Dawno nie było o...

26.08.08, 12:37
... jedzeniu.;P Tak więc czas rozpocząć wątek obiadowy.
U mnie dziś na stole zagości spaghetti carbonara ;)
    • 2szarozielone Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:40
      A ja niedługo idę na pysznego naleśnika do toruńskiego Manekina :) ale jeszcze
      nie wiem z czym...
      • karka831 Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:43
        Ja bym wybrała jakieś ze szpinakiem, jeśli tam takie mają. Mniam ;)
        • 2szarozielone Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:46
          Mają :) Też myślę o szpinaku. I sosie beszamelowym. Albo pikantnym pomidorowym?
          • karka831 Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:51
            Szpinak + beszamel...mmm. Już wiem co zjem jutro :)
      • liisa.valo Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:44
        A teraz jem ciasto wczoraj upieczone i z rozpaczą klecę list (mail) do
        Przystojnego Smagłego.
        • stedo Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 14:07
          A dlaczego z rozpaczą? Napisałam Ci wczoraj w Twoim wątku o papierosach i seksie
          co masz napisać. Przeczytałaś?
      • funny_game Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:46
        W Manekinie w Bydzi jadłam ostatnio z łososiem i twarożkiem - pycha!
    • 3.14-czy-klak Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:41
      ja mam fajnie bo ostatnio nie lubie jesć i jest mi wszystko jedno co
      gosci na stole
    • liisa.valo Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:41
      O, proszę, makaronowy dzień czy co :) Ja mam tagliatelle w sosie ziołowym :)
      • karka831 Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:42
        Makorony mogłabym jeść codziennie ;) Jak ten ziołowy robisz? ;)
        • liisa.valo Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:50
          Weź sobie ze dwa - trzy pomidory, wybebeszyć pestki ze środka, sam miąższ
          pokroić w małą kosteczkę. Do tego cebula (jedna wystarczy) w drobną kosteczkę,
          czosnek (2 - 3 ząbki) rozduszone i świeża bazylia i pietruszka, tyle ile lubisz,
          ja bardzo dużo daję. No i to wymieszać i wlać wymieszane wcześniej razem 100 ml
          oliwy z oliwek i 40 ml oleju słonecznikowego. Wszystko mieszasz, jak lubisz
          zmiksowane, można zmiksować i do makaronu ciach.
          I właśnie w przepisie było napisane, że to się wstawia na noc do lodówki, a
          potem gorący makaron polewa tym sosem z lodówki wyjętym, ale mnie to jakoś nie
          pasowało i ja to krótko zagrzewam :)
    • funny_game Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 12:46
      nt
      • kontik_71 Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 12:48
        Nie zdradzie, tylko o ogladaniu porno przez faceta i zwiazanymi z
        tym problemami pan :P
        • funny_game Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 12:50
          Faktycznie!
          I o tym, kto ma płacić 2,20 PLN za autobus, którym jedno dojeżdża do drugiego :D
          • kontik_71 Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 12:50
            Aaa tego o problemach finansowcyh to nie widzialem.. :(
            • funny_game Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 12:53
              Rzeźnia...
              Kontik, to nie i PROBLEMACH finansowych wątki, tylko o wdupieprzewracactwie i
              wydumanych nieszczęściach nie do przeskoczenia.
              • kontik_71 Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 13:03
                Jak wiekszosc watkow produkowanych przez nastolatki :P
      • bertrada Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 12:48
        A ja, że o seksie. Też dawno nie było. ;P
        • funny_game Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 12:50
          Ba, nigdy nie było! ;)
        • liisa.valo Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 12:52
          Berta, ty się nie opindalaj tylko mi podyktuj co mam Przystojnemu Smagłemu
          napisać...
          • bertrada Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 12:57
            To ktoś nowy? Bo chyba nie jestem na bieżąco. ;D
            • liisa.valo Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 14:05
              Nie, to ciągle ten sam, co od 10 sierpnia, tylko ksywę mu zmieniłam, żeby zmylić
              tych, którzy teczkę na mnie gromadzą :)
              • stedo Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 14:15
                Liisa, olewasz mnie. Napisałam Ci, co i jak. I już chyba w dwóch miejscach
                zwróciłam Ci uwagę żebyś przeczytała posta, bo nie odpisałaś na niego, więc
                chyba nie czytałaś. To w tym Twoim wczorajszym wątku o papierosach i seksie;))
                • liisa.valo Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 14:28
                  Ja cię nie olewam, ja siusiam tylko w wyznaczonych miejscach :)

