc na tyle leciwym żeby uniemożliwiło mi to
          pokonanie tych podjazdów:)

          czyli najlepiej w przeciagu powiedzmy 20 lat najbliższych:)
          • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:23
            cierpliwości życzę :PPP
    • avital84 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 15:53
      Słuchaj, mam podobne. :)
      Byłam już dwa razy w Stanach, ale zawsze na Wschodnim wybrzeżu i żałuję bardzo,
      że nie widziałam wielkiego Kanionu. A ten Trumping to niezła sprawa. Ja myślę o
      Ameryce Południowej. To takie jedno z większych marzeń. :)
      • nexstartelescope Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:03
        Oho! ja nawet na Orlą Perc nie mogę się zdecydowac :(
        • avital84 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:07
          ja póki co też nie, ale mówimy o marzeniach ;)
          • nexstartelescope Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:08
            No to ja dorzucam jeszcze wyprawę przez całą puszczę amazońską ! :)
            • avital84 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:10
              No to tak, tak. Mając na myśli Amerykę Południową myślałam właśnie o czymś
              takim. ;) Chociaż cały kontynent podoba mi się tak bardzo, że ciężko było by mi
              wybrać najlepszy szlak.

              A w następnej kolejności co zrobisz? ;)))

              Wyspy Oceanii mogłyby być całkiem niezłe. ;D
              • avital84 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:12
                Mikronezja na przykład. ;)
      • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:13
        Jeśli podróż marzeń to właśnie w pierwszej kolejności gdzieś do
        Południowej. W tym marzeniu, o którym na początku wspomniałam
        bardziej chodzi o kwestię motorową niż stanową. Stany same w sobie
        mnie nie pociągają aż tak bardzo, jak np. Chile, Argentyna, Kuba czy
        Meksyk.
        • forumowicz_pospolity Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:15
          podobnież Patagonia w tamtych rejonach jest nadzwyczaj urokliwa
          • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:17
            też to słyszałam wiele razy i po prostu kiedyś będę musiała
            przekonać się na własne oczy :D
          • nexstartelescope Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:19
            Ale ja nie szlakiem zamierzam podróżowac, tylko na wskros przez
            dziką, nieodkrytą puszczę :) karczując na bierząco drogę przed sobą,
            spotykając co i rusz indianina albo krokodyla :) ciągle o
            marzeniach, prawda? :) a z takich mniej odległych - to chciałabym
            przejśc taki 7-dniowy szlak w szkockich górach...
        • avital84 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:15
          To chyba taniej Ci będzie na miejscu wypożyczyć lub kupić używany motor, bo te
          całe zorganizowane wycieczki widzę, że są bardzo drogie. A w Stanach jest dość
          tanio, a może nawet bardzo tanio. Najgorsza jest kwestia kosztów przelotu.
          • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:20
            Jak był zlot harleyowców w Barcelonie to Amerykanie przylecieli ze
            swoimi motorami (tzn. one przypłynęły ;), ale to co innego ;))
            Ex w tym miesiącu leci, więc wkrótce będę miała dane z pierwszej
            ręki, jeśli chodzi o cennik wypożyczenia ;)
            • avital84 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:22
              Czyli w motorach jesteś obcykana. ;)
              Ciekawie. Ja chyba bym się bała. Właśnie tej jazdy na motorze. ;D

              A i Barcelona...to wciąż kwestia moich marzeń.
              Ale moja przyjaciółka się tam przeprowadza, więc liczę na to, że kiedyś ją
              odwiedzę. ;D
              • forumowicz_pospolity Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:26
                avital84 napisała:

                > Czyli w motorach jesteś obcykana. ;)
                > Ciekawie. Ja chyba bym się bała. Właśnie tej jazdy na motorze. ;D
                >
                > A i Barcelona...to wciąż kwestia moich marzeń.
                > Ale moja przyjaciółka się tam przeprowadza, więc liczę na to, że kiedyś ją
                > odwiedzę. ;D

                Barcelona to i ja ale bardziej pod kątem sportu
                i ten no Gamdi czy jak mu tam tez mozna to olukac;)))

                zreszta wiekszosc moich marzen turystycznych jakos sie ze sportem wiaze ale nie
                chce rozwijac i przynudzac:)
                • avital84 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:29
                  > Barcelona to i ja ale bardziej pod kątem sportu
                  > i ten no Gamdi czy jak mu tam tez mozna to olukac;)))

                  FC Barcelona zapewne? ;D
                  Gaudi jest mistrzem. Chciałabym zobaczyć na żywo jego architekturę. Głównie
                  właśnie to mnie w Barcelonie pociąga. :)
                  • forumowicz_pospolity Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:40
                    avital84 napisała:

