hanka19841 21.08.08, 05:18 własny organizm.. Jak musze wstać chociażby o 6.30do pracy, to mnie na siłe czasem trzeba sciągać, mimo iż lubie swoją prace... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
hanka19841 cd... 21.08.08, 05:20 (uciekło mi:))) A dzisiaj jak mój P.wyjeżdżał o3nad ranem, to jak młoda sarenka wstałam razem z nim, zrobiłam kawke, przywitałam kolegów i ....odprawiłam za drzwi...pojechał po autko... żałuje troche, ze nie bedzie mnie jak wróci, żebym mogła zaparzyć mu herbatkę... Ale dobrze, że mnie nie bedzie, bo sam sobie bedzie musiał wyprać ten samochodzik:))) Złośliwa jestem... Odpowiedz Link
kitek_maly Re: i jak tu zrozumieć.. 21.08.08, 14:20 > własny organizm.. Ojej, przeczytałam 'jak tu zrozumieć swój orgazm'. :-)) Hmm faktycznie wszystko mi się kojarzy. ;-) Odpowiedz Link
iguana1978 Re: i jak tu zrozumieć.. 21.08.08, 14:49 nie martw się Kitek podobnie rano przeczytałam ;P uffff nie tylko ja ;D Odpowiedz Link
polla.k Re: i jak tu zrozumieć.. 21.08.08, 15:14 no dobra, ja też, głodnemu chleb na myśli, czy co? :) Odpowiedz Link
morelka_1 Re: i jak tu zrozumieć.. 22.08.08, 21:36 na głodzie :DD ja dobrze przeczytałam :D a z tym autkiem to ja miałam tak tydzień temu ;)) Odpowiedz Link
hanka19841 Re: i jak tu zrozumieć.. 23.08.08, 10:12 nasza dobroć nie zna granic...ale na szczęście mój P.potrafi sie odwdzieczyć..... mhmmm a dzisiaj sobota a nad wawką chmurki, wietrzyk wieje i co tu robić???? Odpowiedz Link
idasierpniowa28 Re: i jak tu zrozumieć.. 23.08.08, 10:22 hanka19841 napisała: > własny organizm.. > Jak musze wstać chociażby o 6.30do pracy, to mnie na siłe czasem > trzeba sciągać, mimo iż lubie swoją prace... Mam podobnie- jak muszę wstać i to cholerstwo nazywane budzikiem drynda mi nad głową, mam przemożną chęć pirzgnięcia nim za okno :) A jak mogę pospać to zrywam się bladym świtem jak jakiś skowronek Odpowiedz Link