Pojadę harlekinem i sie wyżalę

28.08.08, 20:15
Prawda, że jeśli nie możemy być z jakimś facetem i jeśli wydaje nam się, że
jest on dla nas stworzony i lepszego i bardziej pasującego do nas nie
znajdziemy, to później okaże się, że właśnie, że nie bo nie jeden facet jest
na świecie i nie ma co w otchłań sie rzucać?
    • asqe Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:17
      swieta prawda.
      i musze o tym pamietac, tak na wszelki
      • rose-ana Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:19
        Dziękuję i proszę o więcej głosów na tak.
        • milleniusz Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:24

          > Dziękuję i proszę o więcej głosów na tak.

          Ale to do wydawcy musisz się z tym problemem zgłosić. :P
    • anna_heche Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:19
      Jestem bardzo na bieżąco z harlequinami wlaśnie. I tam najczęściej
      to się jednak okazuje, że ten co niby nie możesz z nim być to jednak
      po jakimś czasie okazuje się, że możesz.
      A jak jednak na bank nie możesz to faktycznie znajduje się inny,
      widzisz tęczę jak się z nim kochasz i w ogóle okazuje się, że to
      jest TEN a nie tamten;))
      Będzie gut!
      • rose-ana Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:27
        anna_heche napisała:

        > Jestem bardzo na bieżąco z harlequinami wlaśnie. I tam najczęściej
        > to się jednak okazuje, że ten co niby nie możesz z nim być to jednak
        > po jakimś czasie okazuje się, że możesz.

        Tego mi proszę nie pisać bo po jakimś czasie to jest nie wiadomo kiedy, a może
        wcale, a ja sie zacznę nakręcać.

        > A jak jednak na bank nie możesz to faktycznie znajduje się inny,
        > widzisz tęczę jak się z nim kochasz i w ogóle okazuje się, że to
        > jest TEN a nie tamten;))

        A tutaj dużo lepiej. Dzięki.:)
    • milleniusz Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:23
      > później okaże się, że właśnie, że nie bo nie jeden facet jest
      > na świecie i nie ma co w otchłań sie rzucać?

      Prawda. Tylko, że życie nie jest takie łaskawe i później pewnie będzie naraz
      takich dwóch odpowiednich, no i wybierzesz nie tego dobrego, tylko tego złego,
      no ale po to wymyślono rozwody, żeby ludzie się żenili. Przyroda tylko nie
      przewidziała tych wszystkich gumek i pigułek i z tego całego zamieszania będzie
      parę postów na forum, trochę łez, dwie rozprawy sądowe i może romans z
      prawnikiem. A gromadki dzieci nie będzie.

      Dlatego wykupią nas Chińczycy. Jak tak patrzę w lustro to sam jakiś skośny się
      już robię.
      • rose-ana Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:26
        Ło jeny, aż tyle możliwości jest? Podbudowałeś mnie.:)
        • milleniusz Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:29
          rose-ana napisała:

          > Ło jeny, aż tyle możliwości jest? Podbudowałeś mnie.:)

          Zawsze do usług. :] Jest ponad miliard Chińczyków. Co prawda część z nich to
          Chinki, ale nic nie szkodzi. :)
          • shine69 Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:53
            bo chłopiec-Chińczyk i dziewczynka-Japończyk, to się niczym nie różnią. No,
            chyba że pćom.
    • baba_krk Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:29
      widzę, że na tym samym wózku jedziemy ;))
      • rose-ana Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:36
        Mam nadzieję, że przynajmniej nie o tego samego faceta chodzi.:)
        • baba_krk Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:38
          mój raczej by taki obrotny nie był :PPP
          • rose-ana Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:40
            Mój też. Ale to w sumie podejrzane.:)
            • baba_krk Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 28.08.08, 20:51
              jakie podejrzane? myślisz, ze Ty jedna na świecie jesteś zakochana
              na śmierć i życie w niesprzyjających okolicznościach przyrody? :PPPP
              • rose-ana Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 30.08.08, 11:19
                Podejrzane bo skoro Ty uważasz, że Twój nieobrotny, ja uważam, że mój również,
                to znaczy, że coś może być na rzeczy.:)

                Wiem, że pewnie nie ja jedna, chociaż w takich sytuacjach wydaje Ci się, że
                tylko Ciebie to spotyka, a cała reszta świata ma szczęśliwe i poukładane życie
                uczuciowe.
    • liisa.valo Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 31.08.08, 11:50
      Z jednej strony tak.
      A z drugiej ja naiwnie wierzę, że jeśli nam na kimś/na czymś zależy w życiu, to
      trzeba zrobić wszystko, żeby to zdobyć.
      (zrobić wszystko to nie znaczy "na siłę". Bo - wierzę też - że jeśli na kimś Ci
      zależy, puść go wolno. Jeśli wróci - jest twój, jeśli nie - nigdy nie był. Też
      Harlequinem pojechałam :)
      • rose-ana Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 31.08.08, 19:08
        Hmm, jak dla mnie "zrobić wszystko" i "nie na siłę" sie wyklucza. Jak wszystko
        to wszystko - bez ograniczeń, bez zastanawiania się, nawet prosto w ogień.

        Ale to chyba prawda:
        > jeśli na kimś Ci zależy, puść go wolno. Jeśli wróci - jest twój,
        > jeśli nie - nigdy nie był

        Tylko prawdzie czasami ciężko spojrzeć w oczy.:)
    • rose-ana Re: Pojadę harlekinem i sie wyżalę 01.09.08, 18:35
      Wszystkim pocieszającym dziękuje - już mi lepiej.:)
Pełna wersja