                    > > Barcelona to i ja ale bardziej pod kątem sportu
                    > > i ten no Gamdi czy jak mu tam tez mozna to olukac;)))
                    >
                    > FC Barcelona zapewne? ;D

                    plus obiekty olimpijskie
                    no i Sagrada Familia - typowo jak kazdy:)

                    > Gaudi jest mistrzem. Chciałabym zobaczyć na żywo jego architekturę. Głównie
                    > właśnie to mnie w Barcelonie pociąga. :)
                    • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:51
                      Camp Nou jest super
                      mnie się jeszcze marzy Estadio da Luz w Lizbonie :)
                      kiedyś widziałam w jakimś biurze podróży ofertę dla fanów futbolu,
                      tylko nie pamiętam już czy to był maraton po najfajnieszych
                      stadionach Hiszpanii i Portugalii, czy ogólnie całej Europy ;)
              • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:34
                avital84 napisała:

                > Czyli w motorach jesteś obcykana. ;)
                > Ciekawie. Ja chyba bym się bała. Właśnie tej jazdy na motorze. ;D
                coś tam się wie ;))) a jazdy na motorze nie ma co się bać, to jest
                przyjemność w czystej postaci, która może konkurować tylko z
                jednym... :D

                >
                > A i Barcelona...to wciąż kwestia moich marzeń.
                > Ale moja przyjaciółka się tam przeprowadza, więc liczę na to, że
                kiedyś ją
                > odwiedzę. ;D

                Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej, bo bym przygarnęła forumowego
                kropka. Spędziłam tam trochę czasu i biorąc pod uwagę, że uważam to
                miasto za idealne do życia, kto wie czy znowu tam nie trafię
        • inspirationlane Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:17
          baba_krk napisała:

          > Jeśli podróż marzeń to właśnie w pierwszej kolejności gdzieś do
          > Południowej. W tym marzeniu, o którym na początku wspomniałam
          > bardziej chodzi o kwestię motorową niż stanową. Stany same w sobie
          > mnie nie pociągają aż tak bardzo, jak np. Chile, Argentyna, Kuba
          czy
          > Meksyk.

          to jak zdążysz z przygotowaniami do niedzieli, to leć ze mną ;)
          • avital84 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:18
            O nieee!!!Nie dobijaj nas. ;(((
          • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:22
            no właśnie widzę Twoją sygnaturkę :DDD
            baw się dobrze :)))) ja póki co uziemiona w PL
            • inspirationlane Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:23
              mogłybyście zostać w tej puszczy - już nie ciągnęłabym Was na górę :D
              • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:37
                inspirationlane napisała:

                > mogłybyście zostać w tej puszczy - już nie ciągnęłabym Was na
                górę :D
                >

                na pewno bym się nie nudziła :DDDDDDDDD
            • avital84 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:24
              No, no...fakt.
              Ja trochę boję się gór, ale podziwiam.
              • inspirationlane Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:30
                avital84 napisała:


                > Ja trochę boję się gór, ale podziwiam.
                no toż mówię, że zostałabyś w tej puszczy - w towarzystwie
                krokodyli ;)
                • avital84 Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:32
                  No następnym razem. Świnka skarbonka jeszcze nie jest pełna. ;)
            • forumowicz_pospolity Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:24
              ja tez zycze dobrych wspinaczek
              czego sie życzy wspinaczom??
              tyle samo zejsc co wejsc?:)

              ja za to teraz bede przez 2 tyg duchowo bede w Pekinie:)
              no po prostu szykuje sie orgia niewyspania i megalukania mrrrrrrrr:)

              • inspirationlane Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 16:29
                forumowicz_pospolity napisał:


                > czego sie życzy wspinaczom??
                > tyle samo zejsc co wejsc?:)
                też.. a oprócz tego: dotknięcia nieba i połamania kolców (tych od
                butów)
                > ja za to teraz bede przez 2 tyg duchowo bede w Pekinie:)
                > no po prostu szykuje sie orgia niewyspania i megalukania
                mrrrrrrrr:)
                będę tęsknić za siatkarzami :]
    • iberia.pl Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 17:26
      chyba mnie wyczulas...wlasnie sobie ogladalam ogloszenia
      motoryzacyjne.Z takich przyziemnych marzen to inne auto niz mam, a
      oprocz tego cozywiscie wyjady tu i tam: np.Chiny, Japonia, parki
      narodowe w USA,wyspy wszelakie:-).
      • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 18:00
        U mnie to dopiero odległy plan... z kat.A jak widać będą cyrki, a na
        takiego HD jak mi się podoba prędko kasy mieć nie będę. Dlatego to
        jest plan 10-letni, a i ja cierpliwa jestem :D
        Jak ta wyspa będzie Kubą, to wołaj ;))))
        • cheekymonkey Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 18:13
          o, na Kubę to i ja bym chciała; i w ogóle do Południowej...
          • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 20:23
            no to na trzy cztery wszystkie przerzucamy się na tryb
            oszczędnościowy i za rok w zimie sruuuuuuuuuuuuuu za ocean :)
            • cheekymonkey Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 20:55
              :D :D
    • mini_kks Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 17:45
      Nauczyć się rosyjskiego, wyjechać do Rosji, przelecieć Saszę, zdać prawko.
      • milleniusz Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 17:46

        > Nauczyć się rosyjskiego, wyjechać do Rosji, przelecieć Saszę, zdać prawko.

