nachalne wpraszanie się

28.08.08, 16:37
Bardzo lubię, gdy ktoś mnie odwiedza, siedzi na kawie czy przy wódce. Lubię
dla ludzi gotować (czasem), rozmawiać ze swoimi znajomymi długo w noc i
sprzątać po ich wizytach. Wszystko to ma swój niepowtarzalny urok. Ale nie
znoszę nachalnie wpraszających się osób, które regularnie dzwonią z pozornie
rozbrajającym pytaniem "co masz na obiad?". Gdy ostatnio sprawdzałam, nie
prowadziłam stołówki czy przytuliska.

niech ich szlag trafi i moją mizerną asertywność!
    • nekomimimode Re: nachalne wpraszanie się 28.08.08, 16:45
      może za dobrze gotujesz? ;)
      • cledomro Re: nachalne wpraszanie się 28.08.08, 16:48
        nie, to akurat zdecydowanie nie :).
        • nekomimimode Re: nachalne wpraszanie się 28.08.08, 17:09
          zbierz wpraszaczy i ugotuj coś naprawdę ochydnego :D
          • cledomro Re: nachalne wpraszanie się 28.08.08, 17:23
            no, proszę Cię, ja chcę rozwiązania, które nie wymagałoby ode mnie zachodu ;))).
    • baba_krk Re: nachalne wpraszanie się 28.08.08, 16:56
      to może odpowiadaj "dzisiaj miałam w planach obiad u ciebie" ;))
      Ty masz stołówkę, ja swego czasu miałam noclegownię :P ale moja
      asertywność powoli rodzi się w wielkich bólach i już jest coraz
      lepiej :)
      • cledomro Re: nachalne wpraszanie się 28.08.08, 17:00
        hehe. sęk w tym, że ja po prostu pracuję w domu i niekoniecznie mam ochotę łazić
        po ludziach, za to oni mają ochotę przychodzić do mnie, jakoś nie szanując za
        bardzo tego, że ja tu się nie nudzę. wrr.
        • baba_krk Re: nachalne wpraszanie się 28.08.08, 17:05
          nikt Ci nie każe do nich iść, to raczej tak w
          ramach "nastraszenia" ;)))
          no a ludziom mówisz wprost, że jak jest wolny czas to są wspólne
          obiadki i ploty, ale jak nie ma to znak, że jesteś zajęta pracą i
          powinni to uszanować
Inne wątki na temat:
Pełna wersja