zaesemowac? tak czy nie?

22.08.08, 21:46
ot tka luźna sytuacja. poznaje gdzieś tam kolesia, malo gadamy, bo akurat
sytuacja nie sprzyjala. w przelocie lapie ego spojrzenia, usmiechy, od kogos
dostaje info ze według kolesia jestem fajna i atrakcyjna. a potem koles sie
upija, po pijaku podrywa mnie z lekka, pyta czy sie z nim umowie, mowi zem
ladna i fajna i w ogole och i ach, bierze nr tel i koniec. tydzien prawie
minal, zamilkl. wytrzezwial i pewnie mu przeszlo;) a mnie kusi zeby podjudzic
troche i popodpuszczac, poprowokowac. przypomniec o sobie czy nie?
troche mnie zastanawia czy milczenie
jest wywolane amnezja alkoholowa czy wstyd mu - bo troche glupot mi powygadywal
i w dodatku przy swiadkach;)
    • shine69 Re: zaesemowac? tak czy nie? 22.08.08, 21:50
      mnie jakby było wstyd, tobym zadzwonił i przeprosił.
    • baba_krk Re: zaesemowac? tak czy nie? 22.08.08, 21:51
      oddaję swój głosik na: NIE
    • tygrysio_misio Re: zaesemowac? tak czy nie? 22.08.08, 21:51
      napisz...poprawisz mu ego
    • hanka19841 ja jestem na Nie 23.08.08, 16:58
      ja rozumiem, ze faceci niektórzy lubią być zdobywani, ale to własnie
      oni mają o NAS zabiegać, a nie my o nich....
    • tupp Re: zaesemowac? tak czy nie? 23.08.08, 17:04
      raczej nie bo tak naprawdę to po co?
      • idasierpniowa28 Re: zaesemowac? tak czy nie? 23.08.08, 17:23
        Raczej nie, bo Tobie będzie głupio jak koleś faktycznie nie pamięta
        i spyta kim jesteś i skąd się znacie....
    • justwoman Re: zaesemowac? tak czy nie? 23.08.08, 19:51
      Jak się nie odzywa, znaczy nie warty jest zaczepiania :)
      • morelka_1 Re: zaesemowac? tak czy nie? 23.08.08, 19:55
        nigdy w życiu...
    • nothappy zrobiłam po swojemu... 26.08.08, 21:56
      i wyszło na Wasze... he, he.. nie ma się czym chwalić. zadzwonił i zapytał o co
      chodzi i kto ja jestem. plus jest taki że wywalił mój nr z koma i nie wie że ja
      to ja. chyba lubie się uczyć na swoich błędach. taki lajf.
    • nouba Re: zaesemowac? tak czy nie? 27.08.08, 09:43
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64121&w=83878869

      PS Nie wierze, ze kolo Cie nie kojarzy. Albo mu glupio, albo chcialo
      mu sie pobzykac. Nie wykorzystalas szansy ;), to Cie olał.

      Nie przejmuj sie, uszy do gory i przed siebie. A raczej do przodu :).
Pełna wersja