                  Faktycznie nie przeczytałam, już tam idę i czytam. W tzw. międzyczasie znalazłam
                  stronę internetową z ankietą personalną tegoż i napisał tam osobiście, że ón
                  kawaler. Zatem nawet jak w jego łózku jakaś dziewoja straszy, to to nie żona :)
                  • stedo Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 14:36
                    Jeeesssu, to ty szpieg internetowy jesteś!!.Strach się z Tobą zawadać;))A gdzie
                    takie prywatne dossier można znależć? Bo on chyba nie jest tak sławny, by swój
                    życiorys mieć w necie? Zadziwiasz mię;))
                    • liisa.valo Re: Myślałam, że będzie o zdradzie :DDD 26.08.08, 14:41
                      Ach, jo, chciałam sprawdzić tylko jaki znak zodiaku i czy pasuje do mnie, do
                      Raka :)
                      A znalazłam to na stronie Związku, hi hi... I się okazuje, że ten mail
                      oficjalny, łatwiej dostępny też tam jest. A ja wcześniej wyguglowałam trudniej
                      dostępny, prywatny :)
      • kitek_maly A ja że o seksie, bo dawno nie było. ;-) n/tx 26.08.08, 13:54

    • tupp Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:51
      od niedzieli barszcz ukraiński. A na drugie zrobie sobie mizerie:D
    • mala_mee Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:53
      A ja rozważam czy się na obiad do mamy nie wprosić...
      Więc jak mi się uda to niespodzianka będzie :)))
    • funny_game Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:54
      U mnie nie wiem co :(((((
      Jak pójdziemy do kumpeli, to coś na szybko, a jak nie, to może jest szansa na
      coś dobrego.
      Za to w czwartek wszamię 198 kg pikantnych skrzydełek z KFC :D
    • lajton Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:55
      dzisiaj będę miała znieczulenie górnej wargi i co najwyżej popatrzeć na żarcie mogę
      • tupp Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 12:57
        będziesz miała wielkie wary:P
        • lajton Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 13:48
          wary kaczora
    • demonii.larua Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 13:45
      Kotlety z mielonej pangi, kapusta na krótko i fryty albo talarki :)
    • zoofka Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 13:54
      a mnie się nie chce dziś jeść. Zdenerwowana jestem
      Ale za to w sobotę zrobiłam przepyszne szaszłyki z kurczaka, ziemniaków, papryki
      pieczarek cebili i czosnku
      Zapiekane w żaroodpornym naczyniu.
      No mówię wam. Z nudów zrobiłam a zjadłam z WIELKIM apetytem
      • funny_game Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 14:07
        zoofka napisała:

        > a mnie się nie chce dziś jeść. Zdenerwowana jestem
        > Ale za to w sobotę zrobiłam przepyszne szaszłyki z kurczaka, ziemniaków, papryk
        > i
        > pieczarek cebili i czosnku
        > Zapiekane w żaroodpornym naczyniu.
        > No mówię wam. Z nudów zrobiłam a zjadłam z WIELKIM apetytem

