cledomro
28.08.08, 16:37
Bardzo lubię, gdy ktoś mnie odwiedza, siedzi na kawie czy przy wódce. Lubię
dla ludzi gotować (czasem), rozmawiać ze swoimi znajomymi długo w noc i
sprzątać po ich wizytach. Wszystko to ma swój niepowtarzalny urok. Ale nie
znoszę nachalnie wpraszających się osób, które regularnie dzwonią z pozornie
rozbrajającym pytaniem "co masz na obiad?". Gdy ostatnio sprawdzałam, nie
prowadziłam stołówki czy przytuliska.
niech ich szlag trafi i moją mizerną asertywność!