        Co to za Sasza, niby? :)
        • mini_kks Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 17:48
          Ten, o którym ostatnio ciągle piszę ;P
          • milleniusz Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 17:51

            > Ten, o którym ostatnio ciągle piszę ;P

            A rozumiem. Znaczy nie rozumiem. Ale mam nadzieję, że jest tego wart. :P

            Ostatnio kupiłem sobie dwie książki po rosyjsku z postanowieniem, że będę sobie
            odświeżał. :)
            • mini_kks Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 17:58
              milleniusz napisał:
              A rozumiem. Znaczy nie rozumiem. Ale mam nadzieję, że jest tego wart. :P

              No ja myślę! A jak nie to ja Pana Bohuna dat' kolienkoj pad zad ;)


              > Ostatnio kupiłem sobie dwie książki po rosyjsku z postanowieniem, że będę
              sobie odświeżał. :)

              Ja się od soboty z Idą uczę. Akurat mamy relaksującą łacinę. Też myślę o
              książkach po rosyjsku.
              • milleniusz Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 18:17

                > Też myślę o książkach po rosyjsku.

                Tanie są. Znalazłem taką księgarnię w Warszawie, gdzie jest jakaś wyprzedaż i
                można kupić książki za 5, 6 złotych. Kupiłem Sapkowskiego i Kinga. No może to
                nie Tołstoj, czy Czechow, ale po pierwsze tamtych to w ogóle nie rozumiem, po
                drugie kosztują z 5 dych. ;))
                • mini_kks Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 18:21
                  Ja może gdzie w bibliotece znajdę. Na razie rozwiązuję krzyżówki bukwami :)
                  • milleniusz Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 18:37

                    > Na razie rozwiązuję krzyżówki bukwami :)

                    Właśnie sobie zainstalowałem rosyjskie obłożenie klawiatury. И тепер у меня
                    настаящие русскуе быквы. Эта работает! Неплоха, провилъно? :)
                    • mini_kks Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 19:39
                      Ну, вот почему нет?
                      • milleniusz Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 21:56
                        mini_kks napisała:

                        > Ну, вот почему нет?

                        Ну что почему нет? Я толъко сказал, что я поинсталировал русскую кльавиатуру и
                        тепер могу писать эты буквы. Но ето конечно не значит что из тых букв будет
                        кокой-то сенс! :) Я учился русского языка через девять лет, но много забыл до
                        сих пор. Ету субботу я уезжаю в Украину в одпуск - увидим что-то мой русский
                        стоящий.

                        А тепер будет лучше повернуться к польским. :)
                        • mini_kks Re: było już o marzeniach? 06.08.08, 09:49
                          O Boże.
                          • milleniusz Re: było już o marzeniach? 06.08.08, 10:16

                            > O Boże.

                            Tam jest trochę błędów. Ode mnie lepiej się rosyjskiego nie uczyć. ;) Ale czytam
                            tę książkę i jakoś mi idzie. Choć zwolna.
                            • mini_kks Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 13:53
                              Nie chodzi o błędy. Ja jeszcze nie jestem AŻ TAK zaawansowana ;)
      • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 18:08
        :))))))))))))))))))
    • liisa.valo Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 17:54
      Hmm, moje marzenia...
      Znaleźć takie miejsce na świecie, takie zajęcie i takich ludzi dookoła, żebym
      mogła powiedzieć: tu chcę zostać, już dalej nie szukam.

      A na najbliższy czas: swój dom/mieszkanie, mój kąt, gdzie będę mogła mieszkać z
      moimi dziwactwami, moimi książkami, moimi psami, gdzie będę mogła poczuć się jak
      u siebie, a więc w końcu pomalować ścianę na brudnopomarańczowo i zrobić całą
      chatę w drewnie. Najchętniej dom, z ogrodem...
      No, i chciałabym kiedyś mieć własne sportowe Lamborghini :) ale spełnienia tego
      marzenia nie przewiduję.
      • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 18:08
        Też bym tak chciała, niestety wciąż mnie nosi i nie wiem czy
        kiedykolwiek to się zmieni...
        Życzę Ci powodzenia w realizacji. I dużo wytrwałości :)
        • liisa.valo Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 18:10
          Wiesz, w sumie może mnie nosić po świecie. Byle w sportowym Lamborghini :)
          • baba_krk Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 18:30
            no a mnie na Harleyu i nieważne, że będę na nim wyglądała jak
            rozgnieciony pająk :DDDDDDDDD
    • speedymika Re: było już o marzeniach? 05.08.08, 21:34
      -wyprawa w dorzecze Amazonki - wychowałam się na Fiedlerze, Szklarzu (przygody
      Tomka Wilmowskiego)
      -skok ze spadochronem w ramach przełamywania lęku wysokości