        Aaaaaaaaaaaaaa, zrobię jutro szaszłyki!
        Z kurzęcym cycem wymacerowanym w ostrej zalewie, cebulą, papryką i mango!
        • stedo Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 14:24
          Wniosek - z nudów to nawet utuczyć się można;)).A ja nic prawie nie jem od 3ch
          dni, bo mi się żołądek skurczył i nie potrzebuję.Odchudzam się od jakiegoś czasu
          i już 5kg mam mniej.;))A od tych 3ch dni przez to niejedzenie to 1kg poszło. I
          bardzo dobrze mi z tym i roboty mniej i potrzeby ograniczone, jak w filozofii
          hinduskiej chyba;))
          • funny_game Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 14:25
            Ale ja tak lubię jeść...
            • liisa.valo Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 14:30
              A ja też schudłam. Jem mało, faktycznie mam jakiś żołądek skurczony, bo czasem
              sobie nałożę obiad na talerz - tyle co normalnie - i zostawiam, bo już nie mogę.
              No i mięso wywaliłam z diety prawie zupełnie. Rybki zostały - jakoś nie trawię
              mięsa. Przestałam. Jak zjadłam ostatnio kawałek, to mi się cały dzień, za
              przeproszeniem, odbijało nim.
              • stedo Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 15:14
                Ale wiesz liisa, z tym skurczonym żołądkiem to trzeba być konsekwentnym. Bo
                wystarczy jednego dnia sobie dołożyć, by rozciągnąć żoładek i zabawę trzeba
                zaczynać od początku. Jak przy wychodzeniu z uzależnienia. Już można myśleć że
                nie musisz, a wystarczy raz spróbować i terapia od początku. Więc lepiej nie
                nakładać sobie dużo na talerz, a najbezpieczniej jeść trochę czegoś czego za
                bardzo się nie lubi. Ja myślałam że już nie dam rady się odchudzić , bo w
                póżniejszym wieku to trudniejsze. Wcześniej to bez problemu chudłam gdy
                zauważałam że mi przybywa. Wystarczyło ograniczyć na czas jakiś i spadało. I do
                50tego roku udawało mi się utrzymywać wagę 55-60 kg.A potem poleciało na łeb na
                szyję bo jakoś sobie pozwoliłam.Wiem, zawsze wiedziałam, od czego tyję.To nie
                było z powietrza;)).I jak teraz mam więcej czasu i spokoju by skupić się na
                sobie to postanowiłam wrócić do metody. I o dziwo nadal skuteczna.Córka
                pochwaliła że mam nadal dobrą przemianę materii skoro mi tak skutecznie waga
                maleje. Ona się odchudza od roku, a nie może zejść do 55kg. Co jej trochę
                spadnie to za chwilę przybędzie. I tak trzyma te swoje 60kg.
            • stedo Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 14:30
              A ja myślałam, wyobrażałam sobie Ciebie że Ty taka bardziej szczupła jesteś i
              jeść nie za bardzo musisz.A coś upitrasić ciekawego to wiem że lubisz.Ale
              myślałam że to tak sztuka dla sztuki i dla swojego M.:))
            • karka831 Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 14:33
              To tak jak ja. Wszelkie diety jawią mi się jako niewyobrażalne katorgi ;P
              Uwielbiam jeść, rozmawiać o jedzeniu, zbierać przepisy, oglądać zdjęcia
              dotyczące ładnie podanego jedzenia. Z gotowaniem gorzej. Raczej jestem stroną
              pomagającą (pokroić, pomieszać) ;P
              • liisa.valo Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 14:39
                Możesz zamieszkac ze mną. Ja bym potrzebowała podkuchennego. Wtedy bym się
                dopiero realizowała. ja właśnie nie lubię siekania :)
                • karka831 Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 14:46
                  Z tego co wiem, jestem całkiem dobrym podkuchennym. ;P Ale z drugiej strony
                  marzy mi się,że to ja jestem mistrzem, i ja dyryguję ;P No i ciasta. Tak bym
                  chciała by choć raz wyszedł mi nie-zakalec. (pomijając ciasteczka) ;)
    • lupus76 Budyń czekoladowy 26.08.08, 14:49
      reszta mnie nie interesuje. Dziś chcę solidnej porcji budyniu :D
    • kitek_maly Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 16:03

      Ja dziś zostałam wydelegowana do dokarmiania rodziny. ;-)
      Robię spaghetti bolognese - sos już doszedł, makaron dojdzie za 5 min i jemy. :-)
      • stedo Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 17:38
        Widzę że Wy na tych kluchach jedziecie. I potem zdziwienie że widać to tu i tam.
        Kluchy są bardziej kaloryczne od ziemniaków.
        • liisa.valo Re: Dawno nie było o... 26.08.08, 17:43
          Ale wiesz co, to nie o to chodzi, żeby całe życie na warzywach jechać. Ja jem
          wszystko (prócz słodyczy - dziś pierwszy raz od miesiąca, cukru, soli i mięsa,
          ale dlatego, że mięsa nie lubię), a więc makaron, ziemniaki też, dżemy, owoce,
          warzywa... Tylko jem PŻ (pół żarcia). Bo tak to po dwóch miesiącach niejedzenia
          makaronu jak się rzucę to pół gara zjem na raz i efekt jojo gotowy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja