A teraz to poważnie pytam.

19.08.08, 09:32
Jak wytrzymac tydzień z bliższą i dalszą, dociekliwą i w dodatku
dawno nie widzianą rodzinką i nie odpowiadac na żadne ich pytania
dotyczące mojego obecnego zycia?
Znacie jakis prosty sposób, żeby grzecznie, acz stanowczo zaspokoic
ich ciekawośc, jednocześnie nie mówiąc nic konkretnego? Pytania będą
na pewno, od każdego z osobna po 20 razy i boję się, ze nie
wytrzymam nerwowo,spokojnie powtarzając, że daję sobie radę, bo to
im pewnie nie wystarczy :/
Poważnie - potrzebuję jakichs rad, albo chociaż wsparcia duchowego.
Do roboty, naczelni terapeuci! :)
    • polla.k Re: A teraz to poważnie pytam. 19.08.08, 09:36
      To zależy, co chcesz im powiedzieć, a co nie. Najlepiej w takim
      wypadku zastosować po prostu tzw. propagandę sukcesu...dobrze
      zorganizować sobie i pozostałym, jesli jest taka konieczność czas,
      aby uniknąć zbednych przerw na pogaduszki :)
      A poważnie...cierpliwość i spokój :)
      • nexstartelescope Re: A teraz to poważnie pytam. 19.08.08, 09:52
        No właśnie ja im nie chcę NIC powiedziec ;) Wiele razy juz wcześniej
        dawałam się wplątac w takie wyciąganie prawdy i zawsze się to źle
        kończyło. Wszystko, co robiłam, wszystkie moje decyzje były dla nich
        głupie i nieodpowiednie. I zwsze kończyło się na tym, ze traciłam
        wiare w siebie, dochodziłam do wniosku, ze maja rację i że wszystko,
        do czego doszłam nie ma sensu :( Nie chcę, zeby się to powtórzyło.
        Teraz jestem naprawdę szczęśliwa, robię to, co chcę, spełniam
        marzenia, żyję tak, jak chcę, a nie pod ich oczekiwania. I wiem,że
        jeśli zacznę mówic o szczegółach, to znów to skrytykują, "posadzą
        mnie na ziemii" , udowodnią, że powinnam myslec "racjonalnie" :/
        Oni mają zupełnie inną hierarchię wartości,nie da się ich przekonac
        do mojego spojrzenia na swiat, zreszta nie mam zamiaru. Po prostu
        wiem, ze najlepszym wyjściem będzie unikanie rozmów, zapewnianie, ze
        wszystko jest ok, byle bez wdawania sie w szczegóły. Tylko boje się,
        że prędzej czy później coś walnę i cały mój misterny plan się
        posypie ;)
    • speedymika Re: A teraz to poważnie pytam. 19.08.08, 09:49
      moja koleżanka stosuje taką metodę że odpowiada 'rewelacyjnie' :)
      pytasz się co u niej - rewelacyjnie
      jak w sprawach sercowych - rewelacyjnie
      itd itp :)
      a dokładniejsze pytania o faceta (jest sama) odbija w ten sposob, że mowi że dla
      niej teraz priorytetem jest praca i zaczyna nawijke o pracy.
      moze tez tak rob - a jak akurat praca nie jest Twoim ulubionym tematem to
      analogicznie o swoim hobby czy cos takiego :) po kilku takich podejsciach się
      odechciewa kolejny raz pytac, wiem z autopsji :D
      • nexstartelescope Re: A teraz to poważnie pytam. 19.08.08, 10:03
        problem w tym, ze ja nie mam o czym nawijac ;) praca absolutnie
        niezgodna z ich oczekiwaniami, więc odpada, faceta średnio
        akceptują, bo ma takie poglądy jak ja i jeszcze bardziej mnie
        pogrąży ;), hobby tez niekobiece, zresztą nie jestem az taka
        pasjonatką, zeby o nim bez przerwy opowiadac, zreszta przy nich
        muszę ważyc każde słowo, bo z moim długim jęzorem zaraz coś chlapnę
        i będzie ciężko z tego wybrnąc...ehhh, masakra. Chyba będę symulowac
        zapalenie strun głosowych :)
        • speedymika Re: A teraz to poważnie pytam. 19.08.08, 10:11
          no to wytrenuj jakis jeden temat i do znudzenia do niego wracaj niezaleznie od
          tego jakie bedzie pytanie :)
          • nexstartelescope Re: A teraz to poważnie pytam. 19.08.08, 10:13
            O! może to jest jakaś mysl, wytrenuję coś :)
    • 8n Re: A teraz to poważnie pytam. 19.08.08, 10:01
      moze napisz karteczke, ze wlasnie zlozylas sluby milczenia
      • nexstartelescope Re: A teraz to poważnie pytam. 19.08.08, 10:05
        O matko, wtedy to by się zaczęło! zaraz by zaczęli szukac tej sekty,
        co mnie na obczyźnie omotała :) i nie wypuściliby mnie z powrotem na
        wolnośc :)
    • autume Owiń szyję bandażem... 19.08.08, 10:19
      I żeby wystawała z niego jakaś rurka ! Koniecznie !!
      • nexstartelescope Re: Owiń szyję bandażem... 19.08.08, 10:25
        :)
Pełna wersja