      a tak bardziej prozaicznie, ale szczerze - stworzenie prawdziwego, ciepłego
      przepełnionego miłością i tętniącego życiem domu. takiego do którego moje dzieci
      zawsze będą chciały wracać. to jest dopiero mrzonka...
    • cledomro Re: było już o marzeniach? 06.08.08, 10:16
      a ja chciałabym nauczyć się języka niemieckiego i trochę w berlinie pomieszkać.
      marzenie bardzo nierealne, bo już wiele lat usiłowałam się tego koszmarnego
      języka nauczyć i wszystko na marne.

      nie interesują mnie podróże, ja lubię gdzieś być :).
    • lupus76 Re: było już o marzeniach? 07.08.08, 11:58
      Pierwsze, dziecięce, nieuleczalne:
      mieć maszynę do podróży w czasie. Z wiekiem tylko zmieniło się podczas takich
      marzeń zastosowanie takiej maszyny - teraz chciałbym tylko podglądać sobie
      przełomowe wydarzenia. W dzieciństwie miałem ochotę je zmieniać :)
      Z tych bardziej przyziemnych - takie cuś:
      www.luxlux.pl/artykul/7445/lot_migiem_29_falcrum
      • baba_krk Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 13:58
        to musi być niezłe przeżycie :DDDDD
        ale cena póki co nie teges
        • lupus76 Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 14:06
          baba_krk napisała:

          > to musi być niezłe przeżycie :DDDDD
          > ale cena póki co nie teges

          taniej nie będzie, niestety :(
          Takie są koszty lotu odrzutowcem wojskowym - nie mogą sprzedawać poniżej ceny :(
          • baba_krk Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 14:57
            to życzę, żeby Ci zarobki sakramencko wzrosły, no bo w wygraną w
            totolotka chyba nie wierzysz? ;)
            • lupus76 Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 15:42
              baba_krk napisała:

              > to życzę, żeby Ci zarobki sakramencko wzrosły, no bo w wygraną w
              > totolotka chyba nie wierzysz? ;)

              W ten wzrost zarobków też jakoś nie bardzo...
              • baba_krk Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 15:46
                jeszcze pozostaje spadek po jakimś zamożnym, nieznanym krewnym :]
                • lupus76 Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 15:48
                  baba_krk napisała:

                  > jeszcze pozostaje spadek po jakimś zamożnym, nieznanym krewnym :]

                  albo przejechanie stopy przez miliardera i związane z tym zadośćuczynienie za
                  doznane boleści psychiczne :)
    • liisa.valo Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 14:08
      Żyć szybko i łapczywie, umrzeć młodo (ale bez przesady) i zostawić po sobie
      pięknego trupa :)
      • liisa.valo Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 15:48
        I jeszcze drewniany domek wśród śniegów Skandynawii :)
        • lupus76 Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 15:50
          liisa.valo napisała:

          > I jeszcze drewniany domek wśród śniegów Skandynawii :)

          i Glena Bentona z pochodnią przy tym domku :D
          • liisa.valo Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 16:25
            Może być :-)
    • trust2no1 Re: było już o marzeniach? 08.08.08, 16:13
      Marzenia, powiadasz? Jak się za dużo marzy, to dusza boli :)
      Ja to bym tak chciał ATP w kieszeni i cztery paski na pagonach... (I
      nie chodzi mi o awans na plutonowego:P )
    • ursyda Re: było już o marzeniach? 09.08.08, 20:42
      zbudować biały dom z zielonymi okiennicami do którego prowadziłaby
      lipowa aleja
      mieć wielkie studio nagrań na strychu
      (nie wiem po co bo nic nie nagrywam - ale pomarzyć można)
      chodziłabym po tym domu w kolorowych tunikach (jak się do cholery
      nazywają te indyjskie stroje??) a po moim domu i ogrodzie chodziłoby
      mnóstwo ludzi: malarzy, rzeżbiarzy, pisarzy itd
      wystąpić w paradzie w rio i zatańczyć sambę z ogniem w biodrach
      (koniecznie tylko w majtkach i tym czymś na głowie)
      ogród musiałby być dziki a w nim znajdować się skot (też nie wiem po
      co)
      mieć jeepa
      to na razie wszystko


Inne wątki na temat:
Pełna wersja