asqe
27.08.08, 13:35
przyprowadzilam(a raczej przywiozlam zza morza:)) "chlopaka" do domu
i przedstawilam go rodzicom.
nawet gladko poszlo, choc byly problemy z komunikacja(moi rodzice
nie mowia po ang, a moj luby bardzo niewiele po polsku).
niestety krakow juz mu sie tak bardzo nie spodobal, stwierdzil, ze
nie moglby tam mieszkac a juz tym bardziej wychowywac dzieci, wiec
chyba skazana na te obczyzne jestem:(